lucia Posted July 16, 2013 Posted July 16, 2013 Od wczoraj pod moją posesją przebywa skrajnie wychudzony psiak (wyrosniety szczeniak).Historia lubi się powtarzac,poniewaz rok temu w tych samych okolicznosciach pojawiła sie sunia mix owczarka Saba. Nie mam pomysłu jak pomóc temu psiakowi.Jedynie co mogę dla niego zrobic to dac mu jedzenie.Czarno to widze bo przebiega dośc ruchliwa droga.Na pewno ktos go wywiózl do pobliskiego lasu a ja mam to ,,szczęscie",że wiekszosc tych porzuconych trafia do nas. Quote
lucia Posted July 16, 2013 Author Posted July 16, 2013 Byłam w Urzedzie Gminy.Dowiedzialam sie,ze i owszem mają umowe ze schroniskiem,ale limit finansowy wyczerpany .Poradzono mi żeby nie dokarmiac takich psów to sobie po prostu pójdą dalej(o ile będą wstanie).Nie wytrzymałam i powieziałam co o tym sadzę.Spłynęło jak woda po kaczce.Cioteczki prosze pomózcie mi w ogłoszeniach dla tej bidy bo on tu zginie.Rozmawialam tez z Panią z toz Radomsko,(wspaniały człowiek) może uda sie znalesc dom tymczasowy.Czekam na telefon.Własnie gotuję Miskowi bo tak go nazwalismy ryz z kurczakiem bo on dosłownie chwieje sie na łapach.Przeraza mnie tez jego zdarty nosek bo pewnie uszkodził go sobie przy szukaniu pozywienia. Quote
lucia Posted July 18, 2013 Author Posted July 18, 2013 Dzięki Pani Prezes TOZ Andzelice Chodorek zawiozłam wczoraj Misia do domku tymczasowego w Radomsku.Pani ,która udzieliła schronienia Misiowi żyje delikatnie mówiąc bardzo skromnie. .Utrzymuje sie bowiem tylko z zasiłku ,który wynosi 300zł ale widac było że kocha zwierzeta.Prosiła by szukac domku dla Misia poniewaz nie poradzi sobie z utrzymaniem pieska.Pani Andzelika odrobaczyła Misia oraz został zabezpieczony przed pchełkami i kleszczami.Przy okazji zaliczylismy tez weterynarza.Poniewaz Misiek ma wyłysienia padło podejrzenie nuzycy.Mnie natomiast wydaje sie że to tylko otarcia(może został wyrzucony z samochodu,bądz się nad nim znecano.W trakcie podrózy olkazało się że Misiu całkiem nieżle chodzi na smyczy.Natomiast zle znosi jazdę samochodem(wymiotuje).Pani z domku tymczasowego zaczęła wołac na niego Kubuś .Ten pies pomimo że był u mnie tylko trzy dni zdązył się przyzwyczaic do mnie.On wczoraj jak go zostawiałam skoczył łapkami i się przytulił:-(:-(:-(.Jeszcze raz prosze o pomoc w szukaniu domku dla kubusia.Pozdrawiam Quote
lucia Posted July 22, 2013 Author Posted July 22, 2013 :-(Niestety Pani kazała kategorycznie zabrac psa,poniewaz nie zgadza się z jej kotem.Dzisiaj jak pojechałam zawieśc karmę dla niego oznajmiła mi że mam go zabrac dzisiaj.Nie mamy dla niego nigdzie miejsca więc muszę go zostawic w miescie na ulicy.:shake: Quote
iva.05 Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 nie na ulicy!!!!!!!!! zawiez go na Gdańską 81 do kliniki tam jest fundacja Niechciane i zapomniane , na pewno pomogą Quote
lucia Posted July 22, 2013 Author Posted July 22, 2013 [quote name='iva.05']nie na ulicy!!!!!!!!! zawiez go na Gdańską 81 do kliniki tam jest fundacja Niechciane i zapomniane , na pewno pomogą[/QUOTE] iva o5 pies przebywa w Radomsku tj.woj.łódzkie.Jestem załamana decyzja tej kobiety iw takiej desperacji nie pozostaje mi nic innego .Ten psiak jest naprawde super,nie niszczy w domu i ponoc tez zachowuje czystość. Quote
MALWA Posted March 7, 2014 Posted March 7, 2014 Weszłam tu przypadkowo...........co dzieje się z psem, gdzie teraz on się znajduje? Quote
MALWA Posted March 9, 2014 Posted March 9, 2014 Sprawdzałam profil załozycielki watku, i widzę, ze bywa na dogo, to moze jednak wypowie się na temat psa............... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.