Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cholera, nie straszcie mnie :roll: No nic, będziemy kontrolować jak się często da... możesz mi podać dane dziewczyn, które były u tych ludzi? Poproszę ję o spraedzenie za kilka dni, co i jak....:cool1:

  • Replies 299
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja Szipa im nie dałam i bardzo się z tego cieszę - za dużo bym myślała o tym, jak mu tam jest...
Tak jak napisała Bianka1 - i Szip, i Wiórek byli na Allegro, z wyglądu całkiem podobni, obaj po przejściach. Państwu bardzo spieszyło się, aby psa zabrać. Może nie chcieli, abym dowiedziała się o Wiórku? Bo bez pytania podczas kontroli przedadopcyjnej NIC o nim nie wspomnieli. Dopiero, gdy Franca81 zapytała o niego, stali się bardzo rozmowni itd...
No i porównywałam to, co pisali mnie, a to co pisali Biance... Często były to sprzeczne informacje.

Ważne, żebyście często sprawdzali dom - niekoniecznie w zapowiedzianych wizytach.

Posted

Karusia jest tez w tym typie.Oni widocznie lubią takie psiaki ,jak ja zresztą.Mam nadzieję,że tym razem dopilnują psa.Bo jak nie ,to :mad: :angryy:

Posted

ulvhedinn napisał(a):
No lepiej dla nich żeby dopilnowali... Organizuję wizytę poadopcyjną znienacka, a sama też swoją drogą pojadę za jakiś czas...



zneinacka czyli nic się nie da ukryć :)

Posted

Ja do nich w sprawie Wiórka dzwoniłam kilka razy . Zawsze mi mówili , że wszystko bardzo dobrze , że już się przyzwyczaił , że biega sobie po posesji i prawie nie kaszle . Kiedy wysłałam maila z prośbą o nowe zdjęcia , pani odpisała , że właśnie dzień wcześniej zaginą .

Posted

mimo,że mam bardzo mieszane odczucia w sprawie Wiórka,to chcę wierzyć,że z Karusią wszystko będzie OK . Ale kontrolowac trzeba :cool3:

Posted

Dzisiaj była kontrola "znienacka" :diabloti: -Gosiaczek20

I cytuję: "...byłam na wizycie i z Karusią, vel Werą wszystko ok, widać, że jest zadowolona, leżała właśnie w ogródku przed domem i odwiedziła ją koleżanka malutka sunia od sąsiadów i wygrzsewały się razem na słoneczku. Pani mówiła, żebyśmy wpadali częściej; ogólnie warunki dobre płot szczelny furtka zamknięta na klucz. A malutka pierwsze co, poszła przywitać się z moim kolegą, dopiero przyszła do mnie, chyba woli mężczyzn i jakby co to mogę jeszcze kiedyś podskoczyć"

Ufffff.... :multi:

Posted

Z tego co zauważyłam to ktoś mógł nie nie zamknąc na klucz tej furtki mi tez sie ona nie podobala ale powiedziala im ze by pilnowali tej furtki dzis byla zamknieta ( mam nadzieje ze jest tak caly czas ) . Ogolnie bylo wszystko ok i wybiore sie tam jeszcze za okolo miesiac bo jak to sie mowi strzezonego Pan Bóg strzeże a że mam tylko 10 minut drogi to moge pojechac. Myślę że dobrze byłoby zrobić tak że np jednego miesiaca wizyta zapowiedziana a drugiego niezapowiedziana i zawsze w innym dniu miesiaca .

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Karusia dziś rano odeszła za TM :placz:

Miała nowotwór. Niestety już się porobiły przerzuty, a od kilku dni już nie jadła, nie wstawała. Dziś weterynarz wspólnie z Państwem postanowili oszczędzić jej cierpienia:-(

Kolejny psiak, dla którego szczęście przyszło na krótko:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...