brazowa1 Posted August 25, 2009 Author Posted August 25, 2009 cóż....w sumie nic nowego ciekawego tez nie moge o nim napisac .... Quote
ketunia Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Czy Czesiu ma aktualne Allegro? Mogę zasponsorować Quote
brazowa1 Posted September 1, 2009 Author Posted September 1, 2009 Gosia-niezmienna optymistka:) Quote
gonia66 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 [quote name='brazowa1']O Nie!!!!!!!!!!!!!wyciagajmy go do hoteliku...ma juz 13 lat...:-(:-(:-(JAk zobaczylam ta fotke...Moriaw Elblagu ma miesce "domkowe" dla jednego malego pieska...zarezerwowalam je- bo znam warunki...na razie jednak zajelam się innymi sprawami i mmyslalam ze jak tate doprowadze do konca- zaczne sie rozgladac za pieskiem do Morii...to blisko...a 300 zł miesiecznie moze udaloby sie nam znalleźc...tu na watku tyle znanych- dobrych cioteczek...przeciez nie zawioda....co o tym myslicie cioteczki????:loveu: BARDZO TĘSKNIĘ...2 TYGODNIE A JAKBY WIECZNOŚC BEZ CIEBIE CIAPUNIU...:-(:-(... Quote
brazowa1 Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Goniu,jestem na nie.Zycze z całego serca domu temu psu,ale nie płatnej opieki,ktora skonczy sie wraz z pieniędzmi.Jako osoba ogłaszajaca psa,bylabym odpowiedzialna za jego finansowanie,a takiego obciążenia na siebie nie wezme.I opłacać ta opieke musiałybyśmy do końca zycia psa,bo szanse na adopcje sa nikłe. Quote
gonia66 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 [quote name='brazowa1']Goniu,jestem na nie.Zycze z całego serca domu temu psu,ale nie płatnej opieki,ktora skonczy sie wraz z pieniędzmi.Jako osoba ogłaszajaca psa,bylabym odpowiedzialna za jego finansowanie,a takiego obciążenia na siebie nie wezme.I opłacać ta opieke musiałybyśmy do końca zycia psa,bo szanse na adopcje sa nikłe. CZyli...skoro tak, wyglada na to, ze do konca zycia bedzie juz w schronisku???To nie jest tak jak piszesz, ze na jedna osobe spada finansowanie. Od grudnia juz udalo mi sie umiescic kilka psow(kilkanascie) wiele z nich znalazlo domki(wiele wieksza szansa)..a te ktore wciaz sa- oplacamy- i eszcze sie nie zdazylo, zeby zabraklo na jakimkolwiek watku pieniazkow- wrecz przeciwnie...ostanio Kubus poszedl do domku- zostalo po nim 300 zł w spadku...Kajtus odszedl za TM..zostalo prawie 400 zł....te pieniazki sa juz rozdysponowane...ale nigdy nie bylo nawet przez moment brane pod uwage ze kasa sie skonczy...jesli ktoras cioteczka kotra deklarowala musi sie z deklaracji wycofac- pisze...zwykle mamy deklaracji wiecej(z zapasem) ale jesli nie- to wtedy pisze sie i szuka brakujacej kwoty...dla mnie to jest straszne- ze taka kawestia jak pieniadze jest przeszkoda....ale oczywiscie ja nie bede sie upierala...zaraz pies do Morii się "sam znajdzie"...tylko pomyslalam ze te Czesi..to naprawde juz stamtad nie wyjdzie..i chcialam mu pomoc doczekac lepszej emeryturki....:-(Wobec takiego zdecydowanego sprzeciwu niestety jestem ezsilna..sama nic nie zrobie.... BARDZO TĘSKNIĘ...2 TYGODNIE A JAKBY WIECZNOŚC BEZ CIEBIE CIAPUNIU...:-(:-(... Quote
brazowa1 Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Goniu,bardzo doceniam Twoja pomoc psom.Ale nie moge w tym momencie wziac na siebie obciążenia w postaci dbania ,zabiegania o opłaty,czy ewentualnego ,samodzielnego opłacania opieki.Osoba umieszczajaca psa,staje sie za niego prawnie i w każdej innej formie odpowiedzialna.A ja na drugiego psa nie moge sobie pozwolić. Quote
gonia66 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 [quote name='brazowa1']Goniu,bardzo doceniam Twoja pomoc psom.Ale nie moge w tym momencie wziac na siebie obciążenia w postaci dbania ,zabiegania o opłaty,czy ewentualnego ,samodzielnego opłacania opieki.Osoba umieszczajaca psa,staje sie za niego prawnie i w każdej innej formie odpowiedzialna.A ja na drugiego psa nie moge sobie pozwolić. JA mam pod opieka wirtualna 4-w zasadzie 5 psow..prowadze im ksiegowosc...moge wziac CZestera, jesli to prolem..a papiery adopcyjne podpisuje na siebie przeciez Moria...:cool3: BARDZO TĘSKNIĘ...2 TYGODNIE A JAKBY WIECZNOŚC BEZ CIEBIE CIAPUNIU...:-(:-(... Quote
brazowa1 Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 nie jestem przekonana,czy to jest dobry pomysł.Psów w schronisku jest 67,jest miejsce.Teraz jest z jednym psem,z iloma psami bylby u Morii? Boje sie o niego,o emocje,jakie spowoduja zmiany. Goniu,jest piesek,staruszek świezo przyniesiony do schronu.On potrzebuje pomocy bardziej,bo jest w szoku.I pewnie nie zdązy sie do schronu przyzwyczaić. Quote
gonia66 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 [quote name='brazowa1']nie jestem przekonana,czy to jest dobry pomysł.Psów w schronisku jest 67,jest miejsce.Teraz jest z jednym psem,z iloma psami bylby u Morii? Boje sie o niego,o emocje,jakie spowoduja zmiany. Goniu,jest piesek,staruszek świezo przyniesiony do schronu.On potrzebuje pomocy bardziej,bo jest w szoku.I pewnie nie zdązy sie do schronu przyzwyczaić.MA watek???Zeby zaczac cos robic musi chyba miec watek-swoich przyjaciol.. trzeba zaprosic cioteczki, prosic o deklaracje stale...duzy jest ten piesiek??? Jesli chodzi o CHestera..to ne wiedzialm ze to taki malutki schron u Was...u Morii mieszkalby w domku...Ona prowadzi hotelik- duze psy ma w boksach(cvhyba ze 4 albo 5)nawet dokladnie sie nie orientuje.. Mozesz napisac cos wiecej o tym strauszku>>>??? BARDZO TĘSKNIĘ...2 TYGODNIE A JAKBY WIECZNOŚC BEZ CIEBIE CIAPUNIU...:-(:-(... Quote
brazowa1 Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Kiedys bylo psow 160-180,to przed era internetu.Potem ogloszenia,ogloszenia i pieskow po 3 latach jest 67,a bywalo juz 65.To zasługa Akuchy,ktora niestrudzenie walczy o każdego pieska i ba! nawet dogadała sie z kierownictwem schroniska,dostajac od nich błogosławieństwo na ogłoszenia :) Przed Akuszka,nie udalo sie to nikomu. .Tylko średnia wieku wśród psow w schronie to 10 lat. :( Tamtemu psu założe watek jutro i porobie fotki-jest bardzo przerazony,bardzo.W najgorszej sytaucji sa te "świeże",stare psy.Bo te,ktore zestarzały sie w schronie,,one juz jakos poukładały sobie swiat. ile psów mieszka u Morii w domu? Quote
gonia66 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 [quote name='brazowa1']Kiedys bylo psow 160-180,to przed era internetu.Potem ogloszenia,ogloszenia i pieskow po 3 latach jest 67,a bywalo juz 65.To zasługa Akuchy,ktora niestrudzenie walczy o każdego pieska i ba! nawet dogadała sie z kierownictwem schroniska,dostajac od nich błogosławieństwo na ogłoszenia :) Przed Akuszka,nie udalo sie to nikomu. .Tylko średnia wieku wśród psow w schronie to 10 lat. :( Tamtemu psu założe watek jutro i porobie fotki-jest bardzo przerazony,bardzo.W najgorszej sytaucji sa te "świeże",stare psy.Bo te,ktore zestarzały sie w schronie,,one juz jakos poukładały sobie swiat. ile psów mieszka u Morii w domu? Taki schron to juz prawie jak większy hotelik...:roll:No i jeszcze jak sa wolontariusze w schronie to juz naprawde jest pięknie:roll:Nie wiem czy sa jeszcze takie schrony... JAk bedzie watek tej starowinki- daj znac prosze..nie wiem ile u Morii jest pieskow w domku...no ale na pewno nie dużo.NA dniaach ma jechac do Niej CZaruś- slepaczek- na miejsce Kajetanka, tez slepaczka, ktory odszedl za TM..i udalo mu się na ostatnie miesiace zycia zazna szczesliwosci, swojego koszyczka i kącika..oraz cieplej dloni czlowieka...umieszczajac go tam zdawalysmy sobie wszystkie sprawe, ze moze to byc dozywotni DT...ale zadna nie myslala, ze tak ktorki(niecale 3 miesiace nacieszyl sie- odszedl na serduszko:-(:-()...w Jego miejsce jedzie kolejny slepaczek- mlodziutki i w jego przypadku mamy nadzieje na domek..otrzymal spadek dosc pokaźny po Kejtanku no i mamy juz spora czesc deklaracji oraz darmowy dowoz(ok 400 km)mOria jest wspaniala osobą u ktorej psy sa szczesliwe... No nic- czekam na watek staruszka..duzy jest??? BARDZO TĘSKNIĘ...2 TYGODNIE A JAKBY WIECZNOŚC BEZ CIEBIE CIAPUNIU...:-(:-(... Quote
brazowa1 Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 Goniu,zauwazyłaś,ze pieski,ktore bardzo dlugo siedziały w schronie i sa schorowanymi staruszkami,w chwili,gdy przechodza do lepszego miejsca,ale nowego,bardzo czesto właśnie w ciagu 3 miesiecy zabieraja sie na tamten świat? dotyczy to głównie psow,o bardzo długim stażu w klatce. Schronisko jest małe,dlatego nie mam parcia na hotelowanie psów. Quote
gonia66 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 brazowa1 napisał(a):Goniu,zauwazyłaś,ze pieski,ktore bardzo dlugo siedziały w schronie i sa schorowanymi staruszkami,w chwili,gdy przechodza do lepszego miejsca,ale nowego,bardzo czesto właśnie w ciagu 3 miesiecy zabieraja sie na tamten świat? dotyczy to głównie psow,o bardzo długim stażu w klatce. Schronisko jest małe,dlatego nie mam parcia na hotelowanie psów.Oj..nie nie...z ta teza sie nie zgodze abskolutnie:pKajetanek byl w schronisku bardzo ktorko- ktos go wyrzucil...mieszkal z kotami, nie mogl sie zaaklimatyzoacn w ogole- nie widzial- bylo mu dodatkowo ciezko..za to znam kilkanascie psow dziadziusiow umieszczonych w hotelikach, ktore odmlodnialy o kilka lat...zuziaM ma takie miejsce tylko dla staruszkow, Renata5- tam to dopiero opieka paliatywna-ale gdybys zobaczyla jak sie odradzaja to ja przezywam szok...jeszcze jeden hotelik sie otwoezyl niedawno tylko dla staruszkow...nie masz chyba racji w tej kwestii...pozaa tym wiesz..nawet gdyby- to zyc 5 lat w schronie- bez czlowieka, cieplej reki i sowjego kacika- a zyc 3 miesiace otoczony miloscia, czuloscia opieka...majacy swoj kcyk i kawlaek kacika tylko dla siebei a od czasu- do czasu nawet łóżeczko...to chyba sama wybralabys nawet dla siebie ta druga opcje...nie wierze, ze nie...oczywiscie nie wiem jak jest was w schronie- ale wie jedno- schron- to schron...Kajtus "zabrał się" w dwa dni doslownie- a do tego czasu zyl pelnia zycia...nauczyl sie nawet spacerowac bez smyczki na podworku przed domem i trafic na swoje poslanko w domku..przed odejsciem byl w łóżeczku z corką gospodyni...otoczony cieplem....nie mialby takich szans w schronisku- tego jestem pewna...moze nawet nikt by nie zauwazyl ze jest chory..znaleziono by go rano martwego...a ona zasnąl w s woim koszyczku glaskany..po prostu zasnąl...no chyba nie powiesz,ze to blo najszczesliwsze dla nego rozwiazanie(nie mowie o domku 100%- bo na taki nie mial szans na pewno...) Nie bede sie jednak upierala naprawde- bo faktycznie jest tak,ze jest mnostwo psow bardziej potzrebujacych, w przepelnionych schronach...tylko ja po prostu ie szukam psa- bo dla mnie wszystkie sa wazne jednakowo- i nie umialabym wyszuliwac i porownywac ktory bardziej powinien...zobaczylam Czesterka..akurat jego..dlatego zaproponowalam..ale skoro nie- to oczywiscie szanuje Twoja decyzje...do mrii pojedzie na pewno jakis pies...:roll: Quote
kaskadaffik Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Dziewczyny, to co napisałyście o Kajetanku, popłakałam się:-(ale Psinka rezczywiście w ostatnich chwilach poczuła co to miłość i odszedł napewno zadowolony...Nasz Antoś z Mielca jest u Renaty5 właśnie, jak go wiozłam i w schronie jeszcze piesek się poddawał i już chyba był jedna łapiną gdzie indziej, teraz spaceruje po łące i uśmiecha sie do zdjęć:loveu: Super jesteście że dałyście radę zejść do tylu psiaków, u nas jest 550 i chociaż 50 znajduje domy, to za chwile jest to samo:shake: Przez ogłoszenia tyle dałyście radę psów wyadoptować?u nas też się ogłasza, sa w hotelach, ale kropla w morzu, jakies może rady mogłabym prosić? Czesterka juz od dawna podglądam, ale faktycznie czy ta zmiana otoczenia wyjdzie mu na dobre..napewno dobrze zdecydujecie, a ty staruszku trzymaj się i bądź zdrowy:p Quote
brazowa1 Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 kaskadaffik,czy sa jakies rady-nie ma.Na ten sukces adopcyjny,przede wszystkim nałozyło sie to,ze schronisko w Sopocie juz samo w sobie było nieduże-czyli nic w porównaniu z schroniskami molochami na 500-600 psów.A dwa-bogaty rejon;ludzie chetnie adoptujacy kundelki,mimo,ze stać ich na drogie psy-tylko to już na nikim nie robi wrażenia,bo mieć rasowego psa może każdy.Schronisko w centrum położone,czyli kazdy sopocianian w ramach spaceru z rodziną ,moze wejść do schroniska-stąd kazdy wie,gdzie ono jest.Ludzie czytali o psach na necie,potem przychodzili je ogladac w schronie,znali ich imiona ,historie,nie byly już anonimowa masą psów. W tej sprzyjajacej atmosferze wystarczylo tylko pokazywac psy w mediach (oj,a ile było o to walki :shake:) -reszta poszła sama.No i 3 lata temu zaczeły pracowac w schronisku nowe,fajne,kochajace psy osoby.To tez miało kolosalne znaczenie. Quote
brazowa1 Posted September 12, 2009 Author Posted September 12, 2009 niestety,mam dla Was zła wiadomość-dzis dowiedziałam sie,ze Czester nie zyje.Umrał :( Quote
gonia66 Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 brazowa1 napisał(a):niestety,mam dla Was zła wiadomość-dzis dowiedziałam sie,ze Czester nie zyje.Umrał :( ZE co????????????????JAk to umarł/??Dlaczego??Kiedy..????:placz::placz::placz::placz::placz: Quote
brazowa1 Posted September 12, 2009 Author Posted September 12, 2009 w ciagu tygodnia,wczoraj lub przedwczoraj-już sie nie dopytywałam... od dawna miał chore serce,w koncu nie wytrzymało :( Quote
gonia66 Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 brazowa1 napisał(a):w ciagu tygodnia,wczoraj lub przedwczoraj-już sie nie dopytywałam... od dawna miał chore serce,w koncu nie wytrzymało :( Jezu...kolejne psie serduszko nie wytrzymało:placz::placz::placz:jak mialo wytrzymac, kiedy w nim tyle milości, ktorej nawet nie miało komu dac...:-(:-( To straszne...moze nawet nikt nie zauwazył...znależli Go martwego...:-(:-( CZesterku ..odpoczywaj..juz teraz jestes wolny za TM..moze kiedys spotkamy sie osobiscie...czy masz TY tam na kogo czekac???? Quote
brazowa1 Posted September 12, 2009 Author Posted September 12, 2009 Nie,nie ma.Jego pan porzucił go w klatce,5 lat temu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.