Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 922
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oktawia6 napisał(a):
Czesiu jest z iloma psami w boksie Brązowa? ma kołdrę czy jakiś duży koc by miał miękko?

z jednym,swoim kompanem nie od parady-Czartkiem ( sa razem na fotach).Spi w budynku,ma wyjscie na zewnetrzny boks.Beton,bo beton,ale wychodzi,gdy chce.Pracownicy nie załuja psom kołder,kocy,a gdy "szmaty" zaczynaja sie kończyc,to ludziska z okolic blyskawicznie reaguja na apel i przynosza nowe.To taki plus bycia schroniskiem miejskim,blisko ludzi.

Posted

brazowa1 napisał(a):

z jednym,swoim kompanem nie od parady-Czartkiem ( sa razem na fotach).Spi w budynku,ma wyjscie na zewnetrzny boks.Beton,bo beton,ale wychodzi,gdy chce.Pracownicy nie załuja psom kołder,kocy,a gdy "szmaty" zaczynaja sie kończyc,to ludziska z okolic blyskawicznie reaguja na apel i przynosza nowe.To taki plus bycia schroniskiem miejskim,blisko ludzi.
o
to dobre i to! że nie siedzą na betonie czy na terakocie gołej-bo od razu stawy i tak dalej-a tak chociaż ciepło pod pupką i miękko

Posted

brazowa1 napisał(a):

zreszta on o tej porze roku niechetnie wychodzi-wiekszosc dnia spedza w budynku

na pewno przesypia:-(jest seniorem potrzebuje dużo snu i odpoczynku.
seniorzy dużo śpią, jak małe dzieci.
a Czesiu zmęczony jeszcze wszystkim, czym? życiem:-(

Posted

nie,nie-to jemu nie grozi.Generalnie nie spotkalam sie z zdrowym psem,ktory zaglodziłby sie na smierc,nawet w stresie schroniskowym.Instynkt przetrwania nade wszystko.
Ponko,co to za pekin w Twoim awatarze?:crazyeye: w schronisku jest?????

Posted

[quote name='brazowa1']
nie,nie-to jemu nie grozi.Generalnie nie spotkalam sie z zdrowym psem,ktory zaglodziłby sie na smierc,nawet w stresie schroniskowym.Instynkt przetrwania nade wszystko.
Ponko,co to za pekin w Twoim awatarze?:crazyeye: w schronisku jest?????
ja czytałam już o psach które ze stresy po stracie ukochanego właściciela zagłodziły się-depresja i potem śmierc:placz:

matka Pekinów już po odsieczy Brązowa:lol:-zabraszam jakby co na wątek Nuki-obok jest Pikuś
pisałam o nich na Twojej galerii nawet wcześniej-nie ma tego posta?:-o

Posted

Oktawia,tyle psiakow u nas,przez tyle lat...po zmarlych wlascicielach,porzuconych,oddanych jako staruszki,dramaty niezliczone,ale zaden zdrowy (w miare,bo trudno mowic o zdrowiu u wiekowego psa) sie nie zaglodzil i zaden nie odmowil jedzenia.Serducho moze siasc od stresu,ale jedza...no,ale jak w jakimś schronie sie takiego wrzuci miedzy psy i ma zawalczyc o miche,to faktycznie moze to wygladac na zaglodzenie sie na smierc.

Posted

ponka1 napisał(a):

Czester biedaku, towarzysz niedoli nie opuścił cię i wrócił z adopcji /szczęście, że tylko jednodniowej /:shake:

Ponka co za kwas znów widzę na dobranoc/dzień dobry?:-o

Posted

Przykro mi, Czartek co razem z Czesiem od lat siedzi miał swój dzień / tylko nie swoich ludzi/. Pomyśleli, że dorosły to wychowany : nie sika i idealnie ułożony będzie, tylko że przez lata w schronie " głupie " psisko zapomniało co to mieszkanie i dywany ! Boję się, że oba te psy są skazane na siebie do końca :placz:

Posted

nie wiem,jaki pies zadowoliłby te Pania....tzn wiem-taki na ktorego zakup wyda duzo pieniedzy.Podobno wtedy to i siki pachna.
Czartek byl tylko soba.Pobudzonym,nieszczęsnym psem.Nie chcial lezec na kanapie i miziac sie do ludzi.Nie wiedzial,co jest grane.Biegal i sikał.
Ale jak mówilam-Nie brac Czartka! to sie nie słuchali.

dzis dostalam sms od tej pani-jak on sie czuje i czy ona bardzo go skrzywdziła.Chcialam napisac,ze Czartek jest oczywiscie szczesliwy i radosny,ale stwierdzilam,ze nie kopie sie leżącego,wiec dyplomatycznie nie napisalam nic,dopoty żal mi nie przejdzie :(

Posted

brazowa1 napisał(a):

Ale jak mówilam-Nie brac Czartka! to sie nie słuchali.


naprawdę nie chcieli Cię posłuchac? tyle jest psów w potrzebie u Was-może jakaś sunia-może jakiś starszy pies-lub taki który będzie dopasowany do potrzeb tego pana-trochę to ujęłam:oops:

Posted

wiesz,dobrymi checiami pieklo brukowane.Umowilismy sie na POKAZANIE Czartka i innych psow.Mowilam,ze jego z nimi nie widze.Gdy przyjechalam-Czartek juz na smyczy,papiery wypełnione....Szkoda ludzi,szkoda psa.Na co to im było.

Posted

brazowa1 napisał(a):

wiesz,dobrymi checiami pieklo brukowane.Umowilismy sie na POKAZANIE Czartka i innych psow.Mowilam,ze jego z nimi nie widze.Gdy przyjechalam-Czartek juz na smyczy,papiery wypełnione....Szkoda ludzi,szkoda psa.Na co to im było.

czyli się pospieszyli-nie czekając na Ciebie i podjęcie wspólnie decyzji-masz rację szkoda:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...