oktawia6 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Czesiu jest z iloma psami w boksie Brązowa? ma kołdrę czy jakiś duży koc by miał miękko? Quote
brazowa1 Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 oktawia6 napisał(a):Czesiu jest z iloma psami w boksie Brązowa? ma kołdrę czy jakiś duży koc by miał miękko? z jednym,swoim kompanem nie od parady-Czartkiem ( sa razem na fotach).Spi w budynku,ma wyjscie na zewnetrzny boks.Beton,bo beton,ale wychodzi,gdy chce.Pracownicy nie załuja psom kołder,kocy,a gdy "szmaty" zaczynaja sie kończyc,to ludziska z okolic blyskawicznie reaguja na apel i przynosza nowe.To taki plus bycia schroniskiem miejskim,blisko ludzi. Quote
ponka1 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Czesterku pokazuj się o różnych porach ! Quote
oktawia6 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 brazowa1 napisał(a): z jednym,swoim kompanem nie od parady-Czartkiem ( sa razem na fotach).Spi w budynku,ma wyjscie na zewnetrzny boks.Beton,bo beton,ale wychodzi,gdy chce.Pracownicy nie załuja psom kołder,kocy,a gdy "szmaty" zaczynaja sie kończyc,to ludziska z okolic blyskawicznie reaguja na apel i przynosza nowe.To taki plus bycia schroniskiem miejskim,blisko ludzi.o to dobre i to! że nie siedzą na betonie czy na terakocie gołej-bo od razu stawy i tak dalej-a tak chociaż ciepło pod pupką i miękko Quote
brazowa1 Posted October 30, 2008 Author Posted October 30, 2008 zreszta on o tej porze roku niechetnie wychodzi-wiekszosc dnia spedza w budynku Quote
oktawia6 Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 brazowa1 napisał(a): zreszta on o tej porze roku niechetnie wychodzi-wiekszosc dnia spedza w budynku na pewno przesypia:-(jest seniorem potrzebuje dużo snu i odpoczynku. seniorzy dużo śpią, jak małe dzieci. a Czesiu zmęczony jeszcze wszystkim, czym? życiem:-( Quote
ponka1 Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Czesiu reaguje tylko w porze jedzenia / i to bez przesadnej łapczywości /, po prostu opróznia swoją michę, no i na spacerki - a te sa rzadkością. Quote
oktawia6 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 dobrze że je-bo gorzej by było jakby odmówił jedzenia-wtedy to kaplica:shake: Quote
brazowa1 Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 nie,nie-to jemu nie grozi.Generalnie nie spotkalam sie z zdrowym psem,ktory zaglodziłby sie na smierc,nawet w stresie schroniskowym.Instynkt przetrwania nade wszystko. Ponko,co to za pekin w Twoim awatarze?:crazyeye: w schronisku jest????? Quote
ponka1 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Brązowa zobacz na wątku Oktawii, nie umiem linka wkleić. To suczka pekina wyciągnięta ze schronu, jest w DT, na razie chora i do sterylki. Quote
ponka1 Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 No Czesiu, masz jeszcze miejsce w moim podpisie i w mojej pamięci ! Quote
oktawia6 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 [quote name='brazowa1'] nie,nie-to jemu nie grozi.Generalnie nie spotkalam sie z zdrowym psem,ktory zaglodziłby sie na smierc,nawet w stresie schroniskowym.Instynkt przetrwania nade wszystko. Ponko,co to za pekin w Twoim awatarze?:crazyeye: w schronisku jest????? ja czytałam już o psach które ze stresy po stracie ukochanego właściciela zagłodziły się-depresja i potem śmierc:placz: matka Pekinów już po odsieczy Brązowa:lol:-zabraszam jakby co na wątek Nuki-obok jest Pikuś pisałam o nich na Twojej galerii nawet wcześniej-nie ma tego posta?:-o Quote
brazowa1 Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Oktawia,tyle psiakow u nas,przez tyle lat...po zmarlych wlascicielach,porzuconych,oddanych jako staruszki,dramaty niezliczone,ale zaden zdrowy (w miare,bo trudno mowic o zdrowiu u wiekowego psa) sie nie zaglodzil i zaden nie odmowil jedzenia.Serducho moze siasc od stresu,ale jedza...no,ale jak w jakimś schronie sie takiego wrzuci miedzy psy i ma zawalczyc o miche,to faktycznie moze to wygladac na zaglodzenie sie na smierc. Quote
oktawia6 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 bo Ciebie widzą i od razu jedzenie im w głowie:evil_lol: Quote
brazowa1 Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 tak :evil_lol: bo boja sie,ze im zjem! Quote
oktawia6 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 brazowa1 napisał(a): tak :evil_lol: bo boja sie,ze im zjem! brakuje jeszcze by potem Milarca was wszystkich rozdzielała w boksie bo zrobi się bitwa!:evil_lol: Quote
ponka1 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Czester biedaku, towarzysz niedoli nie opuścił cię i wrócił z adopcji /szczęście, że tylko jednodniowej /:shake: Quote
oktawia6 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 ponka1 napisał(a): Czester biedaku, towarzysz niedoli nie opuścił cię i wrócił z adopcji /szczęście, że tylko jednodniowej /:shake: Ponka co za kwas znów widzę na dobranoc/dzień dobry?:-o Quote
ponka1 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Przykro mi, Czartek co razem z Czesiem od lat siedzi miał swój dzień / tylko nie swoich ludzi/. Pomyśleli, że dorosły to wychowany : nie sika i idealnie ułożony będzie, tylko że przez lata w schronie " głupie " psisko zapomniało co to mieszkanie i dywany ! Boję się, że oba te psy są skazane na siebie do końca :placz: Quote
brazowa1 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 nie wiem,jaki pies zadowoliłby te Pania....tzn wiem-taki na ktorego zakup wyda duzo pieniedzy.Podobno wtedy to i siki pachna. Czartek byl tylko soba.Pobudzonym,nieszczęsnym psem.Nie chcial lezec na kanapie i miziac sie do ludzi.Nie wiedzial,co jest grane.Biegal i sikał. Ale jak mówilam-Nie brac Czartka! to sie nie słuchali. dzis dostalam sms od tej pani-jak on sie czuje i czy ona bardzo go skrzywdziła.Chcialam napisac,ze Czartek jest oczywiscie szczesliwy i radosny,ale stwierdzilam,ze nie kopie sie leżącego,wiec dyplomatycznie nie napisalam nic,dopoty żal mi nie przejdzie :( Quote
oktawia6 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 brazowa1 napisał(a): Ale jak mówilam-Nie brac Czartka! to sie nie słuchali. naprawdę nie chcieli Cię posłuchac? tyle jest psów w potrzebie u Was-może jakaś sunia-może jakiś starszy pies-lub taki który będzie dopasowany do potrzeb tego pana-trochę to ujęłam:oops: Quote
brazowa1 Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 wiesz,dobrymi checiami pieklo brukowane.Umowilismy sie na POKAZANIE Czartka i innych psow.Mowilam,ze jego z nimi nie widze.Gdy przyjechalam-Czartek juz na smyczy,papiery wypełnione....Szkoda ludzi,szkoda psa.Na co to im było. Quote
oktawia6 Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 brazowa1 napisał(a): wiesz,dobrymi checiami pieklo brukowane.Umowilismy sie na POKAZANIE Czartka i innych psow.Mowilam,ze jego z nimi nie widze.Gdy przyjechalam-Czartek juz na smyczy,papiery wypełnione....Szkoda ludzi,szkoda psa.Na co to im było. czyli się pospieszyli-nie czekając na Ciebie i podjęcie wspólnie decyzji-masz rację szkoda:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.