Kluska4 Posted May 15, 2007 Author Posted May 15, 2007 Halo, Halo............. Emi już w domku? Bo z przyjemnością przeniosłabym wątek :p Quote
AgaiTheta Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Tak, Emi już u Michaliny :multi: dziękujemy Kasi, Asi i Czarkowi i Dharmie!!!!!!!! :loveu: Quote
Kluska4 Posted May 15, 2007 Author Posted May 15, 2007 SUPER :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: A więc przenosimy do galerii szczęśliwców :loveu: Quote
Dharma Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Michaline poznalam daaaaaawno temu. Najpierw rozmawialysmy o Zosi, ale jak Magda dowiedziala sie ze jest dla niej domek to powiedziala ze nie odda :evil_lol: Potem byla Cherry, ale panstwo z Opola czekali jeszcze dluzej na psiaka wiec Cherry pojechala do nich. Pozniej wspolnymi silami probowalismy wyciagnac biala ze schronu w wawie ale jej zdrowko pozostawia wiele do zyczenia wiec nie jest do adopcji jak na razie a w koncu Emi ... :)Jak tylko Emi sie pojawila dalam znac ciotkom ze chocby sie walilo i palilo sunia musi jechac do Michaliny :) I pojechala :) Bardzo milo bylo mi poznac Kasie :D A to juz od Michaliny: "co by tu dużo pisać - Emi to fantastyczny pies :) Kiedy narzeczony ją zobaczył to powdział " o jej jaka piękna.." - a nieco sceptycznie podchodził do tej rasy twierdząc, że boksery to śliniaki. Kilka minut póżniej wspólnie wykapali się w miejskiej fontannie - ku mojej rozpaczy :) Sunia pokochała mojego narzeczonego (z wzajemnością ) i praktycznie nie odstępuje go na krok. bradzo się stara żeby nie podpaść, chyłkiem przemyka po pokojach i kładzie się tak żeby wszyscy domownicy byli w zasięgu wzroku. Polubiła opalanie na balkonie i długie spacery. na spacerach szaleje i przynosi wszystkie butelki i patyki jakie się w okolicy znajdą: tylko czeka, żeby jej porzucać te "śmieci" i dać się wciągnąć do zabawy już bez smyczy biega i posłusznie wraca na komendę, w ogóle słucha się i jest bardzo grzeczna na obce psy nie reaguje agresją, specjalnie się nimi nie interesuje ale jak wieczorem ktoś się do mnie zbliźa to staje i obserwuje; tak samo w mieszkaniu - jak ktoś obcy chce wejśc to pies staje w drzwiach i koniec - nie okazuje agresji raczej ludzie się boją wejść :) dobrze, że wczoraj skróciłyśmy obrożę: strasznie się bała na początku i na sygnał przejeżdżającej karetki o mało się nie wymknęła. bała się bardzo autobusów i ludzi obok. Teraz też się boi - chyba tego, że ją zostawimy bo nie daje człowiekowi odejść na kilka minut. przy wchodzeniu do mieszkania musi być pierwsza, szybko biegnie na posłanie i udaje, że nie istnieje. Na ludzi pijanych czy zataczających się reaguje z niepokojem - jak mijamy takich to staje i jeży włos.... Jedyny minus jest taki, że nie rozumie zagrożenia ze strony samochodów - chyba nie jest nauczona żeby unikać z nimi kontaktu. No i oczy ma czerwone - w czwartek jedziemy do weterynarza, zobaczymy co powie." Pozniej beda zdjecia na adopcyjnej Quote
Kluska4 Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Dziękujemy za relację :lol: Super domek, że tak wytrwale czekał :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.