Martens Posted August 4, 2013 Posted August 4, 2013 Dobrze, że nie nazistką :evil_lol: bo i tak się interpretuje niechęć do rozmnażania psów bez papierów i sensu :evil_lol: Odpuść, świata nie zbawisz, matka się uparła i zrobi co jej sie podoba, szkoda nerwów i waszych relacji. Można tłumaczyć - ale ludziom otwartym na rozmowę. W innym przypadku nie warto. Zamiast walić głową mur ciągle w jednym miejscu bez efektu, w miejsce tego możesz zrobić coś fajnego dla psów. Quote
wezyru Posted August 4, 2013 Posted August 4, 2013 Jak to się mówi "na władzę nie poradzę"... daj mamie wolną rękę, zaoszczędzisz sobie nerwów Quote
sleepingbyday Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 teraz to pewnie tym bardziej rozmnoży, żeby pokazać, ze nie poddaj się terrorystom ;-). Quote
lucky123 Posted August 6, 2013 Author Posted August 6, 2013 Martens, obawiam się, że nazistką też jestem, bo kupuję mięso tylko od hodowców, których znam i "w gościach" nie jadam mięsa :eviltong: więc na to też krzywo patrzy :eviltong: W ogóle czy może się zdarzyć tak, że suczka w ciążę nie zajdzie nawet mimo usilnego krycia? Bo może po takim nieudanym razie by dała sobie siana... Pytam, bo o zapładnianiu psów nie wiem nic, zwłaszcza, że sama mam kastrata, a i kolejne psy będą kastrowane/sterylizowane, więc do czasu pomysłu mojej matki wiedza na ten temat była mi zbędna. Quote
Martens Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 Jak źle dobiorą termin krycia, to owszem, może nie zajść. Jak ma jakąś wadę anatomiczną układu płciowego to też mogą być nici z maluchów. Znając prawa Murphy'ego jednak takim domorosłym pseudo wszystko się uda, w przeciwieństwie przykładowo do hodowców, którzy za grubą kasę pojadą do super repa w innym kraju i będą inseminować po oznaczaniu progesteronu we krwi :evil_lol: Quote
lucky123 Posted August 6, 2013 Author Posted August 6, 2013 To w takim razie mam nadzieję, że źle dobiorą termin krycia... Ej, ale szczerze Wam powiem, że tego nie ogarniam - matka mówi o swoim psie "synuś", dba o niego, myje mu zęby (sama z siebie na to wpadła!), jest wycackany[SIZE=1] i w ogóle do porzygu tęczą,[/SIZE] a na moje tłumaczenie nawet jego psychicznego później cierpienia ("nie chcem, ale muszem"-> popęd) reaguje agresją... :niewiem::wallbash: Quote
Martens Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 Bo do niezdrowego rzygusia tęczusią na punkcie własnego pieska często w pakiecie występuje przekonanie, że piesek musi spełnić się jako rodzic :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.