Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='LILUtosi']gwiazda apetyt ma, zjadla polowe puszki z mieskiem, jakies 200g i nie wiem czy wiecej by nie zjadla.[/QUOTE]

U Marty też wcinała, chociaż po niej tego nie widać - nie wiem gdzie ona to mieści:)

  • Replies 336
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='pikola']Czy cos Babuni trzeba?[/QUOTE]

Jak pisała Lilu - domu babci trzeba, i to takiego już najlepiej na stałe. W ciągu miesiąca to już jej drugie dt:(
I oczywiście to co psiaki lubią najbardziej - jedzonka lub grosika na jedzonko:)

Posted

przyleciałam za zaproszeniem Lilu, dziękuję, piszę tak po niewczasie, bo jak dostałam zaproszenie, a później zobaczyłam tytuł i datę założenia wątku, to się przestaraszyłam bardzo i musiałam wszystko na spokojnie przeczytać;
to jak widać, w pierwszej kolejności tekst i ogłoszenia są niezbędne i tu zaraz wkleję link, gdzie wykupiłam 10 pakietów ogłoszeń i zaprosiłam wiele osób do skorzystania, a do tej pory nikt tego nie zrobił, no to może Miła będzie pierwsza??

http://www.dogomania.pl/forum/threads/244302-KONIEC-ogłoszenia-KONIEC-szybko-do-10-07-20-00
proszę tylko napiszcie, że to ode mnie;
po drugie jedzenie, może jakiś choć bazarek na puszki by zorganizować??

Posted

Kiepsko piszę teksty. Wszystko zostało już napisane. (jak zdążę bo mega burza zaraz zmiecie wszystkie łącza)
Mała jest lekko upośledzona, kręci się często w kółko, ale takie większe. Nie jak za ogonem tylko jak na karuzeli. Trzeba ją często ściągać z ogrodu bo drepcze bez umiaru, zarówno w słońcu jak i w deszczu. Reaguje strachem na dotyk (łapie ząbkami ale nie robi krzywdy) co może być wynikiem wcześniejszego nie łatwego życia lub też nadwrażliwości skóry, zakończeń nerwowych?
Ale co raz rzadziej panikuje przy dotyku. Siusiu i kupkę robi kiedy chce i gdzie chce. Choć mając ogród do dyspozycji tylko raz się zdarzyło w pokoju. Z innymi psami nie ma problemu, jak coś jej nie pasuje to odburknie.
Najlepsza sytuacja była wczoraj wieczorem. Siedzę sobie na górze i nagle słyszę jak mała szczeka, a że szczek ma taki trochę jakby jej się coś działo to rzuciłam wszystko i lecę na zabój po schodach na dół. I co widzę: Zizu hasky dostał wędzone żeberka a mała z niuchała i stała nad zizulcem i krzyczała do niego: oddaj mi, oddaj. Komicznie to wyglądało.

Podsumowując to taka mała kruszynka potrzebująca opieki i miłości. Jak zdąże przed wyłączeniem neta to wrzucę jeszcze parę fot.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...