Alla Chrzanowska Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 Jakby troszkę lepiej. Prosimy o kciuki!!! Quote
Maryna Posted October 25, 2013 Posted October 25, 2013 Alla Chrzanowska napisał(a):Jakby troszkę lepiej. Prosimy o kciuki!!! Nieustannie i z całej siły Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 25, 2013 Posted October 25, 2013 Alla Chrzanowska napisał(a):Jakby troszkę lepiej. Prosimy o kciuki!!! Może moje prośby zostaną wysłuchane :modla: :modla::modla:. Walcz księciu, walcz, a kciuki trzymam mocno cały czas :thumbs:. Quote
tu_ania_tu Posted October 26, 2013 Posted October 26, 2013 mam wieści od nary U nas w porządku. Było już bardzo dobrze, Naria jakby przyzwyczaiła się że zostaje sama, ale potem jak na złość się rozchorowałam i przez kilka dni nie ruszałam się z domu. Efekt był do przewidzenia... Aczkolwiek jest nadzieja, bo dzisiaj nawet się specjalnie nie ucieszyła z mojego powrotu i absolutnie nic nie narozrabiała - fakt, że była sama 3 godziny, ale to i tak sukces. Nauczyła się otwierać chlebak, więc zastanawiamy się czy można zainstalować do niego kłódkę. ;P No i jak nas nie ma to śpi na parapecie w przedpokoju - jak się tam mieści nie mam pojęcia, ale na własne oczy widziałam jak z niego zeskakiwała kiedy wracałam. Na szkoleniu jest psem specjalnej troski - tzn. wszystkie psy mają robić jedno, tylko Naria co innego. Pani zawsze tłumaczy na czym co mają robić właściciele i psy, a potem dodaje co ma robić Naria! Jest strasznie uparta i zwyczajnie nie chce się jej wykonywać ćwiczeń, bardzo ciężko z nią pracować. Ma dziewczyna charakterek i tyle. i fotkę też mam Quote
Maryna Posted October 26, 2013 Posted October 26, 2013 Może zachęta/nagroda/do pracy niewystarczająca;-) Quote
Nette Posted October 26, 2013 Posted October 26, 2013 Maryna napisał(a):Może zachęta/nagroda/do pracy niewystarczająca;-) O tym samym pomyślałam. Większość szkoleniowców ma problem z motywowaniem molosów. Quote
Alla Chrzanowska Posted October 26, 2013 Author Posted October 26, 2013 Cudna dziewczynka:) A właściciele jeszcze cudniejsi! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 26, 2013 Posted October 26, 2013 Nara piękna :lol:. A jak się dzisiaj czuje Aragon ? Quote
tu_ania_tu Posted October 27, 2013 Posted October 27, 2013 Aragon ma cały czas stan podgorączkowy, dzisiaj w moczu pojawiła się krew, która jak dobrze zrozumiałam, może być efektem rozpadu mięśni. Potrafi czasem zjeść miskę i zwymiotować Karmiony z ręki z góry w małych porcjach nie wymiotuje. Agata pojedzie z nim na badania krwi i moczu. Podejrzewa pewną chorobę - miastenia gravis Generalnie Aragonowi powróciły siły, sam sobie chodzi, gdy ma ochotę, apetyt też ma. Mieszka z Agatą i ma w sumie teraz lepiej niż rezydenci. Agacie i Pawłowi należy się ogromne serducho w podziękowaniu Quote
Alla Chrzanowska Posted October 31, 2013 Author Posted October 31, 2013 Wieści od Aragona U Aragona bardzo dobrze, właściwie wszystko wróciło do normy, nie ma tyle sił co wcześniej ale poza tym czuje się świetnie, ma humor, łazi po domu, chętnie chodzi na dwór, chwilę się pobawi piłeczką, rządzi kotami, ma apetyt. Szczerze mówiąc nadal nie wiem co to było, na pewno był zator, stąd porażenie łapki, która powoli się rehabilituje, moja teoria o mastenii chyba legła w gruzach, chociaż nie mówmy hop... ksztusił się i wymiotował zaraz po posiłku (nie zawsze), dlatego sądziłam, że to miastenia (w połączeniu z porażeniem łapy) ale to minęło, już je normalnie, chociaż boję się bo wczoraj odstawiłam większość leków i coś mi znowu dzisiaj 2 razy zakaszlał. Aragon miał niewydolną wątrobę, dostał pakiet leków, teraz mocz jest już czysty, kał ma normalny kolor, oczywiście wątrobę wspomagamy nadal. Na teraz jest super, wyratowaliśmy go, na jak długo nie wiem, zobaczymy co będzie się działo dalej, jestem dobrej myśli. Chyba po prostu starość go dopadła. Quote
Magolek Posted November 1, 2013 Posted November 1, 2013 To dobre wieści, trzeba się cieszyć tym co jest teraz. Kciuki cały czas zaciśnięte. Trzymaj się chłopaku.:loveu: Quote
_Dunaj_ Posted November 1, 2013 Posted November 1, 2013 Kopiuję wieści o Aragonie z molosów [FONT=arial][FONT=verdana]nowe wieści o Aragonie są takie, że niszczy zostawiony sam w domu, dzisiaj pierwszy raz został nie w hotelu a w domu, na 2 godziny, jak byliśmy na grobach i niestety pogryzł drewniane barierki oddzielające schody, nasikał na środku pokoju, zastanawiam się czy coś znowu jest nie tak czy to było złośliwe. Poza tym takie tam pirdoły, powylewał resztki kawy, mleko, zjadł ciasto, zacharkał stoły, półki i parapet, porozwlekał swoje posłanie i koce po całym mieszkaniu, wylał wodę. ale nam się za te barierki od TZta dostało. Niestety pokasłuje, poza tym humor mu dopisuje. [/FONT] [/FONT] Quote
Alla Chrzanowska Posted November 12, 2013 Author Posted November 12, 2013 Zaglądam do Aragona po powrocie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.