Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 444
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alla Chrzanowska napisał(a):
Dzwoniłam dziś do Grety w sprawie Borysa i pytałam przy okazji o Kalinę. Greta mówi, że jest przesłodka, tylko... ciągle wpycha się na ręce:)
:) :) :)Ja rozmawiałam króciutko - Kuna jest cała podrapana od tej Kaliniej miłości :) Ja też w niedziele przywiozłam kilka szram jak po spotkaniu z tygrysem. Myślę jednak, że jak się psina oswoi, to jej to podekscytowanie trochę przejdzie. Dzisiaj Kalina miała mieć szczepienie i podany chip identyfikacyjny.

Posted

Nette napisał(a):
:) :) :)Ja rozmawiałam króciutko - Kuna jest cała podrapana od tej Kaliniej miłości :) Ja też w niedziele przywiozłam kilka szram jak po spotkaniu z tygrysem. Myślę jednak, że jak się psina oswoi, to jej to podekscytowanie trochę przejdzie. Dzisiaj Kalina miała mieć szczepienie i podany chip identyfikacyjny.


Melduję, że już zaszczepiona i zachipowana. Ponieważ wetka miała u mnie dzisiaj sporo pracy - fakturki wypisze mi jutro, także nawet nie wiem dokładnie jaka wyszła kwota. Kalinka nawet nie pisnęła, ale bardzo się kręciła ;) Wetkę przywitała całusami :)

Posted

Kuna napisał(a):
Melduję, że już zaszczepiona i zachipowana. Ponieważ wetka miała u mnie dzisiaj sporo pracy - fakturki wypisze mi jutro, także nawet nie wiem dokładnie jaka wyszła kwota. Kalinka nawet nie pisnęła, ale bardzo się kręciła ;) Wetkę przywitała całusami :)

Dziękuję, Kuno, że znalazłaś chwilę, żeby napisać :)
A więc Kalina wkroczyła w świat psów cywilizowanych, które mają szczepienia oraz chip :) Bardzo, bardzo się cieszę! Kwotę podaj proszę Alli, naszej Skarbniczce, a ona wypłaci Ci z sumy, którą uskładaliśmy dzięki Dobrym Ludziom :)
Wspaniale, że Kalina jest taka przyjazna dla ludzi (pomimo wszystko...).

Posted

Kalinka się uczy dobrych manier, dzisiaj na spacerze wskoczyła na mnie tylko 20 razy :D i już prawie potrafi siadac na komendę. Jest psem, który ma niesamowite pokłady zaufania do człowieka. Nie wiem czy Alla i Nette zauważyły jak sa rozłożone psy Jacka... w każdym razie dzisiaj bez oporów i w zasadzie strachu przeszłysmy między nimi :)

Posted

Kuna napisał(a):
Kalinka się uczy dobrych manier, dzisiaj na spacerze wskoczyła na mnie tylko 20 razy :D i już prawie potrafi siadac na komendę. Jest psem, który ma niesamowite pokłady zaufania do człowieka. Nie wiem czy Alla i Nette zauważyły jak sa rozłożone psy Jacka... w każdym razie dzisiaj bez oporów i w zasadzie strachu przeszłysmy między nimi :)

Wspaniałe wieści :multi:
Tak mi się wydawało, że Kalina to bardzo otwarta suczka, która nowe umiejętności będzie chłonąć jak gąbka. Wystarczy jej pokazać, czego się od niej oczekuje :) Skoro przeszła obok psów Jacka, to chyba zaczyna się powoli przyzwyczajać do tego, że jest wokół dużo zwierzaków i one czasem szczekają :) To niesamowite, że tak szybko się adaptuje! Jednak psu to najbardziej potrzebny jest człowiek i poczucie bezpieczeństwa, a nie niczym nieskrępowana wolność, jak uważa np. moja matka, bolejąc nad naszymi psami uwięzionymi w bloku ;)

Posted

Alla Chrzanowska napisał(a):
Cieszę się z dobrych wieści do Kalinki:)
Serdecznie dziękujemy Dreag - wpłynęło 40,00 zł, stała za lipiec i sierpień:multi:

Dreag, dziękuje serdecznie :)

Posted

piove napisał(a):
Czy u Kuny jest sunia , jesli tak , to potrzebuje namiarów , chce sprawdzić ,czy suczka reaguje na imię , ktora prawdopodobnie jest jej

Tak, suczka jest u Kuny. Czy możesz napisać coś więcej? Czy znalazł się właściciel?

Posted

W porządku, może napisz do Kuny priv z tym imieniem, niech sprawdzi. Ale czarno to widzę, bo sunia reaguje jak się do niej cokolwiek mówi, więc nie wiem...
Łatwiej by było gdybyś miała zdjęcie pieska, o którego Ci chodzi - moglibyśmy porównać.

Posted

Nette napisał(a):
Wspaniałe wieści :multi:
Tak mi się wydawało, że Kalina to bardzo otwarta suczka, która nowe umiejętności będzie chłonąć jak gąbka. Wystarczy jej pokazać, czego się od niej oczekuje :smile: Skoro przeszła obok psów Jacka, to chyba zaczyna się powoli przyzwyczajać do tego, że jest wokół dużo zwierzaków i one czasem szczekają :smile: To niesamowite, że tak szybko się adaptuje! Jednak psu to najbardziej potrzebny jest człowiek i poczucie bezpieczeństwa, a nie niczym nieskrępowana wolność, jak uważa np. moja matka, bolejąc nad naszymi psami uwięzionymi w bloku ;-)


Wiele ludzi (w tym także i właścicieli psów) uważa, że psy, szczególnie większe, nie powinny mieszkać w bloku, tylko w wolno stojącym domu i mieć ogród do biegania. A ogród po co? No po to, aby piesek mógł sobie biegać do woli, kiedy chce. I tu jest pies pogrzebany - bo przecież jak ma ogród do biegania, to nie trzeba go wyprowadzać. Piesek sobie polata, przy okazji posesji popilnuje, odstraszy niepożądanych gości, a pańcia z pańciem cali szczęśliwi i przekonani o swojej dobroci, bo przecież taki luksus dla pieska stworzyli. Nie chcę uogólniać i nikogo urazić, ale wydaje mi się, że większość właścicieli psów mających ogród bardzo rzadko (albo wcale) wychodzi na spacery ze swoimi pupilami - no bo po co? Ma co jeść, ma gdzie latać, to znaczy, że ma być szczęśliwy i już.
Czasem, kiedy jestem na spacerze, a jest brzydka pogoda, ludzie tak bardzo współczują, że tu pada, a ja "biedna muszę łazić psami", bo żebym mieszkała w domu z ogrodem, to nie musiałabym wychodzić... i podobne pierdoły. Kiedyś próbowałam tłumaczyć, że pies potrzebuje kontaktu z człowiekiem, z innymi psami, a pełna miska i miejsce do biegania to nie wszystko. Teraz nie zwracam uwagi na komentarze.
Czy jak ktoś ma dom, nawet ogromny, to psy sobie w nim wyścigi urządzają? Czy w mieszkaniu w bloku kocha się mniej niż w domu?

Posted

Magolek napisał(a):
Wiele ludzi (w tym także i właścicieli psów) uważa, że psy, szczególnie większe, nie powinny mieszkać w bloku, tylko w wolno stojącym domu i mieć ogród do biegania. A ogród po co? No po to, aby piesek mógł sobie biegać do woli, kiedy chce. I tu jest pies pogrzebany - bo przecież jak ma ogród do biegania, to nie trzeba go wyprowadzać. Piesek sobie polata, przy okazji posesji popilnuje, odstraszy niepożądanych gości, a pańcia z pańciem cali szczęśliwi i przekonani o swojej dobroci, bo przecież taki luksus dla pieska stworzyli. Nie chcę uogólniać i nikogo urazić, ale wydaje mi się, że większość właścicieli psów mających ogród bardzo rzadko (albo wcale) wychodzi na spacery ze swoimi pupilami - no bo po co? Ma co jeść, ma gdzie latać, to znaczy, że ma być szczęśliwy i już.
Czasem, kiedy jestem na spacerze, a jest brzydka pogoda, ludzie tak bardzo współczują, że tu pada, a ja "biedna muszę łazić psami", bo żebym mieszkała w domu z ogrodem, to nie musiałabym wychodzić... i podobne pierdoły. Kiedyś próbowałam tłumaczyć, że pies potrzebuje kontaktu z człowiekiem, z innymi psami, a pełna miska i miejsce do biegania to nie wszystko. Teraz nie zwracam uwagi na komentarze.
Czy jak ktoś ma dom, nawet ogromny, to psy sobie w nim wyścigi urządzają? Czy w mieszkaniu w bloku kocha się mniej niż w domu?

To prawda :) Chyba jeszcze wiele musimy się nauczyć o naszych czterołapych przyjaciołach...

Posted

Magolek napisał(a):
Wiele ludzi (w tym także i właścicieli psów) uważa, że psy, szczególnie większe, nie powinny mieszkać w bloku, tylko w wolno stojącym domu i mieć ogród do biegania. A ogród po co? No po to, aby piesek mógł sobie biegać do woli, kiedy chce. I tu jest pies pogrzebany - bo przecież jak ma ogród do biegania, to nie trzeba go wyprowadzać. Piesek sobie polata, przy okazji posesji popilnuje, odstraszy niepożądanych gości, a pańcia z pańciem cali szczęśliwi i przekonani o swojej dobroci, bo przecież taki luksus dla pieska stworzyli. Nie chcę uogólniać i nikogo urazić, ale wydaje mi się, że większość właścicieli psów mających ogród bardzo rzadko (albo wcale) wychodzi na spacery ze swoimi pupilami - no bo po co? Ma co jeść, ma gdzie latać, to znaczy, że ma być szczęśliwy i już.
Czasem, kiedy jestem na spacerze, a jest brzydka pogoda, ludzie tak bardzo współczują, że tu pada, a ja "biedna muszę łazić psami", bo żebym mieszkała w domu z ogrodem, to nie musiałabym wychodzić... i podobne pierdoły. Kiedyś próbowałam tłumaczyć, że pies potrzebuje kontaktu z człowiekiem, z innymi psami, a pełna miska i miejsce do biegania to nie wszystko. Teraz nie zwracam uwagi na komentarze.
Czy jak ktoś ma dom, nawet ogromny, to psy sobie w nim wyścigi urządzają? Czy w mieszkaniu w bloku kocha się mniej niż w domu?


Magolek, świetnie to ujęłaś, święte słowa! A sunia jest prześliczna, trafiłam do niej przez banerek u RuletkaK :)

Posted

Spokojnie, uprzedziłam ją, że będziesz się kontaktowac na priv. Na pewno sie odezwie.
Do mnie zresztą też możesz napisać - privy odbieram, a za sunię czuję się odpowiedzialna. Chętnie się dowiem o co w ogóle chodzi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...