Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 444
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
Wow jakie fantastyczne wiesci!!! Bardzo sie cieszę!
Cioteczki, przelałam deklarację za pzdziernik - przepraszam, że z opóźnieniem ale miałam przerwe od dogomanii.


Dziękujemy! Wpłata na koncie. Za listopad prosimy już nie wpłacać:)

Posted

Dziękuję, Fiorsteinbock :)
Na razie chyba możemy wstrzymać sie z wpłatami dla Kaliny - są pieniądze na hotel do połowy następnego miesiąca, a innych wydatków na razie nie planujemy. Kalina jest już zaszczepiona również przeciwko wściekliźnie. Gdyby były potrzebne jeszcze jakieś fundusze będę wołać :)
Nie wiadomo na razie kiedy Kalina pojedzie do domu - to zależy po prostu od pewnych istotnych kwestii w życiu nowych Państwa. Mrozy chyba na razie nie grożą, a u Kuny żaden pies nie musi bać sie zimy :)
Wierzę, ze jakoś się wszystko powoli poukłada.
Będę pisac oczywiście na bieżąco, gdyby coś się działo :)

Posted

Pojechała...
Trochę mnie i Grecie smutno się zrobiło, kiedy widziałyśmy ją przez szybę samochodu, ale jednocześnie bardzo, bardzo sie cieszę, że trafiła na takich fajnych, zakręconych na punkcie psów ludzi :)))
Wierzę, że Kalinie będzie dobrze w nowym, prawdziwym domu :loveu:
Szerokiej drogi, mała!

Zdjęcia wstawię wieczorem :)

Posted

Nette napisał(a):
Pojechała...
Trochę mnie i Grecie smutno się zrobiło, kiedy widziałyśmy ją przez szybę samochodu, ale jednocześnie bardzo, bardzo sie cieszę, że trafiła na takich fajnych, zakręconych na punkcie psów ludzi :)))
Wierzę, że Kalinie będzie dobrze w nowym, prawdziwym domu :loveu:
Szerokiej drogi, mała!

Zdjęcia wstawię wieczorem :)


Oj, nawet mi się łezka w oku zakręciła... ale cieszę się bardzo, bo nowi Opiekunowie Kaliny to naprawdę wspaniali Ludzie, którzy będą ją kochac mądrze:loveu: Na zdjęcia czekam z niecierpliwością :) Kalinko, dużo szczęścia Ci życzę :p

Posted (edited)

Kalinka dojechała!
W podróży była bardzo grzeczna, obyło sie bez niespodzianek. W domu obwąchała wszystko, ale na razie jest bardzo zestresowana. Najpierw nie chciała wejść do domu, a później z niego wyjść ;) W każdym razie siku zostało odłożone na później... Pani Iwona na szczęście rozumie zachowanie Kaliny i kazała mi być spokojną :) No to się staram :) Wierzę, że Kalina po pierwszym szoku bedzie sie otwierała z każdym dniem, tak jak to było u Grety. Zdjęcia mam obiecane i telefon jutro wieczorem też :)
Zdjęcia z pierwszego spotkania będą jednak jutro...

PS. Dostałam mmsem bardzo wzruszające zdjęcie, na którym dziarska Kalinka opiera sie łapkami o fotel, w którym siedzi córka Pani Iwony i żywo spogląda w obiektyw :) Dzielna mała dziewczynka!

Edited by Nette
Posted

Nette nie wstawiła zdjęcia, bo była w delegacji w Grajewie...
Za to poniżej parę fotek z pierwszego spotkania Kaliny i jej Ludzi:

Przebrana w nową smyczkę:


Szałaput:


Pani i jej pies :)


Zobaczcie, jak fajnie przygotowany był bagażnik dla Kaliny:


Dzisiaj Kalina jeszcze przejawia objawy stresu - reaguje na głośniejsze dźwięki: samochody, krajalnicę do chleba, ale mimo tego powoli sie przełamuje i jest coraz lepiej. Dzisiaj została wykąpana :) Była też na krótko w kwiaciarni, gdzie Pani Iwona pracuje. Poznała rodziców swoich Państwa i przypadli sobie do gustu :) Nie szczeka, tylko czasem cicho popiskuje. Bawi się pluszakiem. Ładnie załatwia sie na podwórku, je z aptetytem. Jak na pierwszą dobę w kompletnie nowym miejscu jest ok.
Aha, Państwo postanowili zmienić jej imię i będzie się nazywać Sana (o ile dobrze usłyszałam...), co po łacinie znaczy zdrowa (to akurat pasuje :) ). Zostałam też bardzo serdecznie zaproszona na wizyte poadopcyjną :)
Mam trzy fajne zdjątka z nowego domu, poprosze Gretę, może wstawi :) (ja nie mam kabla do telefonu:)

Posted

Na zdjęciu z Panią Iwoną taka dumna, ze hej! :)
OK, podeślij - ja też nie mam i mało tego mój aparat nie łyka mms-ów ;), ale dzięki temu wpadają mi na orange.pl i mogę bez problemu je ściągać :)

Posted

Dziękuję Greto :)
Wczoraj dostałam taki oto mail od Pani Iwony:
[FONT=Times New Roman]Nasza kochana Sanusia to już nie ten sam pies, którego zabieraliśmy,choć minęły dopiero 2 dni,może jest jeszcze troszkę lękliwa, ale zmienia się w oczach, proszę sobie wyobrazić że dziś sama przyniosła obrożę. Wyglądało to tak jakby mówiła no dalej idziemy na spacerek.
Ucieszyłam się :)[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...