Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dowiedz sie dokładnie o jaką miejscowość chodzi . Małkinia o której pisałaś
jest ok 140 km ode mnie i nie mam szansy żeby jutro tam być.
Może to inna miejscowość...
KENIA POJECHAŁA DO DOMU !!! Byliśmy dziś na wspólnym spacerze pan zaskarbił sobie względy Kenii rzucaniem piłeczki. Nawet nie bardzo ślidziła gdzie ja jestem... i o to chodziło...
Dziś się upiję chyba ... tak pusto bez niej :-(.
Państwo obiecali że sami napiszą co u Keniusi .

Posted

Oj to czekam:)
A propos narodzin maleństwa u Państwa.
Moi znajomi - jak juz maleństwo leżało w szpitalu to przynosili do domu pieluchy z zapachem bobaska.

Posted

Lara napisał(a):
Przepraszam za zarcik, ale takie dawanie do powachania pieluszek bobasa to dla psa niezly rarytas :evil_lol:


Takie napełnione to fuj:evil_lol:

Ciotki są bazarki na Kenię- kogo wklejić zamiast pięknej damy?

Posted

Wczoraj wieczorkiem miałam wieści z domku. Kenia wybrała sobie pana i nie odstępuje go na krok. Wczoraj była jeszcze na jednym spacerku z państwem a później biegała z panem po lesie.
Wszystko jest w porządku apetyt ma i nie widać oznak tęsknoty .

Posted

Witam wszystkich zainteresowanych losem Keni. Keniusia od wczoraj jest z nami i adoptuje sie nadzwyczaj dobrze. Moj maz zaskarbil sobie jej serduszko poprzez dlugie i aktywne spacery, godzinne rzucania pileczkami oraz poranny jogging we dwojke :razz:

Noc spedzila na poslanku u jego boku bez zadnych problemow. Teraz slodko pomrukuje u moich stop, maz pojechal do pracy. Byłysmy na dlugim spacerze w lesie, narazie na smyczy, potem sesja z pileczka w ogrodku, lunch i teraz dzemka w moim gabinecie.

Kenia jest cudownym psem, czulym, grzecznym. Jest straszną pieszczoszką i towarzyszy mi wszedzie (oczywiscie jak nie ma meza bo jak jest to za nim chodzi krok w krok)

Mamy gleboka nadzieje ze Keniusia pokocha nas i swoj nowy dom. My juz ja pokochalismy...

Bede informowac na biezaca o rozwoju naszej milosci :lol:

Posted

Kasdav witaj na Dogomanii - dziękuję, że tak pięknie napisałaś o Keniusi.
Jestem pewna, że ona już Was kocha.
Ja zakochałam sie już pierwszego dnia w czarnym, śmiedzącym rzygowinami stworku na długich chudych patyczkach - urzekły mnie jej oczy pytające "czy będę z toba bezpieczna ? ".
Cieszę się że jest z Wami...

Posted

To wy jestescie wspanialymi ludzmi. Jestem dla was pelna podziwu. Pomagacie tylu bezbronnym stworzeniom.

Dzisiaj Kenia caly dzien spi, nawet nosa nie chce na dwor wystawic- taka pogoda kto by sie dziwil!. Lezy zatem u moich stop i pomrukuje. Pewnie jej sie snia jakies łąki pełne ptakow, ktore mozna gonic :lol:

Wczoraj poszlam z Kenia do weterynarza bo sie drapie. Kosztowalo mnie to bardzo duzo evergii bo za nic nie chciala wejsc do gabinetu. Wyrywala sie i plakala. Biedna tak mi jej bylo zal. Lekarz zakroplil ją przeciwko pchlom i kleszczom mam wiec nadzieje ze niebawem przestanie sie drapac.

Pytalam weterynarza o sterylizacje. chlop strasznie zajety, wszyscy na gwalt sterylizuja :roll: ale musze powiedziec ze wahamy sie z mezem. Wczoraj mielismy na ten temat dluga dyskusje czy nie poczekac do nastepnej cieczki. Nie chcemy jej narazac na stres. Dopiero w nowym domu, musi jeszcze tyle rzeczy poznac i sie przyzwyczaic. To jest przeciez powazna operacja...

Kenia ma wilczy apetyt i kipi energią , no moze nie dzisiaj :lol:, jest cudownym psem. Tak bardzo sie z mezem cieszymy ze moglismy dac jej dom.

pozdrawiam wszyskich dogomaniakow

Posted

Bardzo mi brakuje Keniusi :-( ciągle jeszcze z nią rozmawiem i mylę
imię mówiąc do Gajki...
Pociesza mnie tylko fakt, ze jest szczęśliwa i kochana u kasdav.
Nieśmiało zapytam o fotki z nowego domu :loveu:.

Posted

czyli ja zmieniam tytuł :)
najlepsza wieść dzisiejszego dnia :):):)
Gajowa, jak Ci pusto to ja mam jeszcze psa w typie owczarka który jest na tymczasie, ale nie może zostać tam długo :( oczywiście zgarnięty z Dzierżoniowskiego rynku...
oto zdjęcie :

Posted

Fajnie, że tytuł zmieniony. Następny psiak chwilowo musi poczekać bo
mam aktualnie trzy chore psy, które wymagają leczenia i się nie
wyrabiam :shake:.
Państwo Keniusi zobowiązali się wysterylizować ją na swój koszt i wobec tego uzbierane na sterylkę pieniądze chciałabym przeznaczyć na diagnostykę i ewentualną operację Bony kalekiej pięknej ONki - w moim podpisie . Czy ofiarodawcy wyrażają na to zgodę ? Czy ktoś może jeszcze wspomóc Bonę, która prawdopodobnie ma szansę na normalne poruszanie się ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...