Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 200
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z boksiuniem dobrze choć wydaje mi się, że w pełni ok to też chyba nie jest :roll: spał obok mnie na łóżku i byłam czujna na każdy jego ruch..miał czasami takie lekkie drgaweczki, nie już tak silne jak za pierwszym razem, źle to nie wyglądało ale wybudzałam go od razu i wstawał normalny w pełni...nagrałam te lekkie drgawki i łapek i pyska i mu się wtedy oczy tak jakby trochę wywijały :roll: ..trudno to opisać ale było to delikatne, pokazałam to mamie ale mówi, że przesadzam i histeryzuje.. i sama już nie wiem...czy to ze mną coś nie tak czy z nim...może jestem przewrażliwiona po tych ''przygodach'' mama mówiła, że jak Nasz boksio, bo kiedyś dawno temu miałam..głęboko spał to też miewał przecież takie tyki nerwowe...psa szczerze nie znam za bardzo ale praktycznie oprócz pierwszego dnia to zawsze spał ze mną w łóżku i nigdy nie zauważyłam wcześniej u niego takich tików...tak czy owak pokażę to dzisiaj wszystko co nagrałam weterynarzom...jeśli przesadzam to niech oni to stwierdzą..jeśli nie niech robią badania co to może być...a teraz jesteśmy po spacerku, po śniadanku, po deserku :p pielucha zmieniona i wypoczywamy..odpuściłam sobie dzisiaj uczelnię i będę z nim cały czas na wypadek gdyby coś się działo..choć nie sądzę..i ładnie siusia :multi: choć weci mówili, że może zacząć dopiero po kilku dniach ale już jest lepiej trochę :)

Posted

Drgawki we śnie są normalne. Moje boksery cuda wyprawiają na śnie - cała morda im się rusza, piszczą, poszczekują, ruszają nogami jakby biegły, oczy aż fruwają :lol:
Takie objawy nie są niepokojące, po prostu coś im się śni.

Posted

Kluska4 napisał(a):
Drgawki we śnie są normalne. Moje boksery cuda wyprawiają na śnie - cała morda im się rusza, piszczą, poszczekują, ruszają nogami jakby biegły, oczy aż fruwają :lol:
Takie objawy nie są niepokojące, po prostu coś im się śni.

No tak ale czemu wcześniej mu się to nie działo tylko teraz:roll: ..ja też mam nadzieję, że to tylko to i po porostu też sobie tak tłumaczę, że może on jest bardzo zmęczony po tym wszystkim i zestresowany i zapada teraz bardzo głęboko w sen i tak śni..miejmy nadzieję..wszystko uwiecznione na kamerze..więc albo weci dzisiaj popatrzą na mnie jak na niezdrową histeryczkę:cool1: albo.....ale wolę to pierwsze.. z histeryczką;)

Posted

dlaczego odrazu histeryczkę?! jesteś osobą odpowiedzialną, która martwi się o zdrowie Boksia a nie jak wczesniej jego właściciel, który uznał że jak pies chory to trzeba się go pozbyć.
martik b nie wiem czy dostałaś moją wiadomość na PW?

Posted

wobie napisał(a):
dlaczego odrazu histeryczkę?! jesteś osobą odpowiedzialną, która martwi się o zdrowie Boksia a nie jak wczesniej jego właściciel, który uznał że jak pies chory to trzeba się go pozbyć.
martik b nie wiem czy dostałaś moją wiadomość na PW?

Dostałam..dziękuję za pomoc:loveu: nie odpisywałam Ci, bo miałam nerwy z Fąfluniem i szczerze nie miałam do tego głowy..zapomniałam:oops: zobaczymy co..jak..kiedy i szczegóły uzgodnimy też na pw..napiszę ;)

Posted

martik b napisał(a):
No tak ale czemu wcześniej mu się to nie działo tylko teraz:roll: ..ja też mam nadzieję, że to tylko to i po porostu też sobie tak tłumaczę, że może on jest bardzo zmęczony po tym wszystkim i zestresowany i zapada teraz bardzo głęboko w sen i tak śni..miejmy nadzieję..wszystko uwiecznione na kamerze..więc albo weci dzisiaj popatrzą na mnie jak na niezdrową histeryczkę:cool1: albo.....ale wolę to pierwsze.. z histeryczką;)
Może wcześniej nie był pewny co go czeka i spał czujnie a teraz poczuł się bezpieczny i zasypia mocno, odsypia wszystkie wcześniejsze stresy. Trzymam kciuki za fafelka :kciuki:

Posted

Wróciliśmy właśnie od weta..jestem trochę zmartwiona :shake: zrobiono ekg i ma pojedyncze bloki..nie podali mu nic na to serducho..nie wiem czy dobrze zrobili..wet mówił, że to wszystko wina stresu, narkozy, że ma może wolny metabolizm dlatego się to wszystko po tym jeszcze nie unormowało a ponieważ ekg podczas 1 wizyty i przed zabiegiem było ok to myśli, że wszystko powinno wrócić do normy..psu należy się wypoczynek i nie ma się przesilać..mam psa obserwować, jeśli będą jakieś niepokojące objawy jeszcze za 2-3 dni to wtedy podejmą leczenie :roll: na wetów już niestety dobrze nie reaguje, dzisiaj chciał ugryźć lekarza 2 razy, podczas usg i podczas pikupiku...na usg nie widać jeszcze żeby prostata się zmniejszyła ale tym mam się podobno nie denerwować, bo to może być widać dopiero za kilka dni..pęcherz na usg wyszedł, że jest pełny :roll: więc średnio choć on się ładniej załatwia niż wcześniej, zastanawiali się nad lekami na ten pęcherz rozkurczowymi ale stwierdzili, że nie podadzą, bo się o serducho boją...dostał tylko lek przeciwzapalny... cewnikowania nie podjęli, bo psa nie chcieliśmy stresować, teraz to wskazane nie jest..no więc czekamy...martwię się mimo wszystko...tak bardzo bym chciała żeby już było po wszystkim i było z nim wszyściutko ok!!!

Posted

Też miałam bokserkę jak mocno spała też różne cuda wyczyniała . początkowo ją budziłam ale mój wet powiedział żeby tego nie robić ona poprostu ma ładny sen i tak sobie biega i powarkuje w tym śnie ;) ;)

Posted

boksiedwa napisał(a):
Może wcześniej nie był pewny co go czeka i spał czujnie a teraz poczuł się bezpieczny i zasypia mocno, odsypia wszystkie wcześniejsze stresy. Trzymam kciuki za fafelka :kciuki:

No właśnie wcześniej był bardziej pewny niż teraz:shake: on jest od tego zabiegu i bardziej nerwowy i smutny w oczkach i bardziej bojaźliwy i bardziej niepewny...sam nie chce zostać, wszędzie chodzi krok w krok za mną..denerwują go hałasy..niektórych dźwięków się boi a wcześniej tego nie było.. więcej rzeczy go denerwuje jak wcześniej...a jak dzisiaj wsiadł w samochód to tak posmutniał, że mi się na jego widok b.też smutno zrobiło..biedaczyna moja fąfelkowa:shake: mam nadzieję, że jednak wszystko wróci do normy...
Pokazałam wetowi te drgawki i powiedział, że nie powinno to chyba nic złego być..ale przecież wcześniej tego nie miał..wet łączy to ze stresem i z narkozą..mówi, że powinno wrócić wszystko do normy................

Posted

wobie napisał(a):
Przy Tobie Fąfelek dojdzie do siebie martik daj mu trochę czasu a powinno wszystko wrócić do normy.

No mam nadzieję...Justynka zajrzyj na wątek Amelki..szykuje się wizyta:loveu: jedziemy:cool3:

Posted

akucha napisał(a):
I co, trochę lepiej dziś?
Biedniutki on...

Chyba lepiej nie jest i tym bardzo się martwię, badałam mu dzisiaj te serducho i wyczuwam cały czas te pojedyncze bloki, ja już przed wizytą i ekg wyczuwałam niemiarowe bicie serca :shake: sika mało, byliśmy przed chwilką na spacerze to w ogóle nie robił:shake: a przecież musi...nie wiem jakie kroki podejmą weci, ostatnim razem bali się Go cewnikować, żeby Go niepotrzebnie nie stresować i nie denerwować..ale pęcherz też pełny być nie może..nie wiem co robić i co najgorsze oni chyba też nie wiedzą:placz: boją się nawet coś na to serce dać, żeby sprawy nie przedobrzyć, bo boksery to trudne psy do kardiologicznego leczenia..nie wiem czy mam już do innej lecznicy jechać się poradzić czy co tu robić właściwie:shake: dodatkowo On od kilku dni bardzo się drapie, chyba muszę mu kupić coś na to, bo myślałam, że przejdzie a jest coraz gorzej, z uszami też..bolą Go..chciałam je mu wyczyścić ale sobie nie dał łobuz jeden..On jest w ogóle bardziej nerwowy od czasu tego zabiegu, bo wcześniej to sobie dawał uszy czyścić w spokoju a teraz ostatnio już nie..no i też na wetów niespecjalnie reaguje i sama nie wiem czy mam Go po tych lecznicach ciągać i stresować czy nie..jestem w kropce..same kłopoty:-( ale cały czas staram się pozytywnie myśleć i mam nadzieję, że to wina tego cholernego zabiegu i się wszystko unormuje...tylko kiedy:shake:

Posted

AgaiTheta dzisiaj dom ma się zdecydować czy chcą Fąfla czy nie..jak tylko będziesz coś wiedziała to proszę napisz, bo się bardzo denerwuję...............!!!!!!!!!!!

Posted

martik b na tym jednym zdjęciu on jest taki smutny biedula!! po zabiegu miałbyć już koniec cierpień a tu ciągle Fąfelek cierpi i najgorzej że weci nie wiedzą jak mu pomóc :angryy: cholewka co to za lekarze!!!! jak on dziś się czuje?

Posted

U Fąfla Alfunia trochę lepiej..chyba chłopak wraca powoli do zdrowia..
Byłam wczoraj u weta, ma cały czas pojedyncze bloki ale weci stwierdzili, że nie jest to na tyle poważne żeby podejmować leczenie kardiologiczne, jeśli bloki powtarzały by się częściej, by było ich więcej to tak ale w jego wypadku leczenia nie podejmą, bo mogło by wyjść gorzej..ja po nim widzę, że jest lepiej, jest radośniejszy..i wstręciuch łobuz zerwał sobie szwa..ale goi mu się ładnie..wczoraj miał sesję fotograficzną :) ..to może kilka zdjęć...

nie chcę już być ciągle na tej smyczy...


ooo...co tam jest..ujrzałem koteczka :cool3:

dorwę cię ty kocie wstrętny... :cool1:


o cholerka dostałem od pani reprymendę..i wszystko przez te koty okropne..

a tutaj wieczorem podczas zabawy

grunt to być fotogenicznym ;)

nie nie nie..misiu jest mój..nie oddam :)

Ty wstręciucho zabrałaś mi szalik z misia..zaraz skoczę po niego...

Posted

Aguś dom się odzywał, biorą Go??? odzywali się do Ciebie..jak nie to podaj mi ich numer na pw zadzwonię i się dowiem jaką decyzję podjęli, bo się martwię...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...