Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='sonia123']A gdzie można się zgłosić na zawody do legnicy?
Zdaje sie,że jeszcze nigdzie. Biorąć pod uwagę termin zawodów, pewnie dopiero za jakiś tydzień pojawi się w Zawodach topik o Legicy z formularzem zgłoszeniowym.

Posted

Gosiu!
Bardzo fajnie, że przyszłas z Fuksikiem, żeby nas poznać i pooglądać agility w naszym wydaniu ;) Może od września powstanie u nas przedszkole agilitowe, skoro tyle szczeników się pojawiło?
Odnośnie tego, czy masz przychodzić już w wakacje, czy poczekać na jesienny kurs, to tak, jak rozmawiałyśmy- zadecyduje o tym Magda.
Tak czy siak, miło było Was poznać i mam nadzieję,że zostaniecie z nmi na dłużej :)
Pozdrawiam Cię serdecznie, głaski dla Fuksa i do zobaczyska :)

Posted

Nie zdążyłam wcześniej nic tu napisać, ale jak pewnie się domyślacie bardzo nam się podobało (mi i Fuksikowi oczywiście). i bardzo dziękujemy, że mogliśmy przyjść:D Muszę jeszcze pogadać z tatą bo wcześniej się zgadzał a teraz wymyślił, że jak Fuks będzie miał kontakt z tyloma psami i ludźmi to wrazie czego nie będzie mnie umiał obronić bo wszystkich będzie lubić. Moim zdaniem to bzdura, ale co zrobić... próbuję ciągle tłumaczyć, namawiać i mam nadzieję, że się uda bo bardzo bym chciała ćwiczyć z Fuksem. Mam nadzieję, że tata mnie w końcu zrozumie, bo ciągle mówi, że nie mam pojęcia o psach bo to mój pierwszy, a on miał już kilka... też mi argument...

Posted

Może zaproś tatę do nas na zajęcia. Niech zobaczy, porozmawiamy z nim, albo podsun mu coś do czytania o socjalizacji szczeniaków. Ja w tą niedziele będę na zajęciach to możemy wtedy pogadać. Jak nie to mozesz do mnie zadzwonić 502640927

Posted

Magda i Saga napisał(a):
Może zaproś tatę do nas na zajęcia. Niech zobaczy, porozmawiamy z nim, albo podsun mu coś do czytania o socjalizacji szczeniaków. Ja w tą niedziele będę na zajęciach to możemy wtedy pogadać. Jak nie to mozesz do mnie zadzwonić 502640927


Tylko, że my z Fuksem i tatą byliśmy w ostatnią niedzielę no i zanim przyszliśmy na zajęcia to było ok i tata się zgadzał, a potem zobaczył, że żaden pies nie reaguje na niego agresywnie i że wszystkie są takie ufne (mi o to chodzi, żeby Fuks był łagodny dla ludzi pokojowo do niego i do mnie nastawionych) i mi powiedział, że nie mam więcej chodzić, bo co z tego, że Fuks będzie umiał skakać przez przeszkody jak będzie głupi:crazyeye: Byłam taka wściekła. Próbowałam tłumaczyć, że nie wystarczy, żeby pies umiał skakać żeby mógł startować w agility, że te psy są bardzo mądre i że nie chce żeby Fuks był agresywny (no chyba, że ktoś mnie zaatakuje, ale na kursie mi to nie grozi). Zresztą podobno psy wiedzą, kiedy właściciel jest w niebezpieczeństwie i nie ma różnicy czy mają kontakt z innymi ludźmi i zwierzętami czy nie. Raczej tata ze mną drugi raz nie pojedzie więc nie wiem co mam robić. Jeszcze spróbuję pogadać bo bardzo mi zależy, żeby Fuks ćwiczył (zresztą tata nawet nie widział jak on biega, bo prawie od razu poszedł do samochodu:()... A jeśli udało by mi się namówić tatę, to czy mogłabym przychodzić od następnego spodkania, czy dopiero od września? I ile trzeba wtedy za to zapłacić? Fajnie by było, jakby Fuks mógł już teraz przychodzić, bo w wakacje mam dla niego więcej czasu, a troszkę już zaczął ćwiczyć i nie chciałabym mu przerywać nauki na 2 miesiące.

Posted

Gosia&Fuks napisał(a):
Zresztą podobno psy wiedzą, kiedy właściciel jest w niebezpieczeństwie i nie ma różnicy czy mają kontakt z innymi ludźmi i zwierzętami czy nie. .

Owszem roznica jest taka, ze im pies lepiej zsocjalizowany z psami, ludzmi i sytuacjami tym pewniejszy siebie, a jedynie taki pies moze byc dobry w IPO.
Jesli tato bedzie psu ograniczal kontakt z nowymi bodzcami to wychowa psa bojazliwego, ktory w ramach obrony moze jedynie poujadac z bezpiecznej odleglosci i ewentualnie posikac sie se strachu.
Powiedz tacie, ze przeciez oprocz zajec z agility moze z psem uczeszczac na zajecia IPO, choc moim zdaniem w dzisiejszych czasach uczenie psa gryzc ludzi jest pomylka.
A jesli chodzi o obrone to do tego sluzy ochrona lub ewentualnie bron, a nie zwierze :niewiem:

W kazdym razie, mam nadzieje, ze wiesz, ze to Twoje podejscie do szkolenia psow jest sluszne i tego sie trzymaj, niezaleznie jaki bedzie werdykt taty.

Powodzenia w rozmowach.

Posted

Nie udało się. Próbowałam namówić, ale mam wrażenie, że wogóle mnie nie słuchali, bo jak powiedziałam coś na co niewiedzieli jak odpowiedzieć to zawsze to samo: to za duży pies, będzie głupi, mam większe doświadczenie bo miałem 4 psy, jak będziesz mieszkała sama to kupisz sobie psa i będziesz ćwiczyć. Na razie na pewno się nie uda... pomyślałam, że może narazie ćwiczyć go w domu i zobaczyć na wiosnę, bo wtedy już będzie większy i jak już będzie "umiał mnie obronić" według taty, to wtedy sprubować jeszcze raz namówić, a socjalizować i tak go będę tyle że na spacerkach. Boję się tylko, że coś źle będę robić (jeśli chodzi o domowe ćwiczenia agility) i tylko psiak złe nawyki dostanie bo będzie np. źle wbiegał na slalom albo coś... ale jak tata nie będzie widział, że się staram to nigdy się nie zgodzi. Czy to ma wogóle sens takie domowe szkolenie?

Posted

Jeżeli nie będziemy przeszkadzały to my z Mają zawsze jesteśmy chętne i nie przepuścimy żadnej okazji aby trochę pobiegać i czegoś się nauczyć. Braki w edukacji ogromne.

Posted

Jestem na siebie zła, bo dopiero teraz przeczytałam Twoją wiadomość i okazja przeszła obok. trudno, już nic nie poradzę. Mam tylko nadzieję, że spotkanie w niedzielę nadal aktualne. Przepraszam, że tak wyszło.

Posted

U mnie w pracy zaczęły się urlopy, wszystkie weekendy w lipcu pracuję, więc cięzko mi bedzie się pojawić na treningach. Mam nadzieję, ze sierpień będzie lepszy!
Pozdrawiamy

Posted

W niedziele biegamy o 19-tej. Ostatnio były tłumy (3 psy), normalnie nie wiedziałam jak je zabawic wszystkie:mad: , a jestm niewyżyta troche bo moje psy sa na L4. Ostatnia szansa, potem na 2 tyg wyjeżdżam i będziecie się bawić sami:razz:

Posted

Może nie tak strasznie, bo ja wyjeżdżam dopiero 28-go, to sie moze zobaczymy w międzyczasie. Jeszcze nie wiadomo czy w związku z nogą Oxi wogóle będe mogła pojechać, bo drut jej się wysunął i idziemy dzis do weta po wyrok:-(
A Biały odpuszczamy za rada weta, bo łapa pogłaby pęknąć Sagulcowi no i cyrk zacząłby się na nowo. Niewyżyta jest okropnie i głupawki dostaje na trawniku.

Posted

Magda i Saga napisał(a):
A Biały odpuszczamy za rada weta, bo łapa pogłaby pęknąć Sagulcowi no i cyrk zacząłby się na nowo. Niewyżyta jest okropnie i głupawki dostaje na trawniku.

Magda, a co się z Sagą dzieje? Czy coś mnie ominęło? :roll:

Posted

Saga zostawiona pod opieke rodzicom rozcięła głęboko i szeroko opuszkę tylnej prawej łapy. jak ja odbierałam, to na szycie było juz za póżno. Leczyłyśmy łape solcoserylem w żelu , chodziła w bucie i na smyczy i nadspodziewanie ładnie sie zagoiło biorąc pod uwagę, ze łapa była prawie przekrojona . jednak tak naprawde zamknęła sie ze 4 dni temu i jest obawa, ze przy wysiłku lub w kontakcie ze strefówkami może pęknąc zrost, a wtedy będzie sie goiło gorzej. Więc dajemy spokój ambicjom sportowym na rzecz całości łapy i przyszłych przyjemności. Mam nadzieje wystartować w Legnicy. Wszystko to mały problem w porównaniu z wystającym prawie przez skóre drutem w łapie Oxi:-(

Posted

Saga to juz nie bardzo rozumie o co mi z ta smycza chodzi i czemu na trening nie jedzie. Dziękuje za dobre słowa dobra kobieto. Jak bedzie co dobrego do przekazania to z radoscia napisze wieczorem. Trzeba byc dobrej myśli.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...