carolinascotties Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 aneta-amicus napisał(a):Niestety bolesne, Nuka trze oczy przez to. Teraz dostaje krople, które zmniejszają ciśnienie i trochę znieczulają. Ale długa droga przed nami. Następna wizyta na początku września. Anetko - uklony dla Ciebie - jestes Wspaniala!!! Przesylam Wam Drogie Dziewczynki - pozdrowienia z Gruzji :):loveu: Quote
Monia70 Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 A gdzieś Ty się ciocia do Gruzji udała??? A Głogów mi bliski, szkołe tam kończyłam, rodzine mam ...;) Quote
aneta-amicus Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Dziękujemy za pozdrowionka :multi: Gruzjia?? to chyba na końcu świata :lol: :eviltong: Quote
carolinascotties Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Cioteczki - pracuje tutaj :) bede tu jeszcze cztery tygodnie :) Tak naprawde - pracuje w Osetii Poludniowej - w ktorej trwa konflikt... a weekendy spedzam w stolicy Gruzji - pieknym Tibilisi :) Pozdrowienia :loveu: Quote
Monia70 Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Ło matko, to tam niebezpiecznie jest :crazyeye: To uważaj mocno na siebie . Quote
carolinascotties Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 bede uwaza Cioteczko :loveu: chce wrocic w jednym- pruszajcym sie samodzielnie kawalku :) :evil_lol: bedac w Osetii musimy meldowac oficerom - ze jestesmy w domu, ze gdzies wybywamy, ze wracamy do Gruzji -wszystko po to, zeby w razie czego otrzymac informacje, czy mozna opuszczac miejsce, w ktorym jestesmy (sytuacja zmeinia sie tam bardzo szybko), poza tym w razie czego - musza wiedziec, gdzie jestesmy... wszytskie samochody maja GPRS... poza tym musimy sie meldowac - codziennie przed 22 - ze jestesmy w domu - po tej godzinie nie wolno nam wychodzic.... w zwiazku z tym, ze jest tam, jak jest - te ograniczenia nie przeszkadzaja mi zupelnie - malo tego - one daja poczucie bezpieczenstwa :) Calusy :) Quote
aneta-amicus Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Opowieści jak za dawnych czasów :eviltong: Oj, pilnuj się ciotka!;) Ale z drugiej strony musi być fajnie mieć obstawę prawie prywatną z mundurowych:lol: ZA MUNDUREM PANNY SZNUREM... hahaha Quote
carolinascotties Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 :) Anetko - w moim przypadku mundur dziala raczej odstraszajaco ( W Kosowie napatrzylam sie za wsze czasy :evil_lol: ) \ Jak sunieczka? :) przesylam calusy w noseczek :) Quote
aneta-amicus Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Wczoraj byłyśmy na kolejnej wizycie u doktora we Wrocławiu. Oczy są już w lepszym stanie, naczynka nie pękają, są mniej wyłupiaste. Czyli poprawa jest:lol: Ale wet dalej twierdzi, że Nuka nie będzie widziała, i nie dał się przekonać nawet jej polowaniem na ptaszki:cool3: - Nuka zaczyna ostatnio bardzo interesować się wszystkim co lata. Wprawdzie smycz jej w tym bardzo przeszkadza, ale wychodzi z założenia, że spróbować trzeba:diabloti: . Zobaczymy, kto ma rację: ja twierdząc, że Niunia coś widzi, czy wet, który mówi że nie widzi. ;) Całusek przekazany!! Quote
aneta-amicus Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Kurcze jak się wali to na całego - oczy są leczone z dobrym skutkiem. Ale Nuka zawsze miała zakatarzony nos. prawdopodobnie po oslepnięciu zbyt intensywnie wąchała ziemię i czymś się zaraziła. Zrobiłam jej posiew, żeby jej nie obciążać nietrafionymi antybiotykami. Okazało się, że w nosie zalęgły się bakterie beztlenowe - istria - czy jakoś podobnie. Reagują tylko na 3 antybiotyki. A na dodatek jeżeli zrobiła się już zgorzel, to Nuka już zawsze będzie miała katar ;(. Trzymajcie kciuki, bo ta sunia juz chyba zjadła całą aptekę..... Quote
ewatr Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 aneta-amicus napisał(a):Kurcze jak się wali to na całego - oczy są leczone z dobrym skutkiem. Ale Nuka zawsze miała zakatarzony nos. prawdopodobnie po oslepnięciu zbyt intensywnie wąchała ziemię i czymś się zaraziła. Zrobiłam jej posiew, żeby jej nie obciążać nietrafionymi antybiotykami. Okazało się, że w nosie zalęgły się bakterie beztlenowe - istria - czy jakoś podobnie. Reagują tylko na 3 antybiotyki. A na dodatek jeżeli zrobiła się już zgorzel, to Nuka już zawsze będzie miała katar ;(. Trzymajcie kciuki, bo ta sunia juz chyba zjadła całą aptekę..... Oj to trzymamy i to mocno :kciuki: ..............niech juz ja ten pech odejdzie :mad: Ale i tak ma ogromne szczęscie ze ma Was koło siebie :buzi: Quote
aneta-amicus Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 No i wszystko się powoli układa :))) Antybiotyki niszczą beztlenowce w nosie, krople i czopki leczą oczy ;)))) Teraz tylko czekamy wszyscy na efekty. Quote
Monia70 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 No to dobrze, że wszystkie leki trafione, że działają.Ufff, można odetchnąć. Tarmoszki dla niunii od cioteczki;) Quote
aneta-amicus Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Nuka teraz wygląda jak bambaryłka. Po sterylce przytyła trochę i to z winy nas wszystkich - każdy podtykał jej smakołyki i przekąski i proszę, sunia gabarytami odpowiada całej mojej rodzinie. Jest grubaską taką jak ja, moja mama, czy mój tato. Ale razem z Guciem i Toffim potrafią na działce galopować chyba kilometrami. Jeżeli idzie o oczy, to Nuka nie ma gałek - jaska była zbyt duża, i nie było sposobu na zmniejszenie ciśnienia w oczach. Teraz jest lepiej, ponieważ już chociaż oczy ją nie bolą. Największą boloczką są te wstrętne bakterie, które ciągle powodują, że Nuka jest przeziębiona. Weterynarz odstawił antybiotyki i teraz jesteśmy na etapie (ja w podawaniu, a Nuka w zjadaniu) uodparniania organizmu. Ale to długotrwałe leczenie i trochę trzeba poczekać na efekty. Jak tylko uda mi się skompletować wszystko do aparatu to zrobię sesję zdjęciową i wstawię tu fotki. Quote
ewatr Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 To ja czekam na ta banbaryłe na zdjeciach :evil_lol:;) Quote
aneta-amicus Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 moja Nunia śpi sobie wygodnie na poduszkach ;) a to jej pies przewodnik Toffi i jeszcze raz grubasek Quote
ewatr Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 O wreszcie sa zdjecia pieknosci :multi: Ech jakie to szczescie wiedziec ze moze bezpiecznie wylegiwac sie na poduchach u panci i nawet ma swojego wlasnego przewodnika ;) pozdrawiamy serdecznie :loveu::loveu: Quote
carolinascotties Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 pozdrowienia dla DZiewczyn :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.