Ania+Milva i Ulver Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Milvuniu skarbie...dziś odeszła Naja-tez chorowała na nerki-prosze zaopiekuj sie nią:(:( Quote
lewkonia Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Aniu jak tam Ulver? O ciebie aż boję się spytać...taka tu cisza..... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 12, 2007 Author Posted June 12, 2007 Tak cisza....jakoś nie mogę tu za często jeszcze zaglądać:-( Ulver bardzo sie zmienił...uspokoił sie , jest bardzo posłuszny i sam nigdzie sie nie oddala...jak był z Milvunią to hasali po sadzie:-( Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Skarbie....dziekuję ,że dziś przyszłaś do mnie w nocy!!!!!...biegałaś po lesie-był śnieg a potem pozwoliłas mi wtulic sie w twoja siersc i poczuc twój zimny czarny nosek... Byłas szczęśliwa... Dlaczego więc ja nie jestem:-( Quote
gogunia Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Bardzo mi przykro, ładnym była psiakiem....:-( [*] Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 24, 2007 Author Posted June 24, 2007 Wzięło mnie dziś na oglądanie zdjęć...jak byłaś taka malutka i potem jak przeprowadzilismy sie na wies i jak tu odżyłaś.... Kochanie-pamiętam cały czas:(:( Quote
Paulina. Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Milvuniu : Baw się dobrze za TM, pewnie juz spotkalas moją Chrapcię i inne psiaki, Twoich nowych przyjaciół... Ania, trzymaj się :glaszcze: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 Smutno mi ostatnio...wracają wspomnienia-te złe wspomnienia:(:( Milvuniu odwiedz mnie ...proszę... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 Skarbie...u nas tyle sie dzieje...sa 3 psiaki na tymczasie.... A mi ciebie tak bardzo brakuje!!!!!!! Brakuje mi twojego nochalka wciskającego sie pod ręke...cięzko mi bardzo... Chyba czas jednak nie leczy ran... :(:( Quote
sota36 Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Aniu kiedy widze ten watek, widze madry bialy pyszczek, zakochana w nim opiekunke, i ...nery! Cholerne nery!!! Czas nie leczy ran, ja sie juz 3 rok o tym przekonywuje. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 Cały czas brak mi słów .....Kocham cię skarbie mój i tęsknie tak bardzo!!:( Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 14, 2007 Author Posted November 14, 2007 Wciąż wracam myślami do tych wszystkich dni gdy byłas ze mną..... Nie mogę sobie darować...rok temu zaczęło byc źle...gdybym zmieniła weterynarza, gdybym szybciej zareagowała:( Cierpiałaś cichutko w sobie ... Tak bardzo cie kocham aniołku mój... Quote
Kati Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Nie zadręczaj się myślami, cokolwiek byś zrobiła niewiele by pomogło... :( Trzeba sie cieszyć tym co było, wspominać tylko te dobre chwile. wiem, ze to nie jest łatwe. Trzymaj się Nigdy nie zapomnimy Milvy i innych psób, które przegrały walkę.... ['] Quote
Ania+Milva i Ulver Posted December 24, 2007 Author Posted December 24, 2007 Mój Aniołku....kocham i pamiętam...serce me cały czas płacze... Kochana moja...teraz wiem,że dzięki Tobie trafiłam tu na dogomanię...tu zaczęła się moja walka o te psiaki ze schronu...o ciepły kąt dla nich!!! Wiem ,że czuwasz nade mną .. Ja nigdy nie zapomnę naszych wspólnych chwil... Mam nadzieję,że ze swoimi nowymi przyjaciółmi macie ciepło i jesteście szczęsliwi!!! Całuje cię w Twój czarny nosek!!! Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Wszystkiego dobrego kochany aniołku...dzis Twoje 3 urodzinki...siedze i rycze jak bóbr, wracam myslami do tych naszych wspólnych chwil...nie miałam dzis dla kogo zrobic parówkowego tortu, nie było czapeczek i tej całej głupotki...:( Skarbie -nigdy nie zapomnę... Quote
lepus Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 hej- Dziś dopiero trafiłam na ten wątek na dogo-strasznie mi przykro!! Doskonale znam ten rozdzierający ból!! Ja też straciłam młodą, najcudowniejsza sukę gdy miała zaledwie 2 lata- zginęła w wypadku samochodowym. Może świadomość, że cierpienie nie dzieje się tylko w naszym życiu Ci pomoże...mnie trochę pomagało, widziałam,że tyle ludzi przeżywa takie tragedie, że jakoś wcześniej czy później próbują się podźwignąć... być może jeszcze jest na dogomanii mój list, który napisałam do jednej z redakcji, a który ktoś kiedyś tu zamieścił. Ma tytuł "Tragiczna podróż do Porto". Wychodzenie z tego wszystkiego zajęło mi- bagatela!- mniej więcej pięć lat. Łączę się z Tobą w bólu a Twoja piękna śniezna królewna biega za TM z moimi dwiema charcicami... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 ... Ta pustka rani, ta pustka boli, ale przez łzy, które jeszcze nie wyschły patrzymy poza Tęczowy Most. Nasz Mały Przyjaciel szybuje wolny ponad trawiastą sawanną, nie ma już prętów klatki, które nie pozwalały rozwinąć skrzydeł. Leci z Wiatrem Wolności coraz wyżej i wyżej w niebo. Patrz! On uśmiecha się do nas w locie. Nasze życie nigdy już nie będzie takie samo, ale jesteśmy szczęśliwi, że wszystko co dostaliśmy od Naszego Małego Przyjaciela powraca teraz do niego. Wzbije się dosięgnąć słońca, księżyca i gwiazd żeby nigdy już nie być w zamknięciu. Szybuje wolny, błyszcząc, rozświetlając wszystko wokół wspaniałymi kolorami. Promienieje szczęściem swobodnie lecąc Za Mostem... Za Tęczą. [SIZE=3]To już rok skarbeczku...:-( Kocham i tęsknię. Quote
katik Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 Czas tak szybko leci, ale o tym nie da się zapomnieć. :( Milva, bądź szczescliwa za TM ['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.