gluchypies Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Doda_ napisał(a):kochani . . .jakiej wielkosci jest Azir ? i czy karma nie jest wliczona w cene hoteliku ? Nie, karma jest dodatkowo kupowana. Quote
MALWA Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 Doda_ - Azir jest wielkości m.w. owczarka niemieckiego. Co do karmy, to kupowana jest osobno, osobno płacimy tez za hotel, pieluchy, podkłady i leki oraz za dowóz do weta (zwrot za paliwo). Quote
Ayame Nishijima Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Skoro Azir złości się, kiedy go obracaja i upiera się na jeden bok, to moze go boli (bardziej) kiedy leży na drugim? Same zwyrodnienia mogą powodowac ból. Jesli już nei neurolog, to może trzeba coś na ból podawać? Pies nie "przyzna się" sam z siebie, ze go coś boli... Ale życie z ciagłym bolem to koszmar, ostatnie, czego mu trzeba, to cierpienie. Quote
ania75 Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 walcz smoczku kochany ..... my tu kciuki za ciebie mocne trzymamy .... Quote
Doda_ Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 ayama ma rację, jak pies się zlosci, to moze miec bóle.. . :( Quote
MALWA Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 Mam e-maila z dzisiaj, po północy: "Azir nadal nie ma apetytu, dziś dostał kroplówkę trzeba zrobić badania, jutro lud pojutrze". Quote
Doda_ Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 na jakie konto przelać z mojego bazarku 41,50 zl? Malwa- chyba ze znasz jakiegos innego psiaka w duzo gorszej sytaucji finansowej . . . Quote
Till Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 dziś rano zjadł bo wczoraj dostał kroplówkę i steryd. Jutro będzie miał badania to będziemy wiedzieć co z nerkami Quote
Doda_ Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Malwa - jak będziesz na dogo, to odpisz mi proszę na priva w sprawie bazarku czy mają być na Azira czy na innego psiaka - jeśli Azir to poproszę dane do przelewu (chyba ze bezpośrednio na konto Angeliki, to ja mam numer) Quote
Doda_ Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 a poniewaz pieniazki z mojego bazarku beda na Azira- chcialabym wypowiedziec parę słów Azir z tego co wiem leży od kilku tygodni sparalizowany, co Angelika robi w tej sprawie? Byl konsultowany tylko u jednego weta który nic wspolnego z neurologia nie ma . Badanie moczu jutro pojutrze .. . . wtedy moze być już za późno ! Chcę też napisać, że pisałam PW do Malwy , że 400 zl bez karmy za psa który tylko leży, to trochę kosmiczna cena. Ale widze malwo że bronisz Angelikę , ale pomyśl prosze o psiaku . .. już dawno powinien być u innych weterynarzy . napisałaś, że bardzo dużo przy nim robi, obraca, zmienia pieluchy za które wy płacicie, podaje leki za które wy płacicie z zdrowym psiakiem też trzeba dużo robić - wybiegać, pilnować, uczyć, dbać o wszystko. Azir od codziennego podmywania tyłka nie odzyska sprawności. Miałam szczura , też podobnie miał : najpierw sparaliżowany w tej częsci, potem w tej .. aż w końcu leżał sparaliżowany, tez robiłam to samo co przy Azira. Znalazłam dobrą wetkę w Katowicach, zrobiono rtg i wkłuła mu zastrzyk w nerwy , po kilku godz szczur wstał . 90 zł za rtg i zastrzyk szczura przy jednej wizycie. Zastrzyk trzeba było powtarzać co kilka dni, zeby mógl siedzieć, troszkę chodzić, jeść. . Wiem, że zaraz tu wybuchnie afera - dlatego proszę o spokój. Jeśli będzie afera, wyrejestruję się z tego wątku, kłótnią nic nie zrobimy, nie zadziałamy. Quote
mdk8 Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Doda ja już dawno pisałam,że trzeba go skonsultować z innym wetem.... Quote
jola&tina Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Doda ma rację. Azir ma opiekę, lekarstwa, jedzenie ale... to jest czekanie na to, że problem rozwiąze się sam w ten smutny sposób.Bo jeżeli Azir chociaż trochę nie będzie się ruszał to przyjdą komplikacje i... Przecież można z nim pojechać do neurologa, niech go zbada i wypowie się na ten temat. I nie można z tym czekać, bo może być na ratunek już za późno. MALWA, jeżeli masz kontakt z Angeliką, to przekaż jej nasze uwagi. Jeżeli w grę wchodzą finanse, to myślę, że damy radę jeżeli taka będzie potrzeba. Quote
Lucyja Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Ja mogę powiedzieć tyle, że w Krakowie nie ma żadnego dobrego psiego neurologa. Tzn. właściwie to żadnego nie ma. Nie wiem gdzie radzicie skonsultować Azira. Mysle, że skonsultować by nie szkodziło, bo jeśli Azira coś boli i nie ma mozliwości leczenia, to utrzymywanie go przy życiu w bólu jest złym rozwiązaniem. Quote
MALWA Posted January 23, 2014 Author Posted January 23, 2014 Przepraszam, za to, ze mnie nie było, ale problemy zdrowotne zmusiły mnie do pobytu w wczoraj i dzisiaj szpitalu, a nie na dogo............ Co do Dady - super, ze przepisujesz pw na forum, ale to były info do Ciebie... Zresztą napisałam, co omieszkałaś pominąć, ze wiadomo w jakim stanie Azir, ale nikt go nie chce wziąźć do domu.... weźmiesz go ? Co do badania u neurologa, to Till pisała wcześniej, ze Azir nie był u neurologa. Padłą propozycja, by Azira konsultować w Tchach. Angelika ma do neurologa w Tychach ponad 100 km w jedną strone, i nie jest w stanie rzucić wszystkiego (40 zwierząt w swoim domostwie) i jechać z Azirem na cały dzień do lekarza, szczególnie, ze to pies słaby, i leżący, robiący pod siebie. Pisałam już kilkukrotnie, ze jeśli ktoś ma życzenie częstszych informacji (Angelika nie wchodzi na dogo), to proszę pisać o tel, podam tel. na pw, i proszę sobie dzwonić do Angeliki i pytać o informację. Angelika podała mi, ze może udostępnić dokumentację i zdjęcia Azira osobie, kóra chce jechać do neurologa do Tych, aby go konsultować. Weterynarz, który leczy Azira nie widzi takiej konieczności. Quote
Ayame Nishijima Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Dziewczyny, nie złośćcie się. Wszyscy chcemy dobrze, ale sytuacja troche nas przerasta. Nie chciałam brać udziału w tej dyskusji bo jestem nowa i co ja tam wiem. Ale moze jako nowa spojrze na to obiektywniej, nie faworyzując niczyjego podejścia z samej tylko sympatii? Pewne jest, ze nikt inny Azira nie weźmie i się nim nie zajmie. Angelika nie ma możliwości gnac z psem do neurologa, ale jest z nim coraz gorzej i nawet nie wiadomo, czy Azir nie cierpi... Jeśli moge zaproponować, Malwo, zdecyduj, czy chcemy tego neurologa, czy nie, czy mamy na niego kasę, a wszyscy pozostali niech się zastanowią, czy mogą z Azirem do niego jechać. Jesli nikt z nas nie może, to znajdźmy kogoś, kto może albo zamknijmy temat neurologa, bo wynikaja z niego niepotrzebne przepychanki. Quote
jola&tina Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Tu nie chodzi o przepychanki, bo niby czemu miałyby one służyć. Raczej wspólnie zastanawiamy się, czy możemy Azirowi jeszcze jakoś pomóc. MALWA mieszka w Poznaniu, więc na miejscu w Krakowie nic nie zdziała, może wypowiedzieć się w sprawie finansów. Ja do Krakowa mam ponad 100 km, ale są osoby z Krakowa i okolic. Jeżeli nie Tychy to może w Krakowie jest jakiś wet - niekoniecznie neurolog - który by mu pomógł. Stan Azira jest na pewno ciężki , ale pomocy trzeba szukać, chociażby po to, by ulżyć mu w cierpieniu. Quote
Doda_ Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 mdk8 napisał(a):Doda ja już dawno pisałam,że trzeba go skonsultować z innym wetem.... Tak, czytałam .. . MALWA napisał(a):Przepraszam, za to, ze mnie nie było, ale problemy zdrowotne zmusiły mnie do pobytu w wczoraj i dzisiaj szpitalu, a nie na dogo............ Co do Dady - super, ze przepisujesz pw na forum, ale to były info do Ciebie... Zresztą napisałam, co omieszkałaś pominąć, ze wiadomo w jakim stanie Azir, ale nikt go nie chce wziąźć do domu.... weźmiesz go ? Co do badania u neurologa, to Till pisała wcześniej, ze Azir nie był u neurologa. Padłą propozycja, by Azira konsultować w Tchach. Angelika ma do neurologa w Tychach ponad 100 km w jedną strone, i nie jest w stanie rzucić wszystkiego (40 zwierząt w swoim domostwie) i jechać z Azirem na cały dzień do lekarza, szczególnie, ze to pies słaby, i leżący, robiący pod siebie. Pisałam już kilkukrotnie, ze jeśli ktoś ma życzenie częstszych informacji (Angelika nie wchodzi na dogo), to proszę pisać o tel, podam tel. na pw, i proszę sobie dzwonić do Angeliki i pytać o informację. Angelika podała mi, ze może udostępnić dokumentację i zdjęcia Azira osobie, kóra chce jechać do neurologa do Tych, aby go konsultować. Weterynarz, który leczy Azira nie widzi takiej konieczności. Malwa, a czy ja skopiowałam wiadomość? Nawet nie przepisałam, tylko wlasnymi slowami napisalam (a to co ja do ciebie napisałam chyba mogę przepisać, bo to moje słowa , moją prywatność opublikowałam, nie twoją ) Azir od samego początku powinien być w domu. żaluję przeokropnie, że nie mogę wziąc do siebie Azira, zrobiłabym to gdyby nie to że mieszkam jeszcze z rodzicami. Narazie mogę pomóc tylko w transporcie - jeśli znajdziecie dobrego neurologa - pojadę po Azira i zawioze do weterynarza. Najbliższy wolny dzień mam jutro, potem poniedziałek(nie wiadomo na 100%) Co do Angeliki i ilość zwierząt, to mi się własnie nie podoba. Rozumiem, ze chce pomagać. Ale. Zdecydowanie za dużo bierze za psy - a mało czasu im poświęca ( 40 psów) wydaje mi się ze nawet w niektórych schroniskach z dużymi boksami by miały tak samo (nudzenie się w boksach z drugim, trzecim psiakiem) i tu właśnie powinno być taniej za boks z kilkoma psami ale nie ma skąd wiem ? Do Viga niedawno dołączyl jakis pies, bo sie nudzil sam w boksie, a cena taka sama - ok. 380 zl miesiecznie za psa do kolana. Naprawdę wiem, że nie wyrabia czasowo z taką iloscia psów, ale cena z kosmosu . Za taką cenę pies powinien mieć zapewnioną rozrywkę, dużo atrakcji , spacerów, dużo uwagi . przy 40 psów cięzko o to. Azira tylko trzymamy przy życiu nic nie robiąc i płacimy za hotelik słono. W jego sprawie mogę jeszcze dzisiaj porozmawiać z naszym wetem ale to jest klinika - wcale nie tania. Popytać nie zaszkodzi, zrobie to jak wstane po nocce. Wy też poszukajcie neurologa. . Ja myśle ze to coś z nerwami , podobnie jak z moim szczurem miałam sunię b.ciezko chorą - nerki, watroba odmówily posluszenstwa w wieku 15 lat (dlugoletnia cukrzyca) i zmarla kilka godzin po tym jak przestała się ruszać . . a Azir od kilku tygodni lezy . . weterynarzem nie jestem, mówie tylko co mysle Ayame Nishijima napisał(a):Dziewczyny, nie złośćcie się. Wszyscy chcemy dobrze, ale sytuacja troche nas przerasta. Nie chciałam brać udziału w tej dyskusji bo jestem nowa i co ja tam wiem. Ale moze jako nowa spojrze na to obiektywniej, nie faworyzując niczyjego podejścia z samej tylko sympatii? Pewne jest, ze nikt inny Azira nie weźmie i się nim nie zajmie. Angelika nie ma możliwości gnac z psem do neurologa, ale jest z nim coraz gorzej i nawet nie wiadomo, czy Azir nie cierpi... Jeśli moge zaproponować, Malwo, zdecyduj, czy chcemy tego neurologa, czy nie, czy mamy na niego kasę, a wszyscy pozostali niech się zastanowią, czy mogą z Azirem do niego jechać. Jesli nikt z nas nie może, to znajdźmy kogoś, kto może albo zamknijmy temat neurologa, bo wynikaja z niego niepotrzebne przepychanki. jolantina napisał(a):Doda ma rację. Azir ma opiekę, lekarstwa, jedzenie ale... to jest czekanie na to, że problem rozwiąze się sam w ten smutny sposób.Bo jeżeli Azir chociaż trochę nie będzie się ruszał to przyjdą komplikacje i... Przecież można z nim pojechać do neurologa, niech go zbada i wypowie się na ten temat. I nie można z tym czekać, bo może być na ratunek już za późno. MALWA, jeżeli masz kontakt z Angeliką, to przekaż jej nasze uwagi. Jeżeli w grę wchodzą finanse, to myślę, że damy radę jeżeli taka będzie potrzeba. Lucyja napisał(a):Ja mogę powiedzieć tyle, że w Krakowie nie ma żadnego dobrego psiego neurologa. Tzn. właściwie to żadnego nie ma. Nie wiem gdzie radzicie skonsultować Azira. Mysle, że skonsultować by nie szkodziło, bo jeśli Azira coś boli i nie ma mozliwości leczenia, to utrzymywanie go przy życiu w bólu jest złym rozwiązaniem. jolantina napisał(a):Tu nie chodzi o przepychanki, bo niby czemu miałyby one służyć. Raczej wspólnie zastanawiamy się, czy możemy Azirowi jeszcze jakoś pomóc. MALWA mieszka w Poznaniu, więc na miejscu w Krakowie nic nie zdziała, może wypowiedzieć się w sprawie finansów. Ja do Krakowa mam ponad 100 km, ale są osoby z Krakowa i okolic. Jeżeli nie Tychy to może w Krakowie jest jakiś wet - niekoniecznie neurolog - który by mu pomógł. Stan Azira jest na pewno ciężki , ale pomocy trzeba szukać, chociażby po to, by ulżyć mu w cierpieniu. Macie racje, co do transportu - pisalam, ze pomoge. PS. Jeszcze jedno mi się nie podoba . .. on nie jest u niej za darmo, tylko aż 400 zł bez karmy - powinna znaleźć czas, by pojechać z nim do weterynarza , oddając psy do hoteliku też mamy jakieś wymagania, bo płacimy , jeśli nam się nie podoba-zmieniamy hotelik. jeśli nie ma czasu, nie może, to po co dalej go trzyma? żeby brać pieniążki ? Moglaby powiedziec, ze nie może się nim zając należycie przy takiej ilości psów a my poszukamy innego miejsca, hoteliku. . . wiem że niełatwo o takie miejsce dla takiego psa ale nawet nie spróbowałyśmy. Tyle z mojej strony na dzień dobry . . . bede w poludnie. Quote
Perełka1 Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 no właśnie Doda, napisałaś wszystko to, co ja chciałam:lol: 40 psów , fiu fiu fiu:hmmmm::hmmmm: Quote
niepokolorowanka Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Z kolejnej osoby, która pomaga psom, chcecie zrobić złego??? Angelika nie hoteluje 40 psów, ale ma około 40 pod opieką, a to różnica. Razem z mamą i siostrą jeździły do Olkusza i innych miejsc wyciągając psy i dając im dom tymczasowy. Pod swoją opieką mają też koty. Żadnemu zwierzęciu, które jest u Angeliki krzywda się nie dzieje, natomiast gdyby nie ona, to wielu z nich już by nie było. Wystarczy wejść na stronę zwierzaki do adopcji, żeby zobaczyć jak wiele ta rodzina zrobiła dla bezdomnych zwierząt. Ale nie, nie, dla cioteczek z dogo to zawsze będzie za mało. Przepraszam Cię Malwo, nie chcę rozpętywać kolejnej afery (tak jak to niektórzy zrobili na wątku Trufli gnojąc iwoniam), ale po prostu szlag mnie trafia, jak czytam takie wpisy. Ayame ma rację, jeżeli Angela nie ma możliwości jechać do neurologa w Tychach, a są pieniądze, to osoba odpowiedzialna za psa (która umieściła go w hotelu) powinna podjąć decyzję, co zrobić. A wszyscy, którzy się oburzają, że pies nie trafił jeszcze do neurologa, mogliby w tym pomóc, a nie tylko pierdzielić, jak to Angelika dużo sobie liczy za hotelowanie. Nie będę się wypowiadać, co powinnyście zrobić z Azirem, bo nie pomagam mu finansowo ani w inny sposób, ale na pewno nie będę siedzieć cicho, gdy na kolejną porządną osobę, wylewa się wiadro pomyj. Quote
kimi83 Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 (edited) Witam mam pytanie do Pani Andżeliki odnośnie Azirka prosze mi powiedzieć czy pies leży w domu czy w kojcu na zewnątrz? Chciała bym więcej informacji na temat stanu zdrowia psa i co w dniu dzisiejszym mu dolega jakie są rokowania i kiedy ostatnio widział go weterynarz i proszę o udostępnienie opini weterynarza na temat stanu zdrowia azira wyniki badania itd.. to jest dla mnie bardzo ważne otrzymałam pewne sygnały że najwyraźniej sobie pani nie radzi z opiekom nad tym psem a wiem że wymaga natychmiastowej pomocy weterynarza pies który nie wstaje powinien być przez 24 godziny na dobe obserwowany nie można go spuszczać z oczów i nie ma tu tłumaczeń że pani jest sama a psów wiele .. skoro sobie pani.nie radzi to proszę zatrudnić kogoś lub prosić wolontariuszy o pomoc ... Otrzymałam dziś info ze swojego źrudła że pies leży nie wstaje a pani nie może się z psem udać do weta bo nie ma pani z kim zostawić innych psów ??? Nie chcę tu nikogo oskarżać o nic dlatego proszę o odniesienie się do mojego postu proszę o świerze zdjęcia psa i nie ukrywam że mam zamiar go odwiedzić dlatego jeśli można to proszę o adresik pod którym przebywa Azirek i nie urywam że pies w takim stanie powinien przebywać przez 24 na dobe w ogrzewanym miejscu a ja słyszałam że tak nie jest .. i od razu oznajmiam że nikogo o nic nie oskarżam a chce jedynie dowiedzieć się prawdy i zgóry dziękuje pozdrawiam... Edited January 24, 2014 by kimi83 błąd Quote
kimi83 Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Witam mam pytanie do Pani Andżeliki odnośnie Azirka prosze mi powiedzieć czy pies leży w domu czy w kojcu na zewnątrz? Chciała bym więcej informacji na temat stanu zdrowia psa i co w dniu dzisiejszym mu dolega jakie są rokowania i kiedy ostatnio widział go weterynarz i proszę o udostępnienie opini weterynarza na temat stanu zdrowia azira wyniki badania itd.. to jest dla mnie bardzo ważne otrzymałam pewne sygnały że najwyraźniej sobie pani nie radzi z opiekom nad tym psem a wiem że wymaga natychmiastowej pomocy weterynarza pies który nie wstaje powinien być przez 24 godziny na dobe obserwowany nie można go spuszczać z oczów i nie ma tu tłumaczeń że pani jest sama a psów wiele .. skoro sobie pani.nie radzi to proszę zatrudnić kogoś lub prosić wolontariuszy o pomoc ... Otrzymałam dziś info ze swojego źrudła że pies leży nie wstaje a pani nie może się z psem udać do weta bo nie ma pani z kim zostawić innych psów ??? Nie chcę tu nikogo oskarżać o nic dlatego proszę o odniesienie się do mojego postu proszę o wierze zdjęcia psa i nie ukrywam że mam zamiar go odwiedzić dlatego jeśli można to proszę o adresik pod którym przebywa Azirek i nie urywam że pies w takim stanie powinien przebywać przez 24 na dobe w ogrzewanym miejscu a ja słyszałam że tak nie jest .. i od razu oznajmiam że nikogo o nic nie oskarżam a chce jedynie dowiedzieć się prawdy i zgóry dziękuje pozdrawiam... Quote
kimi83 Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Azirek musi trafić do neurologa w trybie natychmiastowym ..i nie ma na to żadnego wytłumaczenia skoro pani Andżelika podjeła się opieki nad nim jej obowiązkiem jest udzielić psu pomocy .. nie może być tak że pies leży i kona bo nie ma kto z nim jechać do weta przyjmując psa na hotel przejeła pani odpowiedzialność za jego zdrowie i życie ... i leży to w pani interesie przypominam !!! Quote
kimi83 Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Witam mam pytanie do Pani Andżeliki odnośnie Azirka prosze mi powiedzieć czy pies leży w domu czy w kojcu na zewnątrz? Chciała bym więcej informacji na temat stanu zdrowia psa i co w dniu dzisiejszym mu dolega jakie są rokowania i kiedy ostatnio widział go weterynarz i proszę o udostępnienie opini weterynarza na temat stanu zdrowia azira wyniki badania itd.. to jest dla mnie bardzo ważne otrzymałam pewne sygnały że najwyraźniej sobie pani nie radzi z opiekom nad tym psem a wiem że wymaga natychmiastowej pomocy weterynarza pies który nie wstaje powinien być przez 24 godziny na dobe obserwowany nie można go spuszczać z oczów i nie ma tu tłumaczeń że pani jest sama a psów wiele .. skoro sobie pani.nie radzi to proszę zatrudnić kogoś lub prosić wolontariuszy o pomoc ... Otrzymałam dziś info ze swojego źrudła że pies leży nie wstaje a pani nie może się z psem udać do weta bo nie ma pani z kim zostawić innych psów ??? Nie chcę tu nikogo oskarżać o nic dlatego proszę o odniesienie się do mojego postu proszę o wierze zdjęcia psa i nie ukrywam że mam zamiar go odwiedzić dlatego jeśli można to proszę o adresik pod którym przebywa Azirek i nie urywam że pies w takim stanie powinien przebywać przez 24 na dobe w ogrzewanym miejscu a ja słyszałam że tak nie jest .. i od razu oznajmiam że nikogo o nic nie oskarżam a chce jedynie dowiedzieć się prawdy i zgóry dziękuje pozdrawiam... Quote
Doda_ Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 (edited) [quote name='niepokolorowanka']Z kolejnej osoby, która pomaga psom, chcecie zrobić złego??? Angelika nie hoteluje 40 psów, ale ma około 40 pod opieką, a to różnica. Razem z mamą i siostrą jeździły do Olkusza i innych miejsc wyciągając psy i dając im dom tymczasowy. Pod swoją opieką mają też koty. Żadnemu zwierzęciu, które jest u Angeliki krzywda się nie dzieje, natomiast gdyby nie ona, to wielu z nich już by nie było. Wystarczy wejść na stronę zwierzaki do adopcji, żeby zobaczyć jak wiele ta rodzina zrobiła dla bezdomnych zwierząt. Ale nie, nie, dla cioteczek z dogo to zawsze będzie za mało. Przepraszam Cię Malwo, nie chcę rozpętywać kolejnej afery (tak jak to niektórzy zrobili na wątku Trufli gnojąc iwoniam), ale po prostu szlag mnie trafia, jak czytam takie wpisy. Ayame ma rację, jeżeli Angela nie ma możliwości jechać do neurologa w Tychach, a są pieniądze, to osoba odpowiedzialna za psa (która umieściła go w hotelu) powinna podjąć decyzję, co zrobić. A wszyscy, którzy się oburzają, że pies nie trafił jeszcze do neurologa, mogliby w tym pomóc, a nie tylko pierdzielić, jak to Angelika dużo sobie liczy za hotelowanie. Nie będę się wypowiadać, co powinnyście zrobić z Azirem, bo nie pomagam mu finansowo ani w inny sposób, ale na pewno nie będę siedzieć cicho, gdy na kolejną porządną osobę, wylewa się wiadro pomyj. Z drzewa nam spadłaś? Wcześniej Azirem sie nie interesowalas a teraz nagle taki post ? Angelika pomaga psom i że u nich nie dzieje sie krzywda (czyt. nie biją, nie znęcają) - w to nie wątpie akurat, ale własnie to ze ma pod opieką ok. 40 psów (jak nie hoteluje) - patrz cytaty poniżej - powinna zatrudnić sobie kogoś do pomocy. Bo psy które ONA HOTELUJE za takie ceny powinny mieć zapewnione wszystko co trzeba ! wybiegi spacery zabawy nauki dużo uwag ! Przecież po to wysyłamy psy do hotelików ! Zeby mialy lepsze warunki, wiecej czasu i uwag ze strony czlowieka. W schroniskach z racji duzej ilosci podopiecznych nie ma tego . A z tego co widze, przy 40 psach maja u Angeliki prawie jak w przytulisku. Znasz hotelik psanatorium ?? Za sredniego/duzego psa ok. 420 zl miesiecznie , ale maja nawet swój luksusowy pokoik, calodniowy dostep do wybiegu i ten hotelik ma zatrudnionego pracownika (pracowników?) własnie po to zeby dawać psom dużo czasu, uwag, tyle ile potrzebują ! Gdybym miała hotelik i wiedziała, ze nie dam rady zając sie psem takim jak Azir (np. brak czasu, brak mozliwosci dojazdu do weta specjalisty ) to bym napewno nie przyjela chyba ze psiak naprawde nie mialby gdzie sie podziac - wtedy za karme, ale bym podkreslila ze nie dam rady sie nim zając 24h na dobe i nie dam rady dojezdzac do weta. jesli hotelik przyjmuje psa- to musi zapewnić psu wszystko co będzie potrzebowal - bo taka praca i takie obowiązki. I tyel na ten temat. Teraz musimy sie na Azirku skupić. [quote name='kimi83']Witam mam pytanie do Pani Andżeliki odnośnie Azirka prosze mi powiedzieć czy pies leży w domu czy w kojcu na zewnątrz? Chciała bym więcej informacji na temat stanu zdrowia psa i co w dniu dzisiejszym mu dolega jakie są rokowania i kiedy ostatnio widział go weterynarz i proszę o udostępnienie opini weterynarza na temat stanu zdrowia azira wyniki badania itd.. to jest dla mnie bardzo ważne otrzymałam pewne sygnały że najwyraźniej sobie pani nie radzi z opiekom nad tym psem a wiem że wymaga natychmiastowej pomocy weterynarza pies który nie wstaje powinien być przez 24 godziny na dobe obserwowany nie można go spuszczać z oczów i nie ma tu tłumaczeń że pani jest sama a psów wiele .. skoro sobie pani.nie radzi to proszę zatrudnić kogoś lub prosić wolontariuszy o pomoc ... Otrzymałam dziś info ze swojego źrudła że pies leży nie wstaje a pani nie może się z psem udać do weta bo nie ma pani z kim zostawić innych psów ??? Nie chcę tu nikogo oskarżać o nic dlatego proszę o odniesienie się do mojego postu proszę o świerze zdjęcia psa i nie ukrywam że mam zamiar go odwiedzić dlatego jeśli można to proszę o adresik pod którym przebywa Azirek i nie urywam że pies w takim stanie powinien przebywać przez 24 na dobe w ogrzewanym miejscu a ja słyszałam że tak nie jest .. i od razu oznajmiam że nikogo o nic nie oskarżam a chce jedynie dowiedzieć się prawdy i zgóry dziękuje pozdrawiam... [quote name='kimi83']Azirek musi trafić do neurologa w trybie natychmiastowym ..i nie ma na to żadnego wytłumaczenia skoro pani Andżelika podjeła się opieki nad nim jej obowiązkiem jest udzielić psu pomocy .. nie może być tak że pies leży i kona bo nie ma kto z nim jechać do weta przyjmując psa na hotel przejeła pani odpowiedzialność za jego zdrowie i życie ... i leży to w pani interesie przypominam !!! Podpisuję się rękoma , łapami moich zwierząt. Masz całkowita racje, jeśli andżelika nie daje rady (z racji braku czasu przy takiej ilości psów) powinna o tym powiedzieć, zeby poszukać psu inne miejsce i lepszą opiekę. a tu . . . jakby chciała dalej pieniązki brać . . . Ja na jej miejscu bym się czula . . . (lepiej nie dokończę ) . . . Mam adres i myślę ze to nie jest żadna tajemnica, w końcu to hotel Rozmawiałam z naszym weterynarzem-powiedział że neurologiem nie jest i nie zajmie się psem. Obiecał ze porozmawia z taką wetką, która być może bedzie mogła się psem zająć . . .. Decyzję pozostawiam wam- bardziej osobie która umieścila psa w hoteliku - do którego neurologa ma jechać ? Bo jeśli ma być leczony np. tu - to trzeba poszukac tu miejsce dla psiaka ja jestem w stanie codziennie jeździc do weta, ale ciezko bedzie zajmować sie psem 24h na dobe poniewaz u siebie nie mogę go mieć . . popytam kogo się da, ale jak dobrego neurologa znajdziecie w innej miejscowosci to tam trzeba bedzie szukać. . . jedna wizyta napewno nie wystarczy . . .dlatego lepiej zeby psiak mial jak najbliżej do weta. . . zeby go nie męczyć dojazdami . . . MALWA - a pieniążki Azira sa na twoim koncie ? Czy angeliki? Bo jeśli na twoim to ja Ci przeleję pieniązki za bazarek (na leczenie) . . . Edited January 24, 2014 by Doda_ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.