Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='mdk8']same pisałyście, że pies ma wolę życia. Czy ludzi leżących też się "usypia"?.
Po wypowiedzi Angeliki odnoszę wrażenie,że jak by to ona miała decydować to psa by uśpiła. Takie są moje odczucia. Jeżeli się mylę to przepraszam ale z natury jestem osobą, która " co w sercu to i na języku".
Moje zdanie jest takie: leczyć dopóki inne narządy pracują: Azirek je i pije sam , więc tak do końca nie jest "roślinką".No ale nie jestem osobą decyzyjną ale nie mogłam stać obok i nie wyrazić swojego zdania.
Znacie historię Baltazara i Brego * ? Tam zuzlikowa i inne dziewczyny walczyły o psy do końca.[/QUOTE]
Rozmawiałam dziś z Angelą i przy okazji(po przeczytaniu ostatnich postów na wątku) zapytałam o Azira. Ona nie chce go usypiać, będzie go wysikiwać i dbać o niego, bo widzi, że on chce żyć. Ale prosi Was o Waszą opinię. Bo może ktoś ma inne zdanie. Wszak decyzja w dużej mierze zależy również od osób które wspierają Azira i interesują się jego losem.

Posted

[quote name='mdk8']same pisałyście, że pies ma wolę życia. Czy ludzi leżących też się "usypia"?.
Po wypowiedzi Angeliki odnoszę wrażenie,że jak by to ona miała decydować to psa by uśpiła. Takie są moje odczucia. Jeżeli się mylę to przepraszam ale z natury jestem osobą, która " co w sercu to i na języku".
Moje zdanie jest takie: leczyć dopóki inne narządy pracują: Azirek je i pije sam , więc tak do końca nie jest "roślinką".No ale nie jestem osobą decyzyjną ale nie mogłam stać obok i nie wyrazić swojego zdania.
Znacie historię Baltazara i Brego * ? Tam zuzlikowa i inne dziewczyny walczyły o psy do końca.[/QUOTE]


Nie wiem co zrobiaby Angelika, ale dziękuję za opinię.

Angelika pisała, ze pies nie jest umierający.

Sama nie wiem co o tym myśleć, z jednej strony nie jestem za przedłużaniem życia w bólu, cierpieniu, a z drugiej strony tak sobie myśle, nawet jeśli pies ma wolę życia, to jak długo Angelika da radę nosić ponad 30 kg psa?

Posted

[quote name='bela51']Weszłam wczoraj na wątek i nie moge przestac myslec o Azirze. Ale mam tak duzo róznych deklaracji, ze kolejnej nie udzwigne.
Moge poprosic Skarpete Owczxarkową, aby jeszcze raz dopomogła Azirowi ( np. zapłaciła fakture od weterynarza).
Chyba nie chcecie go uspic :-( ?[/QUOTE]


Dziękuję !!!!!!!!

Posted

Azir nie wygląda na psa cierpiącego, mam wrażenie, że nic go nie boli, rozgląda się i ciekawi go co się dzieje wokół. Nie płacę jakiś dużych pieniędzy dla psiaka ale nie chciałabym, żeby został uśpiony. :(

Posted



To mój pies, który żył 4 lata na podkładach. Nie cierpiała, był bardzo pogodny.

Angelika musi się nauczyć odpowiednio obracać psa (nie podnosić). Albo używać specjalnych szelek, pasów. I nie dopuścić do odleżyn.

Posted

Witam z rana!

Niewiele osób wypowiedziało się na temat stanu Azira.

Angelika pisała jasno, ze kończą się leki:

"w piątek kończą mi się leki Nivalin + Milgamma N i antybiotyk
skończyły mi się podkłady
trzeba zdecydować co dalej"



Poproszę, by zakupiła dla niego potrzebne leki i podkłady.

Posted

bardzo sie cieszę,że podzielacie moje zdanie bo już myslałam, że ja mam jakieś spaczone podejście do takich spraw ;) w grudniu wspomogę Azirka bonusikiem. Poniżej sa wątki , które mogą pomóc w opiece nad Azirkiem. Wiem,że ciężko jest nosić tak dużego psa /mój wazy 40 kg/ ale może podtrzymywać mu tylne łapy jakąś grubą taśmą lub ręcznikiem tak jak robili to opekunowie z Baltazarkiem(*) ? Ile kosztuja leki i podkłady?
http://www.dogomania.pl/forum/threads/240050-Owczarki-Iwony-watek-zbiorczy-onków-w-Chacie-Zwierzaka?highlight=owczarki+iwony i
http://www.dogomania.pl/forum/threads/222815-Dziadziuś-spanielek-BREGUŚ-został-sam-i-jest-ZAGUBIONY_-BALTIŚ(*)-ULECIAŁ-cichutko?highlight=baltazar+brego

Posted

Ktoś z Was napisał, że leżących ludzi się nie usypia.To prawda, choć wiem, że wiele z tych leżących osób, gdyby była w Polsce dopuszczona eutanazja, to by o to poprosili. le to tylko tak na marginesie tematu, bo psy mają akurat taki przywilej, że w momencie, kiedy cierpią i życie jest już nie do zniesienia, można pomóc im odejść.
Po tym co pisze Andżelika, wydaje się sytuacja Azira nie jest jeszcze dla niego bardzo ciężka. Jesli go nic nie boli, to rzeczywiście może jeszcze troszkę pożyć. Pytanie jest raczej inne, czy Andżelika da sobie radę z opieką nad tak ciężkim i dużym psem. Jesli da radę, to oczywiście trzeba dac mu jeszcze szansę. Może leki zadziałają i może jeszcze się dźwignie.
Postaram się na następny miesiąc wpłacić troszkę więcej niż moja deklaracja.

Posted

[quote name='MALWA']Witam z rana!

Niewiele osób wypowiedziało się na temat stanu Azira.

Angelika pisała jasno, ze kończą się leki:

"w piątek kończą mi się leki Nivalin + Milgamma N i antybiotyk
skończyły mi się podkłady
trzeba zdecydować co dalej"



Poproszę, by zakupiła dla niego potrzebne leki i podkłady.

pisałam już, że zwrócę za leki dla Azira i żeby kupiła, w zeszłym tygodniu chyba do niej pisałam; była u lekarza więc chyba wypisał jej recepty; jak wyśle paragon zwrócę kasę za leki;

Posted

Podtrzymuję moją deklarację na Azira, dopóki Azir ma chęć żyć, a życzę mu, żeby miał tę chęć jak najdłużej, a także żeby poprawiło mu się jednak zdrowie, choć troszeczkę.

Posted

Dziewczyny, ja pisałam wyżej i nadal proszę, by nikomu to nie umknęło, że wpłacając do mnie pieniądze proszę wpisać: "dla bezdomnego psa Azira", i nie wpisujcie za co, a jedynie od kogo.

Posted (edited)

potrzebuje aktualny telefon do Angeliki. Nie wiem czy mam dobry. Malwa możesz mi przyslac na pw?

Skąd wiadomo, że Azir ma 15 lat?

Można go jeszcze skonsultować tu:

http://modernveterinarymedicine.pl/

wiele psów postawił ten lekarz na nogi, psów które nie chodziły, może skonsultowac go jeszcze tutaj? Powiem na kogo się powołac jesli Angelika by się zdecydowała, na ewentualne koszty zrobię bazarek.

Edited by Malgoska
Posted

nadrabiam zaległości i czytam, widzę, że tu gorąco. Jeśli chodzi o mnie i Missię to wyjaśnimy sobie to same bo mamy w pamięci inny przebieg sytuacji i jak widać nie zgadzamy się w sprawie Azira, ale nie będziemy tym zaśmiecać wątku. Jeśli chodzi o Angelike to dba o Azira najlepiej jak potrafi. Nie widać żeby szczególnie cierpiał, wykazuje zainteresowanie i narazie żadna z nas nie decyduje o jego uśpieniu. Natomiast co chce podkreślić nikt z nas nie może wymagać od Angeliki że będzie tak się nim zajmować w nieskończoność i pisać co ma robić bo to ona robi i to jest na jej głowie więc jeśli zdecyduje, że już dłużej nie da rady, a nie będzie tu nikogo kto będzie mógł wziąć Azira do siebie i tak się nim zaopiekować to trzeba będzie podjąć decyzję. Mam w domu psa, który jest już w zbliżonym stanie co Azir, od dawna załatwia się pod siebie, tyle, że czasem chodzi, ale to i tak nie zmienia faktu, że nie czuje kiedy się opróżnia, trwa to półtorej roku, szczerze- mam dość, ale ja mam mnie psów na głowie niż ona. Dlatego narazie jest jak jest, zobaczymy jak się sprawy potoczą, a Azir niech się cieszy życiem

Posted

[quote name='bela51']Till, teraz chyba włozyłas kij w mrowisko.
Zycie Azira nie moze zalezec od tego, kiedy Angelika bedzie miala dosc opieki nad nim:shake:[/QUOTE]

no właśnie. Nie będę tego komentować bo nie chcę się denerwować :nonono2:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...