MALWA Posted December 9, 2013 Author Posted December 9, 2013 Czekam ciągle na wiadomosci i już powoli zaczyna mnei to wkurzać, bo nie wiem czy zyje, czy lepiej, czy gorzej. Prosiłam rano Angelike, by dała jakiś znak co z Azirem, prosiłam choćby o sms, cisza........... Wysłałam przed chwila sms, mam nadzieję, ze jej neieobudziłam............. Kurcze, jak widzę taką wspólprace, że osoba, która ma pod opieką psa nawet nie raczy wejść na dogo i cokolwiek napisać, tylko czekam na sms, i e-maile, to mnie się odechciewa tu w ogóle wchodzić................. No, to sie wykrzyczłam.......... Quote
bela51 Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 Nie dziwie Ci sie, to przykre i stresujące. Tez zagladam z niepokojem, choc przyznam, ze akurat nie byłam zaangazowana na tym wątku. Jakos mi umknął... Quote
MALWA Posted December 9, 2013 Author Posted December 9, 2013 [quote name='bela51']Nie dziwie Ci sie, to przykre i stresujące. Tez zagladam z niepokojem, choc przyznam, ze akurat nie byłam zaangazowana na tym wątku. Jakos mi umknął...[/QUOTE] Ciężko mi i tyle..................... Quote
MALWA Posted December 10, 2013 Author Posted December 10, 2013 Mam sms, którego Angelika napisała mi o 23:27, tyle, ze o tej porze już spałam: "Zapomniałam telefonu zabrać jak pojechałam do weta, a wróciłam późno. I miałam jeszcze trochę do zrobienia. Z Azirem bez zmia. Napiszę lub zadzwonię jutro".. Koniec sms..... To wiemy tyle, ze Azir zyje............ Quote
zozola77 Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 dobra i choć taka wiadomosc...trzeba będzie cierpliwie poczekać... Quote
Till Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 no wieści są takie, że już lepiej raczej nie będzie. Azir ma poważne zwyrodnienia kręgosłupa, które już się nie poprawią, wiec raczej pozostaje tylko leżenie i noszenie. Pęcherz też jest chory, napełnia się jak balonik więc Angelika musi go wyciskać kilka razy dziennie, ale Azir ma jeszcze życie w oczach i interesuje się otoczeniem no i ma apetyt. Narazie nie będzie usypiany, jeśli sam nie odejdzie to za jakiś czas znów wrócimy do tematu. Ma dostawać jakieś leki, ale to musi Angelika napisać w mailu, rozmawiałam z nią jak już byłam na wpół śpiaca więc nie zostało mi w głowie. Trzymajcie za niego kciuki.... Quote
maarit Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 Smutna ta "jesień życia"... Trzymaj się psiaku. Quote
Besti Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 Znam identyczny przypadek Onka... Wiecie co jest najcięższe? Ta chęć życia w oczach.... Quote
zozola77 Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 :shake::shake::shake:.. szkoda ze to tak...że nie zdarzy sie cud...głaski i mizianka dla Azirka ....:-( Quote
ajw Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 Biedny Azir, tak bardzo chce żyć a tu te choróbska go męczą :( Quote
Malgoska Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 czekamy na maila od Angeliki jakie ma leczenie? Quote
gluchypies Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='MALWA']Nie mam e-maila od Angeliki.[/QUOTE] Ehh troszkę to niefajne, że tyle ludzi włącznie z Tobą czeka i czeka.. Ja wiem, że pewnie ma dużo zajęć, ale skoro obiecała coś napisać... To chcielibyśmy się dowiedzieć, jak wygląda sprawa z Azirem.. Quote
Panna Marple Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 owszem, nawet krótka wiadomość jest istotna; szczególnie teraz, kiedy wiemy, że z psiakiem jest źle...Wiem, że obowiązki, ale można zadzwonić, wyslać smsa, cokolwiek... Quote
Lucyja Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 Smutne tutaj wieści :( Ja uważam, że w którymś momencie trzeba pozwolić dziadeczkowi odejść. Osoba, która sie nim opiekuje i wet powinni wiedzieć, kiedy nadszedł ten czas. Quote
MALWA Posted December 10, 2013 Author Posted December 10, 2013 Nadal zero informacji................. Quote
yucca Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 Nie pozostaje nic innego niż czekać... Ciężka decyzja. Czy oprócz DT ktoś ma kontakt z Azirem i mógłby go odwiedzić i sprawdzić wszystko osobiście? Quote
MALWA Posted December 10, 2013 Author Posted December 10, 2013 [quote name='yucca']Nie pozostaje nic innego niż czekać... Ciężka decyzja. Czy oprócz DT ktoś ma kontakt z Azirem i mógłby go odwiedzić i sprawdzić wszystko osobiście?[/QUOTE] Angelika mieszka pod Krakowem, chyba pozostaje prosić osoby z tamtego rejonu.......... Quote
MALWA Posted December 11, 2013 Author Posted December 11, 2013 Mam e-maila od Angeliki z godziny 00:12 : "byłam wczoraj z Azirem na RTG potwierdziło się to co już wet mówił czyli, że ma duże zwyrodnienia kręgosłupa, zespół końskiego ogona do tego ma atoniczny pęcherz, czyli pęcherz duży, który już się nie kurczy sam wet pokazał mi jak go odsikiwać więc z tym już nie będzie problemu Wiecej napisze jutro". Quote
beataczl Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 ciesze sie,ze Azir zyje...dolegliwosci w tym wieku to normalne jakies zawsze sa MALWA spr prosze czy moja wplata doszla bo cos dlugo Quote
MALWA Posted December 11, 2013 Author Posted December 11, 2013 [quote name='beataczl']ciesze sie,ze Azir zyje...dolegliwosci w tym wieku to normalne jakies zawsze sa MALWA spr prosze czy moja wplata doszla bo cos dlugo Na pewno doszła, tylko ja nie uzupełniłam jeszcze. Dzisiaj postaram się pouzupełniać rozliczenia. Wczoraj dałam radę tylko Bafika uzupełnić. Quote
bela51 Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 Biedny ten Azir,:-(. Jednak uwazam, ze dopóki widac jego chęc zycia, to nie powinno sie go usypiac. NIech dziadeczek zyje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.