Zmysł Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 zdrojka napisał(a):Mam nadzieję, że się znajoma nie obrazi, ale York to taki kot, a nie pies :evil_lol: I to taki nieduży:evil_lol: kotek Quote
Patsi Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Powiem Wam szczerze,że nie wiedziałam jak koty zareagują na yorka-bo w życiu nie miały kontaktu z psem. Ale macie rację-Mona4 też powiedziała, że yorczka jest jak kot:evil_lol: Dzisiaj w nocy Bazyl spał z nami :loveu: A teraz taki mały off: czy ktoś w najbliższym czasie mógłby wziąć kociaki-podrostki (,które mam zamiar złapać, z podwórka) na tymczas? Quote
Patsi Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 O matko! O 19:30 zauważyłam, że Bonifacy zaczął jakoś dziwnie oddychać. Gwizdało mu coś w płucach:roll: Początkowo myślałam,że zachłysnął się przy jedzeniu albo ma zamiar zwrócić kulkę z sierści czy coś. Zaczęłam go obserwować, bo świszczenie nie ustępowało, a kocurek nie chciał się bawić (nie reagował na myszkę)tylko się kładł. Zaczęły mnie nachodzić różne czarne myśli, Bazyl układał się tak jakby mu się ciężko oddychało...Dzisiaj jest sobota, lecznice zamknięte...Zadzwoniłam do jakiegoś weta, który miał niby dyżur całodobowy, pojechałam po niego do domu i pojechaliśmy do lecznicy. Wet jak wet ale wykluczył zadławienie, powiedział, że są to jakieś szmery, że kot może siedział w przeciągu i się przeziębił:-o Kot nie miał możliwości siedzenia w przeciągu ale nie dyskutowałam. Boniek nie jest chyba przeziębiony, cholera wie, co mu w te płuca wlazło. Dostał na wszelki wypadek antybiotyk, witaminę, a ja mam mu dawać do wąchania jakieś dziwne krople i flegaminę dopyszcznie:roll: Krople wącha bez marudzenia ale flegamina mu nie odpowiada (i co się dziwić, skoro jest miętowa)... Najważniejsze, że świszczenie ustępuje.Ech, kociaki nie róbcie mi już takich numerów bo na serce umrę zanim Tweety przyjedzie...;) Quote
zdrojka Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Patsi, będzie dobrze, musi być! A że flegaminy nie lubi, to ja mu się wcale nie dziwię... Quote
fona Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 O rany, juz przygody! Miauciki grzeczne i zdrowe maja być! Quote
Patsi Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Miauciki są zdrowe i wesołe, dogadały się już z moimi kocurami:cool3: Miaucikowe domki, gdzie jesteście? Quote
Zmysł Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 No to fajnie, że się towarzystwo zgrało Quote
BeataSabra Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Pchełka chyba zaraz jedzie do nowego domu tym razem do domu stałego. Pojechała. Quote
Patsi Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 BeataSabra napisał(a):Pchełka chyba zaraz jedzie do nowego domu tym razem do domu stałego. Pojechała. No to super. Oby niedługo Miaucikom też się tak poszczęściło..... Quote
Zmysł Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 BeataSabra napisał(a):Pchełka chyba zaraz jedzie do nowego domu tym razem do domu stałego. Pojechała. Super:multi::multi: Quote
Tweety Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Patsi, jadę, oddawaj kociuchy niegrzeczne:evil_lol: Quote
Tweety Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 BeataSabra napisał(a):Pchełka chyba zaraz jedzie do nowego domu tym razem do domu stałego. Pojechała. Pchełka - szczęściarz:loveu::loveu::loveu: Quote
Tweety Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 zdrojka napisał(a):I co? Urosły, jak Cię nie było? no i koleżanka Patsi bardzo mi "utrudnia" odbiór kociuszków:evil_lol: Wymyśliła sobie jakąś koszmarną godzinę dla ludzi, którzy mają właśnie 20 godzin przejechanych samochodem i usypiają na stojąco:evil_lol: Pewnie nie chce oddać małych potworków, zwłaszcza, że Bazyl wziął sie na sposób i kokietuje Patsi na całego fundującej jej co chwilę całuski. Zdrajca:mad: Ale tak poważnie, to Patsi miała dzisiaj zajęcia do późna a ja już patrzę tylko, żeby gruchnąć się do własnego łóżka, bo jutro czekać na mnie będzie moja ukochana firma:razz: Dlatego też po kociuchy jadę jutro wieczorem Quote
zdrojka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Daj znać po odbiorze, bo bardzo jestem ciekawa, co powiedzą na powitanie :p Quote
Tweety Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 zdrojka napisał(a):Daj znać po odbiorze, bo bardzo jestem ciekawa, co powiedzą na powitanie :p mam nadzieję, ze mnie poznają i będa chciały iść ze mną:razz: Quote
zdrojka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Tego na Twoim miejscu ja bym się zupełnie nie obawiała, raczej bałabym się, że Cię oblezą ze wszystkich stron i będziesz wyglądać jak po biegu przez maliny :evil_lol: Quote
BeataSabra Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Tweety odetkaj skrzynkę nie mogę wysłać PW. Quote
Patsi Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 [quote name='zdrojka']Tego na Twoim miejscu ja bym się zupełnie nie obawiała, raczej bałabym się, że Cię oblezą ze wszystkich stron i będziesz wyglądać jak po biegu przez maliny :evil_lol:[/quote] Hehe, aż takiej euforii nie było:evil_lol: Codzienne całowanie mordek sprawiło, że troszkę się przywiązały do mnie (ale nie uciekały przed Tweety). Tweety, napisz jak Twoje kocice przyjęły maluchy ( czy były fochy?). No i wymiziaj je ode mnie!!!!!!:loveu: Quote
Tweety Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 [quote name='Patsi']Hehe, aż takiej euforii nie było:evil_lol: Codzienne całowanie mordek sprawiło, że troszkę się przywiązały do mnie (ale nie uciekały przed Tweety). Tweety, napisz jak Twoje kocice przyjęły maluchy ( czy były fochy?). No i wymiziaj je ode mnie!!!!!!:loveu:[/quote] zgadza się, jakoś tak strasznie nie leciały, zdrajcy:mad: ale w domu nadstawiły się już Sońce do mycia, dla odmiany ta nie wykazała entuzjazmu a Pusia z Zuzą poznały, że to jakieś "swoje" koty, bo nie było stresów Bonifacy przypomniał sobie o uroku moich kolan i kazał się miętosić wywalając brzuch i mrucząc z siłą Zetora:evil_lol: teraz są oczywiście gonitwy, bo to ta godzina. Jutro przychodzi dziewczyna z miau zapoznac się z Bazylkiem. No i mały chyba pofrunie do domu Quote
Patsi Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Kciuki za domek dla Bazylka, oby to był TEN domek!!!!! Quote
BeataSabra Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 [quote name='Patsi']Kciuki za domek dla Bazylka, oby to był TEN domek!!!!![/quote] Tweety jak tam Bazylek ma dom ?? Luknij do mojego cudaka Lucky jest śliczny do schrupania:loveu::loveu: Quote
Tweety Posted October 2, 2007 Author Posted October 2, 2007 wiecie co, to chyba TEN domek:loveu: Plan jest taki, że Bazylek pakuje swój plecaczek i za tydzień zmienia adres. Ależ będę beczeć:placz: Quote
zdrojka Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 No to super :multi: Trzymamy kciuki :p Nie becz, przecież tak miało być... Ja też ryczałam jak głupia, jak oddawałam swoje... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.