Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tweety napisał(a):
ależ malusieńka ta kicia i jaka piękna:loveu: Wiadomo juz czy to pannica czy kawaler? Napisz coś więcej jak po wizycie


Prosimy o kciuki :shake::-(:-(
Jest bardzo źle.....
Brak jakichkolwiek objawów choroby zero kataru kaszlu nie ma biegunki....
Ale jest makabrycznie odwodniona ma białe śluzówki praktycznie bez kontaktu.......:placz:
Temperatura w normie.
Aha wet stwierdził że ona nie ma 6 tygodni ma tylko 4 tygodnie.......:-(

Kicia dostała glukozę podskórnie + żółty płyn też podskórnie (nie mogłam odszyfrować wpisu w książeczce).
Wet podał jej również immunostymulator.

Prosimy o kciuki.

Może założę pchełce wątek ???

Trzymajcie za nią by nie umarła:placz:
Siedzę i ryczę

  • Replies 639
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Beata pognała do kolejnej lecznicy na konsultację. Może tam ktoś się zorientuje co jest malutkiej.
Boże, czy nie może byc przez chwilkę dobrze, bez cierpienia, bez śmierci??
Dzisiaj umarła ktotka Gretka od pewnej Pani, która znalazła dom dla Bazyla, Bonifacego i Niki. Jakiś okropny ten dzisiejszy dzień:placz:

Posted

Tweety napisał(a):
Beata pognała do kolejnej lecznicy na konsultację. Może tam ktoś się zorientuje co jest malutkiej.
Boże, czy nie może byc przez chwilkę dobrze, bez cierpienia, bez śmierci??
Dzisiaj umarła ktotka Gretka od pewnej Pani, która znalazła dom dla Bazyla, Bonifacego i Niki. Jakiś okropny ten dzisiejszy dzień:placz:


Tweety dostałaś sms'a ??
Pchełka mnie osikała z czego się niezmiernie ciesze bo od wczoraj pierwszy raz zrobiła siku.......
Nadal nic nie wiem.......

Posted

Pchełka zrobiła kupę.
Brzydką wodnistą.....
Biegunka.

Dzwoniłam do weta kazał podać nifuroksazyd i glukozę.
Dostała pierwsza dawkę nifuroksazydu następna dawka około 23.
Podaje jej glukozę 5 % strzykawką do pyszczka.
Kicia grzeje się teraz na termoforku.
Kciuki potrzebne.

Posted

siedzą nadal w czwórkę, co do bezdomności Psotka to nadal sprawa zawieszona. Rozrabiają okrutnie, jedzą na tony więc kuwetka ciągle do sprzątania. Ja pismo o eksmisji już dostałam, próbuję negocjować ale z mizernym skutkiem:shake: Mój TZ ma trochę racji, skoro 3 sztuki mają dom to dlaczego siedzą cały czas w naszym?

Martwię się troszkę o Sonię. Ona jest w fazie urojonego macierzyństwa, cycuszki naciągnięte do ziemi, ciągle ciumkane, no i waga Soni oscyluje koło 6 kg:shake:

Posted

Ale domek w Lublinie jest pewny dla trójki wspaniałych?
Kurcze...Faktycznie urojone macierzyństwo Sonki trwa już chyba za długo...
Kciuki za domek dla Psotka!

Posted

Tweety napisał(a):
siedzą nadal w czwórkę, co do bezdomności Psotka to nadal sprawa zawieszona. Rozrabiają okrutnie, jedzą na tony więc kuwetka ciągle do sprzątania. Ja pismo o eksmisji już dostałam, próbuję negocjować ale z mizernym skutkiem:shake: Mój TZ ma trochę racji, skoro 3 sztuki mają dom to dlaczego siedzą cały czas w naszym?

Martwię się troszkę o Sonię. Ona jest w fazie urojonego macierzyństwa, cycuszki naciągnięte do ziemi, ciągle ciumkane, no i waga Soni oscyluje koło 6 kg:shake:


Tweety kurcze a co z moim zaklepanym miejscem pod prysznicem??

W ostateczności mam karton po pralce, kuchence i monitorze sklecimy sobie jakąś wille.

Posted

Beatka, miejsce pod prysznicem w między czasie zostało zajęte i wypełnione po brzegi. Czuje się jakbym trzymała tam tonę węgla i codziennie musiała ją przekopywać aby się wykąpać - po prostu tam wylądowało wszystko czemu może zaszkodzić pobyt 4 bardzo żywotnych łobuziaków. Od któregoś tam zaczyna się okres ochronny dla eksmitowanyc, więc może jeszcze poprzeciągam negocjacje ale trzymaj w pogotowiu te kartony, bo łapałam wczoraj w parku młodziutką koteczkę w ciąży, niestety po pół godzinie przestała ze mną współpracować i poszła w innym kierunku niż oczekiwany przez mnie :shake:

Posted

Tweety napisał(a):
Beatka, miejsce pod prysznicem w między czasie zostało zajęte i wypełnione po brzegi. Czuje się jakbym trzymała tam tonę węgla i codziennie musiała ją przekopywać aby się wykąpać - po prostu tam wylądowało wszystko czemu może zaszkodzić pobyt 4 bardzo żywotnych łobuziaków. Od któregoś tam zaczyna się okres ochronny dla eksmitowanyc, więc może jeszcze poprzeciągam negocjacje ale trzymaj w pogotowiu te kartony, bo łapałam wczoraj w parku młodziutką koteczkę w ciąży, niestety po pół godzinie przestała ze mną współpracować i poszła w innym kierunku niż oczekiwany przez mnie :shake:


W którym parku ??

Jakoś Ci pomóc w tym polowaniu ???

Posted

Patsi napisał(a):
Ale domek w Lublinie jest pewny dla trójki wspaniałych?
Kurcze...Faktycznie urojone macierzyństwo Sonki trwa już chyba za długo...
Kciuki za domek dla Psotka!


domek pewny, Pani do mnie pisze, tylko, że ona nie remontuje się w Lublinie tylko przeprowadza z Lublina do warszawy i tam remontuje więc nie ma gdzie wziąć kociuchów, bo mieszka głównie na trasie Lublin-Warszawa-Lublin

Posted

Niedługo wybieram się na urlop, jak one do tej pory nie wyprowadzą sie ode mnie z domu to ja nie wiem co zrobię :shake: Przecież nikt nie będzie przychodził do nich 3 razy dziennie a przy tej ilości niestety jest to konieczne ze względu na sprzątanie.

Posted

Bonifacy nauczył się od Zuzki, że rano przychodzi się na przytulanki i teraz lecą obydwoje na wyścigi, kto będzie pierwszy i zajmie lepsze miejsce:evil_lol:

Posted

Tweety napisał(a):
mówiłam do Joli_K, że to chyba jakis pomór, już wszystkie mają biegunkę - oczywiście sobota wieczorem - najlepsza pora na chorowanie


Tweety na wątku Pchełki masz namiary na weta...

Posted

A wiesz, ze ostatnio sie odezwala dziewczyna od Jarmilki, ze Jarmilka miala ROBACZYCE - po tylu odrobaczaniach u mnie i u niej tez... Moze Twoje tez, kurcze?

Posted

Tweety napisał(a):
wiem, dzięki wielkie :loveu: On jutro jakoś przyjmuje w razie gdyby im nie przeszło?


Paweł jeździ na wizyty domowe na stronie lecznicy masz na niego namiary.
Niestety nie wiem ile liczy za dojazd do domu.

Mam nadzieje że kociuchy tylko straszą i jutro im się poprawi.

Posted

fona napisał(a):
A wiesz, ze ostatnio sie odezwala dziewczyna od Jarmilki, ze Jarmilka miala ROBACZYCE - po tylu odrobaczaniach u mnie i u niej tez... Moze Twoje tez, kurcze?


no juz nioe wiem, Bonifacy znowu zwymiotował, w sumie na razie jedzeniem, chociaż chyba dzisiaj nic nie jadł. Może być jeszcze tak, że wczoraj dostałam próbkę nowej Puriny, którą rozsyłają w związku z jakims programem "zdrowie w 30 dni" czy coś takiego. Jadły wszystkie i może im na zdrowie właśnie nie wyszło?
A może coś w wodzie się poajwiło? na razie je przegłodzę, zobaczymy w nocy co będzie się działo

Posted

Tweety napisał(a):
no juz nioe wiem, Bonifacy znowu zwymiotował, w sumie na razie jedzeniem, chociaż chyba dzisiaj nic nie jadł. Może być jeszcze tak, że wczoraj dostałam próbkę nowej Puriny, którą rozsyłają w związku z jakims programem "zdrowie w 30 dni" czy coś takiego. Jadły wszystkie i może im na zdrowie właśnie nie wyszło?
A może coś w wodzie się poajwiło? na razie je przegłodzę, zobaczymy w nocy co będzie się działo


Możliwe że po tej karmie mają sensacje miejmy nadzieję że tylko to.
wody im surowej nie dawaj w Krakowie jest syfiasta.
kiedyś mi się Sabra struła wodą z kranu.

Kotki macie być grzeczne w nocy bez horrorów i straszenia Pani!!
Bo inaczej przyjdę do Was i Wam osobiście nagadam.......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...