Jo37 Posted August 13, 2013 Posted August 13, 2013 Jedna z dziewczyn w wątku poświęconym DT sznaucerów ( z pięknym ogrodem) opisała jego trudną sytuację. Quote
gosiaczek1984 Posted August 13, 2013 Author Posted August 13, 2013 To fakt sytuacja jest nieciekawa,czekam na jakies wiadomosci w tel,ale tel milczy:( Quote
arim Posted August 14, 2013 Posted August 14, 2013 Stałej już nie mogę dać,ale jednorazowo 20zł mogę dorzucić się do hoteliku.Spróbuj może gdzieś indziej z miejscem (Anja2201? ) Psanatorium ma ,miejsca i jeżeli pies zgodzi się z drugim w kojcu ,to jest niższa cena.Napisz do Maciek777 Quote
gosiaczek1984 Posted August 14, 2013 Author Posted August 14, 2013 arim napisał(a):Stałej już nie mogę dać,ale jednorazowo 20zł mogę dorzucić się do hoteliku.Spróbuj może gdzieś indziej z miejscem (Anja2201? ) Psanatorium ma ,miejsca i jeżeli pies zgodzi się z drugim w kojcu ,to jest niższa cena.Napisz do Maciek777 Dziekuje za wsparcie Quote
Poker Posted August 14, 2013 Posted August 14, 2013 Mogę przeznaczyć na chłopaka 100 zł, jeżeli pójdzie do BDT lub hoteliku ,ale nie PDT. Quote
gosiaczek1984 Posted August 14, 2013 Author Posted August 14, 2013 (edited) Cioteczki właśnie wracam od Dinusia,oczywiście napłakałam się ,bo nie wyobrazam sobie oddać go do hotelu,narazie cisza ,czekam na jeden tel,ale niestety milczy,długo siedziałam z mama i rozmawiałam,jeszcze kiedy widziałam jak on do mnie się tuli nie wiem,ale serce mi nie pozwala go tak skrzywdzić i oddać,bo wiem,że będzie mu bardzo ciężko,postanowiłam,że jutro mama wraz z moim Tz(mój TZ jeszcze nic nie wie) spróbują pójść jutro na spacer,żeby zapoznać mojego psa z Dinem,widzę to kiepsko,bo on nie przepada za psami,ale muszę spróbować,nie wiem jak to zrobić,żeby go zaakceptował pomóżcie mi,jesli go zaakceptuje to Dino zostanie u mnie na stałe,ja miałam wrażenie,że on rozumiał ,że rozmawiamy dzisiaj o nim ,o jego przyszłości,tulił się tak bardzo do nas,nawet nie mogę o tym myśleć ,bo ryczę,Poker dziękuję Ci z całego serca za pomoc,jeśli ostaecznością będzie hotel to wasze wsparcie będzie nieocenione,ale zrobię wszystko,żeby został u mnie.Powiedzcie jak zaaranżować dokłądnie spotkanie Dina z Bambem?a do tego wszystkiego byłam dzisiaj u lekarza,żeby dostać do odszkodowania opinię jak mam zagojoną ranę po ugryzieniu trzy miesiące temu przez psa,i okazało,że zrobił mi się bliznowiec i będzie musiał to wyciąć chirurg plastyczny,a problem jest w tym ,że jestem w ciązy i nie można tego teraz zrobići j jest problem,same problemy.... Edited August 14, 2013 by gosiaczek1984 Quote
gosiaczek1984 Posted August 14, 2013 Author Posted August 14, 2013 jak rozegrac jutro to starcie http://www.dogomania.pl/forum/threads/244768-Dino-m%C5%82ody-piesek-ma-niewiele-czasu-w-dt-szuka-ds-na-cito-POMOCY?p=21008965#post21008965 i http://www.dogomania.pl/forum/threads/211279-Bambu-ma-kochaj%C4%85cy-dom%21%21%21l%21?highlight=bambu Quote
Poker Posted August 14, 2013 Posted August 14, 2013 gosiaczek, bliznowiec to nie choroba i nie wymaga zabiegu ratującego życie. Można poczekać z jego usunięciem. A może weź Dino na DT? Będziesz miała dzidziusia, 2 psy, nie będzie lekko. Quote
gosiaczek1984 Posted August 14, 2013 Author Posted August 14, 2013 Poker napisał(a):gosiaczek, bliznowiec to nie choroba i nie wymaga zabiegu ratującego życie. Można poczekać z jego usunięciem. A może weź Dino na DT? Będziesz miała dzidziusia, 2 psy, nie będzie lekko. Tat tylko ta blizna mnie caly czas boli:( wiem,ze nie bedzie latwo z dwoma psami,szalona fretka i dzidziusiem,myslisz,zeby wziac go narazie na dt i szukac ds? Quote
gosiaczek1984 Posted August 14, 2013 Author Posted August 14, 2013 Z blizna wytrzymam,boje sie jak jutro zrobic,zeby moj Bambu zaakceptowal Dina Quote
Poker Posted August 14, 2013 Posted August 14, 2013 gosiaczek1984 napisał(a):Tat tylko ta blizna mnie caly czas boli:( wiem,ze nie bedzie latwo z dwoma psami,szalona fretka i dzidziusiem,myslisz,zeby wziac go narazie na dt i szukac ds? Tak myślę.Weź go do DT.Nie sztuka sie zapsić, sztuką jest pomóc psu i znaleźć mu dom. Quote
gosiaczek1984 Posted August 15, 2013 Author Posted August 15, 2013 Dinus jeszcze narazie bezpieczny u mojej mamy,jutro mama ma jechac do jednej firmy w sprawie pracy,trzymajcie cioteczki kciuki,jesli sie uda,to Dinus bedzie dalej u mojej mamy Quote
Gusiaczek Posted August 16, 2013 Posted August 16, 2013 gosiaczek1984 napisał(a):Dinus jeszcze narazie bezpieczny u mojej mamy,jutro mama ma jechac do jednej firmy w sprawie pracy,trzymajcie cioteczki kciuki,jesli sie uda,to Dinus bedzie dalej u mojej mamy Bardzo mocno kciuki trzymam! ależ czasy nastały .... :shake: Quote
gosiaczek1984 Posted August 16, 2013 Author Posted August 16, 2013 Narazie Dinuś zostaje u mojej mamy,bo mama postanowiła,że narazie jeszcze nie wyjedzie:) Quote
Gusiaczek Posted August 16, 2013 Posted August 16, 2013 gosiaczek1984 napisał(a):Narazie Dinuś zostaje u mojej mamy,bo mama postanowiła,że narazie jeszcze nie wyjedzie:) Super wiadomość:) Mamie życzę serdecznie, by nie musiała za chlebem w świat wyjeżdżać Quote
gosiaczek1984 Posted August 17, 2013 Author Posted August 17, 2013 Wczoraj Dinus byl u weterynarza,bo uszy go zaczely bolec,dostal zastrzykh,antybiotyk i masc,juz mial stan zapalny Quote
beta ata Posted August 17, 2013 Posted August 17, 2013 Biedny Dino! Kurczę, uszy to taki delikatny narząd... Jedna z moich dawnych suczek wciąz miała stany zapalne i w końcu udalo sie ustalić, że pierwotna przyczyną byla alergia, prawdopodobnie na jakąs roslinę, ktora rosła tam gdzie chodziliśmy na spacery, gdy przenieślismy sie na wieś jej alergia zniknęła... Być może ta roślina na tych terenach nie rośnie... Quote
gosiaczek1984 Posted August 17, 2013 Author Posted August 17, 2013 (edited) Wiesz on sie strasznie w trawach czochra,wywraca i to wszystko wpada mu do uszu i mama mu czysci,ale za chwile to samo.Dino dalej poszukuje domku stałego najlepszego na świecie Edited August 17, 2013 by gosiaczek1984 Quote
Poker Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Dla psich uszu bardzo niebezpieczne są kłosy traw. Potrafią wbić się aż w błonę bębenkową. Nasz Dolarek miał właśnie taka przygodę.Na szczęście pogoniłam do weta po godzinie trzepania głową i po uśpieniu Dolara, wetowi udało się wyjąć calutki kłos. Quote
gosiaczek1984 Posted August 20, 2013 Author Posted August 20, 2013 Dinusia uszka juz lepiej,dostaje antybiotyk i masc,cioteczki ja wezme sie za rozsylanie watku,bo szczerze wam powiem,ze moja mama zrezygnowala z wyjazdu dla Dina,powiedziala,ze najpierw trzeba mu znalezc dom,a pozniej ona spokojnie wyjedzie Quote
Gusiaczek Posted August 21, 2013 Posted August 21, 2013 gosiaczek1984 napisał(a):Dinusia uszka juz lepiej,dostaje antybiotyk i masc,cioteczki ja wezme sie za rozsylanie watku,bo szczerze wam powiem,ze moja mama zrezygnowala z wyjazdu dla Dina,powiedziala,ze najpierw trzeba mu znalezc dom,a pozniej ona spokojnie wyjedzie Masz Wspaniałą Mamę :) Quote
beta ata Posted September 11, 2013 Posted September 11, 2013 I co z kastracją Dina? Jak sytuacja finansowa? Quote
gosiaczek1984 Posted September 27, 2013 Author Posted September 27, 2013 Dzieki fundacji kastor Dinus od wczoraj ma brak jajeczek,bardzo sie tym interesuje i musi nosic kołnierz Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.