Pudelka Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Witam ! Słyszałam poczta pantoflową , ze pudelki mają problemy z uszami :placz: to znaczy dlatego, iz długie uszy z długimi włosami = brak dostępu powietrza .... :crazyeye: prosze doradzcie mi jak z tym walczyc to znaczy pielęgnowac aby nie było z nimi problemu:oops: ..... dziękuje z góry za odpowiedzi :oops: P.S. moze nie ma tego problemu ? :roll: Quote
IraKa Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Moje nie mają. Czyszczę je przy okazji kąpieli czyli raz na dwa, trzy tygodnie. Czasem rzadziej. Przy okazji usuwam trochę włosów i jest wszystko w porządku. Quote
Oleniek Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 hej u mnie też z uszami nigdy nie było problemów. A zabiegi kosmetyczne , jak wyzej Quote
aneta Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Pudelka napisał(a):Witam ! Słyszałam poczta pantoflową , ze pudelki mają problemy z uszami :placz: to znaczy dlatego, iz długie uszy z długimi włosami = brak dostępu powietrza .... :crazyeye: prosze doradzcie mi jak z tym walczyc to znaczy pielęgnowac aby nie było z nimi problemu:oops: ..... dziękuje z góry za odpowiedzi :oops: P.S. moze nie ma tego problemu ? :roll: Problemem tej opinii jest .... jej obiegowość. Mam pudle od 1988 i tylko raz było u mnie zaplenie ucha. Zapalenie ucha nie jest skutkiem noszenia uszu (wręcz twiedzę że psy o stojących uszach i ciętych mogą mieć częściej z przyczyn zawiania) tylko zakażeń bakteryjnych. A że naszym wetom sie nie chce robi wymazu na nosicielstwo bakterii to druga strona medalu. Tak jak IraKa napisała, podstawowoa pielęgnacja czyli uważać aby nie nalać wody w czasie kąpania do uszu (zabezpieczyc wacikiem ), nie dopuścić do zatkania ucha kołtunem woskowiny z sierścią, wyrywać nadmiar włosa - im wcześniej zaczniesz tym ten włos w uchu będzie rzadszy i łatwiejszy do usuwania. Quote
Cheritka Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Ja czyszczę miom pieskom uszy po kąpieli, wyrywam niepotrzebny włos i nigdy nie miałam problemów. Czsem zawiązuję im uszy gumką do góry na spacerze, niech sobie tam wiatr pochula :eviltong: i im przewieje. :lol: . Quote
Magda Olga Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Mój piesek "od zawsze" miał raz na jakiś czas problemy z drożdżakami. Regularne czyszczenie doraźnie pomaga, ale nie wiem, może to właśnie jest mój błąd. Zauważyłam, że kiedy główka i uszy robią się zbyt kudłate, choroba wraca. Jak się go wystrzyże na łyso, to uszka zaraz wracają do normy. Pani Ewa chyba nie może mi wybaczyć, że już nie zostawiamy grzywki i pies wygląda jak owca po strzyżeniu ;-) Quote
Śnieżynka Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Mając ponad 13 lat pudelka ani razu nie mieliśmy problemu z uszami... kąpiąc srednio 4 razy w roku za każdym razem były czyszczone uchole i wyrywane kłaki z ucholi :) Quote
aneta Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Magda Ola - a robiliście wymaz i autoszczepionkę? Quote
Magda Olga Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 aneta napisał(a):Magda Ola - a robiliście wymaz i autoszczepionkę? Już chyba wszystko robiliśmy... Zawsze najskuteczniejszy okazywał się po prostu Oridermyl, regularne czyszczenie i strzyżenie. W każdym razie uszka udaje się utrzymać w zdrowiu i czystości. Pal licho z uszami - mój pies ma niestety raka nadnercza... (więcej w wątku operować czy nie? w dziale o nowotworach) :( W każdym razie dzięki za zainteresowanie. Pozdr. M. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.