mar.gajko Posted July 27, 2014 Posted July 27, 2014 A on z tymi schodami to ze zdrowia braku nie może? Czy w głowie to ma? Quote
devoner Posted July 27, 2014 Posted July 27, 2014 [quote name='mar.gajko']A on z tymi schodami to ze zdrowia braku nie może? Czy w głowie to ma?[/QUOTE] w głowie ma moim zdaniem Quote
mar.gajko Posted July 27, 2014 Posted July 27, 2014 [quote name='devoner']w głowie ma moim zdaniem[/QUOTE] To na siłę go. Nie żartuje. Krótko smycz i wio. Quote
devoner Posted July 27, 2014 Posted July 27, 2014 [quote name='mar.gajko']To na siłę go. Nie żartuje. Krótko smycz i wio.[/QUOTE] też tak uważam i niech sobie burczy,jak raz wlezie to już z górki będzie Quote
Malgoska Posted July 27, 2014 Posted July 27, 2014 może nie zna schodów po prostu; jakieś smakołyki? nic go nie przekonało? kot piętro wyżej :diabloti: ? może jednak się skusi i wejdzie? Quote
andzia69 Posted July 27, 2014 Posted July 27, 2014 Karo jest wykastrowany, wiec suka z cieczką odpada. smakołyki, na psa nic nie działa. Kładł się do podlogi i koniec pieśni :( Zachowywal sie podobnie jak u weta silny stres i koniec. czy ew. jest ktos z Rybnika, kto by mogl pomóc? pomyślcie, bo inaczej trza organizować transport :( Quote
devoner Posted July 27, 2014 Posted July 27, 2014 [quote name='andzia69']Karo jest wykastrowany, wiec suka z cieczką odpada. smakołyki, na psa nic nie działa. Kładł się do podlogi i koniec pieśni :( Zachowywal sie podobnie jak u weta silny stres i koniec. czy ew. jest ktos z Rybnika, kto by mogl pomóc? pomyślcie, bo inaczej trza organizować transport :([/QUOTE] mam za daleko bo chętnie bym podjechała Quote
mar.gajko Posted July 27, 2014 Posted July 27, 2014 [quote name='andzia69']Karo jest wykastrowany, wiec suka z cieczką odpada. smakołyki, na psa nic nie działa. Kładł się do podlogi i koniec pieśni :( Zachowywal sie podobnie jak u weta silny stres i koniec. czy ew. jest ktos z Rybnika, kto by mogl pomóc? pomyślcie, bo inaczej trza organizować transport :([/QUOTE] Oj, na kastrata też działa. To nie wszystko w jajkach. Trochę też w przysadce siedzi. Przydałby się ktoś kogo Karo zna. Quote
andzia69 Posted July 27, 2014 Posted July 27, 2014 [quote name='mar.gajko']Oj, na kastrata też działa. To nie wszystko w jajkach. Trochę też w przysadce siedzi. Przydałby się ktoś kogo Karo zna.[/QUOTE] ta...u Mirona też nie chcial wejść po schodach i nie chcial wejsć do domu :( na razie szukam kogos z Rybnika mądrego, kto by mógl pomóc :( Quote
ania75 Posted July 27, 2014 Posted July 27, 2014 no nie ..... taka szansa - Karuś przestań się wygłupiać a może pan doktor mógłby jakoś pomóc skoro on taki fajny :p Quote
kabaja Posted July 28, 2014 Posted July 28, 2014 [QUOTE=andzia69; na razie szukam kogos z Rybnika mądrego, kto by mógl pomóc :( z Rybnika znalazłam zerduszko ,może napiszczcie do niej może kogoś zna . Quote
Tianku Posted July 28, 2014 Posted July 28, 2014 wrzuciłam prośbę na jeden ze śląskich wątków może ktoś pomoże :shake: Quote
zozola77 Posted July 28, 2014 Posted July 28, 2014 ale numer....KAro zestresowany to i uparty...ale może sie ktos znajdzie co pomoze...KCIUKAM Z całych sił!!! chyba ze sytuacja sie poprawiła??????? Quote
andzia69 Posted July 28, 2014 Posted July 28, 2014 Na 11 Ewcia od chartów zamówiła behawiorystę :) Powiedzialam mu, zeby zrobił co się da i że zaplacimy za pierwszym razem go "wciagnęli", potem zeszli, potem znowu i dali mu spokój. Miał być pan behawiorysta o 17 i czekałam na tel. Jest ok jak na razie dali radę i pani mówi, że zupełnie inny pies, schodzi bez problemów, po domu chodzi krok w krok, albo się położy przy pani i nawet kołami do gory się potarzał na pleckach:) Jutro kolejna próba....jestem z panią w kontakcie i ma jutro dzwonić po 'probie" Jutro zadzwonię też do pana behawiorysty, ktory naprawde się starał, dal pani dużo rad i w razie w ma jutro po niego dzwonić jakby nie dala sama rady. Powiedział, ze daje mu tydzień ;) mam nadzieję, ze jeśli się uda będziemy mogli zaplacic panu z tych pieniążków, ktore zostały? Quote
devoner Posted July 28, 2014 Posted July 28, 2014 [quote name='andzia69']Na 11 Ewcia od chartów zamówiła behawiorystę :) Powiedzialam mu, zeby zrobił co się da i że zaplacimy za pierwszym razem go "wciagnęli", potem zeszli, potem znowu i dali mu spokój. Miał być pan behawiorysta o 17 i czekałam na tel. Jest ok jak na razie dali radę i pani mówi, że zupełnie inny pies, schodzi bez problemów, po domu chodzi krok w krok, albo się położy przy pani i nawet kołami do gory się potarzał na pleckach:) Jutro kolejna próba....jestem z panią w kontakcie i ma jutro dzwonić po 'probie" Jutro zadzwonię też do pana behawiorysty, ktory naprawde się starał, dal pani dużo rad i w razie w ma jutro po niego dzwonić jakby nie dala sama rady. Powiedział, ze daje mu tydzień ;) mam nadzieję, ze jeśli się uda będziemy mogli zaplacic panu z tych pieniążków, ktore zostały? jestem całkowicie za Quote
Sara2011 Posted July 28, 2014 Posted July 28, 2014 Andzia, a skąd nam "spadła" Pani u której jest Karo? Z ogłoszeń, FB czy to jakaś znajoma? :-) Odnośnie zapłaty z pozostałych pieniązków-też jestem za:-). Quote
devoner Posted July 28, 2014 Posted July 28, 2014 [quote name='Sara2011']Andzia, a skąd nam "spadła" Pani u której jest Karo? Z ogłoszeń, FB czy to jakaś znajoma? :-) Odnośnie zapłaty z pozostałych pieniązków-też jestem za:-).[/QUOTE] z ogłoszeń podobno Quote
ewab Posted July 28, 2014 Posted July 28, 2014 Z ogłoszeń. Zadzwoniła wczoraj rano. Karo miał wracać po południu do Kielc. Pani nie miała transportu, więc pojechała po Karo taksówką:roll:. Wcześniej Pani była szczęśliwą posiadaczką m.in. kaukazki. Quote
andzia69 Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 dzisiaj przed chwilą dzwoniła pani od Karo...a ja już dostaję nerwicy patrąc kto dzwoni :( Karo zesikał się nad ranem - chyba nie wytrzymał, bo wczoraj nie chcieli go męczyć i ostatni spacer miał po 18 - obsikał kanapę wieśniak jeden! Pani dzisiaj poradzila sobie sama bez pomocy ;) ma mi dać znać jak tam popołudniowy spacerek zaliczą :) straaasznie się cieszę i oby tak bylo dalej! :) Quote
devoner Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 [quote name='andzia69']dzisiaj przed chwilą dzwoniła pani od Karo...a ja już dostaję nerwicy patrąc kto dzwoni :( Karo zesikał się nad ranem - chyba nie wytrzymał, bo wczoraj nie chcieli go męczyć i ostatni spacer miał po 18 - obsikał kanapę wieśniak jeden! Pani dzisiaj poradzila sobie sama bez pomocy ;) ma mi dać znać jak tam popołudniowy spacerek zaliczą :) straaasznie się cieszę i oby tak bylo dalej! :)[/QUOTE] super wieści,a z kanapą to bardzo nieładnie z jego strony:shake: Quote
Malgoska Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 oj tam oj tam; zaznaczył, że kanapa jego oby tylko już miał na stałe swoją przystań Quote
mar.gajko Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 [quote name='devoner']super wieści,a z kanapą to bardzo nieładnie z jego strony:shake:[/QUOTE] Ładnie, nieładnie, każdemu zdarzyć się może :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.