Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest Agata_B
Posted

:-o :crazyeye: 1 kg dla zachowania wzorca? :mad:
Idiotyczny pomysł. .... .
Ręce opadają :angryy:

Posted

Ja może podchodzę do tego zbyt emocjonalnie ale jak czytam tego typu ogłoszenia to poprostu mam dość!Ludzie ci są praktycznie bezkarni a w dodatku pozbawieni elementarnej chociaż wiedzy na temat rozrodu i dziedziczenia jednak w tym wszystkim butni i pewni siebie i to jest najgorsze.Pseudohodowle rosną jak grzyby po deszczu za nimi w ślad idą handlarze skupujący całe mioty itd.Tak jak napisałam we wcześniejszym poście baba bez cienia zażenowania sprzedaje suki w ciąży, jak taka sunia ma się oszczenić w nowych warunkach przecież w tym czasie powinna być otoczona szczgólną troską i to oczywiście w miejscu które zna i które nie jest jej obce !!!!!!!!!!!!Takie jest moje zdanie i nie jestem w stanie takiego postępowania zrozumieć.
Co do faceta oferującego tego kilogramowego "reproduktorka" to póki co go podpuszczam i czekam na odpowiedź i następną porcję jego "wiedzy".
Jednak cóż można zrobić skoro popyt na " yorki miniaturki" jest a tego typu ogłoszenia to jego wynik.Pozostaje tylko edukacja i tłumaczenie ludziom,że nadmierna miniaturyzacja jest bardzo zła.

Posted

U mnie w Płocku takze sie jeden taki ogłasza z takim malenkim yorkiem jako reproduktorem(tylko1,2kg) nie dosc ze pies mały to jeszcze nieładny a chce za pokrycie tyle co za rodowodowego reproduktora czyli koszt jednego szczeniaczka.:angryy:

Posted

moja sunia ma 3 kg i gdy idę z nią na spacer ludzie pytają czy jest to york miniaturka czy nie - ja im na to ależ skąd to jest york mutant :crazyeye:

Posted

Rozi, mój Aris ma 2 kg i 23 cm, i nie ma dnia, żeby ktoś mnie nie zaczepił z pytaniem, czy to miniaturka? Mam już dość tego ciągłego tłumaczenia ludziom, że nie ma czegoś takiego jak 'miniaturka', ale do nich to nie dociera :shake:

Posted

PositiveThought napisał(a):
a ja słyszę codziennie tekst: "ALE TO NIE Z TYCH MINIATUREK?"

i wtedy mówię, że nie ma czegoś takiego, słyszę "jest, jest, siostra/przyjaciółka/koleżanka/kuzynka/znajoma/brat/wujek/ciocia/córka/kolega ma..."
i wtedy co mówię? "w porządku, nie będę dyskutować z niekompetentymi ludźmi" i idę dalej... :grins:


Ło Matko, ten tekścior ta ja też już zaczynam słyszeć. A ostatnio słyszałam tak: "Ojej ale mały yorczek (młody - dopowiedziałam sobie). Ja też mam. Ale mój jest z tych dużych:oops: Ale to nie moja wina, ja go mam od znajomych bo wyjechali za granicę.:razz:"

Posted

PositiveThought napisał(a):
może ja powinnam Aidka odpowiednio wychowywać, by za duży nie urósł? xD bo to już wTeDy nie MiNi@toOrQa ))))))))))))))))))))))))))):

najlepsze jest głodzenie :mad: ja mojemu dawałam po 1 chrupce dziennie i jest małym kurdupelkiem :evil_lol:
żartowałam

Posted

PositiveThought napisał(a):
jedna chrupka? aż tyle?

mój miał jedną chrupkę na tydzień, ewentualnie suchy chleb mu podrzucałam... :mad:

masz rację chyba trochę przesadziłam z tą jedną chrupką dziennie :evil_lol:

Posted

Shahar napisał(a):
:evil_lol: no to tłuscioszki z nich napewno

no niestety jak się chce mieć miniaturkę to trzeba psom ograniczać jedzenie :evil_lol: a ile się zaoszczędzi :cool3:

Posted

PositiveThought napisał(a):
no i bardzo dobrze, dumna powinnaś być...

Jasne ze byłam dumna jeszcze jak ;) to było cale moje serduszko najukochansze

Posted

Shahar napisał(a):
Jasne ze byłam dumna jeszcze jak ;) to było cale moje serduszko najukochansze

Shahar tak myślałam nad tym twoim Dyziem i stwierdziłam :PROXY5: , że on to chyba dostawał 1 chrupkę na miesiąc :evil_lol:

Posted

stwierdzam, że ja swojego stanowczo przekarmiłam :cooldevi: ale nic straconego jest jeszcze przecież Tanya - anorektyczka :evil_lol: od dziś będzie jadła tylko suchy chleb :saeek: :evil_lol:

Posted

nane napisał(a):
Shahar tak myślałam nad tym twoim Dyziem i stwierdziłam :PROXY5: , że on to chyba dostawał 1 chrupkę na miesiąc :evil_lol:


Wiesz on na tej fotce to był 2 miesiące po operacjii i po babejszy wiec taki jeszcze ogolony i wychudzony ponad miare ale to ostatnie foteczki jakie mialam jakos nie jestem typem fotografa i ogólnie mało fotek pstrykam zawsze chyba musze nadrobic zaległosci ;)

Posted

Pan z od kilogramowego "reproduktorka" nie odpisał,chyba mój ostatni mail był nieco za ostry;) .Wszoraj byłam u weta na szczepieniu z moją Victorią(baba rosła,umięśniona) i była tam dziewczyna ze szczeniaczkiem 9 tyg -wielkości szczeniaka 3 tygodniowego,rodzice z tego co mówiła 1,50 kg,szczeniak jeszcze sam dobrze chyba nie chodzi,nie wiem czy został zaszczepiony bo chyba weterynarz się bał to naprawdę było takie maleństwo,niemrawe jakby zatrzymane w rozwoju(przepraszam za określenie ale tak to wyglądało).Pierwszy pies tej dziewczyny ona niedoinformowana,mówi ,że mały ma apetyt ale ona mu ogranicza jedzenie (tu z przekąsem spojrzła na moją suczkę),nie chciała więcej rozmawiać ale sądzę,że boi się go przekarmić.No i jak tu nazwać kogoś kto sprzedaje takie szczeniaczki odpowiedzialnym hodowcą!:angryy:

Posted

Zaraz białej gorączki dostanę!:angryy: :angryy: :mad: Wnioskuję, że w każdym województwie w Polsce ( tak jak w każdym stanie w Ameryce) powinienen być minimum jeden posterunek Policji dla Zwierząt :razz: Może choć odrobinę poprawiłaby się sytuacja... :roll:

Posted

MartaM napisał(a):
Pan z od kilogramowego "reproduktorka" nie odpisał,chyba mój ostatni mail był nieco za ostry;) .Wszoraj byłam u weta na szczepieniu z moją Victorią(baba rosła,umięśniona) i była tam dziewczyna ze szczeniaczkiem 9 tyg -wielkości szczeniaka 3 tygodniowego,rodzice z tego co mówiła 1,50 kg,szczeniak jeszcze sam dobrze chyba nie chodzi,nie wiem czy został zaszczepiony bo chyba weterynarz się bał to naprawdę było takie maleństwo,niemrawe jakby zatrzymane w rozwoju(przepraszam za określenie ale tak to wyglądało).Pierwszy pies tej dziewczyny ona niedoinformowana,mówi ,że mały ma apetyt ale ona mu ogranicza jedzenie (tu z przekąsem spojrzła na moją suczkę),nie chciała więcej rozmawiać ale sądzę,że boi się go przekarmić.No i jak tu nazwać kogoś kto sprzedaje takie szczeniaczki odpowiedzialnym hodowcą!:angryy:

Marta, ty bądź pewna, że ona teraz wszystkim krewnym i znajomym królika opowiada jakiego to yorka "giganta" (:-o:-o:-o:cool3:) widziała u weta i jak to dobrze ze ona sie tak nie dała oszukać.:multi::mad:

Berek jak wiadomo swoje waży (ja nie wiem, jak to możliwe, ale on nawet jest w stanie skonsumować korę z drzewa, jak uzna, że go pańcia nie dokarmiła). Efekt taki, że jeszcze nie ma 5 miesięcy, a żebra można na nim wyczuć tylko wtedy, jak się ktoś mocno postara. On żyje dla jedzenia, śni o jedzeniu, w przerwach żyje dla piłeczki:evil_lol: Od Święta dla mnie:):):) W rezultacie coraz częściej słyszę zawiedzione głosy przechodniów..... Ale to chyba nie miniaturka? Tylko cieszy mnie głos weta: O jaki ładny, no, przynajmniej zdrowy jak koń. (I oby tak zostało, w co szczerze wątpię, bo niedługo dostanie nakaz ścisłej diety, jak tak dalej pójdzie:evil_lol:)

Posted

ale wzamian za to mam inny problem - brak odpowiednich rozmiarowo kolegów...

Bzdura, moj byłby odpowiedni :P Tylko trzeba się do niego pofatygować do centrum ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...