Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a ma na narkozie prawda? Bo wtedy można by było też chyba jajka usunąć jeśli brat zdecydowany. Wtedy już po raz kolejny nie trzeba w psa rąbać narkozy za jakiś czas no i rekonwalescencja jest "jedna".

Posted

[quote name='Alicja']Podsun pomysł o kastracji , ja przez to , ze jedno jadro nie zeszło a do tego pies miał problemy jelitowe wiecznie straciłam psa , w wieku 4 lat jądro już narobiło dużo złego i niestety operacja była za późno , tylko , ze ja wtedy nie miałam tej wiedzy którą mam teraz , nie miałam internetu i ślepo zawierzyłam konowałowi wetowi ...a pies mógł pożyć dobrych kilka lat[/QUOTE]
my też nie mielibyśmy psa przez t żeśmy nie chcieli wykastrować. Dzięki temu że wet nas namówił nasz pies dożył lat 13. Teraz nad Waldkiem też się zastanawiam, wprawdzie chciałam z nim pojeździć po wystawach, ale to tylko dla mnie, a dla niego to nie priorytet, jeśli mam możliwość uratowania jego zdrowia a może i życia to warto to przemyślec ;)

Posted

[quote name='Majkowska']my też nie mielibyśmy psa przez t żeśmy nie chcieli wykastrować. Dzięki temu że wet nas namówił nasz pies dożył lat 13. Teraz nad Waldkiem też się zastanawiam, wprawdzie chciałam z nim pojeździć po wystawach, ale to tylko dla mnie, a dla niego to nie priorytet, jeśli mam możliwość uratowania jego zdrowia a może i życia to warto to przemyślec ;)[/QUOTE]

Ozzy też był długo jajeczny , w sumie myśleliśmy o kastracji odkąd zdecydowaliśmy , ze nie chce nam się po wystawach włóczyć , ze to nie nasza bajka , aczkolwiek hodowczyni nas namawiała bardzo a i po pierwszej wystawie , nas się pytali ludzie czy ma uprawnienia bo chcieli partnera do suni . Potem jakoś czas sobie płynął ale Ozzy miał wiecznie kłopoty z gruczołami , w końcu zaczęłam kojarzyć fakty i działo się to za każdym razem jak w okolicy była suka z cieczką , nawet wet nie chciał wierzyc w tą teorię , więc umówiliśmy sie w takim krytycznym czasie na USG i co się okazało , Ozzy czuł suke w cieczce ( sam jednak nie był pobudzony fizycznie , nie piszczał, nie uciekał do suki ) , zatoki okołoodbytowe jak balony ....a prostata ...masakra , powiększona ... więc do 2 tygodni był po zabiegu i od tego czasu spokój

Posted

Mój też się zaczął napalać na suki i bardzo mi się to nie podoba... Z takim psem fatalnie się przede wszystkim pracuje, jest pobudzony i ciężki do wyciszenia... Liże szczochy i sika jak opętany. Pierwszy raz mam wogóle u siebie płodne zwierzątko, dotychczas miałam przyjemność tylko z wyciętymi i nie ma porównania.

A co do naszego poprzedniego psa to był to typ dominanta, agresora, robił wszystko po swojemu i miał twarde zdanie. PO kastracji zrobił się sto razy fajniejszy, kontaktowy, przytulasty. Rzecz jasna do tego doszła też praca nad nim, ale uważam że zdecydowanie łatwiej się z takim psem pracuje. Teraz to jest tak że ja psu mówię siad, on już prawie siada i nagle....siury pachną...i pies znika...

Posted

Ja tez jestem za wykastrowaniem Dizla ale tylko i wylacznie ze względu na to ze te jadra moga rakowieć, niestety matka i Jacek sie uczepili słów weta, że można te jądra sprowadzić do worka mosznowego, argumentacja że pies może raka dostać jakoś do nich narazie nie trafia ;(

W piątek jak będą szli na zabieg mam zamiar sie na chamca tam wepchać i przy nich przepytać weta, może jeśli wet im powie że jest takowe ryzyko jakimś cudem do nich dotrze.

Matka niestety patrzy na to wszystko przez pryzmat pieniędzy i lazi klepie, że tyle kasy w psa trzeba będzie wpompować, ona dokładać się nie ma zamiaru Jackowi a jego z kolei średnio stać na to ;/
i znów ciocia Monika bedzie musiała psu leczenie częściowo finansować ;/ mój tż chyba mnie zabije ...

Posted

no i znów mam dwa piesy w domu :)

Zakraplanie Dizlowi oczu jest wrecz jak zapasy, ciezko gnojka spokojnie utrzymać o otwarciu oczu nie wspominajac jak tylko widzi krople zaraz zaciska oczyska i ni chu chu nie chce dac sobie pomóc.
Starzy wlulili mi psa bo nie daja z nim rady, ale o kroplach zapomnieli :(
Mam w domu starazolin i narazie tymi kroplami ma robione. Zadzwonilam do weta czy mogą być chwilowo, stwierdził że akurat te mają troche inne działanie bo to raczej krople nawilżające gałke oczną, ale mogą być podawane zamiast tamtych przez te kilka godzin :)

Posted

Jak masz problem z zakraplaniem, to niech siedzi i weź go między nogi, głowe podnieś mu go góry i cistko pod nos. Wiem, że wymaga to lekkiej wprawy ale ja tak nauczyłam Milo i teraz grzecznie siedzi.
Z mniej delikatnych sposobów to też biore psa między nogi i odciągam dwie powieki i wtedy szybko zakraplam.

Posted (edited)

zakraplanie oczu Dizlowi to nie taka łatwa sprawa, aczkolwiek ja doszłam do wniosku że czas najwyższy żeby Jacek nauczył się radzić sobie z własnym psem, pokazałam mu jak go powinien złapać żeby mu się nie wyrywał, ale że nie słucha wygląda to komicznie, później wstawie na serwer to wkleje :)

Ogólnie z Negrą powróciłam do szkolenia indywidualnego bo przy Dizlu niestety ta jak pień głucha sie robi na komendy, dziś mi prawie nawiała małpa jedna. Odwala jej cos nie chce słuchać komanda "do mnie" to dramat jak przychodziła tak teraz nie wiem co jej odwaliło już siedziałam się zastanawiałam czemu tak robi, no ale żebym chociaż na nią sie wydarła to powiedzmy że mogła by sie lekko uprzedzić jakoś do mnie ale nic takiego nie było ;/

Trzeba jej przypomnieć na czym polega "do mnie" i znów zabawa od nowa :) linka 10 m i lecimy :) Dziś jak wyrwała mi w przeciwnym kierunku to aż gorąco mi się zrobiło bo do ulicy raptem z 200 m miała, zaczełam sie drzećwołać i spierniczać w przeciwna strone jakoś cudem się ogarneła i przybiegła, ale w innym miejscu może nie być już na tyle bezpiecznie, a ona musi wracać napolecenie nie ma innej opcji!
Sie kapryśna panna zrobiła okres buntu czy co?

Edited by qmu
Posted

O kurcze, to trochę niefajnie całość wygląda. Dobrze że masz ręke na pulsie.
To coś jak u mnie - rodzice koty kochają nad życie i dbają o nie , ale jak trzeba jechać do weta to czekają niewiadomo na co , zawsze " a może jeszcze nie ma potrzeby, szkoda kasy jak jej to samo minie"... JUż mieli kilka nieprzyjemnych akcji z kotami przez zaniedbanie weta, mam nadzieję że jakaś lekcja z tego wypłynęła.

Ja Waldka nauczyłam siedzieć w miejscu i nie ruszać się. Oczywiście wspomagam się smakami. Nie trzymam bo to wywołuje u niego efekt odwrotny - jak łapię to trzeba się wyrywać. Za to jak widzi że biorę krople to już go nie ma ... :D


Kiedy operacja?

Posted

i kilka foteczek z dzisiejszego spacerku:

tu pod lasem (poranny spacer) z badylkiem






i jakoś cos około 11:00 zNegrą i Dizelem na łące gdzie powstanie psi park :)


















narazie wam styka :)

Posted

z tego co czytałam na vetopedii to wywijanie się powiek jest kwestią genetyczną, jak by było zaraźliwe to na bank Negra już by to złapała

Posted

i juz jest po zabiegu :)
wszystko jest ok :multi: wybudzil sie bez jakich kolwiek problemow :)

teraz bidulek lezy i odpoczywa u mnie w pracy (raptem 15 m od weta), bo ledwie na lapach stoi, slania sie po tym gupim jasiu strasznie ... ;/

oczko wyglada niezle troszke podgolone no i widac szwy po zabiegu ale to akurat normal :)

w niedziele kontrola i dawka lekow przeciwbolowych i przeciw zapalnych, z kolei za tydzien w niedziele zdejma szwy :)

Aaaaa no i jajka sie znalazly :) w niedziele bedzie wiadomo czy wystarcza masaze czy jednak zabieg ale jakos nie sadze aby to zabieg byl jak sie okazalo sa zaraz przy worku mosznowym, a my ich szybciej nie widzielismy pewnie dlatego ze to tluscioch jest i faktycznie jak Dizela sie dobrze posadzi to widac je bez problemu jednak ciut mu uciekaja i tym tez sie trzeba zajac :)

Niestety teraz Negra z Dizlem bawic sie nie beda mogly, ale sucz bedzie musiala jakos to przelknac ze sie poltora tygodnia praktycznie widziec nie beda

Posted

[quote name='Majkowska']Nie zdążyłąm przyjść z kciukami ale dobre ze już po i jest ok :)
Widzę że Dizel zostal dodany do galerii :D jeszcze trochę i zmieni właściciela :P[/QUOTE]

hehehe a co mi tam i tak gamoniem sie zajmuje jak Jacek pracuje, spedza wtedy ze mna cale dnie gdy mam wolne :)
jak to mowia w kupie razniej :)

A zecz jasna jak by byla taka sytuacja ze nie mogl by dluzej byc u mojego brata to na momencie by ze mna zamieszkal nie pozwolila bym aby go zabral ktos obcy a nawet znajomemu bym go nie dala tymbardziej zadny schron w gre by rowniez nie wchodzil.
Coz traktuje gamonia jak swojego wlasnego piesa no moze dla niego jestem ciut bardziej poblazliwa :)

Ale fakt nazwa galeri zostala zmieniona teraz trzeba wymienic banerek ale to przez weekend cos tam pomysle zrobie z 3 warianty a pozniej glosowanko ktory najlepszy:)

Posted

[quote name='Rinuś']a gdzie ma powstać psi park?[/QUOTE]

Na 1 rubinkowie niedaleko przychodni na Rakowicza, za nia jest blok pozniej gorka nastepnie baszka lub postolec czyli struga torunska jak kto woli za nia wielka laka a za rurami przy ogrudkach dzialkowych kolejna spora laka kolo toru dla Quadow i garazy. Kojazysz tak mniej wiecej gdzie?

Teraz jest tam tez calkiem spoko bo teren ogrodzony z trzech stron plotami od dzialek i toru co oznacza ciut wieksza kontrole nad psem, no i stajac na sciezce widac czy ktos nadciaga :)

Ja tam lazilam z naszym boxem zeby sobie luzem polatal bo niestety jak mial okolo 2 lata to mu sie wlaczyl agresor na inne psy.

Posted

[quote name='Alicja']to teraz pilnowanko zeby nie zadrapał[/QUOTE]

Ma kolniez zalozony wyglada normalnie jak latarka hehehehe
ale odkad doszedl do siebie i zaczal sie ruszac nic tylko kombinuje jak sie tego pozbyc hehehe
lazi ociera sie o wszystko wtyka leb w jakies wieksze szpary jak by w nadziei ze kolniez sie o cos zaczepi i go zdejmie a tu psikus nie chce mu sie odczepic ten zyrandol od glowy hehehehe

Posted

Bidunia.
Na szczęscie szybko o tym wszytskim zapominają.
Pamiętam jak Waldek był po operacji i miał kołnierz - na początku chodził i obijał się wszędzie, ale potem zauważył że nas to śmieszy i zaczął pajacować:D Specjalnie starał się nim obijać o drzwi itd, a jak mu zdejowałam i odkładałam na bok to wsadzał w niego głowę i zakładał sobie :D
Oby Dizel też tak dobrze to zniósł.

A o wet mówi o szwie? Zostanie blizna? Wydaje mi się że nie powinno po czymś takim. To młody psiak to powinien się dość dobrze zregenerować :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...