marta1624 Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Ale fajne psie zabawy :) Żeby moja tak się dogadać potrafiła :shake: A mam pytanie o nietypowe adresówki- w czasie deszczu nie przemakają ci? Quote
qmu Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 marta1624 napisał(a):Ale fajne psie zabawy :) Żeby moja tak się dogadać potrafiła :shake: A mam pytanie o nietypowe adresówki- w czasie deszczu nie przemakają ci? nie bo kazda karteczka zostala dodatkowo do okola oklejona tasma klejaca :) Quote
qmu Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 i kilka fotek ze spacerku z Maxem - malo efektownych, ale ciezko ogarniac dwa psy i aparat na raz :) Quote
Majkowska Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 O , to u was można zostać wyproszonym z wybiegu?? Chyba bym wyleciała pierwsza :diabloti: A tak serio to przydałoby się czasem - nas na wybiegu zaatakował onek : gość otworzył bramkę i wpuścił psa, a ten z biegu skoczył na Waldka i przygwoździł go do ziemi. Pewnie by go poszarpał ale Wald się wyślizgnął. Niestety onek wbił w piach jego 8 mcznego kumpla, który się spłaszczył i został pogryziony... Gość miał jeszcze pretensje...:roll: A co behawiorysta robił kiedy Diesel się napinał?? Czy ja dobrze widzę - masz nowego pieska???:evil_lol: Quote
qmu Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 Majkowska napisał(a):O , to u was można zostać wyproszonym z wybiegu?? Chyba bym wyleciała pierwsza :diabloti: A tak serio to przydałoby się czasem - nas na wybiegu zaatakował onek : gość otworzył bramkę i wpuścił psa, a ten z biegu skoczył na Waldka i przygwoździł go do ziemi. Pewnie by go poszarpał ale Wald się wyślizgnął. Niestety onek wbił w piach jego 8 mcznego kumpla, który się spłaszczył i został pogryziony... Gość miał jeszcze pretensje...:roll: A co behawiorysta robił kiedy Diesel się napinał?? Czy ja dobrze widzę - masz nowego pieska???:evil_lol: Generalnie podchodzil do Diesela, przybieral wyprostowana poze rozkladal rece na wysokosci ud i wlepial w niego galy :) a gamon odrazu ogon w dol i odchodzil ze spuszcona glowa bylo jeszcze kilka innych akcji nastepnym razem porobie fory bo ciezko to opisywac tak krok po kroku wszystko :) Co do wyproszenia agresorka mi to sie bardzo spodobalo bo jak tylko znikneli za bramka byl znow spokoj na placu i piesiory sobie grzecznie lataly. My zanim moglismy puscic psy musielismy przejsc serie pytan o socjalizacje agresje i oogolne zachowanie :) Co do Maxa to moj on nie jest, choc gdyby sie nie napatoczyl Pawel z DT dla niego pewnie by u mnie wyladowal :) Od zeszlego tygodnia sie szarpalam miedzy domem a schroniskiem, bo pieseczek w potrzebie chory smutny ponownie oddany (oddany bo chory), niewybiegany, a taki kochany. Z kumpela latalysmy cudowalysmy ogloszenia bazarki wydarzenia, spacerki witaminki wyczesywanko itd. obdzwonilam praktycznie wszystkich ktorzy mogli by go wziasc. W poniedzialek dodzwonilam sie do mojego ex boya i mu przedstawilam sytuacje, oczywiscie Pawel nie zawiodl i powiedzial ze spoko on go do siebie wezmie i sie zajmie lobuziakiem :) Chwile po rozmowie zwinelam znajomego po drodze i rura do schronu, chcial popatrzec co maja czy jakies owczarki sa i oblezlismy cale schronisko tym sposobem. Nagle idziemy pomiedzy kojcami i slysze jak Bubu wola "ej obczaj ale zajebisty", podchodze patrze i mowie "jego wlasnie zabieramy". Zeszlam na dol do biura, mowie ze ja po Maxa, a babka mi ale on jest chory ona nie da go, i tlumacze babie ze gadalam z p. Agnieszka ze wszystko ustaloneitd. cale szczescie pojawila sie Monika (pracownik) i mowie ze ja po Maxia, zaczela sie z tamta wyklucac i stwierdzila ze ona ma ja w dupie i idzie mi przyprowadzic psa :) (a wczesniej tlumaczylam babie ze ja jego wyniki badan widzialam i konsultowalam ze swoim wetem). W koncu wziela papiery wypisala co trzeba i moglismy jechac na spacer, a pozniej juz na spotkanie z Pawlem :) Narazie zabral go na DT, ale pewnie znajac Pawla Maxior juz u niego zostanie do konca swych dni :) a ja przynajmniej bede miala pretekst do odwiedzin bo pieska dogladac trzeba w koncu wzielam go na siebie ze schronu i zobligowalam sie do informowania ich o postepach psioka. W schronie mamy jeszcze dwa asty, ale bez kitu nie wiem czy mam na to sily :) jeden z jakimis zrogowaceniami/strupami na pysku, wychudzony zebra mozna policzyc :( w kiepskim stanie i drugi piekny mlody bialo czarny cieszacy sie gdy podchodzi sie do kojhca itd. w czwartek delikwenta na spacer zabiore chyba jesli uda mi sie o sesownej porze wrocic od Maxia, bo musze zawiesc wielki worek karmy dla nerkowcow, bo przyszla a to kawalek od torunia jest :) Quote
Majkowska Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 qmu napisał(a):Generalnie podchodzil do Diesela, przybieral wyprostowana poze rozkladal rece na wysokosci ud i wlepial w niego galy :) a gamon odrazu ogon w dol i odchodzil ze spuszcona glowa bylo jeszcze kilka innych akcji nastepnym razem porobie fory bo ciezko to opisywac tak krok po kroku wszystko :) Co do wyproszenia agresorka mi to sie bardzo spodobalo bo jak tylko znikneli za bramka byl znow spokoj na placu i piesiory sobie grzecznie lataly. My zanim moglismy puscic psy musielismy przejsc serie pytan o socjalizacje agresje i oogolne zachowanie :) Co do Maxa to moj on nie jest, choc gdyby sie nie napatoczyl Pawel z DT dla niego pewnie by u mnie wyladowal :) Taki Cesar Milan i cykl "blokada" ?:D To na placu jest behawiorysta??:crazyeye: Wow, chcę też na taki wybieg! Quote
qmu Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 Majkowska napisał(a):Taki Cesar Milan i cykl "blokada" ?:D To na placu jest behawiorysta??:crazyeye: Wow, chcę też na taki wybieg! Czy jak Cesar, moze czasami. Ponoc torunski psi park jest pierwszym takim obiektem w Polsce gdzie jest wlasnie behawiorysta na miejscu, a niebawem i na moim siedlu taki psi plac bedzie :) Quote
marta1624 Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 [quote name='qmu']nie bo kazda karteczka zostala dodatkowo do okola oklejona tasma klejaca :)[/QUOTE] Dobry patent, muszę kupić takie adresówki ;) Quote
qmu Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 [quote name='marta1624']Dobry patent, muszę kupić takie adresówki ;)[/QUOTE] Polecam, bo naprawde czlowiek musial by byc kretynem zeby nie skumac co to i co tam moze byc, w razie gdyby psisko dalo dyla :) Quote
Rinuś Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 Bylam dzisiaj na tej skarpie gdzie Diesel i Negra wykopali ten dołek :p wypiłam browarka i wrociłam do domu, fajna miejscówka :lol: Quote
*Magda* Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 [B]Rinuś [/B]a zostawiłaś browara dla [B]gmu[/B]?? Quote
Robokalipsa Posted April 2, 2014 Posted April 2, 2014 Ja to w ogóle zazdroszę nawet samego wybiegu :-( Maxio by do Was pasował jak ulał :D Ruda , blue i pręguś :loveu: tylko jeszcze jakiegoś białaska brak :diabloti: Quote
qmu Posted April 3, 2014 Author Posted April 3, 2014 [quote name='Rinuś']Bylam dzisiaj na tej skarpie gdzie Diesel i Negra wykopali ten dołek :p wypiłam browarka i wrociłam do domu, fajna miejscówka :lol:[/QUOTE] miejscówka jest spoko i nikt sie nie spina, że psy latają luzem [quote name='Robokalipsa']Ja to w ogóle zazdroszę nawet samego wybiegu :-( Maxio by do Was pasował jak ulał :D Ruda , blue i pręguś :loveu: tylko jeszcze jakiegoś białaska brak :diabloti:[/QUOTE] Oj pasował by niezły z niego wariatunio, ale z Negra by sie pozabijali chyba bo czubek ciagle na nia wlazi i ta sie wtedy wkurza i do niego doskakuje, a on wtedy tez pokazuje rogi :diabloti:. Przy spotkaniu z Dieselem tez Maxior poczatkowo spokoj przywitanie obwachanie i nagle ogon w gore napinanie miesni jez na grzbiecie (tu je odseparowuje juz) i wiadomo co sie dzieje dalej gdy sie ich od siebie nie odsunie warki zeby i doskakiwanie do drugiego psa. Fakt faktem Max wielkiej krzywdy by nie zrobił bo jakis geniiusz spiłował psu zęby .... Quote
*Magda* Posted April 3, 2014 Posted April 3, 2014 [quote name='qmu'] Oj pasował by niezły z niego wariatunio, ale z Negra by sie pozabijali chyba bo czubek ciagle na nia wlazi i ta sie wtedy wkurza i do niego doskakuje, a on wtedy tez pokazuje rogi :diabloti:. Przy spotkaniu z Dieselem tez Maxior poczatkowo spokoj przywitanie obwachanie i nagle ogon w gore napinanie miesni jez na grzbiecie (tu je odseparowuje juz) i wiadomo co sie dzieje dalej gdy sie ich od siebie nie odsunie warki zeby i doskakiwanie do drugiego psa. Fakt faktem Max wielkiej krzywdy [B]by nie zrobił bo jakis geniiusz spiłował psu zęby ....[/B][/QUOTE] O kuźwa, co za pomysły :mdleje: Quote
Oscar Patric Posted April 3, 2014 Posted April 3, 2014 [quote name='magdabroy']O kuźwa, co za pomysły :mdleje:[/QUOTE] Magda,sporo hodowców Astów swoim samcom zęby spiłowuje,pewnie dla tego jak mają ich kilka,gdyby doszło do spięcia,to nic poważnego sobie nie zrobią Quote
*Magda* Posted April 3, 2014 Posted April 3, 2014 No ale daj potem takiemu psu coś dużego do gryzienia :roll: Jak ma spiłowane zęby, to nie da rady :shake: Quote
Oscar Patric Posted April 3, 2014 Posted April 3, 2014 [quote name='magdabroy']No ale daj potem takiemu psu coś dużego do gryzienia :roll: Jak ma spiłowane zęby, to nie da rady :shake:[/QUOTE] no wiem,już nie raz pisałam Ja nie raz po prostu nie rozumiem ludzi:roll: Quote
qmu Posted April 3, 2014 Author Posted April 3, 2014 ja tego nie czaje, ale niestety na wiochach co niektórzy tak robią, żeby psy kur nie zagryzały i sądzę, że tak właśnie było w jego przypadku :shake: Quote
qmu Posted April 5, 2014 Author Posted April 5, 2014 Dzien doberek :) ostatnio coraz zadziej odwiedzam dogo ale to przez pogode jest tak ladnie ze szkoda czasu na siadanie do kompa, no chyba ze kibluje w pracy jak teraz to mam wtedy cza ponadrabiac wszystko. U nas jak zwykle "cos", przedwczoraj po spacerze sucz sobie lezy patrze, a ona pod brzuchem guziol wielkosci parowkowej, odrazu buty na nogi i rura do weterynarza. Wstepnie laska swiezo po studiach stwierdzila ze stluczenie, ale wyszlam z gabinetu i czekalam dalej na wizyte w gabinecie u szefa. Okazalo sie ze sucza znow ma urojona :placz:, co tlumaczy jej glupie zachowanie momentami, czy oszczekiwanie innych psow w oddali (nie bylo tego wczesniej), znow jest pobudzona i czesciowo glucha jak pien. Znow dostaje zastrzyki pozniej znow bromergon i jak tylko pokarm zaschnie to ja pod noz klade, bo mi nawet weto powiedzial ze nie ma sesu czekac do nastepnej cieczki bo widac ze jej mija i wraca a po kolejnej cieczce moze sie to znow jeszcze nasilic. Tyle tylko ze dobrze musi pokarm zaschnac no i opasc hormony, bo skolei wetka Ania mi powiedziala ze jak ja chlasna a hormony jeszcze calkowicie nie opadna to mimo sterylki moze miec urojke :crazyeye:, a ja gupia myslalam ze steryla i po sprawie na zawsze a tu pstryjk i zmylka :D Zeby tego bylo malo pisda gdzies sobie biodro lekko przemiescila, ma niesymetryczna dupe, a ja nawet nie wiem kiedy to sie moglo stac bo nic nadzwyczajnego nie robilismy tymbardziej ze niedawno rozcieta lape miala. Biodro na USG ale najpierw tu z ta urojka trzeba ogarnac, bo uraz nie jest powazny skoro nie piszczy, nie kuleje biega skacze normalnie, nic jej nie dolega tylko wizualnie ma krzywa miednice ;/ A teraz troche fotek tej mojej glizdy i nie tylko :) Quote
qmu Posted April 5, 2014 Author Posted April 5, 2014 spacer by nie byl spacerem gdyby nie bylo wykopanej wielkiej dziury :) Quote
qmu Posted April 5, 2014 Author Posted April 5, 2014 mam jeszcze wiecej wiecej ale chyba narazie wam styka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.