Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A to chyba w Dzikowie co? :)
z tym kolesiem to niezła akcja...no niestety ale agresywnych labradorów jest więcej niż wszystkim się wydaje ...ja sama mam na osiedlu agresora...bo ludzie zaniedbują wychowanie. A Negra pewnie była w lekkim szoku po tym ataku, musimy się spotkać żeby sobie przypomniała że labradorki - suczki to fajne dziewczyny ;)

Posted

Rinuś napisał(a):
A to chyba w Dzikowie co? :)
z tym kolesiem to niezła akcja...no niestety ale agresywnych labradorów jest więcej niż wszystkim się wydaje ...ja sama mam na osiedlu agresora...bo ludzie zaniedbują wychowanie. A Negra pewnie była w lekkim szoku po tym ataku, musimy się spotkać żeby sobie przypomniała że labradorki - suczki to fajne dziewczyny ;)


Dokladnie to Dzikowo, a na spacerek zawsze chetnie sie z wami wybiore :)
Jak labladora do niej do padla to sie deko zgarbila, ale w ulamek sekundy byla gotowa sie bronic i kontr atakowac :diabloti:

marta1624 napisał(a):
Ale radosne psiaki :loveu: Oby Negra nie miała urazu do psów po tej akcji :shake:


Raczej nie grozi to zbyt pozytywny pies zeby sama sie cieta zrobila, atakowana sie broni, ale sama nie atakuje woli latac i innym psom podkradac pilki kije butelki itd. na spacerach, dla niej ganianie przewracanie sie z innymi psami to najlepsza frajda, jak widzi innego psa to malo sie nie zesra byle tylko isc sie przywitac, ostatnio Rinusiowa w lesie gonila bo zobaczyla Salme i Brutka w oddali i ona koniecznie musiala do nich isc.

magdabroy napisał(a):
Moja sucz, bardzo chętnie by się z nimi w tej wodzie pochlapała :)


Jak bedziesz w okolicach Torunia to zapraszamy, na wypad pod miasto z pieseczkami :)

agutka napisał(a):
ale frajda :)


a jakie byly padniete :loveu:, ale o to mi wlasnie chodzilo zeby z niej upuscic nadmiar energii bo to tez mialo pewnie wplyw na jej pobudzenie w jakims stopniu, na dzis jest spoko :)

Rano to nawet wlasnej suki dzis nie poznawalam, pieknie szla cala trase do pracy kolo nogi bez wyprzedzanie czy napinania smyczy, ale wczoraj tez do 23 siedziala na dworzu i latala po dzialkach, bo mielismy male grill party.

Posted

oj wymęczenie ma istotny wpływ ;) ja Ledę jak nie wybiegam to spacery są straszne, bardziej nakręcona i pobudzona.
Wilk zaś mniej jęczy w domu bo ten to taka męczy dupa sam nie wie czego chce ;)

Posted

Ma to wielkie znaczenie, idę z psem na pierwszy spacer pies się bardziej spina na inne , idzie bardzo pobudzony .
Wracajac potrafi nie zwrócić uwagi na żadne psy , nie ciągnie , nie jest podekscytowany .
Wybiegany pies to połowa sukcesu :)

Posted

wiem ze wybiegany pies to szczesliwy pies i duza czesc sukcesu, ale jakos wczesniej tak nie miala mimo ze bylo kilka spiec z psami, chociaz co sie dziwic coraz starsza sie robi :)

Posted

Agutka to ja widze, ze sagat ma tak jak Diesel gdy nie jest wymeczony siedzi ijeczy o byle g.... , chyba bym zwariowala jak by mi tak jojczyl pol dnia w domu

Posted

tez bym tak chciala, ale jeszcze chaty z ogrodkiem sie nie dorobilam, co najwyzej swoja moge na balkon wywalic, a tam male pole do popisu jeszcze by zobaczyla pieska i poszybowala z 3 pietra w dol...

Posted

no to uroki mieszkania w bloku :/ ja też nie mam superowej chaty bo tylko niecałe 60 m2 a ogródek malutki bo to takie szeregowce pamiętające chyba wojnę ;) no ale jęczy to wypad z chaty tam niech sobie śpiewa razem z ptaszkami :cool3: no i wielki plus tego mikroskopijnego domku to taki że o każdej porze otwieram tylko drzwi i piesek sobie swoją potrzebę szybko robi ;) Jak nocowałam u teściowej w bloku a Ledzi się nagle koopę zachciało o 5 rano (nigdy tego nie robiła) to trzeba było wstać i ubrać się i jeszcze spacerować:mdleje:

Posted

My kupiliśmy dom 4 lata temu, wcześniej mieszkaliśmy w bloku, a w PL to w starej kamienicy ;) Nie wyobrażam sobie teraz mieszkania w bloku/kamienicy :shake: Nawet gdybym psa nie miała :roll:
Grill, piwko/winko w ogródku późnym wieczorkiem...:loveu:

Posted

magdabroy napisał(a):
My kupiliśmy dom 4 lata temu, wcześniej mieszkaliśmy w bloku, a w PL to w starej kamienicy ;) Nie wyobrażam sobie teraz mieszkania w bloku/kamienicy :shake: Nawet gdybym psa nie miała :roll:
Grill, piwko/winko w ogródku późnym wieczorkiem...:loveu:


i poranna kawka na ogrodzie w piżamce :loveu:

Posted

No ja jeszcze okolo 5 lat bede splacac mieszkanko a tez niewielkie dwu pokojowe 40m, ale za to 50 m do lasu co mnie ratuje bo nie lubie lazic po blokowisku z psem :) splace to to wtedy kredyt pod zastaw mieszkania i bedziemy kupowac domek z ogrodem, bo tak jak piszecie kawka w ogrodku pies chce latac to otworze drzwi i tyle, a tak trzeba sie ubrac tylek z domu wywlec itd. z drugiej strony lubie lazic :D


Alicja to doslownie jest spojrzenie " czy musimy juz isc?"

Posted

Cześć :) Tu mnie jeszcze nie było :D Oglądałam foty sprzed roku:loveu: ale klucha fantastyczna. Nie dziwię się, że skradła serca :D Miłe psiaki, fajny wątek. Będę zaglądać! :))

Posted

ewaal1982 napisał(a):
Cześć :) Tu mnie jeszcze nie było :D Oglądałam foty sprzed roku:loveu: ale klucha fantastyczna. Nie dziwię się, że skradła serca :D Miłe psiaki, fajny wątek. Będę zaglądać! :))


super, że sie podoba zapraszamy :)

unikatowydiament napisał(a):
mi też się marzy domek z ogródkiem,ale nadzień dzisiejszy to tylko marzenie


młoda jeszcze jesteś masz czas :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...