Robokalipsa Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 baskerville sa tragiczne. Strasznie małe ,jak amstaff miałby w nim ziajać :crazyeye: W ogóle jaki kolwiek pies... A druga kwestia taka ,że jęzorem pięknie pozbiera śmieci z osiedla... Szkoda na to kasy :shake: Co do "hannibalowych" skórzanych kaganów to mam na oku taki i chyba go zakupię ale będzie to kagan do puszczenia na osiedlu na 15 min by uniemozliwić "odkurzanie" trawy. Oczywiście ten też będzie "za duży" ;)pies musi ziajać kiedy tylko chce i musi innej opcji nie może być. Chociaz Kastucha do sapiących nie należy,zas Białas potrafi sapać nawet przez sen.. "Na oko" pewnej wetki może to być coś z sercem... Quote
Alicja Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 Baskerwilla ma znajoma , która ma boksera i pies nie czuje dyskomfortu , trzeba tylko dobrze dobrać kaganiec .Piszesz że pies nie da rady ziajać , a da radę pozbierać jęzorem śmieci :hmmmm: W zyciu nie poleciłabym hanibalowych , po pierwsze zbyt zabudowany , po drugie watpliwa przyjemność w utrzymaniu go w czystości , po trzecie od środka po krótkim czasie robi się skóra twarda i sztywna no i o ziajaniu to też wątpliwe że się da , poza tym zabić można psa hanibalem zakładając mu to w lecie , to prawie jak tuba . Quote
Robokalipsa Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 No normalnie wyciąga jęzor i wciąga jak mrówkojad :D Wiem ,że skórzany jest jak tuba ale jest wiele skórzanych ,które są bardzo przewiewne. I pies nie będzie spędzał w nim dłużej niż 15 min jakoś raz w tyg a sam kagan będzie większy a nie dopasowany. Może nawet rzadziej,poprostu chcę go mieć :diabloti: A w ogóle najbardziej prawdopodobne ,że zwyczajnie będzie leżał i czekał na wizyty u weta. Bo dziś fizjologiem mało wetki nie zatłukła :evil_lol: Quote
qmu Posted October 8, 2013 Author Posted October 8, 2013 hehehehehe no ja namierzylam wkoncu sklep w ktorym sa :) ale cena mnie az oslabila i pojade przymierze sciemnie ze sie zastanowie i zamowie u diabelkowej bo wychodzi duuuzo taniej w sklepie 76 zl no masakra jakas... Dla mnie te hanibalowe to bardziej wyglada jak worek na proso dla konia heheheh, z reszta kto co lubi ale fakt jak Kastucha tam nachrocha to ta skóra sie zrobi twarda i chropowata po czasie czyli tareczka :) 15 minut w kaganie no jakoś przeżyje :) A tak apropo pojechałam dziś z Negrą na łąkę oczywiście w nadzieii, że spotkam kogoś z piesem żeby sie wylatała :) Ledwie zdążyłam dojechać na miejsce i wysiąść, a patrze jedzie pan z Taysonem (4 m-czne Tosa Inu), nie powiem ucieszyłam się ogrommnie bo oni też nałąkę dojeżdżają autem, a nasze psiaki naprawde fajnie się razem bawią. No i psiaki sobie latają i latają, a pan mi opowiada jak to z piesiem ma problem bo jak ma kość to nie da jej sobie odebrać tylko odrazu się żuca. Długo nie czekałam, aby zobaczyć jak to wygląda, bo Negra zaczeła latac z badylem ten jej go wkońcu podkradł gdy się zagapiła, a przy prubie odebrania warczał na nią i szczerzył zęby, wkońcu uwalił się na ziemi i właściciel chciał mu badyl zabrać żeby żucić, a on go urzarł całe szczeście miałfacet bluze i kurtke, a i tal na ręce miał dość mocno zdartą skórę no i wielkiego siniaka który pokazał się natychmiast, a przy prubie sprowadzenia psa do pionu pies próbował go urzreć w nogę, ale udało mu się tylko złapać za nogawkę ufff. Ja oczywiście zaraz głośne E! aż Negrucha spojrzała czego ja od niej chce przecież nic nie robi. Facet się wściekł bo aż taką akcje mówił, że Tyson zrobił poraz pierwszy. Mówił też, że tam on jak on ale bardziej boi się, że kiedyś jego 4 letni syn będzie psu chciał zabrać kość a ten go użre. Szczerze mówiąc dziwnie pies reaguje, skoro daje sobie zabrać miskę z żarciem,piłkę czy inną zabawkę, daje się też cały "wymacać", z racji tego, że ja tam się nie boje bo troszku już się z psami napracowałam zawałałam delikwenta i zaczełam przy nim grzebać rece do pyska kukanie w uszy w oczy ciaganie za uszy ogon i nic. Jedyne co ja mogłam mu doradzić to założenie psu w domu kagańca tak żeby mógł kość sobie lizać ale nie złapać w zęby, a wtedy po prostu mu zabierać i oddawać, zabierać i oddawać oczywiście nie to że przez pół godziny w kółko kłaść i podnosić, ale żeby mu pokazać że to że coś mu jest zabrane nie znaczy że to na zawsze straci, a że dostanie za jakąś tam chwile i to że pan mu zabierze to nic strasznego. Kazałam mu też, gdy będzie na psim parku zapytać p. Marka (szkoleniowiec), co w takiej sytuacji robić jak pies tak reaguje bo jak dla mnie nie ma nikogo lepszego do zadawania takich pytań. Z Negi jak na wiosne na szkolenie to też tylko Marek wchodzi w gre do żadnego innego szkoleniowca nie ide ! :) Znam człowieka osobiście, dużą wiedzę odnośnie psów zawdzięczam w sumie jemu, on mi pokazał jak reagować na poszczególne zachowania w grupie psów, jak pracować z odrębnymi przypadkami. Naprawe wielki szacun do człowieka za to ile serca wkładał w opiekę nad schroniskowymi bidulkami, jak pomagał im się otyworzyć i przezwyciężać lęki np u sukiw typie pudla która panicznie bała się mężczyżn, a z racji tego że psica się go bała wchodziłam do kojca siadałam jak już podeszła i udało się nawiązaĆ nić zaufania wyprowadziłam ją i zaczeliśmy z nią pracować, fakt urzarła go kilka razy przy prubie pogłaskania, ale w efekcie psiak znalazł domek jedna pani z mężem i dwoje synów :) i nikt mi nie wmówi, że czegoś się nie da trzeba tylko duuuużo czasu niekiedy :) Quote
qmu Posted October 8, 2013 Author Posted October 8, 2013 A teraz z innej beczki... Jak dotrzeć do kogoś kto ma wszystko w d.... nie wspominając już o psie? Coś mi się zdaje, że mojego braciszka sprawa przerosła ;( wziął piesia cieszył się jak dzieciak, a teraz matka mi mówi, że jak z nim idzie to 20 m od bloku Dizel się załatwi i do domu (nie fajnie). Zaczeło się gdy zaczeło wszystko wychodzić te oczy i jądra, teraz drugie oko sie spaprało i też będzie musiał mieć zabieg (z winy brachola niestety bo można to było zrobić za jednym zamachem trzeba było tylko "pysk otworzyć" - deko się uniosłam hehhe). Co do wychowania, aż szkoda gadać bo pies umie siad leżeć i daj łapę na smyczy szarpie jak głupi więc katorga, ojciec sobie z nim jako tako radzi, mama z nim wychodzi gdy już musi. Dziś byłam akurat u niej i zabrałam Diziego do siebie do domu. Starzy są wściekli bo Jacek psa do domu przywlokł, ale zająć się pożadnie już niebardzo mu się widzi, bo znów kumple są ważniejsi. Jak początkowo wszędzie go zabierał tak teraz ma w dupie bo bez psa wygodniej gdzieś iść. Jak tak dalej pójdzie i sie głupek nie ogarnie to po prostu mu psa zarekwiruje i tyle, a mój tż pewnie mnie zabije albo sie spakuje i wyprowadzi hehehehe. Quote
qmu Posted October 8, 2013 Author Posted October 8, 2013 koleś ciska kotami po ałtobusie ! nie czaje tych ludzi siedzą jak wazony i nikt nic nie zrobił co za ciemnogród !!!! http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,Szok-w-autobusie-Rzucal-kotami-na-oczach-ludzi,wid,16051650,wiadomosc.html ja bym chyba zatłukła tam tego kolesia!!! Quote
Franca81 Posted October 8, 2013 Posted October 8, 2013 Doradz tez Panu nauke wymiany kosci na inna kosc czy smaczka. Z kagancem troche bym sie obawiala, ze pies zacznie albo wariowac bo nie moze gryzc kosci i znienawidzi kaganiec albo zalapie, ze jak jest kaganiec to bedzie odbieranie kosci. Wiec tez moze zaczac negatywnie go kojarzyc. I lepiej w momencie jak widac ze pies sie nakreca (na obrone patyka czy kosci), nie prowokowac go i utrwalac walki z wlascicielem a odwrocic uwage i wyciszyc np przywolaniem i dobrym smaczkiem. Wspolczuje facetowi bo dluga i ciezka praca przed nim. Dlatego ja od malego prosilam znajomych by podchodzili do Sintry jak je czy gryzie zabawke czy kostke. I na chwile obecna mloda sama potrafi pojsc do kogos i pokazywac ze ma smaczka. I mimo ze gryzie kosc to bardzo sie cieszy jak ktos do niej podejdzie i ja glaska. Quote
qmu Posted October 8, 2013 Author Posted October 8, 2013 próba wymiany na coś innego nie poskutkowała niestety i tak sie odgryza dupek... ja z Negrą też nie miałam tego problemu bo od początku uczyliśmy, że bezkarnie możemy jej wszystko zabrać szczególnie chodziło mi o młodego, żeby nie było krzywych akcji jak sucz podrośnie... Mówiłam mu, że jak Negra nas podgryzała na początku to wpychaliśmy jej zabawki do pyska po prostu... Fakt facet będzie miał masę roboty bo zdaje mi sie, że Tyson wyczuł już swoją siłe mimo że jak się porusza to jeszcze taki troche ciapciak jest. Quote
Robokalipsa Posted October 8, 2013 Posted October 8, 2013 Gdzie Ty takie drogie fizjo znalazlas? Masakra! W ipo sklepie sa za 35-50zl max z czego chopo za 40 jakos bo tam sa 3 firmy maszer chopo i jv (cos tam) naprawde niezle zdzierstwo :mad: Z tym Tosa to niech facet zapierdziela do szkoleniowca bo slabo bedzie :( Kasta raz jedyny warknela przy pierwszej kosci jaka dostala u nas. Teraz nie ma opcji takiej i jeszcze macha dupką bo wie ze zaraz dostanie spowrotem. A co do psiaka brata. Ja jesli mialabym mozliwosc (a mam dwa psy,wiec mialabym hehe) zabralabym do siebie. Tyle ze niech ci brat napisze karteczke ze sie go zrzeka i podpis jego i twoj. Bierz,wytnij jajka i sprobuj go naprawic. Bo szkoda zeby wyladowal w schronie albo nie wiem w dziwnych rekach. A tak poki jest jeszcze czas mozna go szybciutko naprostowac. (Sorki za brak znakow pl) Quote
qmu Posted October 9, 2013 Author Posted October 9, 2013 hehehehe nie no na spokojnie to bardziej chodziło o to ,że sie podłamał jak to wszystko wyszło z Dizelem, fakt szkolic srednio mu sie chce ale damy rade bo Dizel ma sporawy potencjał aczkolwiek w gamoniowatym stylu, no i troche mniej czasu mu poświęca, ale starsi sie piesiem w domu zajmuja mama go szynka karmi choc dzis widziałam go z łapami ryjem na stole wrrrr. Dziś go zabrałam na 2 godzinny spacer z psem, pokazałam co moja niunia potrafi, i powiedziałam, że to wcale nie takie trudne trzeba tylko ze dwa razy dziennie poćwiczyc małe 10 minut i już, to wywalił gały bo nie sądził, że negra umie iść bez smyczy przy nodze, albo że oddaje badyl na komende, a nie z nim zwiewa ew. jak nie wraca z kijem i prubuje pajacować ja po prostu odchodze bo sie tak nie bawie :D ogarnie sie to, z reszta tatuś pokochał piesia i nie pozwoli mu zrobić krzywdy łazi z nim coraz chętniej, jeszcze niedawno (zanim w domu pojawił się Dizel), gdy sobie dodał % ciut za wiele na swoich imieninach, sie żalił, że jak miał psa to przynajmniej miał pretekst żeby na działke iść, a tak jak ma siedzieć tam sam jak wazon to on nie bardzo bo za czym :). W moim odczuciu Dizel pojawił się zbyt szybko w domu bo tata sie bardzo związał z poprzednim psem i kiepsko zniusł jego odejście. Quote
qmu Posted October 11, 2013 Author Posted October 11, 2013 Dzis w sumie jak co dzienz ranca zaliczylysmy z Negrinka nasza wielka lake na placu cyrkowym :) oczywiscie przyjechalysmy to nikogo nie bylo prucz pana co przegladal smietniki w poszukiwaniu puszek... po kilkunastu minutkach pojawil sie pan z Taysonem :) Negra z daleka jak tylko go zobaczyla popedzila w jego strone galopkiem. Zaczely sie gonitwy, skakanie jedno po drugim, az w koncu Tyson az zapiszcza gdy Negra z rozbiegu na niego wskoczyla i powalila go na ziemie. Smiesznie to wygladalo jak takie male leci na cos o polowe od siebie wieksze :) Gadalam tez z panem wlascicielem Tysona i psiak 20 pazdziernika ma wizytke domowa szkoleniowca zeby obadac co i jak z piesem w domu i od listopada zaczyna szkolenie :) Marek stwierdzil ze w jego przypadku nie ma na co czekac skoro on juz pokazuje powoli co ma za uszami... Co do Diziego, Jacek sie ogarnal !!! :) jutro go zabiore do psiego parku kolo schronu to pogada ze szkoleniowcem, bo Dizus potrafi normalnie komus jedzenie z reki wyrwac, juz pomijam notoryczne podkradanie zarcia mojemu synusiowi, ale wlazenie na lawe czy naskakiwanie na stol w celu podwedzenia jakiegos zarelka dla mnie jest masakra. Jak mu sie stawia miche to tez zaraz skacze jak powalony nieraz wszystko sie na ziemi znalazlo bo kloc musi juz jesc w locie wiecznie nienazarty wieprz... Wytknelam Jackowi wiecej tego typu niby ******* ktore w niedlugim czasie moga sie przerodzic w silna dominacje bo dla mnie takie zachowania sa pewnego rodzaju sygnalem ze pies sadzi ze wolno mu wszystko, a reszta jest po to zeby nad nim tylko skakac. Tak wiec nad Dizim Jacek zaczyna intensywna prace, ja mu pokaze co i jak, a na wiosne i tak go na szkolenie zaciagne sila! Quote
Majkowska Posted October 11, 2013 Posted October 11, 2013 Mam nadzieje że z Dizelem będzie wszystko ok. Dobrze że czuwasz :) Czasem ludziom się wydaje że psa jest mieć prosto, a jak się zaczynają schody to pies się przestaje podobać. Zbawienna jest wtedy osoba która pokaże co i jak. Żle wychowany pies to udręka, wiem coś o tym - naszego pierwszego psa źleśmy wychowali, a charakter miał, więc stawiał się jak mógł. Robił co chciał przez wiele lat, a pogryzienia i ataki na nas były normą. Doprowadzić psa do takiego stanu nie jest cięzko- wystarczy olać jego wychowanie. Nasz był kundlem a i tak miał moc , gorzej jak ktoś ma rasę z ostrym charaktrerem i ostrą szczęką... Zaraź brata pracą z psem, jak zobaczy efekty powinno się spodobać i powinien wejśc na tzw dobrą drogę ;) Quote
Franca81 Posted October 11, 2013 Posted October 11, 2013 Dobrze ze czuwasz nad brata psiakiem. Przynajmniej on nie "zejdzie na zle tory" (w schroniskach jest pelno niewychowanych psow). Na waszym przykladzie idealnie widac roznice pomiedzy psem chcianym a psem "kaprysem". Ty wkladasz prace i masz efekt, a brat stracil zapal i sie zdziwil jak zobaczyl co Twoja juz potrafi. Dobrze ze ma dobry przyklad to miejmy nadzieje ze sie chlopak ogarnie i zmotywuje. :loveu: A pozniej bedzie szpanowal psem rasy groznej... dobrze ulozonym. :razz: Quote
qmu Posted October 12, 2013 Author Posted October 12, 2013 Dzień doberek o poranku :) Zaraz się ubieram i idę do lasu z Negrą, nim ruszy peleton dziadków grzybiarzy :) Wczoraj suczydło na ostatnim spacerze dała taki popis, że ojeju myślałam, że ją rozszarpie :( Poszłam z nią na boisko zeby jeszcze polatała luzem sobie, ale ta męda po chwili zabawy z patykiem coś wyniuchała przy ławce, oczywiście w zęby i zaczeła spierniczać, a że przylukałam jakiś papier i poczułam swąd gówienka aż się we mnie zagotowało. Wołam "fe" i nic wołam "zostaw" znów nic, komenda do mnie? 0 skutku jakiego kolwiek :( no to w takim razie co łapiemy pieseczka, a ta zwiewa i zwiewa wkońcu jak ją dopadłam, nie wytrzymałam i po raz pierwszy odemnie "oberwała" (nie tłukłam psa, ale powaliłam ją dość silnym ruchem na ziemie, lekko przygniotlam pokazalam jej moje piekne uzebienie i opier...am jak należy - coś w psim stylu), w mik wiedziała co jest grane. Jak by ktoś na to z boku spojrzał mogło to wyglądać dość brutalnie, ale niestety moim zdaniem za niepożądanie zachowania samo nagradzające się musi być tego typu odzew, zakończenie spacerui typowe pujście do domciu nie jest dobrym sposobem, bo piesio zjadł gówienko, polatał sobie więc jest zadowolony i może iść już do domciu, a następnym razem zrobi to samo bo kary za to nie było. A tak przynajmniej skuma, że takie zachowanie nie jest opłacalne bo skutkuje ostrą reakcją przewodnika no i utratą przywilejów. Zastanawiam się też jaka męda sra na boisku ? w domu kibla nie ma ? jeszcze centralnie przy ławce no ludzie... Co do Jacka i Diziego udało mi się bratu uświadomić, że to co Diesel odstawia to jest dominacja lub jej próby w niektórych przypadkach, udało mi się go przekonać do poczytania książki oczywiście wybrał tą najcieńszą, ale było tam właśnie to o co chodziło zagadnienie dominacji i wyjaśnienie, że dominacja nie koniecznie = agresja, gdzie w naszym ciemnogrodzie niestety większość ludzi tak sądzi, że dominacja to tylko agresja, a guzik prawda... jest tam też opisane jak uczyć poszczególnych komend, powiedziałam mu, że go z tego przepytam bo to taka podstawka :) B. Wałdoch nie chciał nawet do reki wziąć jak zobaczył ile tego jest, ale do klikiera to on sie nie nadaje, z resztą ja też tymczasowo porzuciłam szkolenie z klikaczem bo Negra lepiej odpala mi na szkoleniu na gesty, z tym że ja komendę słowną wdrażam jednocześnie z gestem, nie ucze najpierw na gesty, a po jakimś czasie dopiero dokładać komende, niby tak radzą, ale mi sie wydaje to bez większego znaczenia kiedy komenda słowna jest dokładana. Dobra ide do tego lasu ... Quote
Alicja Posted October 12, 2013 Posted October 12, 2013 jakby ktoś szukał jeszcze kagańców http://www.ipo-sklep.pl/index.php?p1203,kaganiec-ast-pitbullterier-labrador-staford-skora-pies-kod-ch-538 Quote
Franca81 Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 No to panna dala popalic... Wspolczuje. Nie lubie takich gownianych sytuacji. :shake: Quote
qmu Posted October 13, 2013 Author Posted October 13, 2013 [quote name='Franca81']No to panna dala popalic... Wspolczuje. Nie lubie takich gownianych sytuacji. :shake:[/QUOTE] Poszłam i kupiłam jej kaganiec więcej żadnego syfu z boiskami do pyska nie weźmie :) Quote
qmu Posted October 13, 2013 Author Posted October 13, 2013 Dziś z rańca zabrałam Jacka z Dizim i Negrine do lasu pod Toruniem :) Nazbieraliśmy grzybków:) czarne łepki i Kanie :) zaraz będe je smażyć :P Psioki się wylatały tak, że niunia nawet nie ma siły łapką ruszyć :) i fotoski może mało udane ale z wyprawy :) tu trafiliśmy przypadkiem... przy stumyczku... lecą!!!... i na koniec dupo-grzyb... Quote
Alicja Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 ale fajnie , Ozzy już by dupsko w wode zasadził :lol: http://imageshack.us/a/img546/7279/wlhz.jpg Quote
Franca81 Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 fajny taki spacerek! a ja nie mam z kim.... :-( Quote
qmu Posted October 14, 2013 Author Posted October 14, 2013 pilnie poszukuję domu dla maleństwa, suczka ma 2 m-ce i jest urocza, chciałam ją wziąć do siebie na DT, ale Negra ją zadepcze wariatka, a to takie maleństwo, że o jakiś tego typu wypadek trudno by nie było bo to wystarczy chwila nie uwagi.... tu jest jej wątek http://www.dogomania.pl/forum/threads/247888-Toruń-2-u-miesięczna-MIKRO-sunia-do-pilnej-adopcji!?p=21418134#post21418134 a tu sunieczka klikajcie podnoście, szybko trzeba znaleźć jej nowy domek!!! Quote
natija Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 Długo nas tu nie było, fotki piękne, mała rośnie pieknie:-) Quote
Robokalipsa Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 Pokaż dziewczynę w kagańcu :diabloti: Quote
qmu Posted October 14, 2013 Author Posted October 14, 2013 [quote name='Robokalipsa']Pokaż dziewczynę w kagańcu :diabloti:[/QUOTE] ona w kaganku to jak za kare siedzi, nawet nie mam jej fotki takiej, ale jutro postaramy sie pyknąć coś :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.