Franca81 Posted December 29, 2013 Posted December 29, 2013 Tak jak dziewczyny pisaly. Klatka dobrze zastosowana i mamy komfort psychiczny. Ja jeszcze musze od nowa mlodej przypomniec o klatce ale to inna bajka. Moja tez lubi siedziec w otwartej klatce. Tam tez dostaje jesc i tam wrzucam wszelkie kosci czy smaczki. Czasem jest awantura jak kotka spi w klatce a mloda koniecznie tez chce ale nie moze ze wzgledu na kotke. ;) Quote
qmu Posted December 30, 2013 Author Posted December 30, 2013 kurcze może faktycznie warto nie powiem dałyście mi do myślenia deko :D hmmm, a jaki rozmiar klatki bym potrzebowała dla sucz ? ile pies tam powinien mieć luzu ? bo jak kukałam w necie no to rozmiary różne różniaste są i nie wiem nawet co wybrać. jakieś porady ? Quote
gops Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 qmu napisał(a):kurcze może faktycznie warto nie powiem dałyście mi do myślenia deko :D hmmm, a jaki rozmiar klatki bym potrzebowała dla sucz ? ile pies tam powinien mieć luzu ? bo jak kukałam w necie no to rozmiary różne różniaste są i nie wiem nawet co wybrać. jakieś porady ? 90tka lub 110 zależy jak Ci pies jeszcze urośnie , na teraz to spokojnie 90tka starczy . Quote
Robokalipsa Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 90max spokojnie Ci starczy. Ja mam 107 i jest spora 2 piesy się wyspią jakby była potrzeba :P A tak to Kasta ma spanie + stojak z miskami w środku więc on zabiera jakieś 20-30cm co jej daje z 77- 87 cm na spanie (po długości) Quote
gops Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Ja mam 81cm i na mojego była tak w sam raz (teraz leży w piwnicy bo nie mam potrzeby jej rozkładać) , 2 by już na pewno nie weszły więc mniejszej niż 90 bym nie brała dla dorosłego asta ale 110 faktycznie może być już duża . Quote
Robokalipsa Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Teraz myślę,że mogłam kupić własnie mniejszą ,to przynajmniej by do auta weszła rozłożona a tak to w aucie mam transporter.. 2 pudła :shake: Zamówiłam większą bo się bałam ,że będzie za mała.. Zamawiałam jak Kasta u mnie zamieszkała. Ale pewnie się przyda jak zamieszka u mnie kolejny ast lub bull lub staffik :D W ogóle staffiora miałam kupować,ale się ast napatoczył :diabloti: Clayton to w ogóle wymiata z tym usmiechem Soryy za off:oops2: Więc myślę gmu ,że 90 ci starczy dla Negruchy tym bardziej,że ona niższa jest od Kastuchy ;) Quote
phase Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 W Nowym Roku życzę Ci zdrowia, szczęścia, pomyślności, potęgi miłości, siły młodości, samych spokojnych, pogodnych dni i mnóstwa cudownych i wzniosłych chwil. Niech taneczny, lekki krok będzie z Tobą cały rok. Niech prowadzi Cię bez stresu od sukcesu do sukcesu . :calus: Quote
qmu Posted January 3, 2014 Author Posted January 3, 2014 ehhh coraz mniej czasu mam zeb na dogo zagladac... Ale jak tam wam minal sylwester? U nas bylo dosc ciekawie :) Impreza jak impreza, ale po puszczaniu petard zaginela nam jedna para, ja to tam myslalam sobie ze moze chcieli pobyc na osobnosci czy cos ale po 2 godzinach polazlam ich poszukac i sie okazalo, ze ich nie ma tam gdzie ich zostawilismy wiec zaczelismy sie wydzierac, wolac, i wydzwaniac telefonami. Nagle Michu odbiera i mowi ze on za domkiem jest, no to my nawrotka i spowrotem w strone domku i nagle ze szczerego pola slychac "EJJJJ!!!!". Cofamy sie ciemno jak w d....e, ten sie drze wiec udao sie go zlokalizowac wlekl sie wrecz na czworaka, pytam "gdzie Magda?" i na momencie wytrzezwial. Sciagnelismy wszystkich zeby jej szukac, mowie skoro on gdzies w tym polu polegl to ona pewnie lezy tez gdzies niedaleko nawalona. Profeska pelna, ustawilismy sie w odstepach okolo 3 m od siebie i sru w to pole przeczesac ta wysaka trawe. Szukalismy jej ponad 2 godziny i nic, a jej telefon i torba w domku lezaly. W koncu wracamy zrezygnowani spowrotem, usiedlismy zeby sie zastanowic co teraz zrobic wcielo laske nie ma z nia kontaktu a idiotow nie brakuje wkoncu nawalona panienka to typowa okazja. Cale szczescie udalo sie Michowi dodzwonic do jej psiapsiuly i sie okazalo ze Madzia w domu jest ;/ Wszyscy wkur......i bo lataja szukaja laski, a ta se do domu poszla i nikomu nic nie powiedziala, co najlepsze zostawila swojego faceta w pissdu nachlanego i tyle. Normalnie masakra jakas, oczywiscie po powrocie nikt juz nie mial ochoty na dalsza zabawe i w sumie popilismy troche jeszcze i zawijalismy sie do domu no bo co tu robic jak wszyscy spompowani po poszukiwaniach byli. Quote
Rinuś Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 to nieźle mieliście...laska trochę średnio normalna, ale z drugiej strony kto nawalony w 4 dupy myśli aby kogoś powiadomić, że znika? :diabloti: ja nigdy nie informowałam :eviltong: dlatego już nie pije :evil_lol: Quote
Franca81 Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Bo pic to trzeba umiec.... :diabloti:Niestety mi to nie zawsze wychodzilo.... :oops: Quote
qmu Posted January 7, 2014 Author Posted January 7, 2014 No dzien doberek :) Ostastnimi czasy wiecej nas tu nie ma niz jestesmy ;/ sporo do nadrobienia z foteczkami mamy ale to znow dopiero wieczorkiem bo w pracy warunkow brak na takie akcje typu zgrywanie fot na kompa itd. Diesel w czwartek tj. 9 stycznia smiga na operacje oka (tego co robione jeszcze nie bylo) i moze w koncu beda te oczyska jego normalne bo tak to jak narkus momentami wyglada. Negrince sie skonczyla cieka :multi: w koncu bez oporow mozna ja puscic i nie panikowac na widok jakiegos burka w oddali. Nie wiem ale moja dawna jamniora duzo lepiej znosila cieczke. Negra strasznie schudla, az sie mnie co niektozy znajomi pytali czy ja psa wogle karmie, osowiala strasznie byla, ale to pewnie bylo to unieszczesliwienie bo nie mogla latac z pieskami. No i nadal krazy mi po glowce adopcyjka kolejnego piesia, mikro piesia tak naprawde. Sunia ktora chcialam wziasc ze schronu przed swietami, gdy tam pojechalam okazalo sie ze juz jest wyadoptowana. W zwiazku z tym koncepcja w mej glowie ulegla lekkiej zmianie i po prostu zostane chyba DT dla niewielkich gabarytow pieska. Quote
Kaaasia Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 http://imageshack.com/a/img855/6869/j1av.jpg Szybsza niż błyskawica :loveu: Quote
Majkowska Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 A co to się stało że Ci tak aparacik przesiewa? Szkoda bo foty ładne. Negra wygląda jak lwica buszująca po dżungli :D Quote
qmu Posted January 11, 2014 Author Posted January 11, 2014 Majkowska napisał(a):A co to się stało że Ci tak aparacik przesiewa? Szkoda bo foty ładne. Negra wygląda jak lwica buszująca po dżungli :D A jakos tak robi, grzebalam w ustawieniach i te foty to tak na opcji sport cykane w wiekszosci byly, na wyswietlaczu wygladalo ladnie, a po zgraniu na kompa jak widac. Negra to normalnie ma motorek w dupie, a raczej nawet odrzutowiec. Wczoraj poczulam jak sucz potrafi ciagnac, przetargala mnie przez pol osiedla a ja wrecz prawie frunelam za nia, ludzie tak lali ze smiechu ze az wstyd. Znajomy ktory to widzial, stwierdzil ze to wygladalo jak by wielki bernardyn ciagnal male dziecko po lodzie, fakt moglo to tak wygladac bo nie bylam w stanie jej wychamowac no i ledwie nadazalam nogami przebierac. A wszystko przez to ze weszlam do sklepu zakupilam niuni mechooo i padlo magiczne "patrz zarcie". JAk tylko wpadla do domu to zaraz kolo michy siedziala, poszlam odwiesic kurtke a ta juz jape zaczela drzec bo przeciez miecho. Quote
qmu Posted January 11, 2014 Author Posted January 11, 2014 no to troche ponadrabiamy foty... :) Quote
qmu Posted January 11, 2014 Author Posted January 11, 2014 (edited) Edited January 11, 2014 by qmu Quote
Majkowska Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 u mnie opcja sport też tak sieje...diabli wiedzą czemu. Kooochane to zdjęcie gdzie idzie na ulicy na smyczy :loveu: Nie wjeżdzają jej te szelki zbytnio pod pachę? (Chodzi mi czy nie trą) Warchl by zaraz był obtraty. A jak Diesel po zabiegu? Quote
qmu Posted January 12, 2014 Author Posted January 12, 2014 Te szele ma tak luźno założone, że jej czasem pod pachy podjadą, ale otarć nie ma. Pod klatą ma około 1cm luzu :) A Diesel w końcu ma oczy otwarte jak należy, tylko ta lampa tak wielka jest aż szok Jest już energiczny tylko jak przywali tym kloszem to boli okrutnie, a on też ma swoja mase (35,5kg) i z rozpędu może nieźle poobijać kogoś. Podobno wczoraj rozdrapał to lekko bo gdzieś ryj wsadził, a no i dzień po zabiegu zrobił Jackowi numer. Opowiadał tak: "Chciałem go zwalić z łóżka, biore go pod pachy, a on mokry mówie sobie spocił sie, ale nie podnosze go, a tam mokro. Zlał mi się w łóżko" Oczywiście pieseczki się nie widują, i oba smutne siedzą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.