MagdaB Posted November 7, 2013 Posted November 7, 2013 Jeśli wszystko się ułoży to Fredzio w sobotę pojedzie do domu. Ale pozwolę Agacie powiedzieć więcej :). Quote
Romina_74 Posted November 11, 2013 Author Posted November 11, 2013 Ułożyło się tak, że Fred nie poszedł w sobotę do domu i tak naprawdę wg moich przeczuć nie pójdzie tam gdzie robiłyśmy z Magdą wizytę PA. Pan mieszka z bratem, brat jest po ciężkim wypadku, trpanacji czaszki, stracił mowę itd. Już w tej chwili dla Pana problemem jest wygospodarowanie czasu żeby przyjechać po Freda do schroniska - bo to, bo tamto. W sobotę rano Pan wysłał mi smsa, że jednak nie przyjedzie w sobotę bo brat wylądował w szpitalu. Wierzyć, nie wierzyć? Mniejsza z tym. Wydaje mi się, że Pan się porwał ponieważ poznał we Fredzie psa, którym od czasu do czasu na prośbę znajomego się opiekował. Finansowo również nie wydaje się kolorowo, choć oczywiście to nie wyklucza możliwości adopcji. Fred czuje się nieco lepiej jedząc karmę zakupioną specjalnie dla niego, choć oczywiście nie jest 100% OK. Tak więc TAKA SYTUACJA. Quote
ania91sc Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 Sytuacja dość ciężka... i naprawdę trudna. Nie ma co Pana oceniać w takim wypadku... Sama tylko nie wiem, czy lepiej żeby może nie przyjeżdżał po Freda? Nie dlatego, że warunki ciężkie tylko może dlatego, że nie bardzo znajdzie dla Niego czas... Quote
Romina_74 Posted November 11, 2013 Author Posted November 11, 2013 ania91sc napisał(a):Sytuacja dość ciężka... i naprawdę trudna. Nie ma co Pana oceniać w takim wypadku... Sama tylko nie wiem, czy lepiej żeby może nie przyjeżdżał po Freda? Nie dlatego, że warunki ciężkie tylko może dlatego, że nie bardzo znajdzie dla Niego czas... Nie oceniam Pana. Opisałam sytuację taką, jaka jest. Już w sobotę po smsie Pana, że nie przyjedzie, odpisałam Panu, żeby nie czuł się w żaden sposób zobowiązany swoją deklaracją, żeby raz jeszcze na spokojnie rozważył adopcję Freda, z którą z racji choroby brata może sobie nie poradzić. Żeby wiedział, że co prawda Fred długo już siedzi w schronisku, ale w końcu znajdziemy mu dobry dom, więc żeby się nie martwił. Pan mi podziękował za zrozumienie i tak na prawdę nie wiem co pocznie dalej. Wydaje mi się, że się nie zdecyduje i chyba to będzie lepsze dla wszystkich, choć tak na prawdę nie jestem pewna ... W każdym razie cofnęłam "blokadę" na Freda - więc jeśli znajdzie się inny dobry dom, który oczywiście najpierw sprawdzę - Fred powędruje tam. Oby się tylko taki znalazł ... Quote
Romina_74 Posted November 11, 2013 Author Posted November 11, 2013 A tak się Fredek miewa ... Chyba nieźle co? ;) http://www.youtube.com/watch?v=4MVVbcX9xqc&feature=youtu.be Quote
ania91sc Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 No to fajnie, że mu wszystko tak wytłumaczyłaś :) Na pewno to najlepsze :) Quote
Romina_74 Posted November 11, 2013 Author Posted November 11, 2013 PIĘKNA FIRMÓWKA :) BARDZO dziękuję!!!!! ;) Quote
Romina_74 Posted November 14, 2013 Author Posted November 14, 2013 :) :) :) :) :) A tak Fred podreptał dziś do swojego nowego domku z ogrodem!!! :) Quote
ania91sc Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 super!!! tak się cieszę, że w końcu mu się udało :) Quote
madzia.uje93 Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 Ale cudnieeee!!! W końcu się chłopak doczekał, oby mu było jak najlepiej! Quote
MagdaB Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 Powodzenia Fredziu. Flawia będzie za Tobą tęsknić, oby następny podopieczny Agaty dogadał się nią. Quote
pralinka94 Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 super, super! :D czekamy na info!!! Quote
maciaszek Posted November 16, 2013 Posted November 16, 2013 Spóźniona radość, ale szczera :) :multi: :multi: :multi:. Quote
Romina_74 Posted November 18, 2013 Author Posted November 18, 2013 :) :) ja również bardzo się cieszę, tym bardziej, że domek jest na prawdę świetny. Państwo w 2003 r. adoptowali z naszego schroniska Cygana/Rogera. Mieszkał z Pańswem do ub. wtorku. Wtedy schorowany zszedł z tego świata, a Państwo odczuwając potworną pustkę postanowili adotpować Fredzia. W międzyczasie Pani adoptowała dla teściów kotka również z naszego schroniska. Państwo mieszkają na Zarzeczu w szeregowcu, mają swój ogródek, ale zakupili działkę 1 100 m2 i rozpoczynają na wiosnę budowę nowego domu :) Mają wolne zawody więc dużo czasu spędzają w domu. Oprócz tego, jeśli zaistniej sytuacja, że nie ma ich w domu do LOKIEGO ;) będzie przychodzić teściowa, jak do Cygana/Rogera. Państwo Fredzia to doświadczeni zwierzoluby :) Takie smsy dostałam od Pani w ub. tygodniu: "Przepraszam, wyciszyłam telefon, żeby Lokiego nie stresować. Jest wspaniały! Wcale nie ciągnie (A TO NOWINA AKURAT DLA MNIE), grzeczny, podjadł trochę, był trzy razy na spacerze i śpi sobie jak zabity. Wspaniały pies." "Proszę się nie martwić, kochamy zwierzęta bardziej niż małe dzieci np. :) odwrotnie niż większość ludzi. Będzie wszystko dobrze. Będziemy w kontakcie." A dzisiaj taki ilustowany ;) " Loki zdrowy i szczęśliwy. Bardzo grzeczny, z żołądkiem nie ma problemu. Pozdrawiamy" :) :) :) Czego chcieć więcej? Dla takich chwil warto żyć! ;) Quote
ania91sc Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 Wspaniałe informacje :) Ale się poszczęściło Fredowi :) Quote
Romina_74 Posted November 18, 2013 Author Posted November 18, 2013 I sprzed chwilki dosłownie - jeszcze gorące!!! :) Patrzcie - czy on nie przytył przez te 4 dni? ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.