kropi124 Posted October 24, 2014 Author Posted October 24, 2014 Nie nie dostaje :) Chyba że witaminki na odporność od weta dostanie. Barkowa kondycja jest mega za duża. potrafi przejść spory kawał, zjeść i może znowu ruszać.... Męczący jest, ale tylko w południe. Bo wieczorkiem jak wyjdziemy to na ponad 2 godziny i pies śpi spokojnie. :mdrmed: Niedawno przydarzyła nam sie dziwna historia ( nie pamiętam czy mówiłam) ale to było jak Brakowego bolały łapki. I w nocy chodził i strasznie piszczał i szczekała, od okna do drzwi i tak w kółko. Dopiero jak zapaliłam światło trochę się uspokoił. Nie wiem czy coś usłyszał, czy lunatykował :niewiem: Quote
kropi124 Posted October 24, 2014 Author Posted October 24, 2014 Jakie to to nie wiem dokładnie, nie zagłębiam się w to :) Ale takie okrągłe dosyć małe. :hmmmm: Kropcia je dostawała gdy badania się zaczęły robić złe :( Ogólnie to ja nie mam takiej pamięci żeby zapamiętać leki, zawsze coś poprzekręcam i tyle z tego wychodzi. Quote
nichya&nazir Posted October 24, 2014 Posted October 24, 2014 Mhm.. A wet dawał sam, raz? To chyba bardziej lek, niż witaminka :) Tak pytałam, bo sama to podaję mojemu witaminy z zoologa. Quote
kropi124 Posted October 25, 2014 Author Posted October 25, 2014 Barko dostawał u weta i później jeszcze 2 do domu. A Kropcia dostawała witaminki na odporność aż 2 co drugi dzień przez 3 tygodnie. Ja nie ufam sprzedawcą w zoologu bo wile razy to ja musiałam tłumaczyć i opisywać co chcę kupić. :nonono2: Dlatego najpierw obczajam to w necie a później idę do sklepu to kupić. :mdrmed: Ja sama ogólnie nie lubię leków i jestem do nich bardziej negatywnie nastawiona, stawiam bardziej na naturę, ale wiadomo że jeżeli coś poważnego no to cóż, trzeba jednak tą chemię wziąć. To samo tyczy się psa. Nie chcę go faszerować nie potrzebnymi chemiami tylko po to że coś mi się nie podoba.Dam mu owoca albo warzywko surowe i na pewno się naje jakiś witaminek :fadein: Quote
kropi124 Posted October 28, 2014 Author Posted October 28, 2014 Od wczoraj mamy nową sąsiadkę Miję-sunia w typie husky. Sunia jest przemiłym psem i chyba pierwszym z którym bawił się Barko aż 30 min. Psia integracja Quote
kropi124 Posted October 29, 2014 Author Posted October 29, 2014 No piękna jest i rozpierdzieliła już sąsiadce drzwi wejściowe :siara: Dobrze że mieszkają na dole i nie słysze jak wyje. ****** Szkoda tylko że Barko przy niej staje się tak strasznie nieznośny że spacer to męczarnia. Ona jest super posłuszna jak na Husky, a on zero reakcji na to co do niego mówię. Oczywiście kliker i smaczki zawsze w pogotowiu, ale on ma to gdzieś. Poleci, wróci i tyle spaceru. :nonono2: Quote
phase Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 Fajnie że macie nową towarzyszkę na spacerach. :) i do tego bardzo ładną. :D Ćwicz ćwicz z Barko na pewno będą efekty posłuszeństwa. Quote
agutka Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 cierpliwości w nauce ;) moja dopiero po prawie dwóch latach załapała pewne zasady, skupić się potrafi czasem gdzie jeszcze niedawno była głucha jak pień ;) Quote
kropi124 Posted October 31, 2014 Author Posted October 31, 2014 Efekty raz widać raz nie. I najgorsze że Barko jest już prawie u mnie 2 lata a naprawdę nie wiele ogarnął do tej pory :( Quote
agutka Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 no to mamy jeszcze sporo czasu na ogarnięcie naszych głupoli ;) Quote
kropi124 Posted October 31, 2014 Author Posted October 31, 2014 No nie wiem czy sporo. Barkuś ma już 8 lat za sobą, więc ogarnąć dupsko by mu się przydało. :siara: Quote
phase Posted November 5, 2014 Posted November 5, 2014 pieeeeeknyyyyy!!!! http://images70.fotosik.pl/327/e55f7574b42a0042med.jpg Quote
kropi124 Posted November 18, 2014 Author Posted November 18, 2014 U nas nic nowego się nie dzieje :D Ale wrzucam foty z dalekiego wypadu na miasto. Ze swoją miłością :) Wyżlicą Boną. Quote
agutka Posted November 19, 2014 Posted November 19, 2014 Barko chyba przytył nieco? te szeleczki pasują do niego idealnie ;) Quote
kropi124 Posted November 22, 2014 Author Posted November 22, 2014 Czy przytył czy nie to za bardzo nie wiem... Bardziej skupiłam się w ostatnim czasie na tym że albo ja jestem nieodpowiedzialna albo mój pies to samobójca. :look3: Rzecz biorąc chodzi o wpadanie pod auta. Dwa wypadki nas już spotkały. Pierwszy gdy auto wjechało w teren niezabudowany (czyt. łąkę), nic się nie stało, Barko cały a ja zawstydzona że mój pies nie może zejść tylko leci prosto pod auto. :nonono2: Drugi, gdy idziemy chodnikiem, spokój przy drodze i nagle pies szarpnął mnie mocno na drugą stronę gdzie zobaczyłam najpierw auto a dopiero później że mój pies jest prawie na jego masce. Całe szczęście udało mi się go odciągnąć od większych szkód. Oczywiście Barko jak to Barko po lekkim uderzeniu zrobił koncert jak by w rzeźni. Kierowca oczywiście spytał się co i jak ale ja skupiłam się na psie. Barko przeszedł ze mną, w sumie to biegł jeszcze kawałek i w drodze powrotnej zauważyłam co jest z jego łapą. Cała stopa rozpierdzielona, nie jakoś specjalnie mocno ale koncert jest co chwile. :niedowia: Wet jednak nie stwierdził ani złamania ani nic. Tylko tyle że opuszek jest naruszony. Oczywiście wszelkie bandaże czy skarpetki na łapę nie skutkują bo Barko to zrywa, gryzie i jest później wielce obrażony. :happy1: To chyba tyle naszych przygód. Zdjęć nie ma, bo albo pogoda albo ja wracam ok. 17 do domu i jest już ciemno :candle: Quote
kropi124 Posted November 27, 2014 Author Posted November 27, 2014 Pieseł odpoczywa. Już jest taki nie wybiegany że biegnie kawałek i odpoczywa. Spacerujemy dosyć krótko. Najgorsze jest wchodzenie do domu. Moje ręce są już przedźwigane, kręgosłup to samo. Strasznie ciężko jest wnosić Barkowego po schodach, w sumie 40 kg. Ale łaputka nie jest już aż tak spuchnięta i czasem uda się na nią stanąć albo wejść na dwa/cztery schodki. Quote
:: FiGa :: Posted November 30, 2014 Posted November 30, 2014 http://images67.fotosik.pl/240/9ed27fd3091c487emed.jpg O jaki słodziak :D Quote
kropi124 Posted December 2, 2014 Author Posted December 2, 2014 Niestety, bez wizyty u lekarza się nie obeszło. Barko strasznie naruszył sobie paznokcia. U weterynarza Barko był PRZERAŻONY, ale na stole próbowałam go jakoś przytrzymać i uspokajać. Za pierwszym razem nałożenie opatrunku nie wyszło, Barko chciał tylko jak najszybciej uciec. Za drugim już przy trzech osobach poszło dobrze, opatrunek wyszedł, Barko wytrzymał. Dostał dwa zastrzyki, po których nic nie boli pieska i szybko się zacznie to goić. Trzeba mieć nadzieje że szybko pazur odrośnie. Quote
kropi124 Posted December 3, 2014 Author Posted December 3, 2014 szybkiego powrotu do zdrowia ;) Zdrowka psiaku :calus: Dziękujemy :) Chociaż bardziej to by mu się rozum przydał. Ma zakaz biegania ale kombinuje na wszystkie sposoby żeby jak najszybciej móc biegać. Ja niestety szkołe mam z głowy do końca tygodni :/ i robie jako Pańcia od wycierania kałuż w domu, bo Barkowemu nie chce się zasygnalizować. Tylko stanie i leje. Jak szczeniak. Quote
:: FiGa :: Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Boze jak to dobrze miec psy cioty jak moje :D Czasami Pania na kacu w niedziele dopiero w poludnie wychodzi, a te niewzruszone :diabloti: Moje nawet nie sygnalizuja :hmmmm:, maja z gory ustalone godziny wychodzenia i nie pamietam kiedy ostatnio piszczalo mi ktores pod drzwiami :hmmmm: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.