kropi124 Posted October 14, 2015 Author Posted October 14, 2015 No dobrze dobrze :P O dziwo jest z nią mniej problemów niż z Barko ;) Chociaż nie słuchają sie tak samo. Quote
kropi124 Posted October 14, 2015 Author Posted October 14, 2015 A to i owszem :) Potrafią sie idealnie zgrać. Dzisiaj na przykład Lucy rozkopała kwiata w doniczce na parapecie a Barko zajął sie papierem toaletowym. Także zgrani są i to za bardzon= :P Dowodziki Quote
kropi124 Posted October 15, 2015 Author Posted October 15, 2015 No i w końcu mogę nadrobić zaległości :D Ale tylko 260 zdjęć zrobiłam więc to nie były chyba moje dni. Czekam tylko na ładną pogode i ide z psiurami w jesienne klimaty. A jak się okazało, mama przyjechała i pierwsze jej słowa o Lucy : Co to za kot?! Także nie jest źle :P 1. Wyprawa na Mazury. Wzięliśmy Potwora bo Barkuś nie wytrzymał by 460 km w aucie. Jest zbyt nerwowy. Jakoś 7/8 rano :) ARRR Wszechobecny Barko <3 Daleko jeszcze? Quote
kropi124 Posted October 15, 2015 Author Posted October 15, 2015 Pamiętacie tego Pana? Jest 460 km od domu... Biega na otwartej przestrzeni, gania mućki i pije prosto od nich świeże mleko. Ugryź :D Dziadeczek Quote
kropi124 Posted October 15, 2015 Author Posted October 15, 2015 2. Działkowe jesienne zdjęcia :) Quote
agutka Posted October 16, 2015 Posted October 16, 2015 mala widać że charrakterrek ma :p Barkoma przynajmniej zajęcie ;) Quote
phase Posted October 28, 2015 Posted October 28, 2015 suuuuuper zdjecia i jak duzo <3 fajna fotorelacja :) tworza super duet! pzdr Quote
kropi124 Posted November 7, 2015 Author Posted November 7, 2015 [attachment=18902:CAM00311.jpg] Weimarowsko :D 1 Quote
kropi124 Posted November 8, 2015 Author Posted November 8, 2015 Barkuś siwieje na pyszczku.Jesień u nas bardzo melancholijna. Mineły 3 lata od Kropeczki. Ja też chyba podłapałam jaką depresje. Ciągle płqcze bez określonego powodu. Lucy strasznie nie grzeczna. Nie da sie z nią wytrzymać. Quote
agutka Posted November 9, 2015 Posted November 9, 2015 jesień jak jesień... mnie depresja bardziej na wiosnę dopada :/ Lucynka nieznośna ? wytrzymaj jeszcze troszkę, niedługo "zmężnieje " :p Quote
kropi124 Posted November 9, 2015 Author Posted November 9, 2015 Chyba ja sie szybciej zestarzeje :P Nie ma zahamowań. Nie rozumie że gryźć nie można, przy zabawie ok, ale nie do takiego stopnia że skqcze z nienacka i chapnie... Niby uczy sie komend ale w praktyce nie potrafi tego wykorzystać. Barego też nie pozwalam jej gryźć, bo Barko na dworze woli latać albo sam albo przy Pańci. A ta sucz mała gryzie za wszystko co sie da. W domu to samo. Zrobiliśmy jej super dużą klatke, która miała pomóc w nauczenia jej czystości. Niby coś ogarneła ale do takego stopnia że klatke rozwaliła... klatka z metalowej siatki i desek. A z tą depresją to teraz jest katastrofa. Bardziej mnie ściska to że za nie długo święta. Jakoś nie potrafie sie cieszyć z tych świąt. Do tego koń nie chce ze mną współpracować. Pod siodło nie w siodle sie tak dziko zachowuje że ćwicze ją na lonży. Wezme drugiwgo konia- Wikinga to Burta dostaje takiej zazdrości że galopem na nas wpada. A Wiking rwie sie pracy pod siodłem. Nie wiem jak mam sama sobie z nimi poradzić :/ 1 Quote
agutka Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 masz konia? jestem do tyłu widzę :p jak psica gryzie za mocno to ja bym plaskaczem potraktowała, tak oduczyłam Ledę bo ona nie znała granic w łapaniu za ręce. Kilka razy dostała (nie jakoś mocno ale tak żeby poczuła ) i się opamiętała Quote
Czekunia Posted November 10, 2015 Posted November 10, 2015 Kropi124 napisz coś więcej o problemach z końmi, może będę mogła pomóc ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.