Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='omry']Szczeniak pogryzie wszystko, co będzie tylko chciał.
Jest miękkie i trwałe, mam je od ponad roku i dalej jest spoko, choć już straciłam piankę, która jest od spodu KLIK :lol:

No zje, ale na przykład drugiego legowiska (należącego do drugiego psa) nie gryzie i mam wrażenie, że to kwestia materiału właśnie. To drugie jest z kodury i jakoś to nie jest takie "smaczne" dla niego ;)
Obawiam się, że pianka by skończyła u mnie identycznie :D

  • Replies 420
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

aussie&husky napisał(a):
Jest różnica między cackaniem się,a zostawianiem od razu samemu na siedem godzin.
Proszę czytać ze zrozumieniem moje posty i nie uprawiać generalizacji.


napisałaś że tak długie (8h) zostawianie szczeniaka negatywnie odbija się na jego psychice

jak to odbicie wygląda?bo może po prostu nie zauważyłam tego u mojej suki

Posted

Słabsza więź,wyuczona bezradność,słabsza socjalizacja-oczywiście duży wpływ mają skłonności rasowe i osobnicze.U każdego zwierzaka wygląda to nieco inaczej,nie każdy musi też to przejawiać.Uwaga:to co piszę teraz,wynika wyłącznie z moich prywatnych obserwacji,a nie z jakiś badań czy coś.

Posted

Miałam pisać już wcześniej a_niusia masz bardzo ładnie okryte te klatki ! :) moja teściowa przylatuje może pomyślę nad tym aby mi coś takiego uszyła :P
Ja też kupowałam podkłady dla szczeniaczka... ale Miya zamiast na nie sikać to roznosiła je w drobny mak :D miała frajdę :) a jak się rozkręciła to biegła do toalety i wybiegała z rolką papieru która się tak ładnie rozwijała... i my byliśmy w domu :D ciekawe co by robiła gdyby była wolna.. bez klatki a my w pracy :)
Z ciekawości co macie w klatkach? Mój TZt oddał Miyi kołdrę.... :) także ma zaścielone i ubraną w pościel :))) ale ona musi mieć bardzo miękko aby się położyć inaczej jej się nie podoba...

Posted

aussie&husky napisał(a):
Słabsza więź,wyuczona bezradność,słabsza socjalizacja-oczywiście duży wpływ mają skłonności rasowe i osobnicze.U każdego zwierzaka wygląda to nieco inaczej,nie każdy musi też to przejawiać.Uwaga:to co piszę teraz,wynika wyłącznie z moich prywatnych obserwacji,a nie z jakiś badań czy coś.


A co klatka ma do więzi, bezradności czy socjalizacji, skoro I TAK NIE MA NAS WTEDY W DOMU? To brzmi strasznie głupio.
Klatka może jedynie szczeniaka nauczyć, że w czasie nieobecności pańciostwa się śpi, a nie szuka sobie rozrywek na własną łapę + tak jak już wcześniej pisano może uratować mu życie, gdyby przypadkiem jakiś głupiutki pomysł wpadł do łba.

Posted

omry napisał(a):
A co klatka ma do więzi, bezradności czy socjalizacji, skoro I TAK NIE MA NAS WTEDY W DOMU? To brzmi strasznie głupio.
Klatka może jedynie szczeniaka nauczyć, że w czasie nieobecności pańciostwa się śpi, a nie szuka sobie rozrywek na własną łapę + tak jak już wcześniej pisano może uratować mu życie, gdyby przypadkiem jakiś głupiutki pomysł wpadł do łba.


ja to zrozumiałam raczej tak, że zostawianie szczeniaka samego na te 8 godzin to za duże obciążenie psychicznie dla malucha, bez znaczenia czy w klatce czy też poza nią


ja po mojej suce nie widzę żeby miała jakieś problemy wywołane koniecznością samotnego zostawania 40 godzin w tygodniu od samego początku....no ale możeu niektórych to widać

Posted

W takim razie nikt żyjący normalnie nie mógłby mieć szczeniaka. Ja nie jestem przewrażliwiona jeśli chodzi o moje psy i może dlatego tego nie rozumiem.
Z drugiej strony radzę uważać osobom, które specjalnie dla szczeniaka biorą urlop i nie odpuszczają go na krok. To nie jest złośliwe z mojej strony, piszę serio. To jest bardzo częsty błąd, który nierzadko kończy się lękiem separacyjnym.

Każdy ma swoje podejście, ale nic mnie nie przekona do tego, że klatka jest zła i że pracując 8 godzin krzywdzimy szczenię.

Posted

aussie&husky napisał(a):
Słabsza więź,wyuczona bezradność,słabsza socjalizacja-oczywiście duży wpływ mają skłonności rasowe i osobnicze.U każdego zwierzaka wygląda to nieco inaczej,nie każdy musi też to przejawiać.Uwaga:to co piszę teraz,wynika wyłącznie z moich prywatnych obserwacji,a nie z jakiś badań czy coś.


Aussie, proszę Cię... najsilniejsze więzi z właścicielami mają psy z lękiem separacyjnym. Socjalizacja polega na tym, żeby pies poznał różne zjawiska, a nie kisił się z pańciostwem w domu. Szczeniak musi uczyć się zostawania w samotności, bo inaczej może być niezdrowo przywiązany do właścicieli. Niezostawianie malucha na więcej niż 3-4 godziny wynika po prostu z potrzeb fizjologicznych.
Ja jak będę miała szczylka to na 100% skorzystam z usług petsittera. Nauka czystości poprawnie prowadzona zajmuje dosłownie 3-4 tygodnie - wiem, bo ostatnio ćwiczyłam to z suczką mojej przyjaciółki, która pracuje w domu i mogła psa wyprowadzać "książkowo". Emmie zdarzało się z zsikać w domu, ale można jej wpadki powyżej 3 miesiąca życia na palcach jednej ręki policzyć (teraz ma 8 miesięcy), a gdy miała 3,5 miesiąca to sygnalizowała, że chce wyjść...
Szczeniaki długo śpią, tego im właśnie potrzeba. Dlatego zostawianie ich samych w domu w niczym nie przeszkadza. A socjalizacja to kompletnie inna bajka. Jeśli szczeniak poznaje w tygodniu 25 nowych osób, odwiedza 5 nowych miejsc, poznaje 5 nowych zjawisk, a właściciel dba przy tym, by maluch czuł się bezpiecznie, to nie ma bata - wyrośnie na fajnego, odważnego psa :)

Posted

omry napisał(a):
W takim razie nikt żyjący normalnie nie mógłby mieć szczeniaka. Ja nie jestem przewrażliwiona jeśli chodzi o moje psy i może dlatego tego nie rozumiem.
Z drugiej strony radzę uważać osobom, które specjalnie dla szczeniaka biorą urlop i nie odpuszczają go na krok. To nie jest złośliwe z mojej strony, piszę serio. To jest bardzo częsty błąd, który nierzadko kończy się lękiem separacyjnym.

Każdy ma swoje podejście, ale nic mnie nie przekona do tego, że klatka jest zła i że pracując 8 godzin krzywdzimy szczenię.


zawsze można znaleźć kogoś, kto wyjdzie w połowie czasu naszej nieobecności ze szczeniaczkiem ;)

ale np moi znajomi mają teraz szczeniaczka i nie ma ich dużo w domu, bo oboje pracują. nie mają klatki(bo to zło :diabloti:), ale mała umie sikać na podkład, więc ani nie zasikuje mieszkania, ani nie musi trzymać pół dnia.

Posted

motyleqq napisał(a):
zawsze można znaleźć kogoś, kto wyjdzie w połowie czasu naszej nieobecności ze szczeniaczkiem ;)

ale np moi znajomi mają teraz szczeniaczka i nie ma ich dużo w domu, bo oboje pracują. nie mają klatki(bo to zło :diabloti:), ale mała umie sikać na podkład, więc ani nie zasikuje mieszkania, ani nie musi trzymać pół dnia.


Można to i można to, ale ja nie mówiłam o szczaniu.

Posted

omry napisał(a):
Można to i można to, ale ja nie mówiłam o szczaniu.


ja myślę, że sam fakt, że szczeniak jest sam 8h nie jest jakiś straszny. bardziej moim zdaniem jest problemem to, że musi tyle czasu wstrzymywać potrzeby fizjologiczne, bo to takie średnio zdrowe ;) ale żeby nie było, nie uważam, że jak ktoś pracuje to nie może mieć szczeniaczka

Posted

motyleqq napisał(a):
ja myślę, że sam fakt, że szczeniak jest sam 8h nie jest jakiś straszny. bardziej moim zdaniem jest problemem to, że musi tyle czasu wstrzymywać potrzeby fizjologiczne, bo to takie średnio zdrowe ;) ale żeby nie było, nie uważam, że jak ktoś pracuje to nie może mieć szczeniaczka


Ja rozumiem i też tak myślę. To jednak szczeniak.
No krzywda wielka okropna się nie stanie, najwyżej się spompuje nawet w klatce, ale jak ma się kogoś to myślę, ze warto jednak tego psa na siku wynieść.
Odnosiłam się raczej do tego, o czym pisała aussie&husky, co dla mnie brzmi średnio raczej.

Posted

Ale ja mówię mniej więcej to samo co ty! Że jeśli nie ma właściciela osiem godzin,warto (choćby przez pierwsze tygodnie) znaleźć kogoś,kto w międzyczasie wyniesie malca na siku,że jest wtedy trudniej odpowiednio zająć się psem (trudniej nie znaczy niemożliwie),przez odpowiednie zajmowanie się rozumiem inne aktywności niż siedzenie w domu.

Posted

aussie&husky napisał(a):
Ale ja mówię mniej więcej to samo co ty! Że jeśli nie ma właściciela osiem godzin,warto (choćby przez pierwsze tygodnie) znaleźć kogoś,kto w międzyczasie wyniesie malca na siku,że jest wtedy trudniej odpowiednio zająć się psem (trudniej nie znaczy niemożliwie),przez odpowiednie zajmowanie się rozumiem inne aktywności niż siedzenie w domu.


nie, bo mówisz, że zostawianie psa na tyle godzin, niesie ze sobą konsekwencje takie jak luki socjalizacyjne. jeśli szczeniaczek będzie siedział w tej klatce naprawdę całymi dniami, a poza tym klatkowaniem będzie miał tylko spacer pod blok, to wtedy faktycznie będzie niesocjalny. ale to nie będzie wina klatkowania, tylko głupoty właściciela

Posted

motyleqq napisał(a):
nie, bo mówisz, że zostawianie psa na tyle godzin, niesie ze sobą konsekwencje takie jak luki socjalizacyjne. jeśli szczeniaczek będzie siedział w tej klatce naprawdę całymi dniami, a poza tym klatkowaniem będzie miał tylko spacer pod blok, to wtedy faktycznie będzie niesocjalny. ale to nie będzie wina klatkowania, tylko głupoty właściciela


Dokładnie.
I jak wyżej - ani socjal ani więź nie ma nic do klatki. To bzdura.

Posted

gerta napisał(a):
Aussie, proszę Cię... najsilniejsze więzi z właścicielami mają psy z lękiem separacyjnym. Socjalizacja polega na tym, żeby pies poznał różne zjawiska, a nie kisił się z pańciostwem w domu. Szczeniak musi uczyć się zostawania w samotności, bo inaczej może być niezdrowo przywiązany do właścicieli. Niezostawianie malucha na więcej niż 3-4 godziny wynika po prostu z potrzeb fizjologicznych.
Ja jak będę miała szczylka to na 100% skorzystam z usług petsittera. Nauka czystości poprawnie prowadzona zajmuje dosłownie 3-4 tygodnie - wiem, bo ostatnio ćwiczyłam to z suczką mojej przyjaciółki, która pracuje w domu i mogła psa wyprowadzać "książkowo". Emmie zdarzało się z zsikać w domu, ale można jej wpadki powyżej 3 miesiąca życia na palcach jednej ręki policzyć (teraz ma 8 miesięcy), a gdy miała 3,5 miesiąca to sygnalizowała, że chce wyjść...
Szczeniaki długo śpią, tego im właśnie potrzeba. Dlatego zostawianie ich samych w domu w niczym nie przeszkadza. A socjalizacja to kompletnie inna bajka. Jeśli szczeniak poznaje w tygodniu 25 nowych osób, odwiedza 5 nowych miejsc, poznaje 5 nowych zjawisk, a właściciel dba przy tym, by maluch czuł się bezpiecznie, to nie ma bata - wyrośnie na fajnego, odważnego psa :)


w książce "Pies.Cała Prawda" Zula Przybylińska opisywała sposób na socjalizację,ładnie to skróciłaś;-)

Posted

motyleqq napisał(a):
nie, bo mówisz, że zostawianie psa na tyle godzin, niesie ze sobą konsekwencje takie jak luki socjalizacyjne. jeśli szczeniaczek będzie siedział w tej klatce naprawdę całymi dniami, a poza tym klatkowaniem będzie miał tylko spacer pod blok, to wtedy faktycznie będzie niesocjalny. ale to nie będzie wina klatkowania, tylko głupoty właściciela


Tyle, że szczeniak, który nigdy w życiu nie widział klatki i cały dzień ma kogoś w domu też może mieć te luki będąc wyprowadzanym tylko siku przed blok... I z tego co zauważyłam, u masy ludzi tak wygląda wychowanie szczeniaka - żeby tylko ktoś był w domu... A wyprowadzanie ogranicza się do nauki czystości, jaka tam socjalizacja ;)

Posted

Martens napisał(a):
Tyle, że szczeniak, który nigdy w życiu nie widział klatki i cały dzień ma kogoś w domu też może mieć te luki będąc wyprowadzanym tylko siku przed blok... I z tego co zauważyłam, u masy ludzi tak wygląda wychowanie szczeniaka - żeby tylko ktoś był w domu... A wyprowadzanie ogranicza się do nauki czystości, jaka tam socjalizacja ;)


no tak, ale mowa była o klatkowaniu ;)
ale niestety, przy takiej postawie jak opisujesz, potem może być zonk, braki w socjalizacji, lęk separacyjny itp itd, zupełnie niezwiązane z klatką

  • 1 month later...
  • Margo changed the title to Czy męczę swojego psa w klatce?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...