Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

WEIMAR napisał(a):
pies to aktywne zwierze potrzebujące sporo ruchu
jeśli ktoś ma własny dom z dużym ogrodem dobrze ogrodzonym i pies może swodobnie biegać po ogrodzie a do tego ma zapewnione codzienne spacery to jest to ok
ale niestety większośc ludzi mieszka w ciasnych mieszkaniach w których swój czas spędzają również nasze psy wyprowadzane co prawda kilka razy dziennie ale to nie to samo co swobodne poruszanie się po dworze
dlatego jeśli ktoś mam dużego psa w mieszakniu a do tego jeszcze w tym mieszakniu klatke bo mu tak wygodnie zeby pies nic nie zniszczyl nie ubrudzil nowego dywanu nie zostawil siersci na sofie itp itd to niestety dla wlasnego "widzimisie" meczy psa
pies od tego nie zdechnie rzecz jasna i bedzie wygladac ok ale psychicznie dla psa to szczescie nie jest


Mam piękne, duże, szczelnie ogrodzone podwórko, a mój pies codziennie spędza w klatce kilka godzin :) to, co piszesz jest śmieszne, poszerz nieco swoje horyzony - są psy, które bez klatki w czasie nieobecnosci właściciela przeżywają stres, inne odwrotnie - nie generalizuj... mój pies nic nie niszczy ani w domu, ani na podwórku, jednak bez klatki czuje się bardzo niepewnie.

  • Replies 420
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

immortal napisał(a):
Mam piękne, duże, szczelnie ogrodzone podwórko, a mój pies codziennie spędza w klatce kilka godzin :) to, co piszesz jest śmieszne, poszerz nieco swoje horyzony - są psy, które bez klatki w czasie nieobecnosci właściciela przeżywają stres, inne odwrotnie - nie generalizuj... mój pies nic nie niszczy ani w domu, ani na podwórku, jednak bez klatki czuje się bardzo niepewnie.

jak ten stres sie przejawia u twojego psa?

Posted (edited)

maartaa_89 napisał(a):
no mi też bardziej klatka pasuje niż buda do wystroju


Poza tym radzę dokładnie poczytać o treningu klatkowym i dopiero wtedy wypowiadać się w tym temacie i dziwić się że klatka ma drzwiczki do zamykania.

Nie wiem co jest złego nawet w wybieraniu psów pod kolor domu :) jak ktoś chce i ma warunki to czemu nie?

a kto napisal ze to zle? pytanie bylo czy to merytoryczny argument w dyskusji... czytaj uwaznie

Edited by WEIMAR
Posted

Martens napisał(a):

Handzia wyraźnie przerażona "O matko, ONA tu idzie :-( zaraz nas zamknie na 2 tygodnie! :-( Może jeszcze przez łeb da wcześniej, bo pobrudziliśmy panele i kołderkę..."
Cyc już w ogóle nie reaguje, tylko chowa oczy, żeby go nie było widać :diabloti: plus ta smutna rezygnacja, już wie, że nic na to nie poradzi, będzie uwięziony jak bandyta za kratami :diabloti:

po co ktoś obcy ma interpretować zachowanie twoich psów?
sama znasz je najlepiej i zrobiłas to genialnie ;)

Posted

WEIMAR napisał(a):
a kto napisal ze to zle? pytanie bylo czy to merytoryczny argument w dyskusji... czytaj uwaznie


a czemu odmawiasz temu argumentowi merytoryczności?


Masz 0 pojęcia o psiej psychice, podejrzewam też że nigdy nie było u Ciebie psa z problemami (typu silny lęk separacyjny), względnie nie widzisz problemu w zasikanych podłogach i ogólnej demolce w domu. Być moze nie masz sąsiadów, nikt na Ciebie nie nasyła więc SM za psie hałasy. Pewnie też nie wynajmujesz mieszkania więc wszystko Ci jedno gdzie pies sika, co gryzie i niszczy.

Ale są ludzie którym klatka bardzo pomogła w okiełznaniu ich psa więc przesań pleść bzdury.

Posted

Mnie szczerze rozbawił tekst o ogrodzie. Mam 4 psy i spory ogród. Aktualnie cały czas mogą swobodnie wchodzić i wychodzić. Jeśli w ciągu całego dnia chociaż przez 30 min trochę poszczekają i pobiegają samodzielnie to jest sukces. A mam psa w typie haszczaka, bordera, CzW i kundelsona jamnikowatego. Jakoś same się sobą zająć nie chcą. Większość czasu i tak leżą w domu i nie wykazują za dużej aktywności. Za to długich spacerów potrzebują i zachowują się wtedy bardzo aktywnie. Nie wiem skąd opinia, że psy z dostępem do ogrodu same się w nim "wybiegają".
Klatkę mam, aktualnie za bardzo używana nie jest, ale stoi i pewnie się jeszcze przyda. Kupiliśmy największą dostępną i nawet mój benek do niej wlazł z zazdrości. Frajerka do niej wchodzi na komendę i nie ma z tym najmniejszych problemów. Żałuję, że klatkę kupiliśmy tak późno. Akurat "moja" rasa lęk separacyjny praktycznie dostaje w pakiecie i wolę psa bezpiecznego i spokojnego w klatce niż poza nią próbującego wyjść oknem.

Posted

Sama mam psa rasy dość aktywnej, w dodatku szczeniaka i dom z ogrodem. Drzwi mogą być otwarte szeroko, a psisko i tak nie wybiegnie poza dom. Gdy lecimy z nim, aby załatwił swoje sprawy - załatwi się, a potem demonstracyjnie siada lub kładzie się i nie ma najmniejszej ochoty ruszać swojego tyłka. W domu też większość dnia przesypia, a gdy przychodzę z nim do pokoju gdzie znajduje się klatka - on sam do niej wchodzi. Krótko pogryzie znajdujące się tam zabawki, a po kilku minutach śpi. Nie wygląda na umordowanego tym swoim okropnym życiem. ;)

Posted

WEIMAR napisał(a):
przeciez MENSAJERO odpowiedział ci w swoim wpisie co o tym mysli wiec o co pytasz znowu?
on ma swoje zdanie a ty swoje i tyle
nie usprawiedliwiaj sie przed nami bo to nie zmieni naszego zdania na temat klatek, a ty swojego tez nie zmienisz


Bo jeśli ktoś uogólnia na tyle że wychodzi z tego własnie takie coś, że pies w klatce to widzimisię właściciela który go sobie kupił i nie chce mu się go wychować, dbać o niego tylko go wrzuca do klatki żeby go mieć, to chyba mam prawo napisać co o tym myslę. A kto pyta nie błądzi.
Nie mam się z czego usprawiedliwiać, bo nic złego nie robię, jedyne co piszę to swoje własne przemyślenia, swoje własne doświadczenia ze swoim własnym psem i swoje własne zdanie. A zdanie mogę zmienić zawsze, jeśli tylko by mi ktoś podał takie argumenty które mnie logicznie przekonają.

I odnoszę się do całości wypowiedzi, ale przecież nie muszę w związku z tym cytować wypowiedzi na pół forum tylko jej najważniejszy fragment.
Zauważyłam o spacerach w ogrodzie, ale co ma to do tego, to że ktoś zamyka psa pod swoją nieobecnośc nie oznacza też że z nim nie spaceruje.

Posted

Fauka napisał(a):

U miłośników królików i świnek jest moda na zostawianie ich samopas i uczenie załatwiania się do kuwety, natomiast u psów zamykanie ich w klatkach. Świat oszalał :evil_lol:


To nie moda, to zwiększona świadomośc i Bogu dzięki za to. Swoją drogą, królik spędzający w klatce 8 godzin na dobę jest szczęściarzem i to wielkim.
Pies wchodzi z właścicielem w zupełnie inne relacje niż królik i o ile w przypadku psa klatka jest (między innymi) DLA NIEGO, o tyle w przypadku królika (i świnek też) - tylko i wyłącznie dla wygody właściciela.


Cała dyskusja jest tak bez sensu, że nawet nie wiem, czemu się tu odzywam :lol: Rozumiem, że pies śpiący 8 godzin pod nieobecność właściciela na kanapie jest szczęśliwszy, niż śpiący te same 8 godzin w swojej klatce. W sensie kanapa wygodniejsza, czy o co chodzi? :)

Posted

dog193 napisał(a):
Rozumiem, że pies śpiący 8 godzin pod nieobecność właściciela na kanapie jest szczęśliwszy, niż śpiący te same 8 godzin w swojej klatce. W sensie kanapa wygodniejsza, czy o co chodzi? :)

Chyba chodzi o to, że pieseczek zamknięty w pokoju ma do dyspozycji większą przestrzeń, sam może się "wybiegać", ma się gdzie załatwić, a biedaczki zamykane w klatkach są tego wszystkiego pozbawione. :-( Przynajmniej ja tak zrozumiałam tą "dyskusję".

Posted

Ja widzę znaczną rożnicę między trzymaniem psa w klatce w mieszkaniu non-stop z przerwą na krótki spacer, a trzymaniem psa w klatce jedynie podczas swojej nieobecności w domu, gdy w pozostałym czasie psy mają odpowiednią ilość ruchu na dworzu i biegają luzem po domu.;) Współczuje tym, którzy tej różnicy nie dostrzegają ...

Osobom zaciekle negujących klatki jako jednej z lepszych metod walki z lękiem separacyjnym szczerze zazdroszczę tego, że najwidoczniej nigdy psa z lękiem separacyjnym nie mieli i za cholere nie mają pojęcia o czym się wypowiadają :lol:

A i jeszcze dodam - kolejny niezwykle zestresowany pies klatkowy :roll:

Posted

Dioranne napisał(a):
Chyba chodzi o to, że pieseczek zamknięty w pokoju ma do dyspozycji większą przestrzeń, sam może się "wybiegać", ma się gdzie załatwić, a biedaczki zamykane w klatkach są tego wszystkiego pozbawione. :-( Przynajmniej ja tak zrozumiałam tą "dyskusję".


No oczywiście. Przecież psy zostawione bez klatki tyle biegają i się bawią gdy są same, że już praktycznie spacerów nie trzeba... Moje mają do dyspozycji cały dom gdy zostają same. Ich jedyna aktywność to ruszenie zadków z kanap gdy ktoś wraca. Wtedy biegną się przywitać. Przez pozostały czas leżą zmieniając ewentualnie pozycję. Oprócz Frajerki, ona nie dość że leży to jeszcze śmierdzi. Wykazuje więc więcej aktywności niż reszta.

Posted

Dioranne napisał(a):
Chyba chodzi o to, że pieseczek zamknięty w pokoju ma do dyspozycji większą przestrzeń, sam może się "wybiegać", ma się gdzie załatwić, a biedaczki zamykane w klatkach są tego wszystkiego pozbawione. :-( Przynajmniej ja tak zrozumiałam tą "dyskusję".


Wybiegać w pokoju? Załatwić z pokoju? Czy to mój pies jest dziwny, czy dalej czegoś nie rozumiem? :lol:

Posted

maartaa_89 napisał(a):
a czemu odmawiasz temu argumentowi merytoryczności?


Masz 0 pojęcia o psiej psychice, podejrzewam też że nigdy nie było u Ciebie psa z problemami (typu silny lęk separacyjny), względnie nie widzisz problemu w zasikanych podłogach i ogólnej demolce w domu. Być moze nie masz sąsiadów, nikt na Ciebie nie nasyła więc SM za psie hałasy. Pewnie też nie wynajmujesz mieszkania więc wszystko Ci jedno gdzie pies sika, co gryzie i niszczy.

Ale są ludzie którym klatka bardzo pomogła w okiełznaniu ich psa więc przesań pleść bzdury.

ok niech będzie że klatka pomaga psom z problemami
ale a_niusia ma psy idealne co sama podkreśla więc po co jej klatka?

Posted

dodatkowo klatka pomaga uczyc sie szczenietom odpowiedniego rytmu dnia: jestes na spacerku, bawisz sie itd, a potem wcasz do domu, najesz sie i idziesz spac. nie ma lazenia, zwracania na siebie uwagi, marudzenia itd.
to bardzo wazne, bo bardzo niezdrowo jest pozwalac psu non stop za soba lazic.

Posted

Macia napisał(a):
No oczywiście. Przecież psy zostawione bez klatki tyle biegają i się bawią gdy są same, że już praktycznie spacerów nie trzeba... Moje mają do dyspozycji cały dom gdy zostają same. Ich jedyna aktywność to ruszenie zadków z kanap gdy ktoś wraca. Wtedy biegną się przywitać. Przez pozostały czas leżą zmieniając ewentualnie pozycję. Oprócz Frajerki, ona nie dość że leży to jeszcze śmierdzi. Wykazuje więc więcej aktywności niż reszta.


Czyli mój pies nie jest dziwny i chyba rzeczywiście chodzi o to, że kanapa wygodniejsza :lol: Biedne klatkowe pieski :(

Posted

WEIMAR napisał(a):
ok niech będzie że klatka pomaga psom z problemami
ale a_niusia ma psy idealne co sama podkreśla więc po co jej klatka?


chcesz mi zadac jakies pytanie?
to kulturalnie jest zadac je w drugiej osobie liczby pojedynczej.

Posted

Macia napisał(a):
No oczywiście. Przecież psy zostawione bez klatki tyle biegają i się bawią gdy są same, że już praktycznie spacerów nie trzeba... Moje mają do dyspozycji cały dom gdy zostają same. Ich jedyna aktywność to ruszenie zadków z kanap gdy ktoś wraca. Wtedy biegną się przywitać. Przez pozostały czas leżą zmieniając ewentualnie pozycję. Oprócz Frajerki, ona nie dość że leży to jeszcze śmierdzi. Wykazuje więc więcej aktywności niż reszta.

a skad wiesz co robia jak sa same? sledzilas je przez kamere?

Posted

[quote name='a_niusia']dodatkowo klatka pomaga uczyc sie szczenietom odpowiedniego rytmu dnia: jestes na spacerku, bawisz sie itd, a potem wcasz do domu, najesz sie i idziesz spac. nie ma lazenia, zwracania na siebie uwagi, marudzenia itd.
to bardzo wazne, bo bardzo niezdrowo jest pozwalac psu non stop za soba lazic.
jakie problemy zdrowotne z tego wynikaja?

Posted

a_niusia napisał(a):
chcesz mi zadac jakies pytanie?
to kulturalnie jest zadac je w drugiej osobie liczby pojedynczej.

w jakim celu posiadasz klatke skoro twoje psy nie sprawiaja zadnych problemow wychowawczych?

Posted

WEIMAR napisał(a):
a skad wiesz co robia jak sa same? sledzilas je przez kamere?


A to takie szokujące? Oprócz oczywiście tego, że często gdy nie usłyszą jak wracamy to leżą w identycznej pozycji? Serio twój pies gdy zostaje sam biega i się bawi samodzielnie?

Posted

Mojemu jeszcze siusiu w domu może się zdarzyć, ale według przeciwników klatkowania piesek, który jest zamknięty w pokoju wygodnie może się tam wybiegać, załatwić wszystkie swoje potrzeby itd. Więc tak mamy dziwne psy, bo pozostawione zamknięte w pokoju nie biegają, nie sikają tylko grzecznie śpią. :eviltong:
W tym momencie popieram a_niusię. Nico jest nauczony, że gdy idziemy do mojego pokoju, on ma leżeć w klatce i się sobą zająć. Nawet, jak go zabiorę na kolana to po około 10 minutach zeskakuje i leci do swojej klatki. Tam chwilę pogryzie zabawki, powierci się, ale zaraz się kładzie i idzie spać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...