Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

asiak_kasia;22319914
Wiem wiem, czytałam o tych bez przedziałowych i obecność innych psów mnie średnio martwi. Raczej jak na tych nie wygodnych krzesełkach spędzić 8godzin :eviltong:

[/QUOTE napisał(a):


nie wiem o jakich pociągach mówisz, ale chodzi mi o TLKi, głównie dalekobieżne - w takich wagon bezprzedziałowy to nie "kowbojka" z czerwonymi plastikami, a siedzenia ustawione jak w autokarze, wg. mnie arcywygodne, nie trzeba się kisić w 8 osób w zapoconym przedziale.

[quote name='Angi']wykupcie przedział :evil_lol:


jak macie kogoś ze zniżką pracowniczą z pkp to spoko :eviltong:

Posted

[quote name='marmara_19']pani konduktorka mogla was wysadzic.. Wypadalo psu kaganiec nalozyc na czas kontroli biletow a nie teraz plakac jakie to pociagi sa be..

p.s. sa sie ma dziac w gliwicach, ze wszyscy na moja wioske zjezdzacie?;p[/QUOTE]
Nie .
Nie zakładam psu kagańca przy ponad 30 stopniowym upale jak nie ma takiej potrzeby .
Żaden z współpasażerów nie miał o to pretensji a babki sprawdzającej zwyczajnie NIE ZAUWAŻYŁAM jak szła bo byliśmy na samym końcu .
Jasne że gdybym ją zobaczyła wcześniej złożyłabym ten nie szczęsny kaganiec.
Pytanie za 100 punktów CZEMU TO MÓJ PIES JEST PRZESZKADŹAŁ ? 5 metrów obok siedziała co najmniej 2 razy większa suka znajomej na którą wcale nie zwróciła uwagi , też nie miała kagańca.

I pociągi są be , fuj i w ogóle jak nie będe musiała to więcej nie pojade z psem pociągiem :lol:
A że i prawka i samochodu brak to pewnie będe musiała jeszcze kilka razy ponarzekać , musisz się przyzwyczaić lub nie czytać .





Za rok może uda się dotrzeć na zawody do Siewierza :) ale na pewno nie pojade tam pociągiem :lol:

Posted

[quote name='Angi']wykupcie przedział :evil_lol:[/QUOTE]

no to byłby luksus przedział na 2 osoby :evil_lol: ale ja jestem z biedoty i mnie nie stac na nic wiecej niz miejscówka w 2 klasie :eviltong:

[quote name='Pani Profesor']nie wiem o jakich pociągach mówisz, ale chodzi mi o TLKi, głównie dalekobieżne - w takich wagon bezprzedziałowy to nie "kowbojka" z czerwonymi plastikami, a siedzenia ustawione jak w autokarze, wg. mnie arcywygodne, nie trzeba się kisić w 8 osób w zapoconym przedziale.

[/QUOTE]


oo to dobrze, że mówisz, bo ja do tej pory regio woziłam tyłek- a tam takie plastiki co się rozkładają ze ściany, a jak TLK to w przedziałowym normalnie. Ale jak bedzie taki bez tych nieszczesnych przedziałów a krzesła wygodne to moze tam dupsko zaprowadzę, tylko teraz nakombinowali z tymi miejscówkami...:roll:

Zachciało się psów kurde i wycieczek przez pół polski :shake: ale czegoż się nie robi żeby spotkać zacne grono psiarzy :loveu:

Posted

Brutus kiedyś przy wysiadaniu się poślizgnął i wpadł mi pod pociąg, ale nic mu się nie stało, od tamtego wypadku zakładałam mu zawsze szelki di pociągu i przy wysiadaniu i wsiadaniu podnosiłam go na szelkach :)
Salme jakoś wniesiemy i zniesiemy, ona tylko 25 kg :evil_lol:

Posted

[quote name='gops']Nie .
Nie zakładam psu kagańca przy ponad 30 stopniowym upale jak nie ma takiej potrzeby .
Żaden z współpasażerów nie miał o to pretensji a babki sprawdzającej zwyczajnie NIE ZAUWAŻYŁAM jak szła bo byliśmy na samym końcu .
[/QUOTE]
Przeciez dobrze dobrany kagan nie odparzy ani nie doprowadzi do udaru.. A pani ma prawo bac sie okreslonej grupy psow.... Moze jak keidys was wysadza na jakiej pipidowie w ciemnym lesie to sie nauczycie..

Posted

[quote name='asiak_kasia']


oo to dobrze, że mówisz, bo ja do tej pory regio woziłam tyłek- a tam takie plastiki co się rozkładają ze ściany, a jak TLK to w przedziałowym normalnie. Ale jak bedzie taki bez tych nieszczesnych przedziałów a krzesła wygodne to moze tam dupsko zaprowadzę, tylko teraz nakombinowali z tymi miejscówkami...:roll:

Zachciało się psów kurde i wycieczek przez pół polski :shake: ale czegoż się nie robi żeby spotkać zacne grono psiarzy :loveu:

tlk bezprzedziałowy: http://www.kpinfo.pl/images/photoalbum/album_22/w_k2b_2_t2.jpg

mój pies się mieści pod siedzeniem z nadwyżką ;)

Posted

[quote name='leónowa']Hahah, ja to się chyba bardziej boje nie tego, że ktoś będzie miał pretensje o psa w pociągu, a tego, że przy wysiadaniu z toną bagażu nie dam rady drzwi otworzyć i zamiast wysiąść w Gliwicach pojade dalej do Krakowa :evil_lol:[/QUOTE]

Konduktorzy zawsze czekają, aż wszyscy się władują albo wyładują, więc nie masz się co martwić. Mnie nawet usiłują/usiłowali często pomagać, zwłaszcza jak dopiero zaczynałam jeździć - chyba nie wierzyli, że sama sobie dam radę z tym całym majdanem pt. plecak, złożony prawie metrowy kennel i dwa psy :P

Posted

[quote name='marmara_19']Przeciez dobrze dobrany kagan nie odparzy ani nie doprowadzi do udaru.. A pani ma prawo bac sie okreslonej grupy psow.... Moze jak keidys was wysadza na jakiej pipidowie w ciemnym lesie to sie nauczycie..[/QUOTE]

znajdź kaganiec dla tego wielkiego łba a medal dostaniesz:evil_lol: czasami niestety pies jest bardzo niewymiarowy i ja też nie widzę powodu dla którego pies się ma męczyć w upale w kagańcu w pociągu. Do tego wszystkie pies łagodny do ludzi. Ktoś może się bać jasne, ale można czasem ponaginać prawo szczególnie dla dobra zwierząt ;)

Posted

[quote name='evel']Konduktorzy zawsze czekają, aż wszyscy się władują albo wyładują, więc nie masz się co martwić. Mnie nawet usiłują/usiłowali często pomagać, zwłaszcza jak dopiero zaczynałam jeździć - chyba nie wierzyli, że sama sobie dam radę z tym całym majdanem pt. plecak, złożony prawie metrowy kennel i dwa psy :P[/QUOTE]

Uff, chociaż jedna osoba, która potrafi pocieszyć, bo to nasza pierwsza samotna wyprawa (tj. psa i moja) i serio naczytałam się tylu opowieści o drzwiach w pociągu, że obleciał mnie niemały strach:roll: Ale plusem (nie dla wszystkich jak czytam:lol:) jest to, że nie będzie to środek nocy i znajdzie się sporo osób do ewentualnej pomocy przy wyładowaniu się ;)

Posted

Mi nawet w środku nocy ktoś pomógł otworzyć drzwi ;)
Poza mega spóźnieniami nie miałam jakiś wielkich nieprzyjemności z pkp, ale tylko raz jechałam z psem i poza podeptaniem nic się nie działo.

Posted

A my jutro jedziemy na działke na tydzień w składzie Szag , Clay i Kleo .
Dużo ryzykujemy zabierając obu chłopaków , ale kto nie ryzykuje ten nie żyje :lol:
Kagańce będą zawsze pod ręką i jakoś to będzie .
Nie oczekuje od mojego psa że wytrzyma warczenie innego samca na swoim terenie , nie wytrzymał nawet w końcu przy Fancie i chciał jej wpieprzyć jednak liczę na to że zminimalizujemy to jak się da .
Trzymanie psów po kolei na smyczy nad wodą , osobne pomieszczenia przy spaniu , zero patyków na działce i chyba jakoś to będzie .
Rok temu Clay był mega grzeczny i wręcz odsuwał się od Szaga jak ten prowokował , tylko w jego przypadku ten rok to masa czasu bo w tym czasie właśnie dorósł .
Jakoś to będzie , wystarczy żeby chłopaki się tolerowali tak jak to robią teraz na spacerach .
A Szag jak był tak jest kawał mendy :lol:




A co do kagańca jeszcze póki co na prawde nie znalazłam takiego w którym mój pies mógłby swobodnie dyszeć i by go nie obcierał , zrobię jeszcze próbe i kupie baskervila 5 i 6 za jakiś czas .

Posted

Masz wprawe w izolowaniu psów, dacie rade! W sumie z Fantą też pilnowałyśmy i nad wodą i na działce i przy jedzeniu i przy stole. Da się a nie było to szczególnie uciążliwe :) Najgorzej będzie w domku, ciasno jeszcze jak będą inni ludzie to jeszcze trudniej. Ale będzie fajnie, zazdroszczę tego wyjazdu we trzy!
Bawcie się dobrze!

  • 2 weeks later...
Posted

Wróciliśmy względnie cali :)

Ciągle jestem pełna podziwu dla mojego psa .
Na jego terenie calutki tydzień warczał na niego inny pies , przy każdym minięciu , przy każdej okazji jak tylko go widział Szag warczał .
Clayek miał go totalnie w dupie , wbiegał w niego , udawał że on nie istnieje i nie dawał się sprowokować .
Liczyłam na to że wytrzyma do końca.
Jednak wczoraj ostatniego pękł dwa razy .
Poprostu przy kolejnym warknięciu rzucił się na Szaga , za pierwszym razem bardziej straszył bo łatwo dość go odciągnęłam , za skóre do góry i tyle ale za drugim razem raczej chciał go zabić .
Długo jeszcze potem musiałam go uspokajać żebyśmy jakoś względnie dożyli wszyscy do dzisiaj , czyli wyjazdu do domu .
Szagutowi na szczęście nic poważnego nie jest , kilka otarć od zębów na pysku i głowie .
Kinga spanikowała , bała się że to będzie miało wpływ na nich już w mieście i nie będziemy mogły się spotykać .
Ja jednak uważam że ze strony mojego przynajmniej nie będzie problemu , uważam też że Szag po dostaniu wciry dwa razy będzie trzymał większy dystans do niego i może w końcu przestanie tak ciągle warczeć .
Nie wiem jednak czy wspólny wyjazd za rok będzie realny , jakby nie patrzeć mój pies będzie kolejny rok starszy i może wytrzymać krócej .

Większość zdjęć ma Kinga na swoim apracie także będe je miała pewnie wieczorem dopiero .
Clay codziennie pływał , bardzo dużo pływał .
Chyba schudł a raczej na pewno od tego pływania .

Foto z mojego aparatu

Posted

To i tak długo wytrzymywał, każdemu kiedyś kończy się cierpliwość.
Z Arnikiem może i by się dogadał, bo on ucieka, gdy go pies atakuje.

Bardzo dobrze wygląda! :D

Posted

Super białas wygląda! Widać, że wyjazd udany, to dobrze :) Codziennie się martwiłam o te dwa głupki:evil_lol: I Kleło:loveu::loveu: Nie dane nam są wspólne wyjazdy ;)

Posted

[quote name='Kaaasia']http://zmniejszacz.pl/zdjecie/158/715996_IMG_5769.JPG Niezły mięśniaczek :smile:
Staram się by jakoś wyglądał :lol:
[quote name='Agnes']Super białas wygląda! Widać, że wyjazd udany, to dobrze :) Codziennie się martwiłam o te dwa głupki:evil_lol: I Kleło:loveu::loveu: Nie dane nam są wspólne wyjazdy ;)
Ano niestety , wszystkie mamy dorosłe psy więc i trudniej się im dogadać .

[quote name='Talia']http://zmniejszacz.pl/zdjecie/158/716185_IMG_5012.JPG jaka tubka z mordy :cool3:
A dla Kleo trochę za krótkie rękawy :D
Na Claya niestety też już za mała , z przodu go ledwo dopinam i się czasem odpina jak biega .
Będzie trzeba kupić nową :lol:

[quote name='rashelek']http://zmniejszacz.pl/zdjecie/158/716161_IMG_4905.JPG widzę, że pływanie już ogarnięte? Użyłaś kapoka chociaż raz? :evil_lol:
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/158/716209_IMG_5874.JPG piękna :loveu:
Pływa !!
Kapoku użyłam raz :p
Pływa względnie dobrze , na tyle że się nie topi ale do super pływania to mu brakuje nie ta budowa ciała .

[video=youtube;42Qq0wFUAL4]https://www.youtube.com/watch?v=42Qq0wFUAL4[/video]

Co więcej raz się odważył i wskoczył z pomostu (tam jest koło 4m do dna) za Kleo .
Ona pływa i skacze po mistrzowsku a ta sierota skoczyła , wystraszył się lekko spanikował bo jak wypłynął nie wiedział gdzie jest !
On od tamtej strony nigdy nie był , bo pływa do końca mostu od brzegu , nie ryzykuje dalej .
Więc zdezorientowany nie wiedział gdzie ma płynąć do brzegu , Asia go nakierowała ręką tzn. wychyliła się mocno i z obroże go nakierowała a Kinga w tym czasie już wskoczyła do wody go ratować :evil_lol:
Poprostu komedia !
ON nie to że się topił , poporstu nie wiedział jak wrócić , Kinga go już do końca asekurowała i było ok .

A z Kleo musimy koniecznie jechać na zawody dog diving ona skacze na prawde daleko i w ogóle się nie boi .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...