Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat atykoncepcji ale również słyszałam o psach których popęd nie minął jak skakały na suki tak skakały ale dzieci nie było.

Posted

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa znowu beznadziejna pogoda !
Miałam iść z burkiem na "trening" i znowu się nie da .

Zaczynamy rowerować z Claykiem , tzn jeszcze nie zaczeliśmy :P ale mam zamiar może nawet dziś jak przestanie padać .
Jeżdził ze mną dwa razy ale po wsi .. więc to całkiem co innego niż miasto wzdłuż ulicy a potem park gdzie sa ludzie i psy .
Liczę na to że się nie zabijemy :)

Posted

heheh a na czym go rowerujesz??
Tzn masz jakieś specjalny osprzęt typu szele, wysięgniki itd??

Będę za was trzymać kciuki :evil_lol:
My też niebawem wracamy do rowerkowania ;)

Posted

Majkowska napisał(a):
heheh a na czym go rowerujesz??
Tzn masz jakieś specjalny osprzęt typu szele, wysięgniki itd??

Będę za was trzymać kciuki :evil_lol:
My też niebawem wracamy do rowerkowania ;)

Nie ee :P Mam szelki wygodne , amortyzator do tego krótka smycz w ręke i heja :)
Sprawdzało sie to z suką więc pewnie sprawdzi się z białasem .
Troche się boje.. ale spróbować musze tzn. boje się tylko i wyłącznie że mi jakiś burek podleci , tfu tfu Clayton na koty nie reaguje a to było największe utrapienie rowerowania z suką , leżałam na glebie X razy .

Posted

jejku ja w zeszłym roku chciałam podejść do roweru ale miałam obawy że Leda coś zauważy i zacznie gnać i weź tu zahamuj :eviltong:
w tym roku na 100 % spróbuję na leśnych prostych ścieżkach , Leda zaczyna się nieco lepiej słuchać jak się troszkę zmęczy i może będzie łatwiejsza w obsłudze ;)

Posted

Ojesu podlatujące burki to najgorsza zmora. Jeździłam raczej z Waldkiem po wsi, ale w miejscie się jeździ 200razy gorzej - szczególnie jak Twój pies ominie i zlekceważy a tamten leci dalej mu za ogonem:roll: Biegnący przy rowerze pies przyciąga podbiegaczy... Choć myślę że do was może część piesków nie podbiegnie jak właściciele zobaczą jaki "potwór" z wielką paszczą sobie galopuje radośnie obok rowerku :evil_lol:
Nie mówię już o omijaniu ludzi w mieście,którzy na widok roweru rozskakują się na wszystkie możliwe strony albo lepiej - przystają na środku żeby zobaczyć jak piesek sobie ładnie biegnie :loveu: choć ja z reguły ludzi omijałam bardzo szerokim łukiem i jeżdziłam tam gdzie ich nie było, ale raz baba tak się zapętliła i zaczęła skakać że wylądowaliśmy z psem na słupie usiłując jej nie przejechać :D A szybko nie jechałam...

Posted

Pani Profesor napisał(a):
...a jeszcze wracając do psich zapędów - co, jeśli kastrat regularnie usiłuje dymać pieski, i to tylko niektóre - głównie samce? :diabloti:


zachowanie dominacyjne?
Zależy od tego jeszcze jakie samce, w jakich sytuacjach. Moja sterylizowana suka tez potrafiła brac się "dymanie" samców, i to własnie na tle dominacyjnym. Piesek był ciapowaty i na jej terenie wiec sobie pozwalała na takie akcje. :roll:

Posted

UWIELBIAM TEGO PSA !
Byliśmy na rowerze! żyję !
Zrobiliśmy 5km ale jakie 5 km ...
CALUTKĄ DROGE CIĄGNĄŁ ROWER .
Pedałnełam może kilka razy :evil_lol:
A on miał tak wielki fun z tego !
Pierwsze kółko ciągnął calutkie mega szybko (2km jakieś) leciał jak wariat , zero zainteresowania tym co się dzieje obok , ludzie , dzieci na wózkach inwaldzkich , kilka psów , poporstu nic go nie ruszało .
Na jednego psa się zczaił trochę to zsiadłam żeby nie wywalić się (ale co to jest 1 na kilka) .
Drugie kółko pół ciągnął a pół biegł przed rowerem poprostu (też 2 km) , ani razu nie biegł obok i chyba nie będe go tego uczyć :diabloti:
+ dojazd i powrót przy głównej ulicy (jakiś kilometr) .

Wróciłam padnięta , pies uchachany , szczęśliwy ale chyba nadal zbyt podeekscytowany żeby się położyć , zaraz dostanie gryzak i pewnie jak zje to pójdzie w kime :)

Posted

zazdro :placz:

ja bardzo bym chciała na rower wsiąść z psem aleeeee żaden sie nie nadaje, jeden nie biega, bo mu sie nie chce:cool1: a drugi biega za bardzo, no i musiałabym schodzić za kazdym przechodzącym człowiekiem o psach nie wspomne.. chyba musze kupic nowego:diabloti:

Posted

Ja też się bałam ale warto spróbowac może nie będzie u was tak źle ?

Ja to w ogóle musiałam wziąć rower brata bo mój jest na działce . A ten rower jest strasznie duży , na maxa zniżyłam siodełko a i tak ledwo nogami dotykałam ziemi + bardzo wysoka rama przez co ciężko mi się schodzi/wsiada musze uważać na krocze zwyczajnie :p

Pies śpi ... :)

Posted

ja sądzę że moja też będzie przed siebie cisnąć a ja będę tylko obciążeniem na rowerze ;) radość mojej suki pewnie by była przeogromna tylko pytanie czy nie dam jej zielonego światła na bieganie po lesie podczas spokojnego spaceru na smyczy ;)

co do dymania to moja suka uwielbia mojego 4 letniego chrześniaka dojeżdżać jak za intensywnie się bawią :/ fakt jedno słowo moje i pies odchodzi , teraz karzę to robić małemu . Zastanawiam się co w jej główce chodzi bo suka sama w sobie jest bardzo uległa

Posted

dlatego ja Waldka uczyłam biegać przy rowerze równając. Wprawdzie kupiłam szele z myslą o wypuszczeniu go przodem ale wydaje mi się zbyt ryzykowne - w galopie on nie ma granic :lol: Clay podejrzewam że biega nieco spokoniej :D
Choć moja mama jak chodzi na wycieczki to często widuje gościa z pointerem (podobnież, choć sądzę że to może być wyżeł) na przedzie roweru i podobo widok na 3 sekundy, leci żwir i szuuu już ich nie ma, a pies pędzi jak oszalały :D

Mam nadzieję że nie będzie, bo w tamtym roku było bardzo fajnie ;)

Posted

[quote name='agutka']ja sądzę że moja też będzie przed siebie cisnąć a ja będę tylko obciążeniem na rowerze ;) radość mojej suki pewnie by była przeogromna tylko pytanie czy nie dam jej zielonego światła na bieganie po lesie podczas spokojnego spaceru na smyczy ;)

co do dymania to moja suka uwielbia mojego 4 letniego chrześniaka dojeżdżać jak za intensywnie się bawią :/ fakt jedno słowo moje i pies odchodzi , teraz karzę to robić małemu . Zastanawiam się co w jej główce chodzi bo suka sama w sobie jest bardzo uległa

emocje ;)

jak się piesek podjara, to jest jedna z form spuszczenia pary.

Posted

asiak_kasia napisał(a):
emocje ;)

jak się piesek podjara, to jest jedna z form spuszczenia pary.


tak myślałam że to nadto emocje ;) zaraz po adopcji suka zaczęła pedałować nas miała 3 podejścia - 3 nieudane ;) cipcia była spuchnięta po sterylce więc byłam pewna że hormonki w główce szaleją. po ok miesiącu przeszło .... ale właśnie nie u małego , bo syn to szybko sobie poradził z tym niecnym procederem :evil_lol:

Posted

Majkowska napisał(a):
dlatego ja Waldka uczyłam biegać przy rowerze równając. Wprawdzie kupiłam szele z myslą o wypuszczeniu go przodem ale wydaje mi się zbyt ryzykowne - w galopie on nie ma granic :lol: Clay podejrzewam że biega nieco spokoniej :D
Choć moja mama jak chodzi na wycieczki to często widuje gościa z pointerem (podobnież, choć sądzę że to może być wyżeł) na przedzie roweru i podobo widok na 3 sekundy, leci żwir i szuuu już ich nie ma, a pies pędzi jak oszalały :D

Ja suke uczyłam biec obok zawsze ale z Claytonem to nie przejdzie ja widzę że ona dodatkowy fun z tego , pierwszy że biegamy , drugi że ciągnie .
Biegnie szybko ale potrafie go przystopować więc jest ok , np. bez problemu mijaliśmy ludzi , sam z siebie wtedy trochę zwalniał .
Myślę że jakbyśmy mieli jakąś prosta długą to by się na maxa rozpędził ale w parku jednak są zakręty co jakiś czas .

Posted

mój wilk fajnie przy rowerze biega, lecz uczyliśmy się dość długo bo miał manię wbiegania prosto pod koła ;)
ostatnio gdy biegliśmy słowo "eee" oznaczało powrót na swoją stronę i chętnie bym go znowu wypróbowała ale szkoda mi jego stawów

Posted

Vailet napisał(a):
zazdro :placz:

ja bardzo bym chciała na rower wsiąść z psem aleeeee żaden sie nie nadaje, jeden nie biega, bo mu sie nie chce:cool1: a drugi biega za bardzo, no i musiałabym schodzić za kazdym przechodzącym człowiekiem o psach nie wspomne.. chyba musze kupic nowego:diabloti:

Warto sprobować, moja suka też roznie reaguje gdy spacerujemy ;) ale biegnąc, skupia sie na biegu mija wszystko bez zadnej reakcji :) polecam! :)
Fajnie że wam rowerowanie się spodobało, ja też mam nadzieje że niedługo zaczniemy, tylko że u nas wiosny ani widu ani słychu :/
tylko raz bym się wywrociła, ale to dlatego że jakiś burek za nami ruszył i wtedy suce się to nie spodobało ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Rowerujemy co 2 dni :) nie zwiększam odległości bo biegnie głównie po betonie (niestety w parku mamy taka droge) więc wole zrobić 5km szybkich , męczących jak ciągnie niż 10km jak spokojnie biegnie obok .

Zdjęcia z dzisiaj








Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...