Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zajebiście Clay wygląda w tych szelkach i ten kolor bardzo mu pasuje! Masz może jakieś zdjęcie z góry jak one się układają?


[quote name='Majkowska'] Ogólnie na codzień radzimy sobie jako tako, ale czasem właściciele suk mogliby nieco bardziej myśleć o innych. I to nie kwestia dbania o cudzą wygodę, tylko szanowania się, tak samo ja nie puszczam psa żeby gwałcił komuś sukę i tak samo ktoś nie wpuszcza mi suki z cieczką pod nos mojemu psu, bo ona się też musi wybiegać...Chyba jasne ;)

Nono, bo Ty jesteś bardzo empatyczna i szanujesz właścicieli cieczkujących suk, nazywając ich "cymbałami, którzy się wszędzie pchają" i sugerując, że na 3tyg powinni się zamknąć w domu.

Posted

rashelek napisał(a):

Nono, bo Ty jesteś bardzo empatyczna i szanujesz właścicieli cieczkujących suk, nazywając ich "cymbałami, którzy się wszędzie pchają" i sugerując, że na 3tyg powinni się zamknąć w domu.

Bo dla mnie ktoś kto przykładowo na wystawie podstawia zalany ogon suki wszystkim psom pod nos czy puszcza w parku sukę między psy z oburzeniem że któryś ją chce zgwałcić jest cymbałem. Zresztą nie wiem coście się tak uczepiły tego ogólniania...
Napisałam przytaczając sytuację z wystawy, a tu nagle mam doklejoną nienawiść do suk, absolutny brak wychowania mojego psa i sugestię że ktoś się na 3 tyg ma zamknąć w domu i podłożyć psu kuwetę :lol:

Posted

rashelek napisał(a):
Zajebiście Clay wygląda w tych szelkach i ten kolor bardzo mu pasuje! Masz może jakieś zdjęcie z góry jak one się układają?

.

Dzięki , z góry niestety nie , ale one grzbiecie mają X .

Posted

Gops, powiedz mi, czy w Poznaniu nie mieszka przypadkiem braciszek Claytona? :cool3:

Widziałam wypisz wymaluj Clay tylko chyba mniej łatek miał- fajny chłopak ;)

A co do cieczek i psów. Miałam i suki cieknące i psy z jajami. Nigdy nie było problemu ani w jedną ani w drugą stronę. Nie wiem jak można oczekiwac zniknięcia suk w cieczce bo ma się psa z jajami. :diabloti: I w druga stronę wybicia wszystkich samców, moja suka cieknie. Jak komuś to w zyciu codziennym przeszkadza to się oddaje pieska pod nóż i załatwia problem cieczek/jajek szybko i na zawsze :roll:

Pieska trzeba umiec ogarnac zarówno w okresie cieczkowym jak i na wystawie, i jak nie idzie tego zrobić na smaki, to trzeba moze sięgnać po mniej pozytywne metody? ;) Nie wyobrazam sobie, żeby posiadacze np DN nie potrafili utrzymać swojego psa bo suka w cieczce (szczególnie na wystawach halowych)

I zawsze w takich dyskusjach się zastanawiam, jak radzą sobie hodowcy, który mają u siebie i repy i jeszcze młode psy i cieczkujące suki, często w ilości kilku sztuk? Czyżby posiadali jakies magiczne umiejętności ogarnięcia towarzystwa?

Posted

asiak_kasia napisał(a):
Gops, powiedz mi, czy w Poznaniu nie mieszka przypadkiem braciszek Claytona? :cool3:

Widziałam wypisz wymaluj Clay tylko chyba mniej łatek miał- fajny chłopak ;)

I zawsze w takich dyskusjach się zastanawiam, jak radzą sobie hodowcy, który mają u siebie i repy i jeszcze młode psy i cieczkujące suki, często w ilości kilku sztuk? Czyżby posiadali jakies magiczne umiejętności ogarnięcia towarzystwa?

Powiem szczerze nie wiem gdzie mieszkają bracia Claytona , calkiem możliwe :)
Było ich 4 same chłopy , jeden podpalany , drugi calutki biały, trzeci biały w czarną łate na ryjku i Clayton .

A hodowcy na pewno posiadają klateczki :diabloti:
I to nie jest tak że nie ma spin , siedząc na różnych forach słyszałam nie raz o pogryzieniach a nawet zagryzieniach w hodowlach .

Posted

gops napisał(a):
Powiem szczerze nie wiem gdzie mieszkają bracia Claytona , calkiem możliwe :)
Było ich 4 same chłopy , jeden podpalany , drugi calutki biały, trzeci biały w czarną łate na ryjku i Clayton .

A hodowcy na pewno posiadają klateczki :diabloti:
I to nie jest tak że nie ma spin , siedząc na różnych forach słyszałam nie raz o pogryzieniach a nawet zagryzieniach w hodowlach .


A to możliwe całkiem, ze braciszek Clay'a to był bo jakies łatki miał na ryju :cool3:

Ja też na niejednym forum bywam i teoretycznie moloski trudne do ogarnięcia, samodzielne, i ogólnie problemowe dają rade się ogarnąć i opanować. :roll: Mało tego śpiewają wyją, i są strasznie skrzywdzone niemożliwością pokrycia suki, a jednak nikogo nie zjadają, nikogo nie przeciągają przez trawniki itd. Pewnie dlatego, że to pieski skrzywdzone kolcami i innymi OE i awersją :evil_lol:

Może ciut inny "branża" ale mając w stajni kilka ogierów, plus klacze w rui, też jakoś daje się to pogodzić. Jeszcze nie słyszałam o tym by ogier przeskakiwał ogrodzenia i biegł przez 3 pastwiska bo tam jest klacz! Mało tego na zawodach często gęsto tez się spotykają i ogiery (które nigdy nie kryły) i klaczki, a jakoś potrafią się pokazać, poskakać, i jakoś nie wpływa to na ich skupienie na pracy...dziwne :diabloti:

Posted

gops napisał(a):
O a nie wiesz jak miał na imie ?

Ja to siedze na forach ttb ;)


Niestety nie. Mijaliśmy się na ulicy, i niestety pieski nie przypadły sobie do gustu. Zdarzyłam tylko zapytać czy to stafik :diabloti:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
Niestety nie. Mijaliśmy się na ulicy, i niestety pieski nie przypadły sobie do gustu. Zdarzyłam tylko zapytać czy to stafik :diabloti:

Z czarną łatą psa ma młody chłopak z tego co wiem :)
Szkoda, sama jestem ciekawa jak one porosły wszystkie .

Posted

Witam:D zapisuję sobie :D
Cudny jest Clayton! Szelek zazdroszczę, gdzieś Ty takowe nabyła ?
Co do suczek i cieczek, znam problem od lat. Miałam wcześniej setera irlandzkiego, ale jego suki zupełnie nie ruszały. Mogła suka z cieczką spacerować obok, a jego bardziej interesował bażant. Nie był kastratem. Mieszkam na osiedlu, wiec zarówno psów, jak i ludzi mnóstwo i tutaj są dwa podejścia. - > jedni chodzą ze swoimi sukami w ustronne miejsca, nie na alejki pełne innych psów, inni zachęcają wręcz do zabawy z innymi psami, mając w nosie zupełnie konsekwencje. I zdecydowanie bardziej wielbię tych, którzy idą w ustronne miejsce. Jak wydarzy się tak, że w to samo miejsce wpakuje się ja , ze swoim psem to szybciutko się ulatniam. Zdaje sobie sprawę, że okres cieczki u suki bywa trudny dla właściciela, że nie zawsze się da uciec w ustronne miejsce, ale zachęcanie do zabaw z innymi psami?
To trochę przesada. Wszystkim się nie dogodzi, wystarczy trochę zrozumienia dla obu stron i dostrzegania czegoś więcej niż czubek własnego noska :)

Posted

ewaal1982 napisał(a):
Witam:D zapisuję sobie :D
Cudny jest Clayton! Szelek zazdroszczę, gdzieś Ty takowe nabyła ?

Hej :)
Dzięki , szelki są firmy bellomania dorwałam je na fejsie (jest taka grupa sprzedam/kupie psie akcesoria i można duzo fajnych rzeczy kupić ) .

Posted

[quote name='asiak_kasia']
I zawsze w takich dyskusjach się zastanawiam, jak radzą sobie hodowcy, który mają u siebie i repy i jeszcze młode psy i cieczkujące suki, często w ilości kilku sztuk? Czyżby posiadali jakies magiczne umiejętności ogarnięcia towarzystwa?

A mnie się trochę zdaje ze rep czy pies będący z suką jest w jakiś sposób obwąchany i już go tak to nie podnieca. Za to młodziaka to podnieca znacznie bardziej, bo dorasta, hormony buzują i jest ogólne booom w organiźmie ;)
Z tego co wiem to i hodowcy mają czasem duży problem - u mojej hodowczyni samiec przeżywał np cieczkę swojej siostry okropnie , nie jadł, wył, szalał... Z tego co też nieraz słyszę na wystawie to też problemy są z samcami bo np nie wystawią się dobrze jak czują sukę, więc to nie tylko mój taki tępy i niewychowany że mając jajka i sukę cieczkującą myśli o jednym :evil_lol:

Co do pola -to jak chodzę w pola z psami myśliwskimi to raczej samce wtedy tracą zainteresowanie sukami, pasja jest silniejsza. Wald miał okazję biegać ze swoją matką cieczkującą i zero zainteresowania, inna sprawa też że ona nawet w dni płodne jest mało dostępna i oznajmia to wszystkim samcom :D

Mój poprzedni pies spacerował spokojnie z cieczkującymi sukami nawet przed kastracją. Nie pamiętam żadnego lizania trawników w takim natężeniu jak robi to Wald, suka go interesowała bardzo mało. Za to miał inne swoje uciążliwe nawyki ;)


http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/856/zi9a3.jpg kocham to foto :loveu: Maślane oczka :D

Posted

NightQueen napisał(a):
Często hodowle wywożą do rodziny/przyjaciół/znajomych kłopotliwego psa- cieczkującą sukę bądź nachalnego repa, na pewien okres. Bądź też zwyczajnie się je izoluje


:evil_lol:
Ja sobie doskonale zdaje sprawe, że cieczkująca suka nie biega sobie z repem bez kontroli. I nie o tym mowa była. Tylko o tym, że hodowca majacy x psów ogarnia towarzystwo. Panuje nad psami, potrafi dotrzec do rozumku jajecznego pieska, który moze sobie wyć, śpiewać i nie jeść w tym czasie, ale nie demoluje mu chaty i nie stawia domu na głowie, bo gdzies tam jest cieczkująca suka.

doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że pies bedzie zainteresowany suką w cieczce, ALE to nie oznacza tego, ze może lać ciepłym moczem na właściciela, miotać nim po łące i robić za ciągnik, bo SUKA.
Serio jeżeli problemem jest ogarnięcie 20-30kg psa, bo cieczka, to jak radzą sobie posiadacze 50+ kg? :diabloti:

Kurde zanim rot stracił jajka to spotkań z cieknącymi sukami mieliśmy sporo, BA! nawet na szkoleniu były takie i jakoś mimo wszytko pies mi rak ze stawów nie powyrywał, nie pokrył zadnej chętnej, nawet na robocie potrafił się skupić. Może chłopców wolał? :evil_lol:

Posted

[quote name='asiak_kasia']:evil_lol:
Ja sobie doskonale zdaje sprawe, że cieczkująca suka nie biega sobie z repem bez kontroli. I nie o tym mowa była. Tylko o tym, że hodowca majacy x psów ogarnia towarzystwo. Panuje nad psami, potrafi dotrzec do rozumku jajecznego pieska, który moze sobie wyć, śpiewać i nie jeść w tym czasie, ale nie demoluje mu chaty i nie stawia domu na głowie, bo gdzies tam jest cieczkująca suka.

doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że pies bedzie zainteresowany suką w cieczce, ALE to nie oznacza tego, ze może lać ciepłym moczem na właściciela, miotać nim po łące i robić za ciągnik, bo SUKA.
Serio jeżeli problemem jest ogarnięcie 20-30kg psa, bo cieczka, to jak radzą sobie posiadacze 50+ kg? :diabloti:

Kurde zanim rot stracił jajka to spotkań z cieknącymi sukami mieliśmy sporo, BA! nawet na szkoleniu były takie i jakoś mimo wszytko pies mi rak ze stawów nie powyrywał, nie pokrył zadnej chętnej, nawet na robocie potrafił się skupić. Może chłopców wolał? :evil_lol:

zapytam oficjalnie - czy z tym co napisałaś uderzasz do mnie??
bo cały czas w tym co piszecie wyczuwam jakąś małą sugestyjkę w moją stronę brzmiącą na krztałt że mój pies przy waszych pieskach jest niewychowanym złem wcielonym i w ogóle najlepiej go wykastrować a następnie uśpić...

Posted

Chyba wykrakałyście :evil_lol: Iwan liże siki 4354543 dziennie i ciężko mu się od nich oderwać, ale musk póki co jeszcze na miejscu..

Posted

Ja mojemu musiałam dwa dni temu musk przestawić na swoje miejsce bo się chłopak nieco zapomniał :) ale już jest na miejscu .
Tylko czekam aż suka z klatki obok będzie miała cieczke .. wtedy jest tak fajnie .. obce pieski pod klatką które nie pozwalają nam przejść , Claytonik wtedy wyjątkowo sterczy pod drzwiami i nie je , chyba ona mu się jakoś bardziej podoba niż reszta lub też kwestia tego że jest blisko a nie ulice dalej .

Basterka w takich sytuacjach niosłam na rękach np, na drugą strone bloku i było ok bo za nami nie szły ale z Clayem muszę się uzbroić w dobre buty i dławik/kamienie .

Posted

majkowska, i tak i nie, gdzieś tam się ten Twój pies tu przewijał w rozmowie, ale w sumie to mnie ni ziębi ni grzeje Twoje futro. Ot po prostu posłużyłam się takim uogólnionym przykładem, także "no strings attached" ;)
To tak bardziej luźne przemyślenia, w tym temacie cieczek, bo jednak trochę tych samców u mnie w domu było i z żadnym nie miałam aż takich problemów przy cieczkach.
I w drugą stronę jako właścicielka suki, która nie tak dawno skonczyła cieczkę (ostatnią :diabloti:) tez nigdy nie miałam problemów. Jedno stwierdzenie, ze suka ma cieczkę powodowało, że pieski znajdowały smyczki, i nikt nas nie chciał zabić za to, że na spacer wybieramy się w miejsce wsród psiarzy znane i lubiane. :roll:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
:evil_lol:
Ja sobie doskonale zdaje sprawe, że cieczkująca suka nie biega sobie z repem bez kontroli. I nie o tym mowa była. Tylko o tym, że hodowca majacy x psów ogarnia towarzystwo. Panuje nad psami, potrafi dotrzec do rozumku jajecznego pieska, który moze sobie wyć, śpiewać i nie jeść w tym czasie, ale nie demoluje mu chaty i nie stawia domu na głowie, bo gdzies tam jest cieczkująca suka.

doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że pies bedzie zainteresowany suką w cieczce, ALE to nie oznacza tego, ze może lać ciepłym moczem na właściciela, miotać nim po łące i robić za ciągnik, bo SUKA.
Serio jeżeli problemem jest ogarnięcie 20-30kg psa, bo cieczka, to jak radzą sobie posiadacze 50+ kg? :diabloti:

Kurde zanim rot stracił jajka to spotkań z cieknącymi sukami mieliśmy sporo, BA! nawet na szkoleniu były takie i jakoś mimo wszytko pies mi rak ze stawów nie powyrywał, nie pokrył zadnej chętnej, nawet na robocie potrafił się skupić. Może chłopców wolał? :evil_lol:


cześć, gops :D przywitam się wreszcie w galerii, bo mnie przyciągnęła dyskusja.

wtrącę się w dyskusję z racji, że znam Waldka osobiście, ale za to nie znam drugiego tak 'popędowego' psa - zarówno w kwestii pasji myśliwskiej (nos na zewnątrz zawsze w górze), jak i emocji i - o dziwo - wg. mnie Majkowska panuje nad nim całkowicie.

Wald nawet jak nie wyrabia nerwowo, jęczy, piszczy i się trzęsie, to siada na dupie na komendę i ani drgnie. mój Pat - dla porównania - emocjonuje się mniej, a nieraz "zostań" potrafi przerwać - bo tak, mimo tego, że komendę mamy przetłuczoną na blachę.

wg. mnie to nie jest kwestia nieogarnięcia psa ani braku wychowania, tylko tego, że to bardzo reaktywny pies. chodzi o to, że mój Patryk czasem nie posłucha bo mu się nie chce, a Waldek posłucha,mimo tego że cierpi.
uwaga odnośnie suki paradującej z dupą pomiędzy jajecznymi samcami odnosi się do faktu psucia starań właściciela - to dokładnie taka sama sytuacja jak podbiegacze w moim przypadku, które - nawet z pokojowymi zamiarami - rujnują mi naukę olewania innych piesków i muszę zaczynać od nowa.

ja myślę, że w kwestii Waldka nie idzie wypracować więcej, niż Majkowska wypracowała - odwoływanie zawsze można doprecyzować, żeby wracał w sekundę, a nie w dwie, ale ignorowanie cieczkującej suki wykracza wg. mnie poza "nauczalne" - tak sądzę. jeśli udało Wam się powstrzymać emocje napalonego samca wobec cieczkującej suki i Wasze psy umieją na komendę się "od-napalić", to podziwiam autentycznie i chylę czoła.

Posted

Pani Profesor napisał(a):


ja myślę, że w kwestii Waldka nie idzie wypracować więcej, niż Majkowska wypracowała - odwoływanie zawsze można doprecyzować, żeby wracał w sekundę, a nie w dwie, ale ignorowanie cieczkującej suki wykracza wg. mnie poza "nauczalne" - tak sądzę. jeśli udało Wam się powstrzymać emocje napalonego samca wobec cieczkującej suki i Wasze psy umieją na komendę się "od-napalić", to podziwiam autentycznie i chylę czoła.


Już wyżej odpisałam, że mnie Wald Majkowskiej to "gila" ;) posłużyłam się przykładem, i musiałabym być wróżką, żeby widziec jak faktycznie się zachowuje pies, którego na oczy nie widziałam :diabloti:
Także ciesze się, że majkowska ma psa wychowanego, ale ja na pewno się nie czepiałam tego konkretnego psa.

I dzięki za wyrazy uznania, bo co prawda moje psy się nie "od napalały" ale nie wyłamywały komend przy cieknących sukach. :lol: No i nadal uważam ze to jest w dużej mierze kwestia wychowania mimo wszystko. Analogicznie podobne pobudzenie masz przy psach agresywnych. Nie wyobrażam sobie, żeby mój piesek mną szarpał na prawo i lewo, bo ma ochotę zrobić drugiemu killim :diabloti:

I serio jestem w stanie pojać, że pies to tylko pies, nie maszynka, różne odpały się im zdarzają, ale o ile zeżarcie truchła w krzakach, czy wytarzanie się w gównie jestem w stanie przyjąć o tyle psa, który mną miota i szarpie bo "....." (wstaw sobie jakikolwiek powód) juz nie.
A będąc jeszcze bardziej bezczelną to tym bardziej wymagam dobrego wychowania i panowania nad psem od hodowcy/ handlera. ;)

Posted

Gdyby mój pies z powodu jakiejś suki stał pod drzwiami i nie jadł to jeszcze tego samego dnia umówiłabym go na zabieg :diabloti: Ja przez opowieści typu "jak suka w okolicy ma cieczkę to pies przez pół dnia piszczy, szczeka, wyje, nie je..." itp., długo nie chciałam mieć samca, teraz mam dwa ;)

Posted

U na Baster był okropny w kwestiach cieczek(nie jadl nawet kilka dni , wył, uciekał ..) także Clayton to jest teraz anioł nawet jak są cieczki w okolicy :lol:

Posted

Asiak - OK, rozumiem.
Tym bardziej mnie to zastanowiło że oparłam się tu o wystawę, gdzie gość podłożył wręcz mojemu psu zakrwawiony ogon suki pod nos i to ja spieprzałam spod swojego ringu odpuszczając kibicowanie naszym...
Plus gratis stanęła koło nas klateczka z suką w cieczcę która sobie momentami obok paradowała radośnie merdając ogonkiem... Ludzie widzieli dobrze że jak suka usiadła to zostawiła placek na ziemi, widzieli że psy do tego placka rwą, nikt z nich nawet nie podszedł zetrzeć, poprostu siedzieli radośnie sobie pieszcząc swoją suczkę...
Ja mogę mojego psa trzymać, posadzić, przymknąć żeby nie piszczał i zrobić z nim wiele wiele różnych rzeczy, ale też jestem zdania że nie tylko ja powinnam pilnować mojego psa, ale też wypadałoby żeby właściciel suki nie przysparzał psom niepotrzebnych podniet. Tak jak pisałam - znajoma miała sukę z cieczką, przyszła z nią przed oceną, trzymała na uboczu, wypsikała,wystawiła i wyszła, a jak chciałam do nich podejśc to od razu wrzasnęła żebym nie szła bo suka ma cieczkę. I było to zupełnie ok.


ja myślę, że w kwestii Waldka nie idzie wypracować więcej, niż Majkowska wypracowała -


Co do Walda to tak, jest to popędliwy we wszelkich kwestiach pies, przede wszystkim młody, dojrzewający, o dużym temperamencie i zdawałam sobie z tego sprawę że to nie piesek który będzie mi patrzał w oczy poruszając się ślimaczym tempem. Co do wychowywania go to napewno da się więcej, ale nie pstryknę i to nie będzie juz teraz natychmiast. Cały czas nad nim pracuję w wielu kwestiach, panuję na tyle że nie szkodzę otoczeniu, zachowuję zasady przyzwoitości wobec innych, więc nie wiem skąd odnoszenie się do moich wypowiedzi tak jakby mój oszalały pies zagrażał wszystkim sukom w okolicy...

Myślę, że wyjaśniłam już wszystko. Jeśli ktoś sobie o mnie bardzo źle myśli i nie ma we mnie wirtualnej przyjaciółki to trudno. Zawsze bardzo zainteresowanych Waldkiem zapraszam na wątek, chętnie posłucham sugestii , bo nie ukrywam że dyplomu szkoleniowca nie posiadam a to mój drugi pies zupełnie inny od poprzedniego na wszystkich płaszczyznach.
Na tym planuję zakończyć zaśmiecanie wątku gops ;)

Posted

asiak_kasia
rozumiem o co chodziło, aczkolwiek tak w formie luźnej odpisałam ;)
Ale wątpię by właściciel mający kilka/kilkanaście psów, z czego połowa to repy pozwolił sobie na to żeby psy wyły nieustannie


Majkowska
są przecież implanty, jak ktoś akurat nie planuje krycia, a samiec szaleje to mu się aplikuje i po sprawie na jakiś czas ;)



Ja miałam 2 samce jajeczne raz myśliwskich, mieszkając w klatce gdzie było od 3 do 5 suk (zależy o którym psie mowa) i psy zachowywały się normalnie, pierwszy miał zapędy czasami, gdzie jojczał ale po zbesztaniu odpuszczał, drugi praktycznie nie reagował w ogóle na ruje. Oba nigdy nie kryły ;)

Posted

NightQueen napisał(a):


są przecież implanty, jak ktoś akurat nie planuje krycia, a samiec szaleje to mu się aplikuje i po sprawie na jakiś czas ;)

Wiem i jestem na etapie zastanawiania się nad tym już od jakiegoś czasu.
Szukam jeszcze kogoś kto zastosował to u swojego psa żeby mógł powiedzieć coś z doświadczenia ( moja znajoma dawała psu zastrzyki, ale jest średnio zachwycona, wiem że chyba stosowała Vectra?), chcę pogadać też z wetką i chyba się zdecydujemy ;) W przyszłości może też coś więcej, zobaczę jak się będzie sytuacja rozwijać, bo to właściciwie " nasza pierwsza cieczka" i Waldka wejście w bycie samcem ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...