gops Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 Męczył się wczoraj jeszcze z godzinke po czym zasnął i spał jak kamień do rana , dzisiaj ryjek śliczny , nie ma zaczerwienien i opuchlizny widać steryd pomógł . Zostało tylko kilka gulek które pewnie też znikną w ciągu kilku godzin . Na 10 jesteśmy umówienie na kontrole i jedziemy nad morze , wetka pozwoliłam pod warunkiem że nie wejdzie do wody . Kropliłam go tymi samymi kroplami tylko rozmiarem mniejszym rok temu i nie było mu NIC . Teraz wetka kategorycznie kazała unikać fipronilu , bo było już na tyle poważnie że miał problemy z oddechem . Będę musiała znaleźć coś innego . Biore aparat więc może coś pstrykniemy . Quote
gops Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 Pogoda dopisała :) Zrobiliśmy dobre 15km , najpierw brzegiem później lasem . Quote
Karoola Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 Boże, jakie cudowne zdjęcia :iloveyou: Quote
IZMADO Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 A ja myślałam, że to jakieś wspomnienie lata, a to zdjęcia z dzisiaj :D Quote
agutka Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 po zastrzyku proponuję podać mu coś dobrego na postawienie odporności ;) dla nas steryd to najgorszy lek (długo stawiałam psa na nogi) zakładam że mogło mu coś podrażnić skórę na spacerze lecz nie wykluczam tych kropelek które podałaś. gdzie masz plaże bez ludzi?? :crazyeye: u nas to pielgrzymki dziś szły... Quote
gops Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 Karoola napisał(a):Boże, jakie cudowne zdjęcia :iloveyou: IZMADO napisał(a):A ja myślałam, że to jakieś wspomnienie lata, a to zdjęcia z dzisiaj :D Pogoda na prawde była świetna, zawsze nad morzem wieje a dziś nic ! Po Claytonie jeszcze trochę widać wczorajszą akcje ale z godziny na godzine jest lepiej , nawet na fotkach ma jeszcze ryjek zaczerwieniony i gulki . Nogi nas wszystkich bolą , tylko Clayek odespał 3 godzinki i był gotowy na kolejny spacer ... Była z nami Kleośka też :) Quote
gops Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 agutka napisał(a):po zastrzyku proponuję podać mu coś dobrego na postawienie odporności ;) dla nas steryd to najgorszy lek (długo stawiałam psa na nogi) zakładam że mogło mu coś podrażnić skórę na spacerze lecz nie wykluczam tych kropelek które podałaś. gdzie masz plaże bez ludzi?? :crazyeye: u nas to pielgrzymki dziś szły... Np co ? pójde jutro do apteki , musze zrobić zapas calcium na wszelki wypadek to kupie coś jeszcze . Nie mam pojęcia czy to na pewno od kropli ale tak na 99% bo wszystko się zgadza , objawy nowe pojawiały się co godzine , dosłownie jakby cos się wchłaniało , niestety wykapałam go dopiero po 24h . Plaża to Stegna :) poszliśmy tak daleko od głównego wejścia aż zrobiło sie prawie pusto :evil_lol: Ale wracać musieliśmy lasem bo w drugą strone już tabuny ludzi , z psami również a nie chciałam psa na smyczy trzymać . Quote
agutka Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 moja w minione lato gdzies wlazla i co 15 min wyskakiwały nowe gulajki :/ dawałam wapno tylko, po 3 dobach zaczęło odpuszczać. O wecie nawet nie myslałam bo tak czy siak byłam średnio co 2 tydzień z jakimś nowym ustrojstwem ;) Stegna powiadasz... nigdy tam nie byłam nawet :p dziś wyszłam na spacer plażowy z Gdyni do Sopotu no ale o puszczeniu nie było mowy, nie dość że zaczepne kundle to ludzie bojacy się krwiożerczej bestii:evil_lol: suczka ma fajna linię, znacie jej pochodzenie? ja tam widzę troszkę jakby dobermana ;) Quote
Agnes Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 qmu napisał(a):No to wyobraż sobie, że któregoś dnia wstaje patrze na sucz i widzę to tez dalam calcium i g mi to dało, podrałowałam do weta i co mnie bardzo miło zaskoczyło nie wepchnięto mi sterydu, tylko najpierw kazała dawac clemastinum dla dzieci, i wykompać w hexodermie i pomogło po dwóch dniach nie było żadnych bąbli opuchlizny i zaczerwień na skórze. jesli jest zagrozenie zycia to steryd jest jedynym wyjsciem - dziala natychmiastowo. Kiedy puchnie pysk jest duze niebezpieczenstwo ze zacznie puchnac od wew, a wtedy sie po prostu udusi. Sama mialam reakcje alergiczna - na obroze kiltix - i najpierw czerwona bylam na buzi, spuchnieta a po jakims czasie zaczal puchnac mi jezyk. Rowniez dostalam steryd. Jaki on jest pocieszny:loveu::loveu: tak jak sie patrzy na te zdjecia ma sie ochote wskoczyc do morza bo to przeciez lato:loveu: Quote
gops Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 agutka napisał(a):moja w minione lato gdzies wlazla i co 15 min wyskakiwały nowe gulajki :/ dawałam wapno tylko, po 3 dobach zaczęło odpuszczać. O wecie nawet nie myslałam bo tak czy siak byłam średnio co 2 tydzień z jakimś nowym ustrojstwem ;) Stegna powiadasz... nigdy tam nie byłam nawet :p dziś wyszłam na spacer plażowy z Gdyni do Sopotu no ale o puszczeniu nie było mowy, nie dość że zaczepne kundle to ludzie bojacy się krwiożerczej bestii:evil_lol: suczka ma fajna linię, znacie jej pochodzenie? ja tam widzę troszkę jakby dobermana ;) My musieliśmy jechać do weta , pies miał kłopoty z oddechem . A suczka jest ze schroniska , taki pseudo kelpik . Stegne polecam tylko trzeba dość daleko iść jak się chce mniej ludzi mijać , chociaż teraz stwierdziliśmy że kolejny raz jedziemy do Jantara zobaczyć jak tam jest z ludźmi :p Quote
gops Posted February 23, 2014 Author Posted February 23, 2014 Agnes napisał(a): Jaki on jest pocieszny:loveu::loveu: tak jak sie patrzy na te zdjecia ma sie ochote wskoczyc do morza bo to przeciez lato:loveu: Woda baaaardzo zimna :lol: Wskoczymy w wakacje , w końcu nam się uda ten wyjazd . Quote
agutka Posted February 23, 2014 Posted February 23, 2014 spokojna plaża jest za Rewa ale miałabyś trochę długa wyprawę ;) Quote
qmu Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 a ja tak jeszcze w kwestii tej alergii, naprawde polecam clemastinum jesli nanstepnym razem cos mu wykwitnie na pysku bo dziala i jest duuuuzo bardziej lagodniejsze niz steryd, niestety jest to tylko lek na recepte, ale moze jakas kolezanka ma w apteczce bo podawala dziecku czy cos... Negra miala podawane gdy wygladala jak babolada i Diesel tez dostawal gdy mu zaczely wychodzic jakies place na skorze wszystko znikalo w ciagu 2 dni i nie bylo nawrotow :D Quote
agutka Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 raz dostałam lek na receptę i chyba to był właśnie clemastinum :hmmmm: na pewno zadziałał bardzo szybko ;) Quote
Agnes Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 Czy dziala tak szybko jak steryd? Ktory dziala natychmiast? W takiej sytuacji jaka byla u gops nie odwazylabym sie podac niczego na wlasna reke. Zastrzyk zawsze szybciej zadziala niz tabletka, a tu sie liczy czas czas czas. To nie jest tylko wysypka, jesli pies zaczyna puchnac od wew, udusi sie. Podanie jednorazowo sterydu go nie zabije, nawet nie sadze zeby mial jakikolwiek wplyw na jego zdrowie. Nie raz siegalam po te drastyczne leki i tylko w przypadku podania kilkukrotnego faktycznie konczylo sie zle. Raz, dwa - nie dzieje sie nic. Szczegolnie jak pies jest zdrowy, silny. Quote
agutka Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 wiadomo że leki doustne nie działaja tak szybko ja magiczny steryd ;) tak jak piszesz jak pies puchnie to inna bajka ale że jeden zastrzyk na psa nie wpłynie to mam inne zdanie. Ttb to bardzo delikatne psy, ich skóra bardzo szybko potrafi wyłapać obniżenie odporności zaczynajac od różnych infekcji oczu, uszu do nużeńca grzyba itp. Nie mówię że musi coś mu być bo zakładam że nie będzie ale zaserwować coś na odporność nie zaszkodzi Quote
Agnes Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 Wiem, ze ttb maja inna odpornosc, wiem ze pies blekitny bialy jest bardziej podatny - aczkolwiek o ile pamietam akurat bialy u ttb nie jest chorobliwy, ale my mowimy o tej sytuacji, o Claytonie. Ja nie teoretyzuje. Wiem tez jako wlascicielka psa co dostal nuzyce po sterydzie - ze jesli trzeba to trzeba i juz. Quote
gops Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 A ja korzystam z pogody i foce :) I latajcy staffik I taki psychol Quote
Luzia Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/843/88xp.jpg Hahah jaka duma :D Genialny jest :loveu: Nie zwracają Ci ludzie uwagi jak Clay tak wisi na drzewie? Że psa uczysz agresji, przygotowujesz do walk itp? Mnie raz jakaś babka zjechała jak się z Heff szarpakiem bawiłam, że ją szczuję i że jak się na mnie potem rzuci i zagryzie to pół biedy, ale jak na obcego to jeszcze pożałuję :stupid: Quote
gops Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 Były takie sytuacje w parku , więc przestałam mu wieszać w parku , ew. sie szarpiemy tylko tam . Na zdjęciach wisi praktycznie pod blokiem :lol: chodzę w takich godzinach kiedy jest najmniej przechodzących ludzi czyli rano albo wieczorem , najgorzej jest iść jak ludzie wracają z pracy 13-16 :lol: Muszę znaleźć lepsze miejsce tzn z jakimś wyższym drzewem bo teraz wieszam mu na max 170cm . Na działce już mi ojciec obiecał że zrobi od słupa do siatkówki ramie z hakiem żebym mogła młodemu wieszać coś ale to też będzie max 180cm a ja bym chciała z nim potrenować skoki na co najmniej 2m . Teraz kombinuje jak zrobić sanki do pullingu żebym miała jakiś przelicznik jak ciągnie z tym co jest na zawodach . Muszę poodwiedzać złomowiska :diabloti: Quote
Obama Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 Zadziwiające jest to jak ludzi różnie reagują na tego samego psa. Kiedy w rękach miałam frisbee to mój pies "był słodziakiem, który się ślicznie bawi". Kiedy wieszałam go na gryzaku to już był "agresywnym brutalem trenowanym do mordowania" :eviltong: Swego czasu na zawodach w Zbrosławicach i Białymstoku startował czarny stafior. Fajny był. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.