Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pecha ciąg dalszy ...
Byliśmy na spacerku pobawić się ringo . Wróciliśmy z rozwaloną łapą, krwi jak w rzeżni bo w takim miejscu rozwalił , na zgięciu łapy nad opuszką.
4 raz własnie zmieniłam opatrunek , nie wydaję mi sie żeby trzeba było szyć ale jak nie przestanie krwawić to wybiore się do weta .
ZNOWU to lewa przednia łapa, ciągle ta sama, jakaś pechowa .
Oczywiście pies nic nie poczuł i nadal nie czuje , dalej radośnie biegał z ringo .
Znowu nie będę mogła go domyć z tej krwi , bo krew ma jakimś cudem wszedzie nawet na szyi .

Posted

Obyło się bez weta , kawałek opuszki też naderwany dopiero potem zobaczyłam .
Gazik, woda utleniona i jest ok . Siedzi z zawiniętym gazikiem żeby żaden syf nie wszedł , tylko właśnie to miejsce takie głupie bo ruchome .

Posted

Teraz to juz nie ma co szyc, do 4 czy 5h sie szyje o ile pamietam. I nie kazda ranke trzeba szyc - ja bym z torbami poszla z takim nastawieniem;) Grunt to ocenic sytuacje i nie panikowac.

Posted

Agnes napisał(a):
Teraz to juz nie ma co szyc, do 4 czy 5h sie szyje o ile pamietam. I nie kazda ranke trzeba szyc - ja bym z torbami poszla z takim nastawieniem;) Grunt to ocenic sytuacje i nie panikowac.


Szyje się nawet po 12 h jeżeli trzeba - zależy od rany i miejsca ;)

Posted

Wszystko jest kwestią miejsca i rany, jak wspomniała Okamia.
Ja mój własny palec bardzo głęboko rozcięłam na wyjeździe, ponieważ następnego dnia wyglądało to nadal paskudnie poszłam do lekarza.
Odmówili szycia i co? Mam paskudna bliznę plus brak czucia w środkowym palcu prawej ręki.

Posted

Nie trzeba szyć , ładnie się zasklepiło . Teraz tylko pilnować żeby nie próbował się dobrać bo pewnie będzie swędzieć jak się będzie goić .

Posted

A mi wiele razy mowili ze do paru godzin, chociaz moze teraz mi sie miesza z zerwanym sciegnem - a to moja suka miala az dwa razy. Ale dam sobie reke uciac, ze po paru godzinach rany sie nie szyje. Tyle, ze ja nigdy ze "zwyklym" skaleczeniem u weta nie bylam, zawsze radzilam sobie sama. Raz jak przeciete zostalo sciegno pojechalam.

Posted

Agnes napisał(a):
A mi wiele razy mowili ze do paru godzin, chociaz moze teraz mi sie miesza z zerwanym sciegnem - a to moja suka miala az dwa razy. Ale dam sobie reke uciac, ze po paru godzinach rany sie nie szyje. Tyle, ze ja nigdy ze "zwyklym" skaleczeniem u weta nie bylam, zawsze radzilam sobie sama. Raz jak przeciete zostalo sciegno pojechalam.


Ale zależy co uważasz za 'zwykłe skaleczenie', a to już pojęcie względne.
Pro kiedyś rozcięła sobie na wieczornym (około 24) spacerze skórę pod brodą. Jako, że i miejsce nie fajne i się rozłaziło poszliśmy na drugi dzień na szewek a niby zwykłe skaleczenie ;)
Znów w drugą stronę. Ostatnio przyszła babka, żeby wet pojechał do jej psa bo 4 dni temu pogryzł go pies i ona leczyła na własną rękę ale teraz zaczęło się babrać :roll: Założył 2 szwy, popsikał antybiotykiem, dał jeszcze leki w strzykawce i spokój…

Posted

Nie no jasne, jak jest taka potrzeba to ja nie mowie zeby nie jechac, nie szyc. Trzeba samemu ocenic sytuacje w danej chwili. Nigdy nie musialam szyc psa (tfu tfu), a sciegno szyje sie do pary h po zdarzeniu, wiec inna para kaloszy. Totez sie nie upieram ;)

Posted

Agnes napisał(a):
Nie no jasne, jak jest taka potrzeba to ja nie mowie zeby nie jechac, nie szyc. Trzeba samemu ocenic sytuacje w danej chwili. Nigdy nie musialam szyc psa (tfu tfu), a sciegno szyje sie do pary h po zdarzeniu, wiec inna para kaloszy. Totez sie nie upieram ;)


Ścięgna to jednak inna para kaloszy i poważniejsza sprawa niż zwykła rana ;) Ja tam wolę coś zszyć niż tygodniami czasami pilnować psa aż się zagoi, chodź Pro akurat była szyta 2/3 razy dopiero (tfu tfu byle już więcej nie) i za każdym razem rana się rozłaziła. W innym wypadku odkażam wodą utlenioną, psikam srebrem czy innym szprejem w tym stylu i spokój ;)

Posted

Okamia napisał(a):
Ścięgna to jednak inna para kaloszy i poważniejsza sprawa niż zwykła rana ;) Ja tam wolę coś zszyć niż tygodniami czasami pilnować psa aż się zagoi, chodź Pro akurat była szyta 2/3 razy dopiero (tfu tfu byle już więcej nie) i za każdym razem rana się rozłaziła. W innym wypadku odkażam wodą utlenioną, psikam srebrem czy innym szprejem w tym stylu i spokój ;)


Skąd masz srebro?

  • 4 weeks later...
Posted

Z łapa już ok , mam nadzieje że już nie wróci .

Zdjęcia z komórki , jakieś domowe z różnych miesięcy .

Mój pies jest najsłodszy na świecie jak śpi !




I z wakacji chyba


Nasza piłka hilton speed po miesiącu (nie, nie miał jej do gryzienia tylko gryzł po drodze jak przynosił)


No i WESOŁYCH ŚWIĄT!

  • 2 weeks later...
Posted

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU ! :)

My sylwestra spędzilismy w towarzystwie Kingi i Szaguta , psy były niespokojne(podnosiły łby , zmieniały miejsce) ale się nie bały , nie nakręcały się wzajemnie co mnie cieszy.
Clayton za 15 dni kończy 2 lata , teraz to już prawie dorosły pies .
Przedwczoraj u weta byliśmy po tabsy na robaki , waga 18kg ( mój poza wzorcowy najpiękniejszy staffik :diabloti:) .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...