Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zaba14 napisał(a):
wstaw później jakąś fotkę pita :) ale ja jakoś dziwnie czuje się gdy idę na SPACER bez swojego psa.... :) jakoś mi pusto i nie mam co zrobić z rękami :)

Pit jest w typie , ale charakter BOMBA typowo sportowy , jeszcze kilka miesięcy i robimy wspólne treningi chłopakom .
O dziwo Clayek go jeszcze lubi a całkiem możliwe że tak zostanie bo Ares zostanie pozbawiony jajek już niedługo (widziały się przedwczoraj ale zdjęć nie robiłam).
Nie widziałam dziada do przedwczoraj 2 miesiące, wtedy miał 9kg ... teraz nie mogłam uwierzyć , 18kg w wieku 6 miesięcy a wysoki chłopak bardzo , będzie kawał psa o sportowej sylwetce .

On jest teraz w wieku "jestem poczwarką"


Posted

vege* napisał(a):
Ma idealne słitaśne szeleczki :evil_lol:

Jak na szczeniaczka przystało :eviltong:
Niestety już dzisiaj usłyszałyśmy " nie podchodź bo to ten ostry piesek" a według mnie on jest przesłodki :)

Posted

gops napisał(a):
Jak na szczeniaczka przystało :eviltong:
Niestety już dzisiaj usłyszałyśmy " nie podchodź bo to ten ostry piesek" a według mnie on jest przesłodki :)

Ludzie każdego psa podobnego do asta kojarzą z mordercą i tego się zmienić nie da. Do tego szczeniak jest czarny a ludzie chyba się boją czarnych psów, nie wiem dlaczego :hmmmm:

Posted

Śmieszny :) fajne ma uszyska ;)
Vege raz byłam świadkiem sytuacji gdzie na spacerze były dwa labradory (osobno z innymi ludzmi którzy się nie znali ;) ) jeden był biszkoptowy a drugi czarny :P i szła matka z dzieckiem po czym złapała dziewczynkę za rękę i powiedziała żeby uważała bo to niebezpieczny pies (czarny lab :P ) po czym mineła biszkopta i powiedziała, za to ten jest bardzo łagodny i kocha dzieci .... :)

Posted

Ja się już przyzwyczaiłam do głupich komentarzy , Iza się dopiero oswaja :lol: Cóż Ares nie dość że czarny , nie dość że ten "groźny" to jeszcze zapowiada się na dużego psa .
Cieszę się że mam kogoś z kim mogę wspólnie "trenować" , mam nadzieje że tym razem (za rok) uda mi się zabrać z nimi na PBS bo Ares jedzie na pewno i mają ambicje startować .

Ja tylko mam nadzieje że Clayowi nic nie odwali i dalej będzie młodego tolerował :)

Posted

zaba14 napisał(a):
Śmieszny :) fajne ma uszyska ;)
Vege raz byłam świadkiem sytuacji gdzie na spacerze były dwa labradory (osobno z innymi ludzmi którzy się nie znali ;) ) jeden był biszkoptowy a drugi czarny :P i szła matka z dzieckiem po czym złapała dziewczynkę za rękę i powiedziała żeby uważała bo to niebezpieczny pies (czarny lab :P ) po czym mineła biszkopta i powiedziała, za to ten jest bardzo łagodny i kocha dzieci .... :)

Jak widać to była rasistka :evil_lol: A tak szczerze to według mnie ciemne psy są ładniejsze, tzn mi się bardziej podobają :)
gops napisał(a):
Ja się już przyzwyczaiłam do głupich komentarzy , Iza się dopiero oswaja :lol: Cóż Ares nie dość że czarny , nie dość że ten "groźny" to jeszcze zapowiada się na dużego psa .
Cieszę się że mam kogoś z kim mogę wspólnie "trenować" , mam nadzieje że tym razem (za rok) uda mi się zabrać z nimi na PBS bo Ares jedzie na pewno i mają ambicje startować .

Ja tylko mam nadzieje że Clayowi nic nie odwali i dalej będzie młodego tolerował :)

Fajnie by było jakby Clay tolerował Aresa, fajnie by razem wyglądali, biały i czarny :)

Posted

Co wy chcecie - wczoraj szła rodzinka babcia, wnuczka i matka. Dyskusja babci z wnuczką o mojej Prosi była taka:
- Patrz babcia jaki fajny piesek
- no fajny ale to z tych groźnych to nigdy nie wiadomo
- Ale jakie ma smutne oczka
- tak tak ale mówię... podejdziesz a on zaatakuje...

Ja wolałam się nie odzywać ale miałam ochotę powiedzieć babci, że faktycznie jak się źle wychowa to dziecko też można na pedofila lub innego morderce wychować :roll:

Ale będziecie mieć wesoło z TAKĄ dwójką :evil_lol:

Posted

Okamia napisał(a):
Co wy chcecie - wczoraj szła rodzinka babcia, wnuczka i matka. Dyskusja babci z wnuczką o mojej Prosi była taka:
- Patrz babcia jaki fajny piesek
- no fajny ale to z tych groźnych to nigdy nie wiadomo
- Ale jakie ma smutne oczka
- tak tak ale mówię... podejdziesz a on zaatakuje...

Ja wolałam się nie odzywać ale miałam ochotę powiedzieć babci, że faktycznie jak się źle wychowa to dziecko też można na pedofila lub innego morderce wychować :roll:

Ale będziecie mieć wesoło z TAKĄ dwójką :evil_lol:

A mogłaś tak powiedzieć, ciekawe co ciekawego by ci powiedziały :evil_lol:

Jak jak wczoraj szłam na łąki przez moje osiedle to prawie z każdego podwórka szczekały pimpki o wadze max 5 kg, Nuka na takie nie zwraca uwagi tylko spokojnie idzie, a tu nagle z jednego podwórka krzyczy dziecko "pać babcia jaki duzi pesek":evil_lol:

Posted

A no na pewno będzie wesoło , póki co szukam miejsca mało uczęszczanego gdzie możemy dać psom powisieć,pociągać lub się poszarpać , bo w środku parku to nie przejdzie :evil_lol:

Chyba nie pisałam jak w parku bawiłam się z Clayem z pół roku temu (śnieg był) kijem i robiłam nim kółka na kiju , podeszła babka na odległość z dwójką dzieci i krzyczy do mnie że jak zaraz nie przestane to zadżwoni na policje że psa tresuje do walk :lol:

Posted

Mówcie co chcecie, ale mi akurat na rękę byłoby posiadanie z wyglądu 'groźnego' psa, nie lubie jak mi ludzi podłażą i tarmoszą go za uszy czy fafle, bez pytania oczywiśćie. Bullowaty morderca załatwiłby sprawę, ludzie się takich jak ognia boją.

Posted

leónowa napisał(a):
Mówcie co chcecie, ale mi akurat na rękę byłoby posiadanie z wyglądu 'groźnego' psa, nie lubie jak mi ludzi podłażą i tarmoszą go za uszy czy fafle, bez pytania oczywiśćie. Bullowaty morderca załatwiłby sprawę, ludzie się takich jak ognia boją.


Dokładnie, moloski też się sprawdzają :lol:

Posted

omry napisał(a):
Dokładnie, moloski też się sprawdzają :lol:

Ale nie wszystkie, do niufków, berneńczyków, leonbergerów i bernardynów ludzie lecą jak muchy do goowna :evil_lol:

Posted

vege* napisał(a):
Ale nie wszystkie, do niufków, berneńczyków, leonbergerów i bernardynów ludzie lecą jak muchy do goowna :evil_lol:


Eeee, bo to trza celować w tych morderców :lol:

Posted

To u mnie ludzie nie muchy :eviltong: Znajoma ma berneńczyka, puki był mały to rzeczywiście każdy łapki wyciągał - teraz sucz waży już ponad 30 kg ( podrostek ) i już nikt nie podchodzi :grins:

Posted

omry napisał(a):
Eeee, bo to trza celować w tych morderców :lol:

W sumie racja :evil_lol:
Luzia napisał(a):
To u mnie ludzie nie muchy :eviltong: Znajoma ma berneńczyka, puki był mały to rzeczywiście każdy łapki wyciągał - teraz sucz waży już ponad 30 kg ( podrostek ) i już nikt nie podchodzi :grins:

To u mnie w mieście jest inaczej, koleżanka ma dwa berneńczyki i każdy leci pogłaskać. Moja druga koleżanka ma niufka i nie miała jeszcze chyba ani jednego spokojnego spaceru, a szczeniak ma już 10 mies i ponad 50 kg :grins:

Posted

Ale o moloskach nie piszą w gazetach i nie mówią w telewizji że to zabójcy :lol:
Są plusy i minusy , faktycznie ludzie potrafią nawet z drogi zejść ale te krzywe spojżenia , głupie gadanie są mało przyjemne .


Cieczki pod blokiem ciąg dalszy, dziękuje sobie w duchu że nie mam teraaz Claya bo to co się dzieje pod blokiem to jakaś rzeźnnia.
Ciągle się gryzą , całe we krwi , przylazł jakiś szanucer(piękny , ogolony czyli komuś spieprzył) kilkanaście kilo i pogryzł wszystkich nawet haskiego sąsiada który z daleka ich mijał .
Dzisiaj Clay wraca wieczorem , jak sznaucer będzie jutro nadal to chyba będzie z niego tylko futerko .(Ja będę bronić swojego psa więc niech się strzeże :lol:)
Schronisko już nie reaguje bo psy na pewno mają domy ...

Posted

gops napisał(a):
Ale o moloskach nie piszą w gazetach i nie mówią w telewizji że to zabójcy :lol:
Są plusy i minusy , faktycznie ludzie potrafią nawet z drogi zejść ale te krzywe spojżenia , głupie gadanie są mało przyjemne .


Cieczki pod blokiem ciąg dalszy, dziękuje sobie w duchu że nie mam teraaz Claya bo to co się dzieje pod blokiem to jakaś rzeźnnia.
Ciągle się gryzą , całe we krwi , przylazł jakiś szanucer(piękny , ogolony czyli komuś spieprzył) kilkanaście kilo i pogryzł wszystkich nawet haskiego sąsiada który z daleka ich mijał .
Dzisiaj Clay wraca wieczorem , jak sznaucer będzie jutro nadal to chyba będzie z niego tylko futerko .(Ja będę bronić swojego psa więc niech się strzeże :lol:)
Schronisko już nie reaguje bo psy na pewno mają domy ...

No to nieciekawie tam masz :shake: Zanim Nukę wysterylizowałam i jak miała cieczki to nie było u mnie takiej rzeźni. Może co najwyżej 4 psy max biegały koło mojego bloku, ale się specjalnie nie gryzły:lol:

Posted

Jak mieszkałam na wsi to była norma. Wszystkie psy z wioski się zlatywały mi pod blok i gryzły między sobą. Ja się wychodzić nie bałam, bo wszystkie te psy znałam, one nas też, to byli kumple Tori :lol: chodzili z nami na doczepkę na spacery, zawsze je głaskałam i czasem rzuciłam coś pysznego, więc w stosunku do mnie agresywne nie były, ale sąsiedzi mieli już problem, bo odgonić się ich nie dało w żaden sposób.

Posted

vege* napisał(a):
No to nieciekawie tam masz :shake: Zanim Nukę wysterylizowałam i jak miała cieczki to nie było u mnie takiej rzeźni. Może co najwyżej 4 psy max biegały koło mojego bloku, ale się specjalnie nie gryzły:lol:



jak moja Funia nie była jeszcze wydmuszką, to na jednej pamiętnej cieczce pamiętam 21 psów naliczyłam :diabloti:
Najgorsze było jak mnie takie stado do szkoły odprowadzało :evil_lol:

Już się boję jak to będzie na cieczkach młodej - tyle dobrze bo teraz ludzie już tak psów nie puszczają bo SM mandaty dowala, kiedyś była MASAKRA :shake:

Posted

Luzia napisał(a):
jak moja Funia nie była jeszcze wydmuszką, to na jednej pamiętnej cieczce pamiętam 21 psów naliczyłam :diabloti:
Najgorsze było jak mnie takie stado do szkoły odprowadzało :evil_lol:

Już się boję jak to będzie na cieczkach młodej - tyle dobrze bo teraz ludzie już tak psów nie puszczają bo SM mandaty dowala, kiedyś była MASAKRA :shake:

21?:crazyeye: nieźle :eviltong:

czas małą ciachnąć :diabloti:

Posted

gops napisał(a):
A no na pewno będzie wesoło , póki co szukam miejsca mało uczęszczanego gdzie możemy dać psom powisieć,pociągać lub się poszarpać , bo w środku parku to nie przejdzie :evil_lol:

Chyba nie pisałam jak w parku bawiłam się z Clayem z pół roku temu (śnieg był) kijem i robiłam nim kółka na kiju , podeszła babka na odległość z dwójką dzieci i krzyczy do mnie że jak zaraz nie przestane to zadżwoni na policje że psa tresuje do walk :lol:

przestałas? :cool3:


do nas sie cieszka zbliza wielkimi krokami, juz sie boje co to bedzie.. to bdzie nasza pierwsza cieczka z przymusowym wychodzeniem na spacery poza podworko..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...