Helga&Ares Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 TERAZ SYTUACJA JEST NAPRAWDę STRASZNA!!! CIOCIA WOGóLE MI NIE POZWALA SPUSZCZAć BAFFIEGO! BAFFI STOI NA łAńCUCHU JUż PONAD 2 TYGODNIE!!! NIE MOGE GO ZABRAć NAWET NA 5-CIO MINUTOWY SPACER żEBY SIę ZAłATWIł!!! TO OKRUTNE! DOMEK (CHOCIAż TYMCZASOWY) JEST POTRZEBNY NATYCHMIAST!!! WSZYSTKICH BARDZO PROSZę POMóżCIE ZNALEZć BAFCIOWI DOM CHOCIAż TYMCZASOWY!!! WKLEJAJCIE OGłOSZENIA, PYTAJCIE ZNAJOMYCH, USTAWCIE TO W PODPISaCH! BAFFI WYJE PO NOCACH I UMIERA Z TęSKNOTY ZA DOBRYMI KOCHAJąCYMI LUDZMI!!! :placz: ROZGłOśMY Tą SPRAWE!!! POMóżCIE! POTRZEBNA OSOBA KTóA SPRAWDZI DOMEK W KONINIE.BARDZO PILNY DOJAZD DO KONINA Z WARSZAWY, JESLI TO POZYTYWNY DOMEK. TO JEST PRAWDZIWA HISTORIA napisana przez baffi2 TO NIE JEST TAK żE BAFFI BęDZIE SIę ZAłATWIAł NA DYWANIE, KOPAł W OGRóDKU I NISZCZYł MEBLE! wTEDY ON ROBIł TO PRZEZ ZANIEDBANIE, MAłO SPACERóW I ZABAWY I STRES PRZEZ PIERWSZE 5 DNI W NOWYM DOMU. JEśLI BęDZIESZ GO CZęSTO WYPROWADZAł/A I NIE ZOSTAWIAł CAłKIEM SAMEGO W DOMU NA WIęCEJ NIż 5 GODZIN, CZęSTO SIę Z NIM BAWIł/A LUB BęDZIE MIESZKAł Z INNYM CZWORONOKIEM TO NIEBęDZIE ON NISZCZYł I ZAłATWIAł SIę W DOMU!!! DAJ MU SZANSę I WEź NA KILKA DNI NA PRóBę! Kilka miesięcy temu moja daleka rodzina znalazła pieska. Był on nieoswojony, mieszkał w lesie i ktoś go bił, ale troszkę się do nich przyzwyczaił. Jednak nie mogli go zatrzymać ponieważ mieli już trzy psy. Szukali dla niego odpowiedniego domu, gdy mi o nim powiedzieli bardzo chciałam go wziąć. Nie miałam wcześniej własnego psa lecz wiele o psach wiedziałam, wiele moich znajomych i rodzina ma psy. Bardzo prosiłam rodziców aby się zgodzili żeby on z nami zamieszkał. Rodzice w końcu się zgodzili. Pojechaliśmy tam, próbowałam go nakarmić, podchodził, ale bardzo ostrożnie. w końcu wsiedliśmy z nim do samochodu i pojechaliśmy do naszego mieszkania(w bloku). Piesek był wystraszony, ja poszłam spać bo było już późno. Rano chciałam go wyprowadzić na spacer (bał się klatki schodowej). Na górę trzeba było go wciągać, później się prawie całkiem oswoił z klatką schodową, lecz nie oswoił się z ludźmi, nie bał sie tylko mnie. Nazwałam go Baffi. Ja musiałam chodzić do szkoły, a on musiał zostawać sam w domu na ponad 8 godzin(!), wtedy on pogryzł róg mojego biurka i róg szafki (tylko troche obskrobał) na co rodzice się zdenerwowali a ponadto ja wracałam ze szkoły późno(bo miałam długo lekcje) i wyprowadzałam go rano ale mimo to on nie wytrzymywał tych 8 godzin i załatwiał się na dywanie... I gubił sierść bo mało go wyczesywałam... W końcu za te wszystkie rzeczy rodzice się zdenerwowali i powiedzieli że go wywieziemy do mojej drugiej cioci na wieś. Na początku mi było trudno się z nim rozstać ale z jednej strony pomyślałam że to będzie dla niego lepiej. Najpierw u cioci na podwórku biegał sobie swobodnie gdzie chciał ale oni sie nim wcale nie zajmowali, więc Baffiemu sie nudziło i wykopał ze dwa dołki... Więc ciocia kupiła łańcuch i go uczepiała na dzień a na noc spuszczała. Jednak pewnej nocy Baffi był głodny i upolował kurę i przyniósł ją na schody do domu. Ciocia się bardzo zdenerwowała że ktoś przyjdzie ze skargą że Baffi zagryza kury, więc spuszczała go z łańcucha tylko na godzinę tygodniowo! To okrutne! Więc ja co tydzień prosiłam rodziców aby mnie tam zawozili (to 70km) na weekend żeby Baffi nie stał na łańcuchu przynajmniej przez sobotę i niedziele ale i tak musiał stać na łańcuchu przez całe pięć dni w tygodniu. Ciągle myślałam tylko o tym żę Baffi strasznie cierpi... w końcu mój tata dorobił kawałek ogrodzenia i Baffi miał wielki kojec ale i to niebyły odpowiednie warunki dla Baffiego, bo oni wcale się z nim nie bawili, nie brali go na spacery a czasem nawet nie dawali mu wody... Przecież pies nie może spędzać życia w kojcu! Starałam się zawsze co tydzień tam jeździć lecz czasem rodzice nie zgadzali się mnie tam zawieść. Zresztą przyjaciele robili w weekend imprezy i urodziny itp. ale zazwyczaj rezygnowałam z nich dla dobra Baffiego, poświęcałam się dla niego jak tylko mogłam ale i to nie wystarczało... Baffi wkońcu zrobił podkop pod ogrodzeniem i uciekał raz na jakiś czas żeby się wybiegać, więc ciocia znów go uczepiła na łańcuch... Czasem jak tam przyjeżdżałam to specjalnie nie uczepiałam go na łańcuch żeby uciekł i się nie męczył, lecz on zawsze wracał. Ostatnio gdy tam pojechałam, wyjęłam Baffiemu chyba z 10 kleszczy! On ma długą sierść i do tej pory nie zauważałam u niego kleszczy. Kupiłam mu i już wpuściłam specjalne kropelki od pcheł i kleszczy na kark. Baffi już nie ma kleszczy ani pcheł, JEST ZASZCZEPIONY I CAłKIEM ZDROWY. Baffi nadal stoi na łańcuchu i wcale go nie spuszczają, nie wyczesują, nie sprzątają mu i czasem nie dają wody. Opis Baffiego: Jest prześlicznym mieszańcem z domieszką owczarka Szetlandzkiego, collie. jest trochę strachliwy ale bardzo przyjaźnie nastawiony, toleruje dotyk, pozwala na podejście do niego, jest posłuszny, uwielbia się bawić z psami, kocha małe dzieci. On jest naprawdę wyjątkowy i niepowtarzalny.... Więc teraz pytanie do was: Kto się nad nim zlituje i znajdzie mu dobry dom??? Błagam pomóżcie mi, ja już rozwieszałam ogłoszenia, pytałam znajomych czy by nie mogli się nim zaopiekować i bez skutku! On tak bardzo cierpi, marnuje się jego życie które mogłoby być cudowne!!! Czy to naprawdę tak wiele zaopiekować się jednym kochanym pieskiem? Błagam pomocy, jeśli sami nie możecie go wziąć to POPYTAJCIE ZNAJOMYCH!!! Proszę pomóżcie mu znaleźć dom!!! Będe bardzo wdzięczna, z góry dzięki. Quote
Helga&Ares Posted May 22, 2007 Author Posted May 22, 2007 piesek nie dostaje nawet wody do picia! Ma straszne warunki:( czy ktoś może pomóc? Quote
iwop Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Jak to nie dostaje wody? Trzeba do straży zwierząt to zgłosić!:angryy: Nie rozumiem jak to pisała na dogo i pisało się po angielsku???? :crazyeye: Quote
Helga&Ares Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 często początkujący dogomaniacy mają problemy ze wstawieniem nowego wątku...:( Dziewczyna wysłała mi zdjęcia psa, lecz nie mogę ich otworzyć, poprosiłam, żeby wysłała raz jeszcze. Jak będę miała to zaraz wstawię...:( Quote
asiak Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 smutna historia pięknego psa :-( szkoda że musi się tak męczyc... Quote
Helga&Ares Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 właśnie, szukamy domku dla ślicznego psiaczka:( po przejściach:( Quote
olenka_f Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 on tą kurę upolował dla cioci, przyniósł żeby go pochwalić jaki jest dzielny a oberwał za to łańcuch:shake: to ludzie powinni myśleć, pies nie rozumie że to kura sąsiada on widocznie jest myśliwym ale dlaczego nie dostaje wody tego nie rozumiem:angryy: Quote
Helga&Ares Posted June 9, 2007 Author Posted June 9, 2007 kto szuka pięknego, dużego psiaczka?? Quote
baffi2 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Może kogoś to zachęci do pomocy: Baffi nadaje się do psich sportów, szybko biega, wysoko skacze i znakomicie pływa. Nie mialam czasu żeby go uczyć komend, zdążyłam jedynie nauczyć go komend: ''Siad'', ''Zostaw'', ''Do kojca'', ''Chodź tu'', ''Całus'', ''Hop'' i chyba jeszcze jakiejś ale mi wyleciało z głowy... I tych wszystkich komend właściwie to prawie sam się nauczył w kilka dni! Pozatym Baffi jest bardzo grzeczny, na spacer wcale nie przyczepiam mu smyczy bo idzie przy mnie nawet jeśli go nie wołam! Chyba że spotka innego psa i będzie zajęty zabawą z nim to wtedy muszę gwizdnąć lub zawołać Baffi chodź i zjawia się w sekundę ;) Kiedy chodzę z nim np. nad rzekę i jest tam sporo turystów to każdy z nich mówi mi ''Jaki śliczny piesek'' albo jeden do drugiego ''Patrz jak ten piesek skacze do wody'' Mogłabym pisać o Baffim godzinami bo on jest taki cudowny... POPROSTU WYMARZONY PIES, A NIKT NIE CHCE GO WZIąć!!!:-( Czemu...?:-( Quote
baffi2 Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 A czy ty "justys_95" niemogłabyś go wziąć? Albo może ktoś z twoich znajomych...??? Quote
Bewarka Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 [quote name='baffi2']A czy ty "justys_95" niemogłabyś go wziąć? Albo może ktoś z twoich znajomych...???[/QUOTE] Ja na pewno nie...:roll: mam już jedną suczke, która nie zaakceptuje nowego psa a poza tym na drugiego psa nie mam warunków...a znajomi? Nie wiem...nikt się na razie nie ciągnie... Quote
diabelkowa Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 czy to jest nadal aktualne ?? on jest taki sliczny!!! szukamy domku!!! szkoda ze moja mama sie nie zgodzi na drugiego psa ;((( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.