Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 486
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję cioteczki...
Najpierw szukamy jak najbliżej, bo nie mamy żadnych pieniędzy, a transport kosztuje :oops:... Najważniejsze leki, już ponad 30 zł poszło, a suchą karmę dostałam gratis dla bezdomniaka w lecznicy. W piątek wizyta kontrolna i tak co drugi dzień.

Posted

Nie je, nie pije i jeszcze się nie załatwił, a jest u mnie od 19.30... Może to stres, nie znam się na kotach. Wyjęłam go, żeby mu oczko zakropić, syczał na mnie :razz: i chciał uciekać. Słodki jest :).

Posted

Śliczny bąbelek :) Kurde, oby znalazł się jakiś kącik żeby miał gdzie dojść do zdrowia …jak będzie zdrowy to bez problemu wezmę go na tymczasa bo teraz to mi się kociska pozarażają :(


Iwonko to pewnie ze stresu nie je i nie pije , on pewnie dzikus jest i dlatego tak reaguje.

Posted

Danusiu, do Ciebie pójdzie, jak już będzie zdrowy, choćbym miała z nim zamieszkać na działce... Tylko, że i tak to nie pomoże, bo 27 czerwca wyjeżdżam na 2 tygodnie :(

Posted

Cholera, może znajdzie się jakaś dobra dusza żeby go na ten krótki czas rekonwalescencji przygarnąć ...bądźmy dobrej myśli , może ktoś się odezwie.

Posted

W nocy maluszek troszkę płakał, o 4 rano dostał papu, napił się troszkę, zakropiłam oczko...
O 9 rano II śniadanko i spacerek po pokoju i znowu kropelki. Lola i Emilka szaleją po drzwiami...



Posted

Nie mam pomysłu, gdzie ulokować Fredzika :shake:... Do przyszłej środy, jeśli niczego nie uda się znaleźć, zostanie u mnie. Biedak siedzi większość czasu w koszyku, bo moje psiaki szaleją, mieszkanie nieprzystosowane kompletnie dla kota, Emilka ma jakieś straszne ataki ni to kaszlu, ni szarpania na wymioty, nie słyszałam jeszcze , żeby pies miał alergie na kota, ale tak to wygląda... Mąż jakiś mniej rozmowny :cool3:, ale co robić...
Najgorsze to, że 26 czerwca w przyszłą środę MUSZĘ go gdzieś ulokować, bo o 5.30 mam samolot i wracam 11 lipca. Myślałam, żeby go zamknąć w altance na działce i poprosić kogoś o doglądanie. Ale ostatnio tam były włamania i raczej to nie jest dobry pomysł :-(...
Możliwe, że przez ten tydzień do mojego wyjazdu Fred będzie już prawie zdrowy, ale możliwe, że jeszcze przez tydzień będzie wymagał leczenia :-(...
POMÓŻCIE cioteczki :modla::modla::modla:

Posted

[quote name='moris1001']Jesteś pewna,że dorosłe koty mogą zarazić się kocim katarem?Nie dobrze,że nie pije.[/QUOTE]

Nie jestem pewna, wczoraj byłam taka zdenerwowana, z płaczem biegłam z kotkiem w lnianej siatce do lecznicy... Byłam przekonana, że on jest ślepy i ma wybite oczko, do zamknięcia lecznicy było 4 minuty. Wpadłam tam jak bomba z rykiem prawie... Jutro idę do kontroli i na zastrzyk, to się dowiem wszystkiego już bardziej na spokojnie.
Kotuś je i pije :), czekamy na siku i to drugie...

Posted

Wiem co czułaś :lol:.Nie zliczę ile razy wydawało mi się,że kot nie ma oka a potem okazywało się że wszystko jest ok.Potrzebny jest tylko czas,leki i dobre jedzonko:lol:.Jeśli nie znajdziesz nikogo do opieki bliżej siebie to mogę go wziąść do czasu znalezienia mu stałego domku.Mam dwie dorosłe kotki ale coś mi się wydaje,że mały nie zarazi ich.Na pewno będą nieszczęśliwe i trzasną focha :evil_lol: ale już to przerabiałam.

Posted

Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do mojego weta z pytaniem.I odpowiedź jest taka,że mogą ale nie muszą.Wszystko zależy od tego jak bardzo zainfekowany jest kociak i w jakiej kondycji jest dorosły kot.Więcej może powiedzieć jak zbada kota.

Posted

Ja też nie dam rady ostatnio zabrałam taką bide i jest już po usunięciu obu oczek ...
Wasz kocio sliczny wyzdrowieje , dorosłe koty mogą się zarazić kk , powinny byc zaszczepione ale szczepienie też nie daje pewności..Ja już nieraz brałam taką bide albo i gorsza i moje koty nie załapały nic,...Niech wet da małemu coś na podniesienie odporności .

Posted

Cuda istnieją :lol:... Dostałam pv od pewnej osoby o imieniu Magda z propozycją DT na czas choroby. DT od niedzieli lub poniedziałku.
Dt byłby poza Sosnowcem, dlatego musiałybyśmy zgrać to jakoś- kwestia weta oraz potem dostarczenia Fredzia z powrotem do Sosnowca, do Dancik. Głupio mi pisać :oops:, ale małe wsparcie finansowe byłoby mile widziane, na karmę i leki. Planujemy bazarek, ale wiadomo, trochę to potrwa...
Więcej nie piszę, proszę o kciuki :lol:.

Posted

Strasznie się cieszę,że maluch ma już kącik:lol:.Moja oferta jest nadal aktualna ale tylko jutro miałabym dla niego transport bo mój tz pracuje w delegacji w Katowicach i jutro najprawdopodobniej zjeżdża do domu.A jeśli mały zostaje to podeślij numer konta,cosik mu wpłacę :lol:.
Paulina02-aż mi serce stanęło na widok twojej bidy :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...