yolanovi Posted July 27, 2013 Posted July 27, 2013 czyli wkomponował się mały łobuziak na stałe. fajnie. i ja gratuluję Danusiu nowego domownika stałego ;) Quote
szafra Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 I ja gratuluje Fredzikowi udanej rodzinki :evil_lol: Quote
Beatkaa Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 Wspaniale!!! :):) Fredziulku Ty nasz szczęściarzu:loveu::loveu::loveu: Quote
Martika&Aischa Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 ależ wiadomośc :multi::multi::multi: To Ci się chłopaku udało :lol::lol::lol: lepszego domku nie mogłeś sobie wyśnic :loveu::loveu::loveu: Quote
MagdaB Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 Ja również cieszę się bardzo że mały ma taki cudowny dom :). PS. Chciałam napisać, że małe kociaki znalezione na śmietniku mają się dobrze. Jeden trafił do domu z ogrodem do Jaworzna, drugi do pani z Bytomia, a ma zamieszkać w Sosnowcu. Z tego co mi wiadomo dziś ma zostać odebrany :) Quote
Martika&Aischa Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 [quote name='MagdaB']Ja również cieszę się bardzo że mały ma taki cudowny dom :). PS. Chciałam napisać, że małe kociaki znalezione na śmietniku mają się dobrze. Jeden trafił do domu z ogrodem do Jaworzna, drugi do pani z Bytomia, a ma zamieszkać w Sosnowcu. Z tego co mi wiadomo dziś ma zostać odebrany :)[/QUOTE] Kolejne wspaniałe wiadomości :) powodzenia kociaki kochane :* Quote
szafra Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 U nas trochę gorzej :-( - ktoś na osiedle Uli ciągle podrzuca nowe kociaki. Teraz znowu podrzucone maluchy. Miała dzisiaj iść zobaczyć ile. I co z nimi robić :shake:? Quote
Martika&Aischa Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 [quote name='szafra']U nas trochę gorzej :-( - ktoś na osiedle Uli ciągle podrzuca nowe kociaki. Teraz znowu podrzucone maluchy. Miała dzisiaj iść zobaczyć ile. I co z nimi robić :shake:?[/QUOTE] To się po prostu nigdy nie skończy :( ratujemy jednego i na to miejsce zaraz pojawiają się następne :( Quote
Gabi79 Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 [quote name='Martika@Aischa']To się po prostu nigdy nie skończy :( ratujemy jednego i na to miejsce zaraz pojawiają się następne :([/QUOTE] Dokładnie tak. Przyznam, że jak widzę ogłoszenia typu: "Oddam, małe, śliczne kotki/pieski w dobre ręce", to szlag mnie trafia. Niektórzy rozmnażają zwierzaki, nie zdając sobie sprawy ile bezdomnych, niechcianych czeka na dom. O tych, którzy porzucają szkoda pisać, od razu bym ich:2gunfire::2gunfire::2gunfire: Quote
Dancik Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Dzięki kochane za gratulacje:)...biłam się z myślami intensywnie ale jak doszło do tego że nawet Sebastian zaczął mnie przekonywać że damy radę to musiałam skapitulować :) Teraz już wiem na pewno że nie nadaje się na dom tymczasowy ...no chyba że na jakiś niedługi i wyraźnie określony czas :) Serdecznie Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i pomoc okazaną Fredziowi :* PS. Jeden z 3 kociaków znalezionych na śmietniku o których pisała Magda znalazł dom u mojego siostrzeńca:) Agusia i Myszka przepraszam, wiem że szukacie domu dla tego chorego kota ale oni uparli się na małego kotka....a że my już Fredka oddać nie mogliśmy bo tak fajnie zżył się z resztą zwierzyny że nie mielibyśmy serca ich rozmontowywać to chociaż drugi mały kociak w potrzebie skorzystał. W sumie może pozostawienie Fredka nie było zbyt rozsądnym posunięciem z punktu widzenia pomocy innym ewentualnym w potrzebie ale prawda jest taka że ta decyzja z rozumem miała raczej niewiele wspólnego ...i w tym kontekście przepraszam za to... Quote
Martika&Aischa Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 [quote name='Dancik']Dzięki kochane za gratulacje:)...biłam się z myślami intensywnie ale jak doszło do tego że nawet Sebastian zaczął mnie przekonywać że damy radę to musiałam skapitulować :) Teraz już wiem na pewno że nie nadaje się na dom tymczasowy ...no chyba że na jakiś niedługi i wyraźnie określony czas :) Serdecznie Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i pomoc okazaną Fredziowi :* PS. Jeden z 3 kociaków znalezionych na śmietniku o których pisała Magda znalazł dom u mojego siostrzeńca:) Agusia i Myszka przepraszam, wiem że szukacie domu dla tego chorego kota ale oni uparli się na małego kotka....a że my już Fredka oddać nie mogliśmy bo tak fajnie zżył się z resztą zwierzyny że nie mielibyśmy serca ich rozmontowywać to chociaż drugi mały kociak w potrzebie skorzystał. W sumie może pozostawienie Fredka nie było zbyt rozsądnym posunięciem z punktu widzenia pomocy innym ewentualnym w potrzebie ale prawda jest taka że ta decyzja z rozumem miała raczej niewiele wspólnego ...i w tym kontekście przepraszam za to... Danusiu jesteście WSPANIALI co tu dużo pisac :calus: Quote
joanka40 Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Danusiu, to jest tzw. przeznaczenie i co by człowiek nie zrobił, to z nim nie wygra albo też jest to miłość od pierwszego wejrzenia, a najpewniej i jedno, i drugie. I tu żadne kalkulacje nie wchodzą w grę, tu człowiek bazuje na uczuciach. A swoją drogą cwane masz te zwierzaki, że wiedzą co mają robić, żeby człek nie miał sumienia ich rozdzielać. Quote
iwonamaj Posted July 29, 2013 Author Posted July 29, 2013 Dancik i Sebek to wyjątkowi ludzie :), dali tymczas "mojemu" grudniowemu czarnulkowi, pomyśleli także o małym koteczku, o którym pisała Madzia :) i jeszcze Danusia pisze o dt " Teraz już wiem na pewno że nie nadaje się na dom tymczasowy ...no chyba że na jakiś niedługi i wyraźnie określony czas :smile: " A ja będę mogła sobie wpaść czasami do Fredzia ;)... Czy to jeszcze jest Fredzio czy go przechrzciliście? Quote
Dancik Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Martusia dzięki kochana za miłe słowo:) szkoda że moja rodzina nie ma o nas tak dobrego mniemania ...dla nich to jest postępujące kukunamuniu ...ale cóż , jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził ;) Joanka może i masz rację z tymprzeznaczeniem ...choć mam trochę wyrzuty sumienia że jak już przygarniam to powinnam przygarnąć takiego który ma nikłe szanse albo wcale na adopcję ...ino że ja przecież już nie zamierzałam nikogo adoptować ...ech jakoś tak to wszystko samo wyszło niepostrzeżenie....a zwierzaki się po postu bardzo dobrze razem czują to widać, słychać i czuć więc jak pomyślałam że trza będzie wyrywać małego z tej sielanki to jakoś mi się tak nietęgo robiło... Iwonko no co to za pytanie ...pewnie że będziesz mogła :) ...a co do imienia to chyba jednak zostanie jak jest , no chyba że nam jeszcze przyjdzie coś do głowy fajnego ale nie sądzę... PS. Fredzio ostatnio chyba zaczął brać mnie za swoją mamę bo często wskakuje mi na kolana i miętoli mi brzuch w poszukiwaniu cyca ( ino że ja w tych okolicach akurat żadnym nie dysponuję ;)...ech gdyby jeszcze pazurki przy tym chował to bym nie wyglądała jakbym zamiast paska stosowała drut kolczasty ;) Quote
iwonamaj Posted July 29, 2013 Author Posted July 29, 2013 Danusiu, skoro miętoli, czyli "gniecie ciasto", to znaczy, że jest dobrze :) U Freda zjawię się w II połowie sierpnia, jak moje dziewczyny wyjadą :)... Quote
Mysza2 Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Danusiu, fajnie się to wszystko czyta :):) Zdrowia życzę całej gromadce:) Quote
joanka40 Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 To, że zwierzaki tak dobrze się dogadały, to jest rzecz niesamowita. Jak wzięłam od Klaudus Skrzacika, to moja kotka /baaardzo mądra zresztą/, obraziła się na mnie na bardzo długo. Trwało to ponad rok, te tzw.fochy. Widać uznała, że Jej synek i pies, którego zresztą też traktuje jak swoje dziecko, to wystarczająca ilość zwierząt. To obrażenie się na mnie polegało na tym, że stała się na powrót dzikim kotem, nawet nie dała się pogłaskać. Przeszło jej po roku czasu, jak Skrzat zachorował na panleukopenię /mimo szczepienia/ i był w stanie tragicznym. To był przełom... znowu mogę ją głaskać... Quote
Beatkaa Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Bo te zwierzaki to już mają do siebie,że znają naszą słabość do nich...Taki mały kochany brzdąc jak Fredzio podbił Wasze serca i myślę,że każdy z nas na Waszym miejscu postąpiłby podobnie :):) :loveu: A Fredziulek ma wielkie szczęście i on to wie !!! :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Martika&Aischa Posted July 30, 2013 Posted July 30, 2013 Z mojego bazarku księguje na koncie Fredzika 120 zł :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/244638-Rozliczamy-)-wakacyjny-bazarek-różności-)-30-06-22-00?p=21139459#post21139459 Rozliczymy z Iwonką maluszka zgodnie z wstawionymi rachuneczkami a nieco ponad 50 zł zostanie przekazane na innego biedaka w potrzebie :) Quote
AgusiaP Posted July 30, 2013 Posted July 30, 2013 [quote name='Dancik']Dzięki kochane za gratulacje:)...biłam się z myślami intensywnie ale jak doszło do tego że nawet Sebastian zaczął mnie przekonywać że damy radę to musiałam skapitulować :) Teraz już wiem na pewno że nie nadaje się na dom tymczasowy ...no chyba że na jakiś niedługi i wyraźnie określony czas :) Serdecznie Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i pomoc okazaną Fredziowi :* PS. Jeden z 3 kociaków znalezionych na śmietniku o których pisała Magda znalazł dom u mojego siostrzeńca:) Agusia i Myszka przepraszam, wiem że szukacie domu dla tego chorego kota ale oni uparli się na małego kotka....a że my już Fredka oddać nie mogliśmy bo tak fajnie zżył się z resztą zwierzyny że nie mielibyśmy serca ich rozmontowywać to chociaż drugi mały kociak w potrzebie skorzystał. W sumie może pozostawienie Fredka nie było zbyt rozsądnym posunięciem z punktu widzenia pomocy innym ewentualnym w potrzebie ale prawda jest taka że ta decyzja z rozumem miała raczej niewiele wspólnego ...i w tym kontekście przepraszam za to...[/QUOTE] Danusiu no coś Ty ;) nie przepraszaj bo nie masz za co ;) Cieszę się, że Ferduś ma taki wspaniały domek:loveu::loveu::loveu: Quote
Dancik Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Dziękikochana Agusiu i Myszko za zrozumienie :* Joanka to wszystko zależy od charakteru kota ...moja Adela jak przyszedł do nas Rudek też się obraziła i zamieszkała w szafie ...inna sprawa że Rudek najpierw chciał się z nią zakolegować ale jak zobaczył że bez wzajemności to zaczął ją atakować ….zresztą do tej pory czasem między nimi są spięcia ale na szczęście rzadko i niegroźne. Adela choć już ani w szafie ani w łazience się nie ukrywa ( to trwało ponad rok albo i dłużej ) togeneralnie stroni od towarzystwa ...za to chłopaki czyli Rudek , Rayek i Fredek razem urzędują i widać że się dobrze w swoim towarzystwie czują… Nie miałam czasu ostatnio robić zdjęć , ale muszę to nadrobić to zobaczycie jak Fredziulo wyrósł. PS. Madzia mały u mojego siostrzeńca już się zaaklimatyzował i ponoć już rozrabia nawet kurdupelek jeden :) Lukasz ( mój siostrzeniec ) mówił mi dzisiaj że w drugim pokoju słyszał jak malutki ssie brodę jego dziewczynie...znaczy nie żeby miał dziewczynę z brodą;) ...ino skórę na jej brodzie :) Quote
MagdaB Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='Dancik'] PS. Madzia mały u mojego siostrzeńca już się zaaklimatyzował i ponoć już rozrabia nawet kurdupelek jeden :) Lukasz ( mój siostrzeniec ) mówił mi dzisiaj że w drugim pokoju słyszał jak malutki ssie brodę jego dziewczynie...znaczy nie żeby miał dziewczynę z brodą;) ...ino skórę na jej brodzie :)[/QUOTE] Cieszę się bardzo, że mały już się poczuł pewnie :). Dorosły kot go dalej lubi? Quote
joanka40 Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Danusiu, no to może te kocie dziewuchy tak mają, że się ciągle obrażają. A dla chłopaków najważniejsza jest dobra zabawa i, żeby jeszcze ciepło było, to śpią razem. Rzeczywiście u mnie też kotka trzyma dystans, a chłopaki są skumplowani i się kochają :lol:. Quote
iwonamaj Posted July 31, 2013 Author Posted July 31, 2013 Ja mam w rodzinie mnóstwo kociarzy (syn ma 1, brat 2, bratanek 1, bratowa 3) i od wszystkich słyszę, że koty- chłopaki są bezproblemowe :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.