Nikki - charciara Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 tangerine74 napisał(a):Nikki, śledziłam Wasz wątek po cichutku od samego poczatku. Gdy zniknął z psów do adopcji wyszukiwarka zaprowadziła mnie tutaj. Dalej czytałam i ... nawet jak na wielką fankę fantastyki, wyobraźni mi nie starczyło na to wszystko... W trakcie Twoich prób adoptowania Boriasza uswiadomiłam sobie, że ja marzę o podobnym rozwiązaniu: o sznaucereczce, która dopłeniłaby nasze stadko. Dotąd widziałam w dogomanii drogę realizacji tego marzenia. Teraz jednak mam watpliwości... Trudne i niepotrzebne to wszystko. Na szczęście nagroda za trud wielka. Bardzo Ci gratuluję Boriasza i Sati. Bardzo Ci zazdroszczę siły i spokoju. Bardzo Ci życzę, jak najwięcej satysfakcji z Twojego stada. dzięki wielkie :) a jeśli zaczęłaś marzyć o dopełnieniu stada, to widocznie gdzieś tam jest takowa sznaucereczka, która szuka miejsca w czyimś sercu :) daj znać, kiedy się odnajdziecie :) a czy na dogo czy nie na dogo.. to niestety realia internetu.. ja puściłam wici wszystkimi drogami jednocześnie i dizęki temu "rowami kanałami" przybył do nas Boriaszek :) [a nie mówiłam, ze to jakieś przeznaczenie?? :evil_lol: a nikt mi nie wierzył :evil_lol:] fakt, że Boriasza i mnie spotkało tu co spotkało, i że jak zapewne czytałaś, coraz częściej są takie przypadki, nie oznacza, że nie ma tu osób z prawdziwym sercem. po prostu są tu też "przypadki a'la lavinia" i trzeba się z tym liczyć. nie nastawiać się, nic za wszelka cenę i robić swoje, czyli szukać. :) powiem Ci "w sekrecie" ;) że kiedy pusciłam wici i dałam ogłoszenie na innym portalu, odezwało się trochę osób, normalnych, sympatycznych, szukających domów dla psiaków, bądź o takich psiakach cos wiedzących, i to mnie podniosło na duchu :) psów, które czekają jest wiele :) tylko trzeba dać im możliwość, by nas odnalazły :) pozdrawiam i powodzenia :) Quote
tangerine74 Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Nikki - charciara napisał(a): a jeśli zaczęłaś marzyć o dopełnieniu stada, to widocznie gdzieś tam jest takowa sznaucereczka, która szuka miejsca w czyimś sercu :) daj znać, kiedy się odnajdziecie :) Jeśli się odnajdziemy ;) Przez te przeróżne komplikacje mam dylemat czy kupić rodowodową sunię, czy przygarnąć biedkę-ślicznotkę. Niestety, jako alergik, jestem "skazana" na psa konkretnych ras i o kundelkach w ogóle muszę zapomnieć. Nikki - charciara napisał(a):powiem Ci "w sekrecie" ;) że kiedy pusciłam wici i dałam ogłoszenie na innym portalu, odezwało się trochę osób, normalnych, sympatycznych, szukających domów dla psiaków, bądź o takich psiakach cos wiedzących, i to mnie podniosło na duchu :) Wierzę w ludzką życzliwość:) Wasza historia nauczyła mnie ostrożności w kontaktach internetowych. Wiem, że to mizerne pocieszenie, ale chociaż tyle dobrego z tej awantury ;) Czekam niecierpliwie na kolejne odcinki pamiętnika :loveu: Quote
monita Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Zajrzyj na podforum dogomanii, o sznaucerach w schroniskach :razz: Quote
monita Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Dopiero teraz przeczytam ( piąte przez dziesiąte ) co się tutaj działo :crazyeye: Najważniejsze, że Normanek jest w kochającym domu :multi: Quote
agbar Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 dziekuje za linka do chartow:) bylam , zalogowalam sie i czytalam.....usmialam sie przy tym jak norka:evil_lol: Quote
Nikki - charciara Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Boruś poakazał nam wczoraj swoje ambicje łowieckie.. jak zwykle powedrowaliśmy po południu na jar. fajnie, luźno, żadnych innych psów w pobliżu, chartole wybiegały się "do zdechłego" a w drodze powrotnej zauważyliśmy dwóch meżczyzn puszczjących.. wieeelki [taki conajmniej metr rozpiętości skrzydeł] model samolotu Boriaszek uszy postawił na widok wznoszącego się skrzydlatego czegoś, znalazł nowe pokłady sił i pognał w tamtą stronę. ustawił się pod samolotem i dawaj w kółeczko biegać tak jak zakręcało wielkie pomarańczowe latające panowie długo starali się trzymać model w powietrzu, ale nagle jakis wiatr zepchnął go w dół. Bori na ten widok wielkimi susami w kilka skoków dopadł się do miejsca "lądowania" coby "ofiarę" dopaść zanim znów ucieknie panowie nasiali paniki, nakrzyczeli się co niemiara że zniszczy ich zabawkę, ale Boriaszek podbiegł, obwąchał, uznał, że to niemożliwe, aby to była "jego zwierzyna" i począł brodzić w trawach szukając dalej łupu dobry szmat czasu zajeło mi przekonanie go, żeby wracał, bo nie upoluje dziś nic konkretnego i jadalnego strach się bać w pobliżu domu gdzie na dniach jedziemy są lasy ze zwierzyną.. jeszcze będe musiała pilnować, by nie przytargiwał mi dziczyzny na obiad Quote
anilla Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Nikki - charciara napisał(a):- [sąsiadka z dołu] no coś właśnie słyszałam, że mi tupie jakoś mocniej coś po suficie.. :evil_lol: he he he oplulam monitor;) podglądałam wątek jak było na nim gorąco, potem zapomniałam, dzisiaj nadrabiam zaległości... smutne:shake: parkę masz nikki śliczną ;) Quote
anilla Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 tangerine74 napisał(a):Jeśli się odnajdziemy ;) Przez te przeróżne komplikacje mam dylemat czy kupić rodowodową sunię, czy przygarnąć biedkę-ślicznotkę. Niestety, jako alergik, jestem "skazana" na psa konkretnych ras i o kundelkach w ogóle muszę zapomnieć. jeżeli mogę coś poradzić - skontaktuj się z malawaszką - to dogomaniacka dobra dusza od sznaucerków:lol: Quote
figa33 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Co słychać u Boriasza? Czasem brak wiadomości to dobra wiadomość ale........ Quote
izyda Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Nikki się przeprowadza i pisała że tam będzie miała ograniczony dostęp do netu bynajmniej na razie Quote
figa33 Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Acha , dzięki! To już coś wiem . A z Boriaszem wszystko ok? Quote
Nikki - charciara Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 u Boriaszka wszystko dobrze :) poczuł się panem na włościach i uwielbia leżeć przed domem albo na tarasie i "szlachetnie wyglądać" ;) nabrał też niestety na tyle pewności siebie, ze zaczął na spacerach urządzać sobie ucieczki, wiec mam nadprogramowe kilometry średnio dwa razy w tygodniu i walczymy z kradzieżami oraz niszczeniem rzeczy.. ale to drobiazgi ;) natomiast nurtuje póki co mnie całkiem inny problem. próbujemy znaleźć dom dla pewnego przesympatycznego psiaka i termin goni. Najpóźniej do wtorku musi trafić chocby na tymczas. nie przeżyje w schronisku :( wyczerpałam juz wszytkie inne możliwości, została tylko Wasza pomoc... wstawię zaraz linka do jego wątku Quote
Nikki - charciara Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 ajć... zapomniałam :) link Maxa jest w podpisie :) Quote
Mraulina Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Śledzi łam jego losy. Jak dobrze, że ma domek! Quote
Sylwia K Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 dopiero teraz trafiłam na wątek bardzo ciekawa jest jego zawartość... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.