Maggie Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Kostek napisał(a):mnie tylko dziwi jedno czy ktos poznal wersje obydwu stron ze tak rzucacie na Lavinie miesem?wychodzi pelna kulturka... Akurat znam Boriasza historię zanim zaistniał na dogomanii... dziewczyna, która go przygarnęła chciała od początku dla niego dobrego charciego domu. I całe szczęście, że znalazł... O jakiej "kulturce" tutaj piszesz? Może o laviniovej, która podszyła się od początku pod osobę, która zaadoptowała tymczasowo psa i decyduje o jego dalszym losie? Niepotrzebna mi wersja lavinii, bo kobita nawet psa nie poznała. Wstyd lavinio!!! Quote
Nikki - charciara Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Kostek napisał(a):mnie tylko dziwi jedno czy ktos poznal wersje obydwu stron ze tak rzucacie na Lavinie miesem?wychodzi pelna kulturka... a charciara dala piekny popis swoim jednym postem-gratuluje no i zaczyna sie "obracanie kota ogonem" przez TWA :evil_lol: a nie znasz wersji obu stron?? :razz: no jak to?? kibicowałaś wątkowi bardzo dokładnie, udzielałaś się, powinnaś go znać niemal na pamięć.. ja znam, sporo osób też, a Ty nie znasz?? ah, zapomniałam, ta krótka pamięć.. a nie porównasz ich teraz, bo z wątku zniknęły posty z wersją Lavinii, osób z nią zwiazanych i ją wspierających oraz posty z pytaniami, czasem z cytatami.. Twoje zresztą też co niektóre. bardzo konkretnie i wybiórczo zniknęły, ujęłabym to wręcz, że "wygodnie dla sprawy" :mad: od moderatorki dostałam odpowiedź, ze to w związku z awarią serwera, i nie mam powodu, by jej nie wierzyć, więc polecam sprawdzić zabezpieczenie serwisu przed ingerencją z zewnatrz - poważnie mówię. nie zniknęły przypadkowe posty. zniknęły istotne, których zniknięcie, "wymodelowało" wątek tak, jak teraz jest komuś wygodnie [zdolnie to nawet i zgrabnie wyszło - gratulacje] nie ma dowodów nie ma sprawy jak zapewne wkrótce padnie... a tak dla informacji jeszcze.. w całej sprawie brało dosyć sporo osób real [ w końcu ktoś namierzył mój numer, ktoś mnie sprawdził, ktoś znał M i ktoś to wszystko połączył w całość], i jeszcze parę weryfikowało conieco, więc Boriaszek nie przeszedł tak całkiem "bez echa i świadków". przy okazji, M to na szczęście bardzo fajna i mądra osoba, która nie poddawała się jednostronnym "jechaniu po mnie" które jej Lavinia urządziła, tylko weryfikowała wszystko. polecam otworzyć oczy. i jeszcze jedno. rzucam mięso tylko do garnków lub na patelnię. a piszę FAKTY DO POTWIERDZENIA. co więcej, zrobiłam to baaardzo fair, bo nie trzymałam w zanadrzu informacji do skorygowania które demaskowałyby ją w każdym zdaniu, tylko wyłożyłam kawę na ławę. piszę też na charcim pamietnik o Borim, a Lavinia tamto forum czyta, więc od razu uprzedzę, że w chwili obecnej jej wiedza o psie bardzo wzrosła, ale wciąż są oczywistości, które raz dwa dadzą odpowiedzi. ale spokojnie, pojawi się, rzuci jakieś usprawiedliwienie, że jej nie było, w końcu potrzebuje czsu by dobrze przemyśleć i omówić z TWA strategię odpowiedzi, chociaż czasu miała sporo, bo na charcim szum już trwał trochę czasu. no ale słowo przeciw słowu, prawda?? szkoda tylko, że Lavinia i TWA wytworzyło tu taką atmosferę zaszczucia, że każdy post który dostaję na priv jest opatrzony prośbą o dyskrecję, bo ludzie sie po prostu juz BOJĄ tykać tego bagna :cool1: ci, którzy nie będą chcieli zobaczyć FAKTÓW, i tak ich nie zobacza, więc powodzenia Kostek. brnij dalej w tę matnię, gdzie autentyczne dobro zwierzaków zagubiło się juz dawno w pajęczynie sławy co niektórych "bohaterów dogoManii" Quote
Kostek Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 nie przypominam sobie aby nalezala do czyjegos "TWA" od tego jestem daleka! watek czytalam jakis czas temu jeszcze raz i nie widze aby jakikolwiek z moich postow zniknal,ale skoro wiesz lepiej... nikki ja ci naprawde wspolczuje tego braku czytania ze zrozumieniem bo nie widze ani kota ani ogona a co dopiero odwaracania czegokolwiek...napisalam post prosty w wyrazie aby kazdy zrozumial.... smieszysz mnie swoimi dywagacjami bo doszukujesz sie w kazdej wypowiedzi drugiego dna,pisalam gdzies ze JA NIE ZNAM WERSJI OBU STRON?przeczytaj moze uwarznie chociaz raz... jak skonczysz sie juz tak pluc to moze wypowiem sie tu szerzej na razie nawet mi sie nie chce bo piszesz cos aby tylko pisac co w sumie zakrawa o jakas histerie nie wiem czym spowodowana... Quote
Kostek Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 charciara napisał(a):Lavinia z syndromem niedopchnięcia up !!!!!!!!!!!!!!!!!! to mialam na mysli Maggie...a to ze nie potrzebna Ci wersja Lavinni no coz...na tym zakoncze Quote
Ayia Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Kostek z twoich teraz postow wynika ze jestes wlasnie TWA :mad: Quote
Ayia Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 ty se mozesz mowic.. smiac sie.. a moze dalej bedziesz bronic lav? :mad: to czemu ona sie tu teraz nie pojawia? boli ja prawda? Quote
Nikki - charciara Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 [quote name='Kostek']mnie tylko dziwi jedno czy ktos poznal wersje obydwu stron ze tak rzucacie na Lavinie miesem?wychodzi pelna kulturka... dobrze, objaśnij mi to lepiej, bo dla mnie to oznacza, że są dwie strony i nikt nie zna obu wersji. tak dla informacji, jest tu kilka jak nie kilkanaście osób, które obie wersje znają i to nie tylko z forum. i nie doszukuję sie drugiego dna. po prostu "zauroczyło" mnie wręcz to pytanie w kontekście tego, że.. pierwsza wersja [Lavinii] zniknęła z wątku a tu nagle pytanie o to, czy ktoś ją zna.. [zgrubsza ujete, szczerze mówiąc, nawet nie mam pomysłu jak Ci wytłumaczyć prościej i krócej o co mi chodzi :lol: ] i nie piszę, by coś pisać i nie przypisuj mi histerii, bom daleka od tego :shake: podobnie jak od opluwania kogokolwiek. ja jasno i klarownie wyjaśniłam swoje intencje by sprawę ujawnić, i żadnej histerii czy plucia w tym nie ma. no ale skoro widzisz w moich wpowiedziach "drugie dno".. [a tak, zgryźliwości coniekiedy wypierać się nie będę ;)] Quote
Kostek Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Ayia napisał(a):ty se mozesz mowic.. smiac sie.. a moze dalej bedziesz bronic lav? :mad: to czemu ona sie tu teraz nie pojawia? boli ja prawda? widzisz obrone?no prosze gratuluje....dziwne ze ja tego nie widze:evil_lol: nie wiem czy ja cos boli dawna z nia nie rozmawialam,a tak po prostu czasu nie mam Quote
Nikki - charciara Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 avia, spokojnie, nie atakuj, bo nei o to tu chodzi. nie można stosować dogowej polityki "kto nie z nami ten przeciw nam". Kostek ma pełne prawo mieć wątpliwości i pytania, kwestia tylko, czy doczyta odpowiedzi i przetrawi je z umysłem otwartym, czy według innych kryterii. a na jej zapowiedzianą wypowiedź czekam jak najbardziej. Quote
Ayia Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Nikki poporostu nie ktorzy chyba maja zamkniete oczy w strone lav :evil_lol: mysla ze ona nic zlego nie robi.. :evil_lol: Quote
Nikki - charciara Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Ayia napisał(a):Nikki poporostu nie ktorzy chyba maja zamkniete oczy w strone lav :evil_lol: mysla ze ona nic zlego nie robi.. :evil_lol: nie otworzą ich, jeśli atakami zamkniemy ich otwartość na siebie i to, co chcemy przekazać. na dogo królują emocje, a emocje, to to, co często przesłania nam patrzenie racjonalne na świat i sprawy. ja też mogłam teoretycznie ujawnić sprawę jak tylko zaczęła kiełkować i mi "łapy opadły" ale nie zrobiłam, bo stwierdziłam, że nie warto plątać sie w bezsensowną walkę z wiatrakami. zmieniłam zdanie, kiedy zobaczyłam, że ta sprawa to nie precedens i pomyślałam, że być może ujawnienie jej zmieni conieco w bezkrytycznym obdarzaniu publicznym zaufaniem ludzi tylko dlatego, że mają jakieś zasługi. nawet duże poniekąd, ale moim zdaniem margines ostrożności nigdy nie powinien znikać kiedy chodzi o dobro istot trzecich. nie raz, nie dwa, życie przekonywało nas, że ludzie zmieniaja sie z czasem i "szlachetność" może przerodzić sie w coś całkowicie innego. i tu apel do wszystkich. spokojnie, nie dawajmy się ponosić emocjom zanadto, bo tu absolutnie nie chodzi o publiczny lincz. prawda nie powinna służyć agresji. prawda ma służyć słusznej sprawie. [w każdym przypadku, nie tylko tym] Quote
Miła Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Dokładnie! Ale czytając ten wątek wcześniej i czytając inne tematy na tym Forum, gdzie lavinia wchodzi w konflikt z innymi osobami dokładnie to właśnie widać. Kostek - rycerzyk Lavini. Zaczyna się to co przepowiedziałam. Lavinia siedzi cichutko, no bo co w takiej sytuacji ma napisać? Przyznać się, że kłamała? A przecież kłamała. Poczeka na więcej postów z obroną przez swoich rycerzyków i potem tylko napisze jak to ona się poświęca dla zwierząt a jacy ludzie niedobrzy. Quote
Kostek Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 rycerzyk no prosze jeszcze czegos ciekawego sie dowiem od osob ktore nie mialy ze mna nawet sekundy wspolnego?czekam dalej... Quote
Miła Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Jak już w tym temacie wcześniej napisałam do Lavini - opinie wyrabiam sobie na podstwaie tego co dane osoby piszą na Forum, a tak się składa, że zadałam sobie duzo czasu na czytanie wszystkich postów i tematów, gdzie wypowiadała sie lavinia. Jesteś jedną z osób, które często wypowiadają się biorąc tylko stronę lavini i nie próbując nawet zrozumieć o czym pisze strona przeciwna. To takie wasze działanie byle tylko Lavisia była na wierzchu. Ciekawe dlaczego tak duzo jest tematów, w których ludzie ( różni ludzie, z róznych stron kraju) zarzucają Lavini nieuczciwość, kłamstwa, atakowanie w sposób " kto nie ze mną ten przeciwko mnie". Czy wszyscy Ci ludzie są w błędzie? A może to spisek? :cool1: A dlaczego Lavinia nie napisze tu dlaczego postąpiła tak a nie inaczej w sprawie Normana? Przecież od czasu gdy temat się zaczął Lavinia już odwiedzała dogo. Quote
Kostek Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 no przeciez sama piszesz ze to spisek:D sorry ale na razie to ja sie tylko z tego wszystkiego moge smiac i tyle Quote
Miła Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 No i sama sobie odpowiedz na pytanie czy można traktować Cie poważnie. Quote
Kostek Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Ty nie musisz bo po co...zdanie juz masz zreszta nawet nie musze pisac ze bledne bo to wszak logiczne... Quote
Nikki - charciara Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Miła.. olej proszę.. poczytaj sobie styl Kostek w innych wątkach, zrozumiesz o czym mówię :) ale do rzeczy.. Kostek, pisałaś, ze masz jakieś ciekawe i istotne rzeczy do opowiedzenia. skoro już sie tak aktywnie rozpisałaś, to może napiszesz nam to "coś"?? czy moze czekasz na jakis znak, sygnał, bądź konsultację wersji??.. chetnie wszyscy poczytamy zapewne.. Quote
Kostek Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 [quote name='Nikki - charciara'] Kostek, pisałaś, ze masz jakieś ciekawe i istotne rzeczy do opowiedzenia. :lol: zacytuj prosze gdzie tak pisalam?-widzisz to mialam na mysli ze po uno nie czytasz ze zrozumieniem a po duo doszukujesz sie w wypowiedziach drugiego dna... napisalam ze wypowiem sie szerzej a nie ze napisze tu jakies ciekawe i istotne rzeczy podejrzewam ze w sprawie Lavinii...otoz przykro mi musicie drogie sepy odleciec raczej gdzie indziej bo ie mam wam nic ciekawego do napisania w kwestii oczerniania Lavinii...zly adres...i to nawet nie dlatego ze bede Doroty bronic bo nie widze powodu tylko dlatego ze niektorzy po prostu maja jeszcze kulture mimo ze wieksza czesc czasu spedzaja ze zwierzetami ale masz racje czekam na znak sygnal od narzeczonego czy wstawiac obiadek czy jeszce nie;) Quote
Nikki - charciara Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 a fakt, wybacz, nie sądziłam, że "szersza wypowiedź" oznacza po prostu bicie pustej i nic nie wnoszącej piany. zazwyczaj ludzie "wypowiadają się szerzej" na temat, skoro już w takowym się udzielają, w sposób wnoszący cokolwiek i rozumieją to jako więcej niż dogryzki. co do oczerniania Lavinii, to absolutnie nie podejrzewałam Cię o cokolwiek oczerniającego :evil_lol: ależ skądże :evil_lol: już conieco załapałam pewne koneksje i zależności na dogoManii :evil_lol: poza tym, wiesz.. "oczernianie" wiąże się najczęściej z pomówieniami bez faktów. więc tutaj na 100% nie występuje. tutaj została zawarta informacja o paru sprawach, w tym, o psie, którego wątek dotyczy. a co do kultury osobistej.. źle ją pojmujesz :evil_lol: [zwłaszcza, że zdaje się, uważasz jej poziom u siebie za wysoki.. no cóż.. każdy ma własne pojmowanie świata :evil_lol: - i piję do całokształtu Twojej twórczości..] a co do przebywania ze zwierzętami, to zazwyczaj osoby własnie mające w domu pupila mają ją lepiej rozwiniętą.. Quote
Tilia Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 [quote name='lavinia'] Bogarka - Norman jest u mnie od tygodnia Lavinio opowiedz nam proszę jak dobrze zajmowałaś się tym pięknym chartem :cool3: Tak miał przecież u Ciebie dobrze :loveu: ciekawe czy inne pieski też tak mają? Quote
Mona4 Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Bogarka - Norman jest u mnie od tygodnia NA zdjeciu w komputerku;) Quote
Nikki - charciara Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 dziewczyny, nie ma sensu przymuszać Lavinii do tłumaczenia się, ona dobrze wie, że wtedy aby się obronić musiałaby wplątać się w kolejną siatkę kłamstw, a nie o to chodzi, prawda?? nie ma co się pastwić. nie dawajcie Lavinii argumentów, by zrobiła z siebie ofiarę tego wątku. NIE O TO TU CHODZI PRZECIEŻ. chodzi tu tylko o to, by ludzie na dogo mieli świadomość, że nie można bezkrytycznie dawać wciagać się w historie jak ta, bo nawet osoby cieszące się zaufaniem, potykają się czasem. i że należy zawsze wszystko dokładnie sprawdzać, by więcej zwierząt nie stawało się "elementami kampanii popularności". ta historia dobrze się skończyła, dzięki temu, że M znała Lavinię już wcześniej i podchodziła do niej z ostrożnością, kiedy tylko dostała pierwsze sygnały, że coś jest "nie tak". i każdy powinien wziaść z tego przykład na przyszłość. [aha, zapomniałam jeszcze dodać, że całościowa historia Boriaszka też wyglada inaczej i nie był ofiarą porzucenia przez żadną kobietę. kobiety przez które przeszedł Boriasz zanim trafił do mnie, to były osoby, które faktycznie zrobiły wiele by mu pomóc i każdej z nich należy sie w tym miejscu podziękowanie i hołd] Quote
iwop Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Jestem tak zaszokowana tym wszystkim co przeczytałam, że własciwie to nawet nie wiedziałabym jak to skomentowac. Jestem na dogo od lutego i co pewien czas czytam różne dziwne rzeczy ale ten przerósł wszystkie... Sa widać rzeczy o , których nie sniło się filozofom... Dzieki paru takim sytuacjom wiem, że mimo, że jestem "stara baba" to jeszcze nie jedno mnie zaskoczy.:oops: Zasada ograniczonego zaufania. I nie wiadomo czy smiać się czy płakac...:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.