mrowa23 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 dziewczyny...dajcie na luz...przeciez to sensu nie ma... nie przyznam racji ani jedej stronei ani drugiej bo wiem jak ja sie staralam o adopcje jednego psiaka i tez bylam ciekawa co u niego i bylam upierdliwa ale to z troski i z tego powodu ze mi na niej zalezalo jako na domowniczce bo byla taka "wysniona" wiec sie nie dziwie dziewczyna ze dzwonily pytaly i sie interesowaly to akurat zaliczylabym na plus ze chcialy by ich odiwedzano sprawdzano przeswietlano...jak jest do konca czy byly przeswietlane i cos bylo nie tak czy odpuszczono je sobie to nie wiem i nie wnikam... z drugiej strony rozumiem dziewcyzny co maja pod opieka malucha bo wiem jaki to stres i niepokoj oddawac psa czy aby na pewno czy dobrze czy to wlasnie ten dom boli mnie fakt ze poki co moje konto swieci pustkami a to ja mam jechac z piratem i potrzebne sa pieniadze na jego transport bo bedzie bardzo drogi (do przejechania ok 850 km bedzie) ale to czy ktos da czy nei to juz indywidualna sprawa i ci co nie daja nie sa be a jak ktos wplaci 10 zl czy 5 to bardzo milo i chwala mu za to, ale sadze ze takie publiczne linczowanie sie nawzajem nei jest wlasciwa droga... od kilku stron nie ma wiesci o psiaku a ja czytam te wszystkie wasze przepychanki w nadziei ze wlasnie cos takiego znajde jak wiesc ze ma sie dobrze i rozrabia sobie wesolo... Quote
ruda76 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 mrowa23 napisał(a):od kilku stron nie ma wiesci o psiaku a ja czytam te wszystkie wasze przepychanki w nadziei ze wlasnie cos takiego znajde jak wiesc ze ma sie dobrze i rozrabia sobie wesolo... Czy Norman ma sie dobrze?;) Quote
Gonitwa Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 akucha napisał(a):A na co cioteczko? Bo, jak pisała poprzedniczka, nie ma slowa o psie. Są tylko wymiany poglądów, a tu chyba nie o to chodzi? Quote
akucha Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Cioteczki, przecież on jest pod opieką Lavini, to jak myślicie? Quote
ruda76 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 akucha napisał(a):Cioteczki, przecież on jest pod opieką Lavini, to jak myślicie? wiemy ,wiemy ze napewno wszystko oki ;) tylko chcemy przerwac tą bezsensowną wymianę niemiłych zdań. Całuski dla chłopaka Quote
Gonitwa Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Tak, bo nie rozumiem po co te kłótnie.. Buziaczki i uściski dla Psiaka! Quote
fandango Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 mrowa23 napisał(a):boli mnie fakt ze poki co moje konto swieci pustkami a to ja mam jechac z piratem i potrzebne sa pieniadze na jego transport bo bedzie bardzo drogi (do przejechania ok 850 km bedzie) ale to czy ktos da czy nei to juz indywidualna sprawa i ci co nie daja nie sa be a jak ktos wplaci 10 zl czy 5 to bardzo milo i chwala mu za to, ale sadze ze takie publiczne linczowanie sie nawzajem nei jest wlasciwa droga... od kilku stron nie ma wiesci o psiaku a ja czytam te wszystkie wasze przepychanki w nadziei ze wlasnie cos takiego znajde jak wiesc ze ma sie dobrze i rozrabia sobie wesolo... Na charim forum ninja napisała: "Gdyby to się działo tak za pół roku, wtedy zwiększą się nam m kwadratowe i nie ma problemu, no ale ... za późno, z męzem proponujemy chociaż transport Pirata do Poznania za darmo." może z nią się skontaktujecie? ja nie rozumiem - jest ktoś chętny, kto może Piratowi pomóc - a nikt tego nie widzi:angryy: Quote
lavinia Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Mrówa - wysłałam Ci trochę kasy, mam nadzieję, że do rana dojdzie. A oto najnowsze zdjęcie Normana a teraz na poważnie - Norman miewa się świetnie i jest całkowicie bezpieczny w moich szatańskich rękach. Quote
Gonitwa Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 fandango napisał(a): ja nie rozumiem - jest ktoś chętny, kto może Piratowi pomóc - a nikt tego nie widzi:angryy: Słaba organizacja- masz rację. I jaka kłótliwa:evil_lol: Quote
ruda76 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 lavinia napisał(a):Mrówa - wysłałam Ci trochę kasy, mam nadzieję, że do rana dojdzie. A oto najnowsze zdjęcie Normana a teraz na poważnie - Norman miewa się świetnie i jest całkowicie bezpieczny w moich szatańskich rękach. l lavinia humor Ci jak widze dopisuje;) Quote
Kostek Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 fandango dlaczego ja widze pozniejsze posty pt ze trzeba wszystkich zgrac itd i ze Ambra dziekuje a Ty nie?czy to jest zerowe zainteresowanie?juz nie przesadzaj Quote
Gonitwa Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 lavinia, piesior z avka to Twój? Fajniutki:):):) Quote
akucha Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Piesio z avatark Lavini to słodki Ptyś... Niestety, już za Tęczowym Mostem :-( Quote
Gonitwa Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 :-(Oj, biedaczysko....:-(:-(:-( Nowe zdjęcia Normana są:loveu::loveu::loveu: Quote
Bogarka Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Mi sie nie chce czytac całego tematu doszłam do osiemnasej strony o co tu własciwie chodzi? Niektórzy chca zeby Norman był koniecznie wykastrowany zanim trafi do nowego domu? Jak tam Norman? Quote
lavinia Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Gonitwa, Ptysia już nie ma, ale za to jest pan Pepe, zawsze czujny :loveu: Quote
Miła Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Lavinio, to ja ponoć nie czytam ze zrozumieniem, ale Ty przebijasz mnie na głowę. W którym miejscu napisałam, że staram się o Normana? Chyba wyraźnie napisałam, że wypowiadam się o nim tylko z powodu tego, że to pies po moim reproduktorze i jako taki mnie interesuje oraz dlatego, że słowa jakie tu padły o jego hodowcy są poprostu kłamstwem. Norman nie interesuje mnie jako reproduktor ponieważ mam jego ojca i półbrata. Może to kogoś zmartwi, ale Norman na zdjęciach pokazanych przez Lavinię nie przedstawia się zbyt dobrze, być może się jeszcze rozwinie, ale jak dla mnie ma za słaby front , jest długonożny, wolałabym by był dłuższy i miał łagodniejszą linię grzbietu. Takich borzoi nie używam w swojej hodowli. Jest jeszcze jeden fakt, o którym pewnie mało kto wie lub pamięta. Norman nie ma pełnego rodowodu, jest na KW czyli tzw. Księdze Wstępnej, a to mnie już zupełnie nie obchodzi. Przypatruję się ze spokojem tym dywagacjim o adopcji ( a tak, ze spokojem, bowiem ktoś taki jak Lavinia i jej kółko różańcowe nie jest mnie wstanie orbrazić lub wyprowadzić z równowagi ). jestem ciekawa pod jakim kątem będziesz wybierała Lavinio nowego właściciela Normanowi - rozumiem bowiem, że jesteś wielkim miłośnikiem borzoi ( no tak , wszak zazdrośnie nie chcesz wypuścić Normana z rąk - jest Twój i tylko Twój) i ich znawcą. Wiesz jakie mają potrzeby i jaki charakter ma dorosły samiec. Z pewnością wiesz, że borzoi pies dorasta w wieku 2 do 4 lat i staje się dość ... hm despotyczny. Zaniepokojony o swoje stado , również ludzkie, niestroni od walki, a jest groźnym przeciwnikiem, bo jest niezwykle silnym psem. Często nie toleruje innych samców w domu. Może nie tolerować też innych zwierząt lub suk, które mają zbyt, jak na borzoia , ognisty temperament i np. przeszkodzą mu w śnie. Borzoi atakuje bez ostrzeżenia. Jest wspaniałym towarzyszem , ale tylko w odpowiedzialnych rękach. Człowiek, który weźmie Normana musi wiedzieć, że za kilka miesięcy Norman może właśnie tak się przeistoczyć -z miłego psiaka w pewnego swej siły psa. Niezadowolony, niepoinformowany nowy właściciel może być nieszczęśliwy z takim psem, a co za tym idzie Norman też będzie nieszczęśliwy i być może znów będzie musiał zmienić swoje miejsce zamieszkania. Jeśli to prawda, że Norman ma trafić do domu z whippetem to czy nowy właściciel wie, że whippet jest zbyt żywiołowym kompanem dla borzoia i że jako taki nie może z borzoiem pozostać sam na sam, bo zdenerwowany borzoi może mu przetrącić kark? Pewnie wie, bo jako znawczyni borzoi Lavinia szybko uświadomiła nowego chętnego na Normana. I jeszcze jedno. Żal mi Normana, który trafił w tak maniakalne ręce. Walka o swoie idee przesłoniła Ci lavinio cały świat, przesłoniła Ci nawet psy i ich dobro, liczy się tylko idea dokopania hodowcom i tym myślącym inaczej niż Ty. Quote
iwop Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 yoj lavinia trzeba było od razu wstawić prawdziwe zdjęcia Normana... teraz to rozumiem co miała na mysli CHARCIARA. - że Norman to puchata kulka.:diabloti: Quote
Ambra Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 jestescie niesamowite! naprawde! i że Wam sie chce tracić czas na durne dyskusje, jak i tak nikt niczyjej racji i argumentów nie uzna!:shake: a smutny jest fakt że Norman nie jest 1szym chartem na dogo i niejednemu szukałysmy domu i nikt o zadnego tak nie walczył! ciekawe o czym to świadczy! Lavinia dzieki za pomoc przy Piracie! mam jeszcze nadzieje!:roll: aaa! i 1sze slysze żeby whippet był zbyt żywiołowy! te zwloki ktore cały dzien sie przytulaja badz spią sa zbyt zywiołowe? whippet jest ostoja spokoju przy innych chartach! i wlasnie one sa najmniej klopotliwymi przedstawicielami tej gr. Quote
Kostek Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Mila nie rozumiem tu czegos skoro jest tak jak piszesz to dlaczego tak bardzo zdenerwowal Cie fakt ze Nikki psa nie dostanie?przeciez tez ma suke... Quote
Blanka Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Ambra napisał(a):jestescie niesamowite! naprawde! i że Wam sie chce tracić czas na durne dyskusje, jak i tak nikt niczyjej racji i argumentów nie uzna!:shake: a smutny jest fakt że Norman nie jest 1szym chartem na dogo i niejednemu szukałysmy domu i nikt o zadnego tak nie walczył! ciekawe o czym to świadczy! Lavinia dzieki za pomoc przy Piracie! mam jeszcze nadzieje!:roll: aaa! i 1sze slysze żeby whippet był zbyt żywiołowy! te zwloki ktore cały dzien sie przytulaja badz spią sa zbyt zywiołowe? whippet jest ostoja spokoju przy innych chartach! i wlasnie one sa najmniej klopotliwymi przedstawicielami tej gr. Wiesz Ambra Mila hoduje tez whippety i ma wieksza wiedze na ten temat niz ty. A byc moze twoj whippet jest malo typowy jesli chodzi o charakter . Ja tylko moge dodac ,ze duze charty takie jak borzoje , potrafia zaatakowac bez ostrzezenia , byly wychodowane po to aby dogonic powalic i zabic ofiare i z tymi psami nie ma zartow . Quote
Miła Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Tyle, że ona ma borzoikę, a to troszkę inna sprawa. Z resztą pisząc to co napisałam raczej starałam się oddać charakter samca borzoia. Ja mam i borzoie i whippety i proszę mi nie mówić, że whippet nie jest żywiołowy. Trudno nazwać whippeta zwłokami. Samiec borzoia to nie łagodna owieczka. Zawsze kiedy mamy szczenięta whippetów, które nie szanują niczyjego spokoju i uwielbiają wskrabywać się na wielkiego śpiącego borzoia oddzielamy maluchy od samców. Mam z borzoiami do czynienia od 12 lat, sama wyhodowałam ich trochę i mam ich kilka. Wiem co potrafią i czego potrzebują. Ale skoro jesteście mądrzejsi - proszę bardzo. Powtórzę jeszcze raz borzoi samieć nie stroni od walki - przyjmie każde wyzwanie innego psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.