Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lavinia no jak kto gdzie bedziesz mieszkac w tym no lasie co nas chcialas wywiezc kiedys;)

hihi ja kiedys yorkowi z rodowodem temat zalozylam to i wtedy nawet nie tylko mi sie dostalo:D

  • Replies 817
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no chyba w tym lasie właśnie :diabloti:

Pidzej, bardzo bym prosiła o zdjęcie ogłoszeń, jesli masz taką mozliwość.

dzięki i dzięki jeszcze raz za pomoc

Posted

ja jeszcze sobie pozwole zacytowac charcie forum

"Ja uwazam ,ze charciarze powinni miec tylko i wylacznie prawo do decydowania kto , kiedy i gdzie adoptuje charty ze schronisk" malo portek nie zasikalam;)

Posted

zalozylam watek na Yorkach ze oddam sczeniaczka nowo urodzonegoYorka. Przez 2 dni telefony byly zablokowane,do dzis ciagle oniego pytaja.Dopiero jak napisalam ze bezpaperowy to odrobine sie uspokoiło.


Norman jest Cudny,sama bym miala do niego dom ,ale nawet nieodwaze sie tego glosno powiedziec ani napisac.

Posted

Kostek napisał(a):
ja jeszcze sobie pozwole zacytowac charcie forum

"Ja uwazam ,ze charciarze powinni miec tylko i wylacznie prawo do decydowania kto , kiedy i gdzie adoptuje charty ze schronisk" malo portek nie zasikalam;)


no to chyba jakby mieli to "prawo" to rzeczywiście nie byłoby chartów w schronach ale chyba raczej nie z powodu adopcji ...

Posted

no jak dotąd, Lavinia, do Ciebie nic nie miałam i nie wysuwałam personalnych żalów czy ataków, to teraz podniosłaś mi ciśnienie, i jak widać, wyrażam to tu i konkretnie.

dla Twojej informacji Laviniu, nie przeniosłam sie tam żalów przelewać, wyrazam tam swoja opinię tak samo jak tu, po prostu tutaj napisanie czegokolwiek równa sie byciu skopanym przez Wasze Towarzystwo Wzajemnej Adoracji, które to nam każesz założyć.

a że piszę tam.. a co, nie wolno?? charcie forum w końcu, mam charta, i obecnie mam żal.
nie o to, że nie dostałam Normana, tylko o traktowanie tu człowieka z góry jak psychopaty nie czytając nawet dokładnie tego co ma do powiedzenia, a już na pewno nie sprawdzając u źródła, tylko snując pokrętne domysły.

do kolejnej Twojej informacji.
Miłą poznałam przedwczoraj wieczorem, telefonicznie, ponieważ zgłosiła się do mnie, że wie o psie, który z pewnych powodów nie może być wystawowy ani hodowlany, więc może jemu będę mogła pomóc, skoro nie mam takich zapędów a mam warunki.
i odbyłyśmy bardzo długą rozmowę o chartach, wątpliwościach, moich mozliwościach i samym tym psie [ponieważ ma też cechy jak brak zsocjalizowania i mógłby być problematyczny po przejściu d naszego domu]

jak już parę osób pisało, wszyscy zakładamy, że chcesz dla Normana jak najlepiej, i chwała Ci za to, ale sposób, w który np. ja poczułam sie potraktowana w ostatnich Twoich postach jest conajmniej wrogi, zakładający [a jakoś nie zauważyłam, żebyś sprawdzała cokolwiek i pisała o faktach zgodnych z rzeczywistością], więc tym razem nie mam sobie NIC do zarzucenia, że piszę ten post.

podobnie jak wyrobiłam sobie przez ten wątek pewne krzywdzące dla ogółu forum wyobrażenie, że mieli się tutaj wszystko na miazgę a przede wszystkim ludzi którzy "mają czelność" mieć inne zdanie i wiedzieć czego chcą zamiast przyklaskiwać i rozkręcać aurę tragiczno-pochlebną dla "weteranów walki z całych złym tragicznym światem"

więc nie pisz, ze sie gdzieś przeniosłam biadolić, bo nie biadolić czy psioczyć, tylko popatrz czasem dokładnie co czytasz i zanim uruchomisz zgryźliwość, to przypomnij sobie, że w przecietnym człowieku, zwłaszcza mającym do czynienia ze zwierzętami które potrzebują pomocy, powinno jeszcze byc coś takiego jak EMPATIA i patrzenie wielopoziomowe.

i pisząc to mam całkowitą świadomość, że rozpętuję tu piekło, że czeka mnie niemal napad i skopanie, ale skoro macie do czynienia z psami, to powinnyście/iście wiedzieć, że jeśli się jakieś stworzenie drażni, szturcha, prowokuje, kopie, to w końcu nie tylko pokaże zęby i warknie, ale również ukąsi.

co do Normana, to w całokształcie kierunku w jakim teraz toczy się wątek, to aż lepiej o nim nie wspominać tylko przerzucić ten wątek gdzie indziej, a jemu założyć osobny skoro poszukiwania domu trwają, bo w kontekście tego, co tu się dzieje, biedne zwierzę stało się już chyba tylko symbolem.
włącznie z symboliką władzy, którą pokazujesz w poscie w którym piszesz "Norman jest MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i nikomu nic do tego" [cytat niedosłowny]

pozdrawiam mimo wszystko.

Posted

ja Wam powiem jedno nikt nigdy jeszcze nie tlukl sie tak o psa i malo sie za przeproszeniem nie zesral z niecierpliwosci jak w temacie Normana...w adopcjach siedze dlugo psy rasowe z papierem tez wydawalam i jakos jeszce nikt nie dzownil do mnie po 100 razy po nocach i nie trul tylka,zasada jest prosta jest pies zglaszaja sie chetni jedna osoba adoptuje psa,a osoby ktore na tym watku wykazaly chec przygarniecia Normana myslaly ze dostana go od reki-na to wskazuja posty z cherciego forum ktore przed chwila czytalam...to chore na charcim nagle wszyscy pisza ze my tu zli i niedobrzy bo rasowego psa nie chcemy wydac,tfu my,Lavinia czarownica na miotle kominem psa dostala i sie rzadzi-jakim prawem...komedia...

a zal odbyt jak sciskal tak sciska nawet stowarzyszenia nagle sie zakladac zachcialo...tylko nikt o prawe nie pomyslal no coz snobizm z obluda zawsze w parze i cenie....

Posted

Nie chce tu nikogo obrazac ale swoja opinie tez chcialam wyrazic i nie wazne czy mnie za to zlinczuja. Nie wkladm wszystkich chodowcow do jednego wora, ale nigdy przenigdy nie zrozumiem ludzi ktorzy choduja zwierzeta i jak to nazywaja jest to ich pasja. Przeciez zwierzeta nie sa rzecza tylko istotami zyjacymi wiec co to za pasja handlowac zywym towarem. Podziwiac moge wystawy rzeczy martwych np.stare samochody itp. ale napewno nie psow czy kotow. Ja mam zwierzeta dla siebie bo je kocham a nie na pokaz, zeby szpanowac.

Posted

o chore na charcim nagle wszyscy pisza ze my tu zli i niedobrzy bo rasowego psa nie chcemy wydac,tfu my,Lavinia czarownica na miotle kominem psa dostala i sie rzadzi-jakim prawem...komedia...


Kostek - popłakałam się:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Nikki - charciara napisał(a):
...Miłą poznałam przedwczoraj wieczorem, telefonicznie, ponieważ zgłosiła się do mnie, że wie o psie, który z pewnych powodów nie może być wystawowy ani hodowlany, więc może jemu będę mogła pomóc, skoro nie mam takich zapędów a mam warunki.
i odbyłyśmy bardzo długą rozmowę o chartach, wątpliwościach, moich mozliwościach i samym tym psie [ponieważ ma też cechy jak brak zsocjalizowania i mógłby być problematyczny po przejściu d naszego domu]...


czyli jeżeli ja czytam ze zrozumieniem został Ci przedstawiony kolejny chart do adopcji, który ... nie spełnia Twoich "warunków" ??? (czy może znowu coś pokręciłam)

a jaką masz gwarancję że Norman się zsocjalizuje z Twoją charcicą ... no chyba że gwarancją jest młody wiek i jego papiery ?

innego nie mogłas zaadoptować bo jest "chory i nie stać cię na leczenie" a co będzie jak Norman nagle okaże się chory ?? ... no chyba że nie zachoruje bo jest młody i zdrowy ?

chyba zostałam "sprowokowana" ....

Posted

Maupa4 napisał(a):
czyli jeżeli ja czytam ze zrozumieniem został Ci przedstawiony kolejny chart do adopcji, który ... nie spełnia Twoich "warunków" ??? (czy może znowu coś pokręciłam)

a jaką masz gwarancję że Norman się zsocjalizuje z Twoją charcicą ... no chyba że gwarancją jest młody wiek i jego papiery ?

innego nie mogłas zaadoptować bo jest "chory i nie stać cię na leczenie" a co będzie jak Norman nagle okaże się chory ?? ... no chyba że nie zachoruje bo jest młody i zdrowy ?

chyba zostałam "sprowokowana" ....


tak, POKRĘCIŁAŚ [znowu zresztą, ale już zauważyłam, że nie czytasz ze zrozumieniem tekstu, wiec spoko, przyzwyczajam się]

podobnie jak pokręciłaś moje powody dla których nie biorę Pirata.

a socjalizację psa też pojmujesz baaardzo wąsko, tak samo jak zdrowotność młodych psów. [a nawet węziej]

a co do sprowokowania.. hehehe, próżnaś :diabloti:

Posted

Nikki - charciara napisał(a):

...hehehe, próżnaś :diabloti:


ja ??? Nikki - nie żartuj ...

Nikki - ja WSZYSTKO pojmuję "wąsko", o NICZYM nie mam pojęcia, czytanie ze zrozumieniem przekracza maje możliwości intelektualne ... cieszę się że "trafiłam" na tak inteligentnego "przeciwnika" ...

przepraszam że jeszcze tak infantylnie zapytam: a czy zdrowotność młodych psów ma jakikolwiek związek z nierozmnażaniem ...

bardzo mi odpowiada ton i sens Twoich "wypowiedzi" ... tylko dlaczego Ciebie wszystko wyprowadza z równowagi

Posted

o Niki piszac O Maupie prozna to mi podnioslas cisnienie ,staralam sie nie wypowiadac w tym temacie,wiec teraz napisze Czy BYLOBY CIEBIE STAC PSYCHICZNIE NA ADOPCJE KILKU SCHOROWANYCH BULDOZKOW,CZY JADAC DO SCHRONU Z DARAMI PRZYGARNELABYS NIEWIDOMEGO SZCZENIACZKA-migotko caluje:loveu: CZY POTRAFILABYS ODCHOWAC MIOT BULDOZKI ZNALEZIONEJ W LESIE I JESZCZE POTEM WIELORASOWCOM ZNALEZC DOMKI i kolejne ,,czy,,PRZYGARNELABYS sunie szczeniaczka z porazeniem mozgowym
to tylko niektore dokonania Maupy i Lavinii
One maja rodziny i prace ORAZ GORACE SERDUCHA DLA BRACI MNIEJSZYCH:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Kostek napisał(a):
Nikki mnie przeraza to ze tak wszystko na rozowo widzisz...a szczegolnie ta zdrowotnosc...


a gdzie ja różowo podchodziłam do zdrowia psa??

jako osoba dobrze już zaprzyjaźniona z wetem, mająca sunię młodszą od Normana a po przejsciach typu sikanie krwią po uszkodzeniu nerek, ze słabym sercem, alergią i notorycznymi problemami pokarmowymi, wiem, jak wygląda "zdrowotność" psów, a w szczególności borzoi do tego stopnia, że chciałam wykupić Sathien ubezpieczenie zdrowotne, ale nie mogłam ze względu na jej.. stan zdrowia ;)

jestem diabelną realistką. nie podchodzę "różowo" chyba do niczego na świecie.. ale też znam po prostu swoje możliwości :)

Posted

lavinia napisał(a):
Miło też zauważyć, że Fandango i Nikki przeniosły sie właśnie tam, aby swe żale dalej wylewać.


Przynajmniej tam nas nie opluwają.... nie robią z nas potworów, co to psa rasowego chca dorwać:diabloti:
A co do Pirata - przecież wszyscy tutaj mnie przekonywali, że NIE MAM warunków na charta. Więc o co te pretensje?
Poza tym - jestem dziwnie pewna, że Pirata i tak bym nie dostała i tak:mad:

Posted

maupa, "próżnaś" napisałam w kontekście tego, ze poczułaś się sprowokowana postem imiennym do kogoś innego.

a co do czytania ze zrozumieniem, to odniosłam się już parokrotnie do konkretnych Twoich przeinaczeń, i jeszcze tylko dodam, ze od teraz będę dla łatwiejszego czytania ujmowała w nawiasach ton, który widocznie trudno odczytać, jak w poprzednim "sarkazm"

Agama, próżność nie ma nic do możliwości czy zasług.

a czy byłoby mnie stać.. zakładam, ze chodzi o "stać" mentalne..
owszem, gdybym oceniła, że taki mam cel w życiu i możliwości.
ale jak pisałam wcześniej.
zostawiam tę pałeczkę innym osobom.
i krytykowanie mnie przez ogół tutaj [pisze o 'wcześniej'] jest nietolerancyjne wobec faktu, że mam swoje poglądy, życie, i mam prawo wyboru swojej drogi, liczebności / składu stada [które i tak każdy kto do nas wejdzie nazywa "małym zoo"]

szanuję ludzi za ich zasługi, ale jak ktoś próbuje dogryzać, czy w inny sposób dop*****ać nawet nie znając "obiektu", to niech liczy sie z tym,
że trafi w końcu na takie pyskate, co popatrzy dokładnie w taki sam sposób i w identyczny odpowie :)

Posted

akucha jak on dawno do mnie kanalami plynie:D bo przecie juz od dawna zaklepany...widzicie bo na dogo jest tak do lavinii kominem do kostka kanalami ot co

Posted

Miła - na wątku pirata nie ma żadnych bitew - jest tylko jedna o pieniądze na transport... :oops: Moze wszyscy miłośnicy chartów sie zrzuca po parę złoty?:diabloti:

Posted

Maupa4 napisał(a):
ja ??? Nikki - nie żartuj ...

Nikki - ja WSZYSTKO pojmuję "wąsko", o NICZYM nie mam pojęcia, czytanie ze zrozumieniem przekracza maje możliwości intelektualne ... cieszę się że "trafiłam" na tak inteligentnego "przeciwnika" ...

przepraszam że jeszcze tak infantylnie zapytam: a czy zdrowotność młodych psów ma jakikolwiek związek z nierozmnażaniem ...

bardzo mi odpowiada ton i sens Twoich "wypowiedzi" ... tylko dlaczego Ciebie wszystko wyprowadza z równowagi


no cóż.. postanowiłam patrzeć na Ciebie dokładnie identycznie jak Ty na mnie :evil_lol: każdy kij ma dwa końce, licz się z tym, ze ktoś ten drugi koniec pochwyci.

a do do rozumienia..

[sarkazm] oj taaak... wiesz wszystko i niepodważalnie a w szczególności o takiej jednej Nikki, bo ją przecież znasz od lat, nie raz miałaś wątpliwą przyjemnosć sie z nią zetknąć, porozmawiać, wiesz jak wygląda jej życie, rodzina, dom i poglądy i nigdy nie przeinaczyłaś żadnego jej postu bo czytasz je w skupieniu i skrupulatnie z pełną empatią [koniec sarkazmu]

pytanie o zdrowotność.. masz całkowitą racje.. infantylne.

a co do wyprowadzania z równowagi :D pyskatość i nei dawanie włażenia sobie na głowę to nie podniesione ciśnienie :) a ton moich wypowiedzi przeewoluował i dostosował się do ogółu po prostu :)
[sarkazm] no skadal, prawda?? [koniec sarkazmu]

aaaa.. i nie musi Ci odpowiadać :evil_lol: widzisz, sensem mojego istnienia nie jest uszczęśliwianie anonimowych dla mnie forumowiczów :evil_lol:

Posted

lavinia Ty trzymaj sie kochana bo chyba za to ,ze chcesz znajleźć jak najlepszy dom dla psiaka to musisz naczytac sie jeszcze jakis mało sympatycznych opinni o sobie.:razz:

Posted

akucha napisał(a):


Maupo, a czy Ty choć raz w życiu u weta byłaś???? Co Ty możesz wiedzieć o zdrowiu psów????


Akucha - a kto to jest wet ??? I czy psy mają jakiekolwiek zdrowie ??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...