Nikki - charciara Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 [quote name='pidzej']a nawet już wiem kto Wy jestescie:lol!: hehehe, ojoj to mamy się teraz bać?? :evil_lol: bo wiesz, słyszałam, że mamy dwa kluby: zagorzałych fanów i zaciekłych antyfanów :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
pidzej Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 ehhh... po pierwsze, zakładasz, więc raz załóż, że niekoniecznie musisz mieć rację. zakladam, bo wiem, ile jest zwierząt niechcianych i nie potrzeba mnożyć kolejnych, bo każde następne zabiera dom już istniejącemu. EGOIZM. kocia wersja dogomanii to miau.pl i kupa kotów czekających na nowe domy. Chociaż to żadne info dla Ciebie- takich pieknych kotow jak Ty mialas tam pewnie nie ma. a po drugie.. im dłużej czytam takie rzeczy tym coraz bardziej mam ochotę stwierdzić, że "przerasowiony", "czysty" świat byłby nudny. po pierwsze bardzo nam do tego daleko. po drugie dla tysięcy psów i kotów umierających teraz w schronie to na pewno nie byłoby nudne. moja kotka rodziła i tego nie żałuję, zwłaszcza, że z domami w których młode są mam kontakt [nawet z dwoma w Niemczech i z jednym w Austrii], i tak sobie myślę, że właśnie dlatego, ze nie byłam "upierdliwym żandarmem" tylko zaprzyjaźniałam się z nimi by być pewną swoich decyzji :eviltong: 'szczeniaki tylko raz i wszystkie w dobrych domach' a zwierzeta do schronisk podrzuca bocian a czasem znajduje sie w kapuscie. Quote
Betbet Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 zwierzaka do schroniska to bede podrzucala ja jak nikt mi go nei zdejmie z tymczasu:placz: Quote
BIANKA1 Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Betbet napisał(a):zwierzaka do schroniska to bede podrzucala ja jak nikt mi go nei zdejmie z tymczasu:placz: Więcej optymizmu Betbet , a który to ? :p Quote
inca Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Jak tam piękny Norman??? Czy lavinia już coś postanowiła? Quote
fandango Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 efka5 napisał(a):Małe podsumowanie: charty mogą przebywać z kotami i co "dziwne" wielu, naprawdę wielu właścicieli chartów jest posiadaczami kotów, wielu hodowców chartów hoduje też koty. Zgadzam się z Tobą, koty i psy mogą razem mieszkać i być przyjaciółmi - czlonkami tego samego stada;-)) Quote
fandango Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 pidzej napisał(a):'szczeniaki tylko raz i wszystkie w dobrych domach' a zwierzeta do schronisk podrzuca bocian a czasem znajduje sie w kapuscie. pidzej - to sedno tego wszystkiego, gdyby nie bylo takich "hodowców" co to tylko raz, bo suczka MUSI mieć szczenięta "dla zdrowia" (nota bene totalna bzdura) - dotyczy także kotek... bo trafią do dobrych domów... a tymczasem nigdy nie ma gwarancji że trafią dobrze! Nawet te rasowe, jak moje koty - zawsze utrzymuję kontakt z ludźmi którzy mają ode mnie koty. W razie czego to ja mam prawo pierwokupu lub pomagam znaleźć dom!!! W ogóle - uwazam hodowlę typu "dla zdrowia", bo musi, bo raz żeby miała szczenięta/kocięta - jeśli jest to zwierzę niehodowlane za niepotrzebne - to powinno być surowo zabronione prawnie i tyle;-) Quote
fandango Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Prawdopodobnie Norman jest już "zaklepany" przez kogoś z zewnątrz... zaraz na mnie napadniecie, ale to prawdopodobne... W każdy razie życzę mu kochających właścicieli... oby trafił naprawdę dobrze! Nadgorliwość prowadzi czasem do pomyłek niestety:( Quote
Nikki - charciara Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 wiecie co, przerażenie mnie bierze jak to czytam.. "raz musi dla zdrowia??" zamiast sie zżynać to może uświadamiajcie ludzi że to bzdury zamiast tłuc tu pianę zakładajac, że tutaj też takie banialuki ktoś wyznaje.. a Pidzej.. po pierwsze masz mocno skrzywione pojęcie o mnie co wynika z nieczytania ze zrozumieniem moich postów, bo byś wyłapała, że koty miałam wszystkie albo schroniskowe albo ratowane włącznie z Knypcjanem po drugie... kurcze, fanie sie czyta jak wspierają się dwa różne obozy.. Pidzej która mówi o schroniskowcach i fandango, kóra pisze z pozycji hodowcy rasowiaków :D po trzecie.. wiecie co.. nie rozumiem takich "najeżdżaczy" którzy uważają, że każdy normalny człowiek, który nie bawi sie w zbawianie świata, nie łazi po forach i nie jęczy na straszny los całokształtu i ma inne racje, jest przyczyną całego zwierzęcego zła na ziemi. a najlepsze, że czasami śmiać mi sie chce [tak tak, oj niedobra Nikki , jak może!! zaraz oberwie gazetą!!] bo jak to czytam to mam wrażenie, że co niektórzy nie żyją w normalnym świecie tylko marzeniami o zwierzęcej, rasistowskiej utopii. i szczerze mówiąc nie przejmę sie najazdem na moją osobę który teraz nastąpi, bo i tak ujęłam to delikatnie. :razz: Quote
Nikki - charciara Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 aha, chyba zaraz pójdę sama siebie wpisać w czarne kwiatki z umotywowaniem, że śmiem szukać psa wyłącznie o określonych cechach i rasie a do tego mam pyskaty charakter i kiedyś śmiałam mieć kotkę, która rodziła nie posiadajac rodowodu. :diabloti: Quote
fandango Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Nikki, ja często słyszę - nawet od znajomych w pracy, którzy mają suczki bez rodowodu (!) tudzież od ludzi, ktorzy kupują ode mnie kotki niby nie do hodowli - że "dla zdrowia" pokryją suczkę/kotkę... dla mnie to jest chore, bo jesli nie planują hodowli lub mają zwierzątko bez rodowodu - to po kiego diabla kryć?! dlatego podpisuję umowę i nabywca zobowiązany jest do kastracji/sterylizacji, jesli nie planuje hodowli... tak jest rozsądniej i lepiej dla zwierzaka. Także bezpieczniej - pozbawiony "klenotów" jest bezużyteczny dla pseudohodowców... i nigdy, przenigdy nie sprzedaję kociaków bez rodowodu!!! Ktoś kto do mnie dzwoni i mówi, że "jemu rodowód niepotrzebny" jest skreślony z góry - jaką mam gwarancję, ze potem nie będzie mnożył kotów bez rodowodu = powiększał i tak zbyt duża populację zwierząt bez rodowodu... Może pokrętny ten mój sposób myślenia jako hodowcy, ale ma swój sens;-) No i te pseudohodowle - w jakichże koszmarnych ilościach są!!! przeglądałam allegro i jestem wstrząśnięta - kiedyś nie miało to aż takiego rozmiaru!!! Przerażające... Dlatego uważam ze jeśli naprawdę chcesz Normana - powinnaś się zgodzić na jego kastrację. Masz suczkę BEZ RODOWODU - czyli, jesli kiedyś wpadnie Ci do głowy aby skojarzyć NOrmana i Sathien (choćby z ciekawości, jakie szczenięta by wyszły) - to już będziesz pseudohodowcą... Pewnie zaraz skoczysz mi do oczu - ale to nie szkodzi - mam prawo wyrazić swój pogląd. A posiadanie dwóch przedstawicieli tej samej rasy a róznej płci zawsze... kusi:diabloti: no i - mając małe dzieci - nie upilnujesz choćby nie wiem co.... Quote
fandango Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Nikki - charciara napisał(a):aha, chyba zaraz pójdę sama siebie wpisać w czarne kwiatki z umotywowaniem, że śmiem szukać psa wyłącznie o określonych cechach i rasie a do tego mam pyskaty charakter i kiedyś śmiałam mieć kotkę, która rodziła nie posiadajac rodowodu. :diabloti: Dopisz i mnie, hihi... no bo jestem hodowcą:diabloti: :diabloti: Quote
Gonitwa Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Nikki spokojnie, każdy ma swoje pogląd, i każdy po części ma rację... Quote
iwop Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 jenny dogo to nie serwis randkowy a po za tym Norman jest znany tylko ze zdjęcia, żadna z osób chcących go zaadoptować nie zna jego charakteru tak samo zreszta jak i Pirata. chodzi wiec tylko o jego wyglad a w przypadku Normana jeszcze rodowód. Porównanie z serwisem randkowym jest bardzo niefortunne...:shake: Oczywiście, ze każdy ma prawo wybierać psa jaki mu się podoba chociażby ze zdjęcia i nie ma w tym NIC złego... Moje wątpliwości nie dotyczą wcale ani fandango ani niki ale tych osób, które pisały wiele o swoich hodowlach i miłości do chartów ..:angryy: a do Pirata nawet nie zajrzą. :shake: I jeszcze jedno - jenny twoje "filozoficzne' odkrycia - "kastrowac wszystkich ludzi i zwierzęta" sa rrówniez nie na miejscu... To nie serwis randkowy :( Quote
Nikki - charciara Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 fandango napisał(a): i nigdy, przenigdy nie sprzedaję kociaków bez rodowodu!!! Ktoś kto do mnie dzwoni i mówi, że "jemu rodowód niepotrzebny" jest skreślony z góry - jaką mam gwarancję, ze potem nie będzie mnożył kotów bez rodowodu = powiększał i tak zbyt duża populację zwierząt bez rodowodu... Może pokrętny ten mój sposób myślenia jako hodowcy, ale ma swój sens;-) No i te pseudohodowle - w jakichże koszmarnych ilościach są!!! przeglądałam allegro i jestem wstrząśnięta - kiedyś nie miało to aż takiego rozmiaru!!! Przerażające... Dlatego uważam ze jeśli naprawdę chcesz Normana - powinnaś się zgodzić na jego kastrację. Masz suczkę BEZ RODOWODU - czyli, jesli kiedyś wpadnie Ci do głowy aby skojarzyć NOrmana i Sathien (choćby z ciekawości, jakie szczenięta by wyszły) - to już będziesz pseudohodowcą... Pewnie zaraz skoczysz mi do oczu - ale to nie szkodzi - mam prawo wyrazić swój pogląd. A posiadanie dwóch przedstawicieli tej samej rasy a róznej płci zawsze... kusi:diabloti: no i - mając małe dzieci - nie upilnujesz choćby nie wiem co.... to dlaczego nie sprzedajesz ich juz wystarylizowanych?? [tych co ludzie chcą bez papierka] to raz. dwa, kto powiedział, że moja sunia jest nierasowa bo nie mam w kieszeni jej rodowodu?? powiem delikatnie.. moja sunia to córka międzynarodowych czempionów w najczystrzej krwi, przepiękna i wrecz każdy mi się dziwi, że nie chce odebrać rodowodu i jej wystawiać, bo jej rodzeństwo zdobywa czempianaty na całym świecie. krew i geny świadczą o pochodzeniu a nie papier z pieczątką. dla mnie machanie jej papierami właśnie byłoby snobizmem. a każdemu kto stwierdzi że jest "kundlem" czy "nierasowa" roześmieję się w twarz i tylko utwierdzę, ze szkoda kontynuowania tematu z kimś, kto uważa, że to papier [nawet nie 'istniejący' tylko 'odebrany i leżący w szufladzie'] decyduje o tym jakiej rasy [i czy wogóle] jest pies. a po trzecie.. nie skoczę Ci do oczu o stwierdzenie o pseudohodowcy, bo może kiedyś nauczysz się ich używać do czytania i wtedy gdzieś dojrzysz, że WIELOKROTNIE pisałam, iż Norman interesuje mnie WYKASTROWANY.. a miedzy bogiem a prawdą to interesuje mnie już tylko, czy dom w którym się znalazł/znajdzie jest fajny i psiak dożyje tam pieknej szczęśliwej starości. aaaa... i o kuszeniu jeszcze... pewnie mało kto to zrozumie, ale jedyne małe [w sensie wieku] co chcę w domu mieć to za parę latek dziecko. dla niedoinformowancyh którzy będą chcieli rzucać argumentami "wpadka". jestem les. moje macieżyństwo jest bardziej świadome niż kobiet stosujących pigułkę. Quote
fandango Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 NIkki, kociąt się nie sterylizuje/kastruje - każdy wet Ci to powie.... dlatego nie sprzedaję 3-miesięcznych kociąt już wysterylizowanych:P Mylisz pojęcia - to ,ze Twoja suka jest śliczna, ale bez rodowodu - czyli pochodzi z pseudohodowli, bo hodowcy nie chciało się, lub nie miał suki/psa uprawnionego do posiadania rodowodowych szczeniąt... i dlatego ona nie ma rodowodu. Sorry, dla kynologa i zwiazku kynologicznego - to nie jest pies rasowy. Wiesz, mi się także odechciało Normana - a wiesz dlaczego? bo pies z kulawą nogą do mnie nie przyjechał, nie porozmawiał!!! to nie jest normalne - czy u Ciebie ktoś się zjawił? Zapewne także nie... do mnie Lavinia nawet nie raczyła się odezwać, co uważam za niepoważne bo mogłaby chociaż powiedzieć: spadaj, nie dla ciebie on jest... wtedy bym wiedziala. A to milczenie... to nie jest fair. Co do pirata - tak mnie do chartów zniechęcono, robiąc z nich psy "inne inaczej", że zdecydowalam się na coś mniejszego, za co mnie nie będą piętnowac tutaj... dlaczego Ty nie chcesz Pirata? bo to nie jest borzoi, prawda? tylko i wyłącznie dlatego, choc masz warunki do posiadania charta znacznie lepsze niż ja. Ale chcesz zapewne "szpanować" - sorry, ale ja to tak odbieram. Bo imponowałyby ludziom bardziej DWA borzoje niż jeden, n'est-pas? Ja nie rozwazalam tego w ten sposób - naprawdę chciałam Normana, z całego serca... niewazne z jajkami czy bez, nawet Lavinia mówiła ze wolałaby aby ktoś go wystawiał... ale cóż, los chcial inaczej. Coś mi ta sprawa adopcji Normana śmierdzi, dlatego własnie, ze nawet nie próbowano sprawdzic warunków jakie oferujemy psu a także nas samych - bo rozmowa także wiele daje. Osobista - nie przez telefon... Quote
fandango Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 iwop napisał(a):a chciałęs innego psa?:crazyeye: Chyba innego nie chciała... Quote
Maupa4 Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 a ja bym proponowała (zwłaszcza Nikki) żebyście przeczytały wszystkie swoje posty od początku i na spokojnie przeanalizowały to co napisałyście ... i myślę że same będziecie zaskoczone tym co pisałyście dwa dni temu a co piszecie dziś ... a zamim zaczniecie mnie mieszać z błotem sprawdzcie co ja zrobiłam i robię na tym forum ... Magda Quote
Nikki - charciara Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 "chciałaś", Jenn to kobieta, czytaj uważnie skoro juz czytasz... tak, chciała, a dzięki temu wątkowi znów będe musiała przekonywać ją że wziecie psa nei zawsze wiąże sie z przechodzeniem nagonki tylko zwykłej. ludzkiej, procedury adopcyjnej. dzięki. :roll: Quote
fandango Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 No i z adopcji Normanka zrobiła się awanturka:diabloti: żenada... Quote
Nikki - charciara Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 iwop napisał(a): I jeszcze jedno - adopcję psa mozna porównać co najwyżej z adopcja dziecka a nie z serwisem randkowym. Pies jest skazany na nasze zachowanie i nasza opiekę i gdy będzie mu źle nie spakuje swoich rzeczy i nie trzasnie drzwiami natomiast z randkowicze moga o sobie decydować. Mam nadzieję, że Norman trafi do super domu, do osoby, która sie "nie zrazi" np umową adpopcyjna do podpisania i wizytami poadopcyjnymi... dokładnie. i tak to sobie wyobrażałam, jak procedurę ADOPCYJNĄ a to tutaj to ne procedura adopcyjna bynajmniej i nie zraziły mnie zadne procedury, które deklarowałam się przejść i o które sie upominałam, tylko nagonka, wmawianie chęci "pseudohodowli", "umoralnianie" że dlaczego nie inny i jestem snobem bo przyszłam po konkretnego psa. póki co ani nie miałam żadnej wizyty, ani nawet jej zapowiedzi, ale co sie dziwić, skoro wszystkie pytania jakie zostały mi zadane to podczas jedengo mojego krótkiego telefonu i dalej cisza. cisza kompletna w czymkolwiek. a umowa adopcyjna, to coś co znam, mam w swoim życiu podpisanych kilka, więc jeśli do mnie "piłaś", to sobie daruj albo zapytaj najpierw. Quote
asiamm Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 [quote name='Jenny7']po 1. jestem KOBIETĄ!! z krwi i kości, zacznyj czytac uważniej!! po 2. a przeczytałas chociażby jeden post mój albo Nikki [mojej Żony]?... Nie trudno nie zauważyć. Wspominacie o tym prawie w każdym poście. Nie wiem w jakim celu. Może chcecie żeby ktoś Was zaatakował z powodu innej orientacji seksualnej. Tu nikogo to nie obchodzi. Tu ważne jest tylko czy potencjalny nowy właściciel jest w stanie stworzyć psu odpowiednie warunki życia i zapewnić mu miłość. Sorry za off. Quote
pidzej Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 po 1. jestem KOBIETĄ!! z krwi i kości, zacznyj czytac uważniej!! po 2. a przeczytałas chociażby jeden post mój albo Nikki [mojej Żony]? Boże! Syndrom prześladowanej lesbijki, to forum o psach, dział o PSACH W POTRZEBIE i nikogo nie obchodzi czy jesteś lesbijką czy hetero. Sprzeczacie się same ze sobą, jedna mówi, że rodowód jest tylko nie odebrany, druga, że czempiony niedopilnowane. Parę dni temu jedna pisze, że póki co nie planujecie szczeniaków, ale 'kiedys, jesli juz zaliczy wpadke', to dla wszystkich znajdziecie dobre domy. Druga (po nagonce) że szczeniaki absolutnie nie. Pierwsza dołacza. Co mnie obchodzi, że Twoje koty były schroniskowe albo znalezione? Rozmnożyłaś je z egoizmu, dla uciechy oka. wiecie co?? szkoda mi czasu na siedzenie na forum gdzie każdy na każdego wyskakuje, a g**** robi.... Pewnie Wasze oczęta estetek nie przejrzały setek innych wątków o tragicznych historiach bezdomnych psów. Quote
Nikki - charciara Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 fandango napisał(a):NIkki, kociąt się nie sterylizuje/kastruje - każdy wet Ci to powie.... dlatego nie sprzedaję 3-miesięcznych kociąt już wysterylizowanych:P Mylisz pojęcia - to ,ze Twoja suka jest śliczna, ale bez rodowodu - czyli pochodzi z pseudohodowli, bo hodowcy nie chciało się, lub nie miał suki/psa uprawnionego do posiadania rodowodowych szczeniąt... i dlatego ona nie ma rodowodu. Sorry, dla kynologa i zwiazku kynologicznego - to nie jest pies rasowy. Wiesz, mi się także odechciało Normana - a wiesz dlaczego? bo pies z kulawą nogą do mnie nie przyjechał, nie porozmawiał!!! to nie jest normalne - czy u Ciebie ktoś się zjawił? Zapewne także nie... do mnie Lavinia nawet nie raczyła się odezwać, co uważam za niepoważne bo mogłaby chociaż powiedzieć: spadaj, nie dla ciebie on jest... wtedy bym wiedziala. A to milczenie... to nie jest fair. Co do pirata - tak mnie do chartów zniechęcono, robiąc z nich psy "inne inaczej", że zdecydowalam się na coś mniejszego, za co mnie nie będą piętnowac tutaj... dlaczego Ty nie chcesz Pirata? bo to nie jest borzoi, prawda? tylko i wyłącznie dlatego, choc masz warunki do posiadania charta znacznie lepsze niż ja. Ale chcesz zapewne "szpanować" - sorry, ale ja to tak odbieram. Bo imponowałyby ludziom bardziej DWA borzoje niż jeden, n'est-pas? Ja nie rozwazalam tego w ten sposób - naprawdę chciałam Normana, z całego serca... niewazne z jajkami czy bez, nawet Lavinia mówiła ze wolałaby aby ktoś go wystawiał... ale cóż, los chcial inaczej. Coś mi ta sprawa adopcji Normana śmierdzi, dlatego własnie, ze nawet nie próbowano sprawdzic warunków jakie oferujemy psu a także nas samych - bo rozmowa także wiele daje. Osobista - nie przez telefon... widzisz, ale mnie zgrzewa jaka jest dla zwiazku kynologicznego, chociaż jest dla niego rasowa, bo MA papiery, mi się nie chce ich po prostu wziaść. umiesz czytać?? zresztą.. a uważaj sobie że mam nierasowca :D to zbije całe wszystkie Twoje argumenty o szpanowaniu rasą i tym podobne, prawda :razz: a mój "kundelek" i tak ma to pod ogonem :lol: co do jakichkolwiek działań odnośnie Normana.. mi nawet Lavinia nie odpowiedziała na sms-y z pytaniami. pisała na forum że czekać, to czekałam. nie doczekałam się, rozumiem, chociaż uważam, ze załatwia sie to inaczej, mail jest darmowy i wystarczy wpisać "dzięki za zainteresowanie, ale nie" dlaczego nie chcę Pirata?? wybacz, ale czytając o szpanowaniu mam ochotę Ci to i owo napisać na temat papierków i snobizmu i "rasizmu" w moim odbiorze Twoich postów, ale sobie daruję. ujmę to tak::p każdy mierzy swoją miarą :p. skoro Ty chciałaś szpanować, spoko, Twoja działka. a ja mam PRAWO WYBORU CO W ŻYCIU CHCĘ włącznie z piiiip rasą psa do anielki. po drugie MAM SWIADOMOŚĆ CZY MOGĘ SOBIE POZWOLIĆ NA CHORE ZWIERZE DO RATOWANIA, ale pewnie nie doczytałaś tego, jak i powodów, w poprzednich postach. więc daruj sobie wybielanie siebie i "pokazywanie serca zakochanego" najeżdżaniem na mnie, bo nie znasz mnie, nie znasz mojego psa, moich warunków a juz najbardziej moich pobudek. i to jest żenujące. [ale zapewne przeczytałaś po łebkach, tak jak poprzednie, więc luzik] Quote
Nikki - charciara Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 [quote name='asiamm']Nie trudno nie zauważyć. Wspominacie o tym prawie w każdym poście. Nie wiem w jakim celu. Może chcecie żeby ktoś Was zaatakował z powodu innej orientacji seksualnej. Tu nikogo to nie obchodzi. Tu ważne jest tylko czy potencjalny nowy właściciel jest w stanie stworzyć psu odpowiednie warunki życia i zapewnić mu miłość. Sorry za off. nie wspominamy w każdym poście, tylko było to kwoli wyjaśnienia, bo nie każdy lubi być brany za płeć przeciwną. odpuść sobie. dopidek: poza tym nie "wspominacie" tylko Jenn wspomina a ja to nie ona i odwrotnie. żałuję, że wogóle było to tknięte i że wcześniej tego nie udało mi się stemperować, bo to akurat totalnie nie w temacie i o zerowej "istotności" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.