Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Borzoi z jajkami czy bez, fajny chłopak jest :lol:

Ambra ,tel do mnie 0. 889 509 903, może niech domek się skontaktuje ?

dzięki

Norman mieszka tymczasowo w Łomiankach, ale wkrótce może zostać połknięty, więc domku szukam pilnie !!!

  • Replies 817
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czy to suczka czy pies w oczach hodowcy to rzecz do rozmnazania.Prosze tylko strony internetowe sledzic.Duzo ludzi w Polsce odkryli nowe zrodlo szybkiego zarobku,tzn.rozmnazanie.Rozmnaza sie wszedzie ,psy trzyma sie gdzie idzie :w stodolach,komorkach ,klatkach,piwnicach,kojcach,ziemiankach,budach.Hodowcy ,no coz :angryy: Wydzialy kynologiczny to tez rozmnazacze,:angryy: raz sprzedaja z papierami,drugi raz bez papierach,na jarmarkach,parkingach,zagranice za grosze sprzedaja hodowcom bez papierow.Najwazniejsze ,ze interes sie kreci.Kto mysli wtedy o psach?
Czy to pies ,czy suczka czeka ich ten sam los!,Tragiczny los:placz:
Dlatego ,prosze dokladnie skatrolowac nowych przyszlych wlascicieli pieska!
Podpisuje sie pod tekstem Dorotey

Posted

Boziu, jaki cudny Borzoiek...
jedna z moich 'wymarzonych' ras...
Lavinia, a jak on do kotów??
Kurcze, żeby to było za rok... a ja już bym prawie miała zbudowany dom - bez chwili wahania... z jajkami czy bez (choś nie ukrywam pociąga mnie mozliwość wystawiania - szkoda, że w przeciwieństwie do kotów, psów-kastratów się nie wystawia...)
Nawet gdybym miała jeden pokój więcej w domu - też bym się zdecydowała...
Kochany Normanku - jak najlepszego domku życzę!

Posted

Z feministkami to miałem na myśli to, że jaki wpierniczasz tyle, że masz 100 kg i nikt Cię nie chce, to się wpisujesz do agresywnego skrzydła feminizmu i walczysz z wszelkim przejawem męskości. :diabloti: Np. stowarzyszenie pań kastrujących.

Sam wziąłem 5 psów z hodowli, w której właścicielka umarła. Troje z nich zostały zwycięzcami świata. Jakbym tak upraszczał sprawę, że należy kastrować wszystkie psy, które przechodzą w ręce drugiego właściciela, psów już wystawić nie mógłbym.

Uważam, że każdą sprawę należy rozpatrywać oddzielnie a nie według wydumanego według siebie schematu. Bo to doprowadza do fanatyzmu. Np. do fanatyzmu kastracyjnego.

Sam wspieram kastrowanie kundli, ale to co tu widzę, to wzbudza we mnie jedynie wielki śmiech.

Czy miłośnicy kastracji widzieli psa? Potrafią ocenić jego eksterier? Może jest na tyle ładny, że faktycznie mógłby pokazać się na wystawach. Nie każdy jeździ na pokazy psów po to, by mieć"hodowlankę". Ja sam wystawiam jednego psa, którego nigdy nie będę mnożył. A po kastracji to nie było by możliwe.

Posted

Marcin B i podobni do niego w rozumowaniu,pragne przypomniec ,ze znajdujemy sie w dziale "Psy w potrzebie"
a nie szuka sie rasowych psow za 1zl do rozmnazania.Pomyliliscie strone .Ratowanie to nie jest rowne rozmnazaniu,i zarabianiu,ratowanie nie polega na upokarzaniu zywych istot!.Ci co pragna w tym dziale zarobic i dostac za darmo psa ,powinni byc wylogowani.Czyzby dogomania "Psy w potrzebie"przeksztalcila sie w klub handlowcow-hodowcow:angryy:

Posted

XXXX52 - trujesz nieprawdopodobnie. Zabierasz głos w kwestii o której nie masz zielonego pojęcia. Dyskutować z Tobą nie będę - bo nie posiadasz nawet minimum informacji na temat problematyki hodowlanej.
:mad:

Sama hoduję psy i wiem, jak czasem trudno sprzedać szczenięta - z rodowodem, po championach, zaszczepione, odchuchane, zsocjalizowane. A że trafiają się makabryczne pseudohodowle to prawda. Ale nie należy wszyskich hodowców ładować do jednego wora.
:p

MarcinB bardzo mądrze ujął istotę sprawy.:multi:

Posted

I jeszcze jedno, XXXL:

Marcin jest kolegą mojej przyjaciółki. Nie chwali się tu - ale on URATOWAŁ psy o których wspomniał. Przywiózł je zza granicy w POTWORNYM stanie, wydał kupę forsy na daleką podróż, na leczenie - i nie ma z tego ani grosza.
Tylko satysfakcję.
Historię jego psów śledziło charcie forum. Możecie tam zajrzeć i poczytać.

Posted

Dodam, że Wasza konstrukcja logiczna o pozyskiwaniu psów rasowych do hodowli za 1 PLN też pada, bo jestem przykładem tego, że poza trzema uratowanymi psami, które jeżdżą na wystawy, kupiłem sobie czwartego za jakieś 6 tysięcy PLN. Kocham je równo i nie wykastruję tylko dlatego, że im się w życiu "łapa podwinęła". Bawcie się w schematy a daleko zajdziecie. :shake:

Posted

Dla porządku: pieniądze na podróż wyasygnowali członkowie charciego forum i kilka osób prywatnych. Ja z rodziną płacimy za leczenie, utrzymanie, wystawianie. Z tego, co wiem, charciarze są zadowoleni z tego, że mogą te psy oglądać na wystawach i nikomu do glowy nie przyszło, żeby je kastrować po przywiezieniu ich do Polski.

Posted

[quote name='Mraulina']Sama hoduję psy i wiem, jak czasem trudno sprzedać szczenięta - z rodowodem, po championach, zaszczepione, odchuchane, zsocjalizowane. A że trafiają się makabryczne pseudohodowle to prawda. Ale nie należy wszyskich hodowców ładować do jednego wora.
Nie tylko w psach są takie problemy - najgorzej jak sie jest faktycznie miłośnikiem i hoduje się rasę mało 'rozpoznawalną' tudzież 'chodliwą' (ja akurat hoduję koty Somalijskie - i jak na razie nie mogę powiedzieć, żebym miała problem z nadmiernym 'popytem' - ale może to dlatego, że strasznie wybrzydzam jeżeli chodzi o domy do których idą moje kociaki... w efekcie mam dwa półroczne kocurki ciągle jeszcze w domu :roll: ).
Dla mnie rasowość zwierzęcia znaczy tyle, że wiem czego się spodziewać eksterierowo i charakterologicznie - a jego pochodzenie z hodowli, dobrej hodowli oznacza, że jest własnie zaszczepione, odchuchane, zsocjalizowane...
A co do szukania rasowego za złotówkę - to też jest sposób na spełnianie marzeń, a przy okazji mozna pomóc zwierzowi w potrzebie...

Posted

A wracając do tematu, chcę zapytać czy Norman ma już dom?
Zawsze marzyłam o borzoju. Mam już co prawda sunię po przejściach adoptowaną.Ale mam również dom z dużym ogrodem gdzie chart miałby sporo ruchu. Nie jestem pewna czy Maggie by go zaakceptowała ale to taka spokojna dama. Nie myślę o hodowli wiec jego rodowód jest zupełnie obojętny, podobnie jak jego genitalia.

Posted

xxx52- dziewczyno, nie obrażaj tych ludzi - nauczmy sie szanować zdanie innych, szczególnie gdy poparte jest solidna wiedzą i doświadczeniami. Nie rozumiem tego - jesli ktos ma odmienne zdanie niż ja, należy go "wykastrować" przynajmniej werbalnie, jesli rozumiesz przenośnię....

Dorothy ma w jakimś punkcie rację i Marcin ma rację i Mraulina i Gacusiowa, i każde z nich, zgodnie ze swym sumieniem i zasadami i czym tam jeszcze pomaga zwierzętom. I o to chodzi. I Ty i ja też, bez sensu jest więc zacietrzewianie się.

Posted

Bogarka - Norman jest u mnie od tygodnia

Androlka - nie mamy jeszcze dla Normana domku zaklepanego na 100%

Ambra - muszę z Tobą porozmawiać, podaj mi proszę swój nr tel na pw. Pilne !!!

Posted

xxxx52 napisał(a):
nie wiedzialam ,ze w dziale Psy w potrzebie jest tylu hodowcow:crazyeye:
"uderz w stol,a nozyce sie otworza"



sorki ale ja tez jestem hodowca z 12 letnim stazem i championami:cool3: i mimo to mam 2 psy adoptowane i 2 koty przybłedy.
Czy to ze jestem hodowca mnie wyklucza z pomagania psom na dogomanii

Posted

Jestem w szoku!
Wkładacie wszystkich di jednego worka, a psy rasowe to tylko snobizm..?
Bzdury na kułach. FANTYZM!
To, że istnieją pseudo-hodowcy, to oznacza, że trzeba by wszystkie hodowle zlikwidować?
Toż to wylewanie dziecka z kąpielą.
NIE JESTEM HODOWCĄ.
Wybierając psa konkretnej rasy patrzyłam najpierw na cechy charakteru danej rasy. I znam wielu ludzi, którzy właśnie w ten sposób postępują.
Znam tez wielu hodowców, którzy ciężko pracują by następne pokolenia ich ulubionej rasy były w przyszłości nie tylko piękne, ale i zdrowsze, silniejsze odporniejsze....

To, że istnieją wykolejeńcy-zarabiacze-rozmnażacze, nie upoważnia nikogo do stwierdzenia, że wszyscy hodowcy są diabła warci.

A jeśli chodzi o zalogowanych tu charciarzy, są to ludzie całym sercem oddani psom i ich dobru.
Są zakochani nie tylko w ich wyglądzie, historii, ale i (a może przede wszystkim) w ich charakterze.
Cenię ich za ogrom posiadanej wiedzy i wielką odpowiedzialność w swojej działalności.

Posted

A swoja droga to psisko wspaniałe,
Zawsze chciałam miec psa ktory towarzyszył by mi w konnych wypadach w teren.
Mam nadzieje ze znajdzie odpowiednich ludzi na reszte zycia

Posted

Marcin, a z drugiej strony, to mógłbyś chociaż sprawdzić jak Pidzej wygląda - bo do 100 kilogramowej feministki to jej jest bardzo daleko !!!!!

bo doniósł mi mały donosiciel, że Pidzej to super laska jest i drobinka malutka. I nie wiem, czy już zdążyłam jej podziękować za ogłoszenia, bo jeśli nie, to czynię to teraz - dziękuję bardzo !!!

Posted

lavinia napisał(a):
Marcin, a z drugiej strony, to mógłbyś chociaż sprawdzić jak Pidzej wygląda - bo do 100 kilogramowej feministki to jej jest bardzo daleko !!!!!

bo doniósł mi mały donosiciel, że Pidzej to super laska jest i drobinka malutka. I nie wiem, czy już zdążyłam jej podziękować za ogłoszenia, bo jeśli nie, to czynię to teraz - dziękuję bardzo !!!


lavia trzymaj sie mocno a napewno super domek sie znajdzie..
Usciskaj wszystkie mordki ode mnie

Posted

bo doniósł mi mały donosiciel, że Pidzej to super laska jest i drobinka malutka. I nie wiem, czy już zdążyłam jej podziękować za ogłoszenia, bo jeśli nie, to czynię to teraz - dziękuję bardzo !!!


donosiciel chyba pomylił osoby :crazyeye: do 100 mi jeszcze brakuje ale już nie dużo:eviltong:
dziekowalas juz ;) ale widzę że ogłoszenia w tym wypadku mało potrzebne, bo domki na dniach się beda w kolejce ustawiać.

Posted

xxxx52 napisał(a):
nie wiedzialam ,ze w dziale Psy w potrzebie jest tylu hodowcow:crazyeye:
"uderz w stol,a nozyce sie otworza"

widzisz, bo są hodowcy i 'hodowcy'
są tacy, których celem jest zrobienie czegoś dobrego dla rasy, wzbogacanie i ulepszanie jej, uczenie się czegoś nowego i generalnie rozwój oraz dbanie o swoje zwierzaki, utrzymywanie ich w najlepszej kondycji fizycznej i psychicznej...
są tacy, którzy rozumieją rozwój jako odpowiednio szybkie 'zmienianie' ras na bardziej w danym okresie modne i nie bardzo interesuje ich cokolwiek innego - odpowiednie karmienie ciężarnej czy karmiącej suki/kotki, opieka i socjalizacja małych... jak już potrafią same jeść to idą do ludzi, nieważne co potem...

a poza tym - w czym hodowca/posiadacz zwierzaka rasowego jest gorszy od osoby mającej zwierzę nierasowe? bo mam wrażenie, że próbujesz wprowadzić tu taki podział...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...