MarcinB Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 pidzej napisał(a):Ale piękny. Będzie wykastrowany? ogłaszać go w necie? Pidzej - dlaczego jajka psa interesują Cię bardziej od reszty psa? Czyżbyś był/a 100-kilogramową feministką? :lol: Quote
Dorothy Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 bardzo smieszne. a od kiedy to feministki skupiaja swoje zainteresowanie na jajkach? zapewniam Cie ze nie, masz marne pojecie o feministkach:cool3: jak sama nazwa wskazuje one skupiaja swoje zainteresowanie na kobietach, nie na facetach ani ich jajkach Kobiety to o wiele ciekawszy temat.:evil_lol: a psa wykastrowac trzeba zeby nie poszedl do rozmnazaczy! Quote
xxxx52 Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 MarcinB-czemu, mezczyzni slyszac slowo "kastracja"zawsze utozsamiaja sie ze swoimi osobami;) To przeciez nie o was chodzi ,a chodzi o dobro psow:evil_lol: Podobne retoryczne pytanie uslyszalam z ust wet,szefow schronisk,urzednikow rady miast itd.Ach ci mezczyzni:shake: Quote
lavinia Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 no, miło mi bardzo, że jajka Normana cieszą się tak dużym zainteresowaniem.... a reszta Normana szuka domu..... Quote
Dorothy Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 hihi faceci na slowo kastracja natychmiast wpadaja w panike na mysl jakby to bylo utracic swoj bezcenny najwiekszy skarb:evil_lol: skoro Norman jest na charcim forum to mysle ze szybko znajdzie dom Quote
Mraulina Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Hodowle borzojów - wg Miutki: http://klubcharta.republika.pl/ Quote
Mraulina Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Dorothy napisała; a psa wykastrowac trzeba zeby nie poszedl do rozmnazaczy! Jezus Maria!!! Nie!!!! :mad: Kastrujcie sobie kundelki - to jest pies rodowodowy, powinien najpierw zostać obejrzany przez kynologa - i ewentualnie na wystawy!!!! Co wy tak się rwiecie do kastracji!? A rozmnażacze borzojów nie mnożą - bo są nie opłacalne (bardzo mało jest na nie chętnych). Oni hodują rasy małe - przede wszystkim yorki i pinczery miniaturowe. Te rasy są poszukiwane - i mało jedzą. Borzoj to rasa dla konesera. Quote
lavinia Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 zgadzam się z powyższym rozumiem, że Dorothy pisze o kastracji ze względu na dobro psa, no ale przeciez o to chodzi, zeby mały poszedł do sprawdzonego, doskonałego domu i ja tu po to jestem, by mu taki dom znależć. i zgadzam się równiez z tym, że Borzoi to rasa dla wyjątkowych i rozmnażaczom "nie opłaca się" tych psów mnozyć kastrować trzeba, psy ras najbardziej popularnych, małych, "chodliwych", ale też nie wszystkie. Quote
Dorothy Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Ty chyba nigdy nie widzialas dzikiej hodowli. A ja owszem. Na przyklad hodowle bobtaili. Dzika! Hodowle Owczarkow niemieckich. Dogow. Mastifów. Mam wymieniac dalej??? :angryy: uwazam ze jak ktos chce psa na wystawy to niech zainwestuje i sobie kupi. Borzoj to nie jest ginaca rasa. Quote
Dorothy Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 nie moja broszka ale ja moja sunie bobtailice wyciagnelam z jhodowli. SUnia ma tatuaz. A nie macie pojecia, w jakich koszmarnych warunkach zyla. Wiec jestem przeczulona. Choc fakt, Norman nie bedzie rodzil co cieczke.:p Quote
lavinia Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 Dorothy, to nie o to chodzi, bo ja też widziałam mnóstwo okropnych miejsc, hodowli i pseudohodowli. W tym przypadku chodzi o to, że jeśli ewentualny przyszły właściciel chciałby Normana wystawiać, to czemu nie - nie zrozum mnie żle - ja absolutnie nie mówię o tym, że Norman miałby być psem hodowlanym, ale znam duzo osób, które mają psa rasowego i chętnie go amatorsko wystawiają, i to jest zawsze duża frajda dla właściciela i psa. I niekoniecznie musi to być pies kupiony - kilka naszych buldożków pokazuje sie na wystawach, a są to buldożki po przejściach i "z odzysku" Problemem jest masowe rozmnażanie psów ras popularnych, przez ludzi, których interesują tylko pieniądze za kolejny miot. A jeszcze innym problemem sa hodowle, oficjalnie zgłoszone w Związku Kynologicznym i działające legalnie, w których warunki są niedopuszczalne i tragiczne. Ale to jest temat - rzeka i żeby coś zmienić, trzeba zmienić prawo. A Borzoi nie jest rasą na wymarciu, ale pokaż mi proszę kogoś, kto kupi dziecku Borzoja pod choinkę, albo jako prezent komunijny. Takie dziecko dostanie yorka, pekińczyka, maltańczyka, może labradora, oczywiście z "pseudohodowli'. O to mi chodzi. Quote
Mraulina Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Jeżeli są tatuaże - to hodowla nie jest dzika. To hodowla ZK. A regulaminy hodowlane ZK, choć rygorystyczne, są na ogół - niestety - martwą literą. Bobtaile kiepsko się sprzedają - kolega to hoduje. Ale bobtail jest o połowę mniejszy niż borzoj (pies Miutki ma 97 w kłębie i waży 48 kg, a Miutka mówi, że na wystawach to ona taki... średnich rozmiarów). Jestem kynologiem i psi "rynek" jest mi doskonale znany. A marnowanie rodowodowego psa, który mógłby wnieść coś ciekawego do puli genetycznej to horror. Uwagi Lavinii są bardzo celne. Quote
Mraulina Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 A propos: wspomniana Miutka ma 3 borzoje z oodzysku, których nikt nie chciał. Quote
Dorothy Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 nie dyskutuje nie moj borzoj fajny pies tylko kto daje 100% pewnosci gdzie on trafi? niejeden ladny pies trafil do stoprocentuczciwegoczlowieka:p to ze bobtaile sa mniejsze to niby argument na co? zreszta moj Bert wazy 45 kg wiele mniejszy nie jest:evil_lol: chyba glownie nie podoba mi sie jakis taki nurt kastrujmy ale tylko te a tamte nie, bo sa lepsiejsze i gorsiejsze, i wedlug widzimisie bedziemy kastrowac albo tez nie. Biedny labek czy maltanczyk pozbawiony jajek bo tak wypdalo urodzil sie pod zla gwiazda, czytaj rasa. to sie nawet ze statystyka nie zgadza amatorskie wystawianie to nie to samo co wnoszenie genow do puli, ze zauwaze.W umowach adopcji zazwyczaj jest ze nie bede rozmnazac itd. To tu chyba przydaloby sie inna umowe- bede rozmnazac jak znawcy uznaja ze warto, czy cos w tym rodzaju....:cool3: generalnie ja jestem taka zadziorna bo jest tyle bezpanskch psow ze mimo iz sama mam psy rasowe nie rozmnazam ich,bo po co powiekszac ogrom psiej biedy i mnozyc te nieszczesne swtorzenia w setki tysiecy bo ladne??Bo te z paierkiem ladniejsze jakies lepsiejsze madrzejsze bo nasze? A co to ma za znaczenie ze ladne nieladne? Zlikwidujmy najpierw problem ze 95% psow na swiecie jest bezpanskich. Nierealne? wiem. Wiec moja cegielka jest taka, ze nie rozmnazam wcale. Nie nadaje sie na hodowce w zwiazku z tym. przepraszam za off. Norman do domu!!! Quote
pidzej Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Co wy tak się rwiecie do kastracji!? ..........................:mdleje: generalnie ja jestem taka zadziorna bo jest tyle bezpanskch psow ze mimo iz sama mam psy rasowe nie rozmnazam ich,bo po co powiekszac ogrom psiej biedy i mnozyc te nieszczesne swtorzenia w setki tysiecy bo ladne??Bo te z paierkiem ladniejsze jakies lepsiejsze madrzejsze bo nasze? A co to ma za znaczenie ze ladne nieladne? Zlikwidujmy najpierw problem ze 95% psow na swiecie jest bezpanskich. Nierealne? wiem. Wiec moja cegielka jest taka, ze nie rozmnazam wcale. dokładnie... Poza tym czy psy są rozmnażane tylko w pseudohodowlach? przyjdzie koleżanka o jaki ładny piesek ja mam fajną suczkę ciekawe co z nich wyjdzie? no ok, tylko ten jeden raz. Ja jestem za sterylizacją wszystkich psów przeznaczonych do adopcji... Quote
Mraulina Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 ... amatorskie wystawianie to nie to samo co wnoszenie genow do puli, ze zauwaze.W umowach adopcji zazwyczaj jest ze nie bede rozmnazac itd. To tu chyba przydaloby sie inna umowe- bede rozmnazac jak znawcy uznaja ze warto, czy cos w tym rodzaju....:cool3: Jest coś takiego jak regulamin hodowlany ZK. Tego się nie przeskoczy. Hodowla Goniec Łukasza jest uważana za przyzwoitą hodowlę dającą psy o dobrym eksterierze. ..... Zlikwidujmy najpierw problem ze 95% psow na swiecie jest bezpanskich. ............ Skąd ta statystyka? Dlaczego rasowy - dlaczego nierasowy? Kupując psa rasowego na ogól wiemy, co kupujemy. A kupujemy psa o eksterierze i psychice, jaka nam odpowiada. Nie ma tu zagrożenia rozczarowaniem, które może skutkować pozbyciem się psa. Poza tym do niektórych, bądźmy szczerzy, przemawia szmal. Nie tak łatwo przyjdzie im pozbyć się psa, za którego daliśmy 3 tauseny. Quote
lavinia Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 dziewczyny, ja jestem jak najbardziej za, a nawet przeciw !!!! im dłuzej będziemy tu dyskutować, tym wieksze szanse na to, że Normana wypatrzy ktoś wspaniały - w końcu temat trzyma się cały czas wysoko !!! zdecydowanie wolę to, niż "hop do góry " Quote
Mraulina Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Wybacz, Lavinio, ale jako kynolog reaguję na pewne sprawy tak a nie inaczej. Mam psy rasowe, hoduję psy rasowe - ale nie jestem przez to zobojętniała na los biednych kundelków. Zresztą mój najukochańszy pies był kundelkiem. To był pies mojego życia. Quote
lavinia Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 ja to doskonale rozumiem i sama dostaję szału, gdy musimy ratować kolejną sunię czy psa z pseudohodowli. żeby nie szukać daleko - zajrzyj proszę tu; zobacz jak wygląda "suka hodowlana" wyciągnięta z piekła....... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=64626 jesli chodzi o Normana, to jest młody, piękny i ma przed sobą całe, mam nadzieję długie i szczęśliwe zycie. Jesli ktoś bedzie chciał go wystawiać, to ja chętnie na taką wystawę pójde i z przyjemnościa na malucha popatrzę:loveu: Quote
Dorothy Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='Mraulina']... Zlikwidujmy najpierw problem ze 95% psow na swiecie jest bezpanskich. ............ Skąd ta statystyka? z uczelni na ktorej sie ksztalcilam. Tak przypadkiem zapamietalam. nie chce mi sie szukac zrodla. Musze?? Dlaczego rasowy - dlaczego nierasowy? Kupując psa rasowego na ogól wiemy, co kupujemy. A kupujemy psa o eksterierze i psychice, jaka nam odpowiada. Nie ma tu zagrożenia rozczarowaniem, które może skutkować pozbyciem się psa. Poza tym do niektórych, bądźmy szczerzy, przemawia szmal. Nie tak łatwo przyjdzie im pozbyć się psa, za którego daliśmy 3 tauseny. moje zdanie jest takie - hodowla psow to nic innego jak sposob na zarabianie pieniedzy, inaczej- biznes- inaczej- kasa- inaczej- forsa szmal - kosztem istnien psich (zreszta nie tylko, bo tez konskich krowich i innych, z tym ze te psie jakos szczegolnie snobistyczne) bawienie sie w Pana Boga - stworzyciela, ktory potem handluje jak przekupa tym co powolal do zycia. Nie wmowicie mi ze hodowcy hoduja bo kochaja te setki szczeniat ktore produkuja. Oni je produkuja dla kasy. A ci co je kupuja czesto robia to ze snobizmu, bo fajnie miec taka "rase". Albo inna. Modnie. Kase widac, szmal az bije od rasowca. Wszystko to blichtr i podwojne dno, pokryte prawem przepisami instytucjami organizacjami ZH i PZHK i BLABLABLA i wystawami, championatami innymi podobnymi.. Marna czesc z tych ludzi to naprawde milosnicy, a pewnego hodowce szanuje bardzo bo przestal byc hodowca mowiac- nie moglem dlucej patrzec, jak koncza niektore moje szczenieta. Zaluje ze powolalem te istnienia do zycia." Stawiam, ze gro tych co niby kupuja rasowca bo : " Kupując psa rasowego na ogól wiemy, co kupujemy. A kupujemy psa o eksterierze i psychice, jaka nam odpowiada." wcale sie nie zastanawia nad psychika tego psa, tylko nad wlasnym ego i widzimisie, nie mowiac ze glownym powodem zakupu jest wyglad tego stworzenia, a drugim wartosc, o jaka wzrosniemy w oczach sasiadow. Takich co to kupuja rasowego psa doskonale znajac specyfike rasy to chyba mozna policzyc na palcach. Hodowla to nie zadne milowanie rasy, hodowla to zawod. wiec moze nie opowiadajmy o milosci... w biznesie milosc sie liczy tylko jak jest po drodze. jesli hodowcy zaczna robic cokolwiek dla ratowania bezpanskich psow ze schronisk, ulic, podworek, psow brzdkich i nierasowych, kundli i burkow (jak robi to Neris, uklony dla Neris) a nie tylko mnoza w nieskonczonosc psie byty, to bede ich bardzo szanowac. Norman do gory!!!! Quote
Ambra Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 hej, nie mam teraz czasu czytać całego wątku ale mam dom dla borzoja, pod Warszawą, nie wiem czy on nadal szuka... z domkiem koresponduje od dłuzszego czasu mailowo i mam kontakt telefoniczny, mam go przedtsawiać ??? czy juz sie ktoś zainteresował? czy jest jakas opłata za niego? Quote
iwop Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 niestety musze sie zgodzic z Dorothy. Nie wszyscy hodowcy to miłośnicy zwierząt. dla bardzo wielu to TYLKO KASA. Wiem to z autopsji. Wprawdzie dotyczy to kota ale przeciez hodowlami rządzą takie same prawa. Mój rasowy kot (rodowód) był trzymany przez 5 lat w klatce dla królików bo słuzył tylko do krycia. właścicielka hodowli chciała sie go w koncu pozbyc bo ta rasa przestała sie opłacać. Nie dopisujmy więc az tak wielkiej ideologii do hodowców... Przykładów mogłabym przytoczyc więcej ale to nie miejsce... Zgadzam się w 100 % z Dorothy. Quote
xxxx52 Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 mam nadzieje ,ze pies bedzie wykastrowany i nie pojdzie do hodowcy.Ktory hodowca kupi psa kastrowanego? Pojdzie do milosnika tej rasy!mam nadzieje,ze nie trafi tak jak trafiaja do hodowli,a pozniej gdzie te szczeniaki wyjezdzaja:-( do Angli i Irlandi (statystycznie zabito po wyscigach w przeciagu 4 lat 10 ooo chartow.moze sa i polskie w tych liczbach,moze trafija do poludniowych krajow,(gdzie po polowaniach wieszaja na drzewach,lub siedza bez picia na dachach przy tem 35 stopni)moze jada do krajow arabskich gdzie gina zawsze po polowaniu w okropny sposob. Te psy powinny dostac sie tylko do kompetentnych osob. Quote
Dorothy Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 No wlasnie, to skojarzenie mi umknelo, a jest trafne :-) wykastrowany pies pojdzie do PRAWDZIWEGO milosnika rasy. i nie opowiadajcie mi juz o genach bo jestem biologiem ;) Ambra a czy oni wezma borzoja bez jajek?;) Quote
Ambra Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 brak jajeczek napewno im nie bedzie przeszkadzac, jest to młode (ona 36lat ;)małżenstwo,napisze wiecej jak mi sie uda do niech dodzwonic! a gdzie jest pies? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.